Tak jak wspominałem w swojej wypowiedzi na zakład długoterminowy, pierwsza runda Roland Garrosa powinna obfitować w dużą ilość niespodzianek i zaskoczeń. W pierwszym dniu mieliśmy okazję pożegnać, m.in. Goffina, Coricia, a w rozgrywkach Pań: Rogers, Kontaveit, Konte i Jastremską. Dzisiaj również bardzo ciężkie mecze, ale wybrałem dla Was dwie propozycję, które poparłem pewnymi czynnikami. Zapraszam do zapoznania się z lekturą.

Kliknij link i załóż konto z kodem promocyjnym 2230PLN, aby otrzymać:

2000 PLN od depozytu + 210PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Gael Monfils – Alexander Bublik

28.09.2020 r. – 14:00

11 lat różnicy pomiędzy zawodnikami, którzy jutro wyjdą na kort w Paryżu. 34-latek z Francji, czyli Gael Monfils, podejmie 23-letniego reprezentanta Kazachstanu, Alexandra Bublika. Możemy być świadkami, albo długiego i wyrównanego spotkania, albo szybkiego meczu 3:0/0:3. Dlaczego tak uważam? Monfils nie pokazywał się z najlepszej strony w meczach poprzedzających Wielki Szlem. Miał okazję pokazać się na korcie dwa razy. Oby dwa spotkania były z zawodnikami z Niemiec. Odbyły się one na kortach ziemnych. Jednak ciężko jest stwierdzić, w jakiej faktycznie formie jest Gael. Uważam tak, gdyż jego mecze wyglądały tak, jakby sam nie chciał w nich wygrać. Czasami jego zagrania były niepojęte, a serwis był taki, że młodsi Niemcy nie mogli sobie z nim poradzić, a czasami chodził po korcie, nie ruszając nawet do piłek i po prostu nie pokazywał chęci na zwycięstwo. W social mediach można było zauważyć, że bardzo dobrze bawił się ze swoją żoną, Switoliną. Jednak miejsce na trening oczywiście też był i nie wątpliwie nie po to wystartował w FO, żeby przegrać już w pierwszej rundzie. Pierwszy mecz może wydawać się najtrudniejszy. Będzie to spotkanie o przetarcie i powrót na serie zwycięstw sprzed przerwy spowodowanej koronawirusem. Gael gra na własnych kortach. Jest jednym z najbardziej,  jak nie najbardziej, lubianym zawodnikiem tenisa ziemnego w swoim kraju. Na świecie ma wielu zwolenników i myślę, że nie pozostawi im złudzeń, że przyjechał walczyć tutaj z najlepszymi, mimo jego wieku. Monfils jest obecnie najwyżej notowanym zawodnikiem w rankingu ATP, pochodzącym z Francji. Nie jestem w stanie uwierzyć w jego słabe występy w Rzymie i Hamburgu. Obecny turniej jest zupełnie czymś innym niż zwykłe turnieje ATP500. Chociaż miałem nadzieję, że będzie chciał się rozegrać w Rzymie. Liczę jednak na bardzo mocne przebudzenie Francuza na własnych kortach. Możliwy jest udział publiczności w tym wydarzeniu, także jest to czynnik, który Monfils uwielbia. Bardzo motywują go kibice i dlatego też czasami gra pod publikę, aby jeszcze bardziej wzbudzić swoją grą i zagraniami, sympatię wśród oglądających go widzów. Jest dobrze ustawiającym się do odbioru serwisu i returnującym zawodnikiem. Patrząc na zmoczone korty z pierwszego dnia, to serwis nie będzie miał aż takiego znaczenia, jak ma to miejsce na nawierzchniach twardych i trawiastych. Gael już raz miał przyjemność zagrać w półfinale Roland Garrosa i myślę, że zbliżając się ku końcowi swojej tenisowej kariery, będzie jeszcze szukał szansy na jakiś Wielkoszlemowy sukces. Gdzie indziej, jak nie na własnej ziemi i przed własną publicznością. Mam nadzieję, że zobaczymy Franzuca sprzed przerwy pandemicznej i wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko. Jeżeli chodzi o jego przeciwnika, to zawodnik, który jeszcze dużo ma przed sobą. Sam twierdzi, że uprawia tenis tylko dla pieniędzy. Warto dodać, że przed obecnym FO, brał udział w turnieju w Hamburgu i tam zamęczył się z Ramosem, który jest w fatalnej formie, ale wygrał z Augerem-Aliassime. Jednak spójrzmy też na to, ze Kanadyjczyk nie jest typowo ziemnych zawodnikiem i też widać było, że jego priorytetem jest przygotowanie do Wielkiego Szlema, a nie zdobycie trofeum w Niemczech. Bublik ma jeszcze słabą głowę. Zdecydowany plus idzie tutaj w stronę Monfilsa. Kazach ma bardzo dobry procent pierwszego serwisu i w sumie, tylko na tym bazuje. Poruszanie po korcie jest na wysokim poziomie, ale patrząc na to, jak Gael potrafi rozrzucać zawodników po całej powierzchni placu gry, to może mieć ciężko z wybieganiem punktów. Jeżeli chodzi o drugi serwis, to tutaj sprawa wygląda zupełnie inaczej. Jest on zdecydowanie słabszy niż serwis przy pierwszym podejściu, a do tego jest dosyć czytelny. Bardzo liczę na minimum 4 sety w spotkaniu, ale moja sympatia i rodzaj turnieju, przemawiają za tym, żeby spróbować tutaj win Francuza.

