Trzy typy i 430 PLN do wygrania – to tak w skrócie. Przekonaj się w poniższym tekście, co, jak i dlaczego. 

Skuteczność typów Zagranie na NBA w listopadzie: 10/16

Profit/Strata Zagranie na NBA w listopadzie: +369 PLN

Do analizy użyłem Skarb Typera NBA, czyli darmowy PDF zawierający ponad 120 stron statystyk, aktualnych składów, analiz, ciekawostek i wszystkich niezbędnych informacji o NBA.

Odbierz bonusy powitalne przygotowane specjalnie dla czytelników Zagranie!

Kod rejestracyjny: 1250

Zdarzenie: zwycięzca meczu Orlando Magic – Detroit Pistons

Typ: Detroit Pistons

Kurs: 1.75

Zwykło się mówić, że prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy, a nie jak zaczyna. Jeśli to powiedzenia podepniemy pod Detroit Pistons, to gracze tej drużyny są prawdziwymi fujarami. 

Początek – rewelacja i bilans 4-0. Głosom zachwytów nad Blakiem Griffinem nie było końca. Ej, to w końcu ten rok, w którym Pistons będą super!

No tak średnio bym powiedział.

Po czterech zwycięstwach z rzędu przyszła inna seria… porażek, tylko że pięciu. I nikt już nie pamięta o perfekcyjnym starcie sezonu 2018/19. Teraz Reggie Jackson stał się problemem, Griffin nie jest już tak gorący zza łuku, a Drummond jest poniżany na oczach wszystkich.  

Po porażce Tłoków z Boston Celtics miałem taką myśl, że Detroit Pistons to przykład typowego przeciętniaka, który nie potrafi wygrać z lepszymi od siebie i pokonuje tylko gorsze zespoły. Bo spójrz: seria zwycięstw to rywale typu Chicago Bulls, Brooklyn Nets czy Philadelphia 76ers bez Bena Simmonsa, a passa przegranych to już nieco lepsze drużyny: Celtics, 76ers z Simmonsem i dominującym Embiidem, nieobliczalni Heat czy równie nieprzewidywalni Nets we własnej hali.  

Nie przekreślam jeszcze Pistons. Dwane Casey ma fajny pomysł na strategię i styl swojego teamu. Podoba mi się szczególnie granie na dwóch rozgrywających w obliczu wątpliwej jakości zawodników na obwodzie (połączenie Jacksona i Isha Smitha) i ustawienie Griffina w roli kozłującego w akcjach dwójkowych z Drummondem. Do pierwszej piątki w miejsca kontuzjowanego Reggiego Bullocka wskoczył Glenn Robinson III i zaprezentował się świetnie: 6 na 12 z gry, 16 punktów i wskaźnik plus/minus aż +18! 

Serie pięciu porażek też jest trochę zakłamana – dwa z trzech tych spotkań zostały przedłużone o dogrywkę. W meczu z Miami Blake Griffin miał okazję zapewnić swojej ekipie zwycięstwo, ale jego trójka okazała się zbyt krótka. Gdyby ten rzut wpadł, narracja na temat Tłoków byłaby zupełnie inna.  

Orlando Magic to perfekcyjny rywal do przerwania złej passy.  

Dwie wygrane z rzędu to lekkie zaburzenie ,,formy” ekipy z miasta Disneylandu. Magic mają olbrzymie problemy w ataku (dopiero 29. efektywność ofensywna i tylko 101.8 punktów zdobywanych na mecz). Bo rzucić 102 punkty i wygrać z Cleveland Cavaliers to raczej nie jest powód do dumy. Triumfu z San Antonio Spurs nie brałbym też za bardzo na poważnie, bo na nich to akurat to Orlando ma jakiś magiczny sposób.  

Spodziewam się dominacji koszykarzy Detroit Pistons pod tablicami. Tłoki są 4. w NBA pod względem zbieranych piłek w każdym spotkaniu, a Magic są na trzeciej lokacie, ale od końca w zbiórkach pozwalanych przeciwnikom. Uwierz mi, zatrzymanie duetu Drummond i Griffin jest niesamowicie wymagającym zadaniem. Niby tam są jacyś gracze, ale serio? Nikola Vucevic, Aaron Gordon i Mo Mamba na dwie wieże z Detroit? Nie sądzę. Drummond dopiero co wykorzystał brak Hassana Whiteside’a i zaliczył 25 punktów i 24 zbiórki przeciwko Heat. Vucevic nie jest dla niego godnym rywalem, Mamba jest pierwszoroczniakiem, a Gordon spróbuje bronić Griffina, co mu się raczej nie uda.  

