Nadszedł czas na decydujące rozstrzygnięcia. Przed ostatnią kolejką spotkań, kibic nie mógł sobie wymarzyć większych emocji. Szansę na mistrzostwo nadal mają aż cztery zespoły, które zmierzą się w bezpośrednich starciach. Jagiellonia Białystok podejmie Lecha Poznań, natomiast Legia Warszawa, która ma wszystko w swoich rękach zmierzy się z Lechią Gdańsk. Lepszego scenariusza nie można było sobie wymarzyć.

 

Jagiellonia vs Lech

Piłkarze Michała Probierza po rundzie zasadniczej byli na pierwszym miejscu. Podczas meczów grupy mistrzowskiej stracili tę pozycję, jednak wciąż mają realną szansę zostać mistrzem kraju. By tego dokonać potrzebują zwycięstwa nad Lechem, który przyjedzie do Białegostoku bardzo zmotywowany. Utrata Pucharu Polski mocno odbiła się na zawodnikach Nenada Bjelicy. Nie mogą sobie pozwolić na stratę kolejnego trofeum. Obie drużyny w tym pojedynku muszą liczyć na siebie, a w dalszej kolejności na przegraną Legii. Sporym impulsem dla zawodników Jagi będzie powrót do zdrowia Cilliana Sherdina. Rosły napastnik opuścił boisko w ostatnim meczu ligowym przedwcześnie i spora liczba kibiców martwiła się o jego udział w ostatniej kolejce. W 13 spotkaniach zgromadził 8 goli i 3 asysty. Zdecydowanie należy do najlepszych napastników tej ligi. Siłą Jagi jest jej skuteczność. Drużyna ta nie potrzebuje zbyt wielu sytuacji, żeby strzelić gola. Zdobycie mistrzostwa przez Jagę byłoby pięknym podsumowaniem pracy Michała Probierza w tym klubie. W kuluarach mówi się, że po sezonie opuści zespół, więc nie da się wyobrazić lepszego pożegnania niż tytuł. Lech Poznań przystąpi do tego starcia po rozczarowujących wynikach z innymi wielkimi rywalami. Porażka z Legią oraz remis u siebie z Lechią znacząco zmniejszyły ich szanse na mistrzostwo. Trio składające się z Marcina Robaka, Radosława Majewskiego oraz Darko Jevtića potrafi rozmontować każdą defensywę, dlatego obrońcy Jagiellonii muszą zwrócić na nich sporo uwagi, jeśli realnie myślą o wygranej. Snajper Lecha będzie podwójnie zmotytowowany, ponieważ  po ostatnim hat-tricku Marco Paixao, jego korona króla strzelców już nie jest tak oczywista, jak mogło się wydawać kilka kolejek temu. W ostatnich pięciu starciach tych drużyn zapanowała całkowita dominacja Jagi. Zawodnicy Michała Probierza wygrali wszystkie pięć spotkań, co przed tym meczem stawia ich w gronie murowanych faworytów do zwycięstwa. Ewidentnie mają patent na Poznaniaków. forBet wycenił ich zwycięstwo po kursie – 2,45.

 