Gael Monfils – Alexander Bublik

Typ: Monfils win

Kurs: 1.62

tenis

Daniel Altmaier – Feliciano Lopez

28.09.2020 r. – 16:00

Wiem, że dla wielu osób, które zdecydują się grać ten mecz, to Niemiec jest tutaj faworytem do zwycięstwa. Może i mają rację, ale pomyślmy i popatrzmy, z kim on ma dzisiaj się mierzyć. Przed Niemcem trudne wyzwanie, ponieważ ma do czynienia z o 17 lat starszym przeciwnikiem. Można powiedzieć, że są to już zupełnie dwie inne szkoły tenisa. Daniel, to 22-letni zawodnik, który będzie debiutował w głównej drabince Rolanda Garrosa. Przed kwalifikację przeszedł prawie bezbłędnie. Miał jedynie problemu z Belgiem, Bemelmansem. I właśnie to jest główny czynnik, którego się zaczepie. Belg również reprezentuje starą szkołę tenisa, czyli jeszcze troche wolniejszy tenis, z dużą dozą mądrych decyzji przy przebijaniu piłek na stronę rywala. Altmaier w tym roku już miał okazję się rozegrać i to dosyć sporo. Brał udział w turniejach pokazowych w swoim kraju. Większość odbyła się na kortach ceglanych. Te korty, które mieliśmy okazję zobaczyć w dniu wczorajszym, tym bardziej korty boczne, zupełnie nie miały nic do czynienia z typową mączką. Były bardzo twarde. Będzie to wydaje mi się kolajny czynnik przemawiający za Hiszpanem. Ponieważ zobaczmy, że to właśnie przy meczu z Bemelmansem, nawierzchnia zaczęła się zmieniać, gdyż zaczynało padać i mrzyć, czyli tak jak to miało miejsce wczoraj w Paryżu. Taka pogoda ma utrzymać się do końca tygodnia, tak więc musimy być przygotowani na duże przesunięcia czasowe w tym turnieju. Fizyczność będzie po jego stronie, ale kolejnym argumentem dla Hiszpana jest doświadczenie. Osoby śledzące tenis od wielu lat wiedzą, że debiutanckie występy w Wielkich Szlemach, często szybko się kończą, ponieważ dopada ich stres i dociera do nich, w jak ważnym meczu grają. Takie doświadczenie ma za sobą Lopez. 39-letni Hiszpan jest wychowany na ziemnej nawierzchni i w tym turnieju występował wielokrotnie. Wiadomo, że teraz o wiele bardziej przykłada się do pojedynków deblowych, ale trzeba przyznać, że ma w sobie jeszcze to coś, czego nie mają młodzi zawodnicy. Myślę, że nie będzie chciał wchodzić w długie wymiany ze swoim dzisiejszym przeciwnikiem, za to szybko powinien podchodzić do siatki i skutecznie wykonywać skróty za siatkę. W jego grze w Kitzbuhel mogliśmy zobaczyć właśnie takie zagrania. Pokonał on Herberta i Pellę, a przegrał po bardzo bezmyślnej grze z Huslerem. Im później w grze, tym gorzej Lopez powinien wyglądać, gdyż jego braki kondycyjne są widoczne. Jednak powinniśmy zobaczyć minimum jednego, zwycięskiego seta Hiszpana w walce z dużo młodszym przeciwnikiem.

Daniel Altmaier – Feliciano Lopez

Typ: Lopez wygra seta

Kurs: 1.31

Dubel tenis 28.09

Zaloguj się aby dodawać komentarze