Czwartek to kolejny dzień z udziałem europejskich pucharów. Tym razem czeka nas granie w Lidze Europy. Jak wszyscy dobrze wiemy w tych rozgrywkach jest mnóstwo niespodzianek. Wybrałem dwa spotkania, w których mam ogromną nadzieję, że unikniemy „klapy”. Zapraszam zatem do poniższej analizy i życzę przyjemnej lektury.

Nie masz konta w Betclic? Przejdź do rejestracji i weź udział w promocji!

Zakład bez ryzyka do 510 złotych!
Kod promocyjny: 510PLN

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

CSKA Moskwa – Espanyol

Pierwszym analizowanym przeze mnie spotkaniem będzie mecz w grupie H, który odbędzie się o godzinie 18:55. Rosyjski zespół na inauguracje dostał porządne lanie w Bułgarii, bowiem Ludogorets rozbił ich aż ( 5:1 ) nie pozostawiając żadnych złudzeń rywalom. CSKA prowadziło do przerwy, ale po zmianie stron bułgarski klub wykazał się ogromną skutecznością, której brakowało gościom. Espanyol powrócił do europejskich pucharów po kilkunastoletniej przerwie. Ostatni raz zespół z Barcelony grał jeszcze w Pucharze UEFA, było to w sezonie 2006/2007 gdzie zaszedł…aż do finału, przegrywając dopiero po serii rzutów karnych z innym hiszpańskim zespołem czyli Sevilla. Widać, że ta przerwa nie wyszła im na dobre, bo w pierwszej kolejce zaledwie zremisowali na własnym stadionie z węgierskim Ferencvaros.

Gospodarze dzisiejszego spotkania, miejsce w fazie grupowej Ligi Europy mieli już zaklepane. CSKA po jedenastu kolejkach jest obecnie liderem rozgrywek w rosyjskiej Premier Lidze. Bilans bramkowy ( 18:8 ) stawia ich w czołówce ligi pod tym względem. W weekend wygrali wyjazdowe spotkanie z Uralem ( 0:3 ), zwycięstwo mogło być okazalsze ale Fedor Chalov w drugiej połowie meczu nie wykorzystał rzutu karnego. Pomimo tego warto zwrócić na niego uwagę, ponieważ w zeszłym sezonie został królem strzelców ligi, a w tym ma na swoim koncie już cztery trafienia i dwie asysty. Letnie okienko transferowe w wykonaniu CSKA było bardzo spokojne, najważniejszym wzmocnieniem było wykupienie na stałe Nikoli Vlasica wypożyczonego z Evertonu. Za transfer definitywny rosyjski klub zapłacił anglikom 15 milionów euro. Trener Victor Goncharenko nie będzie mógł skorzystać z usług piłkarzy obecnie kontuzjowanych, są to m.in. Victor Vasin, Kiril Nababkin i Georgi Schennikov. Cała trójka to gracze bloku obronnego. W dzisiejszym meczu na boisku jeszcze nie zobaczymy Alana Dzagoeva wracającego po urazie więzadła krzyżowego.

Goście by zagrać w fazie grupowej Ligi Europy musieli przejść aż trzy rundy eliminacyjne. Na swojej drodze pokonali kolejno: Stjarnan, Luzern i Zorie Ługańsk. Espanyol w La Liga zajmuje dopiero osiemnaste miejsce. W siedmiu spotkaniach odnieśli tylko jedno zwycięstwo, dwa razy zremisowali i aż czterokrotnie schodzili pokonani. Trener David Gallego na pewno nie spodziewał się takiego początku sezonu w wykonaniu jego drużyny. Ich bilans bramkowy ( 4:12 ) można opisać bardzo krótko a jednocześnie szczegółowo, mało strzelają dużo tracą. Latem dokonali kilku zmian w kadrze. Zespół opuścili m.in. Borja Iglesias i Mario Hermoso, którzy zostali sprzedani za łączną kwotę ponad milionów euro. W ich miejsce sprowadzono za transfery gotówkowe Fernando Calero i Matiasa Vargasa a wypożyczony został Jonathan Calleri. Espanyol w dzisiejszym pojedynku będzie musiał sobie radzić bez kontuzjowanych zawodników do, których aktualnie należą: Sebastian Corchia, Ander Iturraspe i Facundo Ferreyra.

Statystyki

  • CSKA jest niepokonany u siebie meczu od 13.04.19 r.
  • Espanyol nie przegrał meczu na wyjeździe od derbowego spotkania z Barceloną 30.03.19 r.
  • Ostatnie cztery spotkania CSKA kończyły się wynikiem , w którym padały minimum trzy bramki.
  • Espanyol nie odniósł zwycięstwa od czterech meczów.
  • Nigdy wcześniej obie drużyny nie grały przeciwko sobie.

Co obstawiać?

CSKA jest naprawdę w bardzo dobrej formie. W Ludogortsu przegrali wysoko po wymianie ciosów, stwarzali sobie sporo sytuacji ale zabrakło im skuteczności. Espanyol w tym czasie zdołał jedynie zremisować na własnym stadionie z Ferencvaros. Bez zbędnego…przedłużania, stawiam w tym meczu na zwycięstwo gospodarzy, którzy na własnym obiekcie rzadko kiedy tracą punkty.

TYP: 1

Kurs: 2.05

Baner - skubiemy bukmachera

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Feyenoord – FC Porto

Drugim spotkaniem, któremu przyjrzę się bliżej to mecz grupy G. Pierwszy gwizdek tego spotkania jest zaplanowany o godzinie 18:55. W pierwszej kolejce zawodnicy z Rotterdamu przegrali na wyjeździe z Glasgow Rangers ( 1:0 ) a Porto wygrało przed własną publicznością z Young Boys ( 2:1 ). Jest to bardzo ciekawa i wymagająca grupa jak na standardy Ligi Europy. Jak zatem zakończy się dzisiejszy pojedynek ?