Każda seria kiedyś musi się skończyć. Moim zdaniem końca dobiegną dzisiaj dwie: porażek Detroit Pistons i zwycięstw Orlando Magic.  

Zdarzenie: liczba punktów gości w meczu Cleveland Cavaliers – Oklahoma City Thunder poniżej/powyżej 115.5

Typ: poniżej

Kurs: 1.55

Oklahoma City Thunder to drużyna Russella Westbrooka. Tak było, jest i będzie, dopóki Westbrook będzie jednym z najbardziej dominujących graczy w NBA. Nie jestem fanem jego stylu, ale muszę docenić jego oddanie, serce do walki, no i przede wszystkim wielkie umiejętności w ofensywie. Russ to jednoosobowa armia w ataku, która jest w stanie pociągnąć wynik zespołu w każdej chwili. Ma to też swoje minusy, bo Westbrook jest nieprzewidywalną bestią i nigdy nie wiesz, w jakim nastroju wyjdzie na parkiet. Na koniec dnia jego wpływ na zdobycz punktową Thunder jest olbrzymi. 

Najczęściej używana piątka (Westbrook, George, Ferguson, Grant i Adams) zdobywa 121.3 punktów na 100 posiadań, co jest wynikiem minimalnie gorszym od Golden State Warriors w całym sezonie. Chyba nie muszę Ci mówić, że Warriors są świetni w ataku. Wróćmy do Thunder. Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy za Westbrooka wstawimy Dennisa Schrodera – efektywność ofensywna spada aż o 17.1 punktów! A jest to drugie najczęściej wystawiane ustawienie przez Billy’ego Donovana.  

Dzisiaj nie ma co spodziewać się Russella na parkiecie, bo w rywalizacji z New Orleans Pelicans ten nabawił się fatalnie wyglądającej kontuzji kostki. Wyniki badań są dobre, ale Westbrook na pewno dzisiaj nie zagra. Obstawiam, że jego absencja będzie miała negatywne skutki dla ofensywy OKC Thunder. 

Zdaję sobie sprawę z jakości defensywnej rywala. Cleveland Cavaliers mają najgorszą obronę w lidze, ale nawet oni mogą zatrzymać Thunder bez Westbrooka. Pamiętasz, że MVP z sezonu 2016/17 opuścił start obecnych rozgrywek? I jak wtedy wyglądały Grzmoty? Daleko im było od zrobienia piorunującego wrażenia: 100 punktów z Golden State Warriors i tylko 92 przeciwko Clippers. Średnia 96 w pojedynkach bez Westbrooka to fatalny wynik. Aby przekroczyć linię w dzisiejszym spotkaniu, OKC Thunder musieliby zdobyć o 20 punktów więcej. Stawiam, że tak się nie stanie.  

Zdarzenie: liczba punktów gości w meczu Sacramento Kings – Toronto Raptors poniżej/powyżej 116.5

Typ: powyżej

Kurs: 1.80

Toronto Raptors i Golden State Warriors jako jedyne ekipy mają już 10 zwycięstw. Raptors weszli w ten sezon lepiej, niż się spodziewano, bo aklimatyzacja Kawhia Leonarda i Danny’ego Greena przebiegły bezboleśnie. No i może dobra forma Leonarda jest pomocna.  

Dinozaury wyglądają jak najlepsza drużyna Konferencji Wschodniej. Szczególnym zaskoczeniem jest ich atak, który jest trzecim w całej NBA. Wyżej w rankingu są tylko Warriors i Portland Trail Blazers. Raptors nie przeszkadza nawet brak Kawhia Leonarda w niektórych meczach. Kawhi nie zagrał z Los Angeles Lakers i Utah Jazz, a Toronto i tak wygrało pewnie, rzucając 121 i 124 punkty swoim rywalom. 

Na spotkanie z Sacramento Kings status Leonarda jest niepewny, ale z nim, czy bez niego, przewiduję kolejny popis ofensywny Toronto Raptors. 

Jak pokazał występ Kings z Milwaukee Bucks i obrona jest daleka od bycia zaporą nie do przejścia. Bucks zdobyli 144 punkty, kompletnie ośmieszając defensywę ,,Króli” z Sacramento. Czy to się zmieni w ciągu kilku dni? Nie spodziewam się tego. Spodziewam się za to dużej liczby punktów trzeciego ataku w NBA. Gospodarze narzucą wysokie tempo gry, które będzie sprzyjało ofensywnemu meczowi, a w takiej rywalizacji Raptors czują się świetnie. Pora to potwierdzić na boisku.  

Tak wygląda gotowy kupon. Czekam na Wasze komentarze i spostrzeżenia. Powodzenia 🙂