Zostało już tylko kilka godzin do kolejnej gali FAME MMA. Na dzisiejszym wydarzeniu zobaczymy aż 11 pojedynków! 9 w formule MMA, 1 w formule bokserskiej w małych rękawicach i jeden w formule “Street Style Dirty Boxing”. Wydarzenie poprzedzą także 2 półfinałowe starcia w turnieju Road To Armia, których zwycięzcy zawalczą na kolejnej gali FAME MMA. Walki amatorskie dostępne będą na kanale YouTube, natomiast główna karta gali dostępna będzie tylko w systemie PPV. Start transmisji przewidziano na godz. 20:00

Obstawiaj walki na FAME MMA 11 z kodem promocyjnym Betclic: VIPFAME. Załóż konto z naszego linka promocyjnego i odbierz zakład bez ryzyka 550 PLN!

typy i kursy fame mma 11

Sylwester Wardęga vs Daniel “Danny” Ferreri

Wiele wydarzyło się ostatnio wokół Sylwestra Wardęgi, dla którego najbliższa konfrontacja może być ostatnią walkę karierze. Aktualnie ogłoszone starcie z Dannym Ferrerim zapowiedziane zostało zaledwie kilka dni przed galą. Pierwotnie Dowódca Watahy mierzyć się miał z Ojwotkiem w formule MMA. Niestety Wardęga w trakcie przygotowań doznał bardzo poważnej kontuzji, która w znacznej mierze nie pozwala mu wykonywać wielu czynności na macie. Dlatego też formuła jego walki została zmieniona i walczyć będzie on w formule bokserskiej, jednak w małych rękawicach do MMA. Co ciekawe, przy okazji tej roszady doszło również do zmiany przeciwnika.

Dla Sylwestra Wardęgi będzie to druga walka karierze. W swoim pierwszym starciu zmierzył się z Kacprem Błońskim i nie wyglądało to dla niego najlepiej. Został mocno rozbity przez swojego przeciwnika, sam całkowicie nie odnalazł się w klatce i nie miał argumentów, którymi mógłby zagrozić rywalowi. Widać było różnicę poziomów pomiędzy Błońskim a Wardęgą. To starcie odbyło się w marcu tego roku, więc trochę czasu już minęło. Wardęga także przez ten okres trenował (o czym świadczy kontuzja jakiej się nabawił).

Wydaje mi się, że nadchodząca walka z Ferrerim może wyglądać podobnie. Z tym, że to Wardęga będzie tym, który w tej walce nie pozostawi złudzeń. Oczywiście musimy pamiętać, że ma kontuzję kolana, która prawdopodobnie w dużej mierzy utrudni mu nieco poruszanie się po oktagonie, jednak choćby na media treningu nie wyglądało to w jego wykonaniu źle. Na pewno Wardęga zaprezentował się lepiej, niż jego przeciwnik Denny Ferreri, który nie wyglądał jakby kiedykolwiek wcześniej miał do czynienia ze sportami walki. Wardęga jest też cięższy od swojego rywala o prawie 1,5 kilograma. Ferreri nie wyglądał także na osobę zbyt pewną siebie, a myślę, że stres spotęguje się jeszcze bardziej, kiedy będzie musiał wejść do oktagonu przed pełną halą. Wardęga ma to już za sobą. Widzę w tym pojedynku zwycięstwo Sylwestra Wardęgi.

Sylwester Wardega wygra – 1.35

grupa 40

Chcesz więcej informacji ze świata sportów walki?

Wejdź na https://zagranie.com/analizy-boks-mma/

Co tydzień znajdziesz tam analizy i omówienia najciekawszych wydarzeń MMA i nie tylko!

