Po przerwie związanej z meczami eliminacyjnymi do Euro 2020 wraca dziś najbardziej polska z zagranicznych lig europejskich, czyli Serie A! Na sobotę zaplanowane zostały trzy spotkania. Jedno z nich: Fiorentina vs Juventus trafiło na naszą taśmę na weekend, pozostałe dwa: Napoli vs Sampdoria i Inter vs Udinese, padają moim łupem. W związku z tym przeanalizowałem oba te spotkania i poszukałem wartych obstawienia typów. Miłej lektury!

1000 PLN od depozytu + 120 PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Kod promocyjny: 1140PLN

oferta na zakłady bez podatku w fortunie

Skuteczność typów na Serie A w tym sezonie:  2/2

Profit/strata w typach na Serie A w tym sezonie: + 164 PLN

Napoli vs Sampdoria

Pierwszym opisywanym dziś przeze mnie spotkaniem będzie potyczka głodnego sukcesu wicemistrza Italii, Napoli z grającą w ubiegłym sezonie w kratkę Sampdorią. W poprzedniej kampanii ligowej obie drużyny wyszły ze sobą na remis: w rundzie jesiennej (również w 3. kolejce, mały zbieg okoliczności) Sampdoria ograła Napoli 3-0, na wiosnę Neapolitańczycy zrewanżowali się rywalom tym samym i odnieśli równie okazałe zwycięstwo z identycznym rezultatem. Początek sezonu dla gospodarzy jest bardzo niestabilny, co pokazały zarówno wyniki, jak i przebieg obu ich dotychczasowych ligowych meczów, kibice będą więc od nich oczekiwać większego spokoju i poprawy gry defensywnej. Sampdoria notuje póki co bardzo słabe rezultaty i wyjazdowy mecz w Neapolu stanowić będzie dla niej ciężką przeprawę.

Jak już wspomniałem początek sezonu ekipy ze Stadio San Paolo charakteryzuje niestabilność. Inaczej nie można bowiem nazwać dwóch strzelanin w poprzednich kolejkach: wyjazdowego zwycięstwa 4-3 z Fiorentiną i porażki 3-4 z Juve, w dodatku poniesionej po bramce samobójczej w doliczonym czasie gry. Gra defensywna podopiecznych Carlo Ancelottiego jest zatem wyraźnie do poprawy. Jeśli chodzi o atak, siedem strzelonych goli to dobra liczba, jednak kontuzjowany Milik i nieograny jeszcze, wchodzący z ławki Hirving Lozano ujmują jego pełnemu potencjałowi. Do problemów związanych z dyspozycją sportową dochodzi także przeciągający się w czasie remont Stadio San Paolo, który powoduje ogromny chaos w klubie i utrudnia możliwości trenowania oraz rozgrywania meczów. Pomimo to klub zmuszony jest grać dziś na tym obiekcie pomimo jego niewykończonej infrastruktury.

Drużyna z Genui cały zeszły sezon grała w kratkę. Jej ostateczna pozycja w tabeli (9. miejsce) była i tak najlepszym od poprzednich trzech sezonów, jednak miała ona pewne przebłyski, które wskazywałyby na to, że powinna mierzyć wyżej. Niestety bardzo słaba końcówka sezonu (pięć porażek w ostatnich dziewięciu meczach) położyła się cieniem na ostatecznej pozycji w tabeli i do pucharów brakło Sampdorii jedenastu punktów. Ten sezon również będzie dla tej ekipy trudny, bowiem utraciła dwóch podstawowych zawodników: Joachima Andersena (do Lyonu) i Dennisa Praeta (do Leicester City). W dodatku do Milanu przeniósł się trener Marco Giampaolo a jego miejsce zajął Eusebio Di Francesco. Ta zmiana i nieuzupełnione braki poskutkowały fatalnym startem sezonu. W pierwszej kolejce Sampdoria przegrała u siebie 0-3 z Lazio, tydzień później zaś została na wyjeździe rozgromiona 1-4 przez Sassuolo a jedyną bramkę zdobył z rzutu karnego weteran Fabio Quagliarella.