Holenderski zespół by znaleźć się w fazie grupowej Ligi Europy, musieli przejść dwie rundy kwalifikacyjne. Najpierw rozprawili się z Dinamo Tbilisi a potem z Hapoelem Beer Sheva. W Eredivisie po ośmiu kolejkach zajmują obecnie szóstą pozycję, przegrywając dotychczas jedno spotkanie. W tym czasie zdołali strzelić piętnaście bramek, tracąc jednocześnie trzynaście. Latem w klubie z Rotterdamu doszło do kilku zmian kadrowych. Zespół opuścili Tony Vilhena i Jeremiah St. Juste a karierę zakończył Robin van Persie. Do klubu sprowadzono za to Leroya Fera, Luciano Narsingha i Ricka Karsdorpa. Ten ostatni wrócił na De Kuip w ramach wypożyczenia, po nieudanej przygodzie w AS Romie. Kluczowa jest również zmiana szkoleniowca. Z klubem pożegnał się Giovanni van Bronckhorst a jego miejsce zajął Jaap Stam, który wcześniej był odpowiedzialny za wyniki Zwolle. W dzisiejszym meczu nie wystąpią kontuzjowani Nicolai Jorgensen, Sven van Beek i Orkun Kokcu.

FC Porto trochę niespodziewanie znalazło się w Lidze Europy, bowiem odpadli oni z Krasnodarem…grając w kwalifikacjach do Champions League. Na ligowym podwórku radzą sobie bardzo dobrze, do czego zdążyli już przyzwyczaić. Osiemnaście punktów w siedmiu spotkaniach, na co złożyło się sześć zwycięstw i jedna porażka na inaugurację ligi z Gil Vicente. W tym czasie zdążyli wbić rywalom szesnaście bramek, tracąc jednocześnie cztery. Porto gra bardzo odpowiedzialnie w obronie co nie oznacza , że nie można im strzelić bramki. Co ciekawe wszystkie cztery bramki stracili grając w delegacjach. W letnim okienku transferowym doszło do kilku bardzo istotnych zmian w kadrze Smoków. Klub sprzedał Edera Militao, Felipe oraz Olivera Torresa, za których otrzymał łącznie ponad 80 milionów euro. Po wygaśnięciu kontraktu z zespołem pożegnali się jeszcze Hector Herrera i Yacine Brahimi. Kadrę FC Porto wzmocnili za to Shoya Nakajima, Mateus Uribe, Ze Luis i powracający do klubu Ivan Marcano. Problem zdrowotny Ikera Casillasa zmusił działaczy portugalskiej drużyny do sprowadzenia nowego bramkarza, którym został Agustin Marchesin. Trener Sergio Conceicao najchętniej gra ustawieniem 1-4-4-2, gdzie duet napastników tworzą, wcześniej wspomniany Ze Luis oraz Moussa Marega. Pierwszy ma już sześć trafień w lidze a drugi cztery bramki i dwa ostatnie podanie. W dzisiejszym meczu niewykluczone, że do składu  za któregoś z nich wskoczy Soares, który strzelił oba gole w spotkaniu z Young Boys.

Statystyki

  • Feyenoord grając u siebie w tym sezonie tylko raz nie zdołał strzelić bramki.
  • Porto wygrało osiem ostatnich spotkań.
  • Smoki w każdym meczu w tym sezonie zdobyli choćby jednego gola.
  • Obie drużyny grały już przeciwko sobie, było to jednak w roku 1993. Gdzie w dwumeczu 1/8 finału Ligi Mistrzów lepsi okazali się piłkarze FC Porto.

Co obstawiać?

Dzisiejszy mecz zapowiada się bardzo ciekawie. Naprzeciw siebie staną dwie uznane marki na piłkarskiej mapie Europy. W poprzednim sezonie holenderski zespół skompromitował się w tych rozgrywkach, odpadając w trzeciej rundzie eliminacji ze słowackim Trencinem. W tym roku uniknęli blamażu w kwalifikacjach ale trafili na bardzo wyrównaną grupę. FC Porto zna już smak zwycięstwa w Lidze Europy podnosząc puchar za sezon 2010/2011. Jednak ostatnio przyzwyczajeni byli do gry w Champions League, więc ciężko powiedzieć jak potraktują rozgrywki o mniejszym prestiżu. Wiemy na pewno jedno, że jest to drużyna grająca co roku w europejskich pucharach, więc doświadczenia im nie brakuje. Istotnym faktem jest , że Smoki przed przerwą reprezentacyjną nie zagrają już meczu w weekend, dlatego trener Conceicao być może zdecyduje się na wystawienie „pierwszego garnituru” w dzisiejszym pojedynku. Myślę, że to spotkanie będzie obfitowało w kilka bramek a przynajmniej po jednej strzelą obie drużyny, dlatego postawię na BTTS. Powodzenia!

TYP: BTTS

Kurs: 1.74

Cashback na start w Betclic – zasady:

  • Aby wziąć udział w promocji – zakładacie konto z kodem promocyjnym: 510PLN
  • Wpłać depozyt i obstaw swój pierwszy kupon.
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie ze zwrotem w przypadku porażki.
  • Obrót ewentualnym zwrotem x4.
  • Kurs minimalny 2.00.
  • Możecie zagrać pierwszy zakład na nowym koncie nawet do 510 PLN – będzie objęty cashbackiem.