Marcin Dubiel vs Wojciech “Ojwojtek” Przeździecki

Wszyscy tak naprawdę czekają na rewanżowe starcie Dubiela z Błońskim i sam zawodnik przegranej nie przewiduje. Myślę, że podobnego zdania są organizatorzy. Wiedzą, że walka Dubiel vs Błoński jest dla nich bardzo wartościowa i nie posyłaliby Dubiela na porażkę, bo to mogłoby pokrzyżować ich plany. Należy tu jednak pamiętać, że Dubiel wskakuje do tej walki także last minute. Nie miał on typowego okresu przygotowawczego i może mieć problemy, aby przewalczyć 3 rundy. Dubiel wniósł na wagę 76,5 kg a jego przeciwnik 71,4 kg – jest to ogromna różnica, którą widać gołym okiem. Warto także zaznaczyć, że Dubiel ćwiczy rok, a jego przeciwnik – 3 miesiące. W dużej mierze dlatego też kursy wyglądają właśnie tak, jak wyglądają. Dubiel ma na swoim koncie już dwie walki – pierwszą z Błońskim przegrał dość wyraźnie. Jego drugi występ w oktagonie był natomiast dużo lepszy. Większość stawiała, że nie będzie on w stanie rozprawić się z Czaro i nie był on wówczas faworytem. Rzeczywistość była jednak inna i Dubiel zaskoczył chyba wszystkich swoją postawą, co w efekcie zaprocentowało duszeniem. Dubiel niewątpliwie pokazał, że rozwija się z walki na walkę, ciągle trenuje i to widać. Niestety kurs na zwycięstwo Dubiela jest poniżej granicy, jaki możecie znaleźć na moich kuponach. Na szczęście Betclic znacząco rozszerzył swoją ofertę zakładów w stosunku do poprzednich gal. Przy okazji najbliższego wydarzenia mamy możliwość obstawienia m.in. tego, kto zdobędzie więcej obaleń w danej walce. Kurs na więcej sprowadzeń ze strony Dubiela to aż (w porównaniu z jego wygraną) 1.50. Biorąc pod uwagę przewagę fizyczną, taktyka polegająca na sprowadzeniu swojego rywala do parteru i tam zrealizowaniu dzieła zniszczenia wydaje się więc dość oczywista i taki właśnie typ ląduje na moim kuponie.

Marcin Dubiel zaliczy więcej obaleń – 1.50

Aleksander “Sasha” Muzheiko vs Krystian “Krycha” Wilczak

W tej walce także będziemy mieć debiutanta, po raz pierwszy na gali FAME zawalczy Sasha, dla którego to także będzie pierwsza walka w karierze. Dla zawodnika pochodzącego z Ukrainy czeka trudne zadanie, zmierzy się on bowiem z Krystianem Wilczakiem, który ma już 4 walki na swoim koncie! Krycha debiut w oktagonie zaliczuł już na pierwszej gali FAME. Wiele kontrowersji ciągle pojawia się wokół Krychy, jego przygoda z treningami rozpoczęła się w Ankosie, potem trenował w Czerwonym Smoku, a teraz przeniósł się do Warszawy i od 5 tygodni szlifuje swoje umiejętności pod okiem Anzora Azhieva w Warszawskim Centrum Atletyki. Przyczyny zmian to temat tabu i jedynie możemy się domyślać co było tego powodem. Na pewno nie wpływa to w 100% korzystnie na samego zawodnika i jego psychikę, co zresztą także widać było przy okazji obowiązków medialnych przed galą. Czy mimo to Krycha dopisze kolejne zwycięstwo do swojego konta?

W ostatnim swoim starciu walczył on z Mortalciem, dla którego była to druga walka w karierze. Wiele można w tej walce Wilczakowi zarzucić, ale swoją robotę wykonał prawidłowo. Nie podpalił się, dobrze walczył w zwarciu, wyczekał moment, szybko sprowadził swojego rywala i potężnie poobijał go w parterze. Widać po Wilczaku że arsenał jego technik jest szeroki, w swoich walkach regularnie dystansuje rywali fronkickiem, na duży plus zasługuje też na pewno jego kondycja. Największym mankamentem Krychy wydaje się być jego defensywa stójkowa, regularnie zostawia nieruchomo swoją głowę tym samym pozostawia wiele miejsca swoim przeciwnikom.

Nie ulega wątpliwości, że staż treningowy Krystiana Wilczaka jest znacznie większy niż Sashy, i to z pewnością Polak jest w tej walce zawodnikiem, który ma więcej umiejętności. Szczególnie w obszarze zapaśniczym powinien przeważać, co potrafi i pokazał w poprzedniej walce. Dlatego też w tej walce również obstawiam ilość sprowadzeń, a mój typ oczywiście idzie w stronę Wilczaka.

Krystian Wilczak zaliczy więcej obaleń – 1.70

kupon fame 11

fot. Rafal Rusek

Zaloguj się aby dodawać komentarze