Trudno dziś będzie spodziewać się przełamania zespołu z Genui, gospodarze jednak również mają sporo problemów. Mimo że Napoli ma bardzo duży potencjał ofensywny, widać jest jego braki w obronie. Te wszak ma również ekipa Eusebio Di Francesco dlatego spodziewam się, że dziś na Stadio San Paolo może paść dużo bramek. Obie ekipy są bardzo nastawione na ofensywę jednak realnie swoją wartość póki co udowodniła tylko ta z Neapolu. Faworytem jest dziś zatem drużyna gospodarzy, nie skreślałbym jednak Sampdorii tak łatwo, ponieważ po pierwsze mieli w zeszłym sezonie przebłyski a po drugie nie wiadomo czego spodziewać się po ekipie miejscowych.

Statystyki

  • Napoli w dwóch pierwszych kolejkach sezonu wygrało 4-3 z Fiorentiną i w takim samym stosunku poniosło porażkę z Juventusem
  • Sampdoria przegrała oba spotkania tracąc siedem goli a strzelając jednego
  • Neapolitańczycy zwyciężyli pięć z sześciu ostatnich spotkań obu drużyn
  • W pięciu spotkaniach trzech ostatnich sezonów ligowych w meczach pomiędzy Napoli a Sampdorią padał wynik kryjący linijkę over 2,5
  • W zeszłym sezonie Sampdoria straciła na ligowych wyjazdach 35 goli a strzeliła 32 (średnio 3,52 gola na mecz)
  • Bilans bramkowy podopiecznych Carlo Ancelottiego w domowych meczach w Serie A na swoim boisku wynosi 41:16 (średnio 3 gole na mecz)

Co typuję?

Tak jak wspominałem: lczę na to, że padnie w tym meczu dużo goli. Takie przewidywania sugerują zarówno liczby, jak i styl gry prezentowany przez oba zespoły. Nie pójdę w stronę zwycięstwa Napoli, ponieważ kurs jest moim zdaniem stanowczo za niski. Nieco wyższy upatrzyłem jednak na over 2,5 gola i taki też zakład zaproponuję. Sądzę, że znając obie ekipy bramek możemy się spodziewać jeszcze większej liczby bramek niż trzy, jednak w tym meczu zagram bardziej zachowawczo.

Typ: powyżej 2,5 gola w meczu

Kurs: 1,45

Baner - skubiemy bukmachera

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Inter vs Udinese

Drugie analizowane dziś przeze mnie wydarzenie to mecz Inter vs Udinese. Gospodarze póki co grają zgodnie z oczekiwaniami kibiców a forma Udinese pomimo jednej porażki również wygląda całkiem nieźle. W poprzednim sezonie w meczach obu tych zespołów padła tylko jedna bramka. Na jesieni Inter wygrał u siebie 1-0 a wiosną padł bezbramkowy remis. Drużyna Antonio Conte wydaje się być w gazie, więc podejdzie o tego spotkania w roli faworyta, Udinese gra w tym sezonie pierwsze spotkanie poza domem, zadanie wydaje się mieć trudne, bo rywal jest niebylejaki.

Inter, jak większość klubów z czołówki Serie A przeszedł latem sporą rewolucję. Na fotelu trenera Luciano Spalettiego zastąpił Antonio Conte i z miejsca wprowadził nowe porządki. Z klubem pożegnali się krnąbrni Mauro Icardi i Radja Nainggolan a ich miejsce zajęli wykupiony z Manchesteru United za 65 mln Euro Romelu Lukaku i wypożyczeni z Cagliari Stefano Sensi oraz z Sassuolo Nicolò Barella. Do tego Inter sprowadził jeszcze za darmo Diego Godína, który ma stanowić dopełnienie tercetu obronnego z Milanem Škriniarem i Stefanem de Vrijem. Neazzuri grają póki co na miarę oczekiwań swoich fanów. Wygrali dwa pierwsze mecze: u siebie z Lecce 4-0 i na wyjedzie z Cagliari 2-1 a trener Conte nie zdążył jeszcze na dobre skorzystać z usług Godína, który dopiero wraca do gry po urazie. Inter wygląda zatem bardzo dobrze i może stać się realnym zagrożeniem dla Starej Damy w walce o Scudetto.