Legia Warszawa vs Lechia Gdańsk

Na to starcie będą zwrócone oczy kibiców w całym kraju. Legia może potwierdzić swoje panowanie na polskich boiskach, jeśli uda im się obronić tytuł. Lechia po 34 latach znów może zagrać w europejskich pucharach. Dusan Kuciak jest niepokonany we wszystkich meczach grupy mistrzowskiej, co może wywoływać spore nadzieje wśród fanów z Gdańska, którzy o swoją linię obronną do tej pory mogli być spokojni. Spotkanie wyjazdowe z Legią to jednak najbardziej realny test umiejętności defensywnych zawodników Piotra Nowaka. Zawodnicy Jacka Magiera bardzo dobrze wyglądają na finishu rozgrywek. Zwycięstwo na ciężkim terenie w Kielcach dało im ogromną przewagę nad resztą stawki. Jako jedyni nie muszą się martwić wynikami innych ekip. Mają wszystko w swoich rękach, jeśli wygrają zostaną mistrzem. Ich głównym atutem będzie na pewno dyspozycja Vadisa Odjiji Ofoe, który przerasta naszą ligę. Od belgijskiego playmakera bardzo dużo zależy. W meczu z Lechem Poznań praktycznie w pojedynkę przesądził o zwycięstwie swojego zespołuu. W drużynie z Gdańska w ostatnim czasie genialną dyspozycję zaprezentował Marco Paixao, który zdobył hat-tricka w pojedynku z Pogonią. Obie ekipy po podziale punktów nie zaznały smaku porażki. W poprzednich pięciu bitwach tych zespołów 3 razy górą była Legia, raz Lechia i raz podzieliły się punktami. Moim zdaniem w tym starciu stołeczny klub ma zbyt dużo atutów w ręku i to on zostanie mistrzem kraju. Przy Łazienkowskiej są bardzo mocni. forBet na zwycięstwo Legii wystawił kurs – 1,75.

Pogoń Szczecin vs Korona Kielce

Pogoń dostała się do grupy mistrzowskiej i zupełnie odpuściła te rozgrywki. Zanotowali aż pięć porażek, tylko raz udało im się zremisować z Termaliką, która podobnie jak oni olała zmagania. Bardzo symptomatyczne było, pozwolenie na wyjazd na kadrę czołowych zawodników. Ewidentnie poinformowali, że nie zależy im na spotkaniu z Koroną. Ekipa Macieja Bartoszka pokazała się w tym roku z bardzo dobrej strony. Sam szkoleniowiec dokonywał cudów na ławce trenerskiej, a mimo to latem opuści zespół. Z pewnością nie zasłużył na takie traktowanie, jednak dobra praca została zauważona i nie zdziwię się, jeśli w najbliższym czasie znajdzie sobie zdecydowanie lepszy klub. Kielczanie w dalszym ciągu walczą o piąte miejsce w tabeli, dlatego będą zmotywowani, by wygrać i godnie pożegnać swojego trenera. W ostatnich pięciu starciach dwukrotnie górą byli Portowcy, raz Korona, a raz byliśmy świadkami remisu. Jednak moim zdaniem w obliczu zaistniałych okoliczności to zawodnicy z Kielc są faworytem, a forBet wycenił ich zwycięstwo po bardzo dobrym kursie 2,45.

Wisła Kraków vs Termalika Bruk Bet Nieciecza

W tym meczu również będziemy świadkami walki zespołu walczącego o piąte miejsce i ekipy, której głównym sukcesem było znalezienie się wśród tych zespołów. Podopieczni Kiko Ramireza od czasu objęcia przez niego sterów prezentują bardzo dobrą formę. W niedzielnych derbach Małopolski „Biała Gwiazda” będzie musiała sobie radzić bez trzech kontuzjowanych zawodników: Pola Lloncha, Macieja Sadloka oraz Krzysztofa Mączyńskiego. Przez pięć ostatnich spotkań tych ekip Wisła wygrywała trzy razy, a dwukrotnie padł remis. Sporym atutem w tym pojedynku będzie własne boisko. Przy Reymonta wyglądają naprawdę solidnie. W tym meczu nie wyobrażam sobie innego scenariusza jak zwycięstwo piłkarzy Wisły. forBet wycenił takie zakończenie po kursie 1,55.

Czekają nas niesamowite emocje. Poza rozgrywką o mistrzostwo, emocjonująco zapowiada się rywalizacja o grę w pucharach. Jedna z czterech drużyn będzie musiała obejść się smakiem. Ostatnia kolejka zweryfikuje sezon większości zespołów. Jeśli ktoś szukał plusów obecnej reformy ekstraklasy to z pewnością, taka ostatnia kolejka jest ogromną zaletą. Wszystkie spotkania rozpoczną się o tej samej porze, dlatego dawka emocji i wrażeńzostanie zwiększona do maksimum.