Udinese to natomiast od kilku sezonów typowy ligowy średniak, któremu zdarzają się wzloty i upadki. W rundzie wiosennej zeszłego sezonu na ławce trenerskiej zasiadł (po raz drugi z resztą w tym klubie, pierwsze podejdzie miał sezon wcześniej) znany z występów w Juventusie Chorwat Igor Tudor i tym razem nie wygląda na to, aby miał szybko opuścić drużynę z Udine. W przypadku tej ekipy nie było żadnej rewolucji, nie ubył żaden jej kluczowy gracz, z realnych wzmocnień sprowadzeni zostali pomocnik Mato Jajalo i napastnik Ilija Nestorovski, obaj z grającego w Serie B Palermo. Goście wygrali spotkanie w pierwszej kolejce z Milanem 1-0, nie pozwalając mu dodatkowo oddać celnego strzału. Tydzień później pomimo optycznej i matematycznej przewagi ulegli zespołowi z Parmy 1-3, przy okazji zwyciężyli jeszcze z występującym w Serie B Pordenone. Wszystkie mecze rozgrywane były jednak na Dacia Atena, więc pierwszy wyjazd w tym sezonie, w dodatku na Stadio Giuseppe Meazza może być dla podopiecznych Tudora trudnym zadaniem.

Wyraźnym faworytem tego meczu będzie Inter. Nerazzuri są wzmocnieni, grają dobrą piłkę i są głodni sukcesu. Wszyscy w tym klubie wiedzą, że presja na wynik jest duża, bo ostatnie ligowe podium Inter zanotował w sezonie 2010/2011. Aby zbliżyć się do tego wyniku piłkarze Antonio Conte muszą ogrywać takich rywali jak Udinese. Nie stawiałbym jednak krzyżyka na gościach. W ich klubie panuje względna harmonia, której brakuje wielu ekipom w tej lidze, a pierwsze dwie kolejki pokazały, że nie należy ich lekceważyć.

Statystyki

  • Inter wygrał oba pierwsze spotkania ligowe z Lecce i Cagliari
  • Udinese zanotowało zwycięstwo 1-0 z Milanem i porażkę 1-3 z Parmą
  • Na przestrzeni trzech ostatnich sezonów w meczach pomiędzy tymi dwoma zespołami trzy razy wygrał Inter, raz Udinese a raz był remis.
  • W ostatnich sześciu meczach tych drużyn trzy razy padł wynik BTTS
  • Mediolańczycy w zeszłym sezonie u siebie strzelili 27 bramek tracąc 10
  • Wyjazdowy bilans bramkowy Udinese z sezonu 2018/2019 wynosi 17:31

Co typuję?

Tym razem zagram nieco odważniej i zaproponuję typ BTTS. Dlaczego? Inter gra teraz trzema obrońcami, jednym z nich jest wracający po kontuzji, nieograny z resztą stoperów Diego Godín. W dodatku w ostatniej kolejce jedną bramkę strzeliło Interowi słabiutkie Cagliari. Udinese strzelało bramki w obu poprzednich spotkaniach ligowych i uważam, że mimo iż w zeszłym sezonie ani razu nie zdołali pokonać bramkarza Interu teraz warto będzie zaryzykować i zagrać taki typ u bukmachera. O bramkę dla gospodarzy jestem zaś spokojny.

Typ: obie drużyny strzelą bramkę

Kurs: 1,95

kupon double

 Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!