Najbardziej sportowym pojedynkiem dzisiejszej gali jest teoretycznie walka wieczoru, w której zmierzą się Borys Mańkowski oraz Norman Parke. Obaj zawodnicy w sumie mają na swoim koncie niemal 70 zawodowych walk na zasadach MMA. Zarówno Borys, jak i Norman w swojej karierze swego czasu reprezentowali naprawdę wysoki poziom, powiedziałbym nawet, że zarówno jeden zawodnik, jak i drugi należeli do europejskiej czołówki w swoich kategoriach wagowych.

Obstawiaj walki na FAME MMA 11 z kodem promocyjnym Betclic: VIPFAME. Załóż konto z naszego linka promocyjnego i odbierz zakład bez ryzyka 550 PLN!

typy i kursy fame mma 11

Borys “Diabeł Tasmański” Mańkowski vs Norman “Stormin” Parke

Na początek jednak musimy ustalić pewne fakty, ponieważ ostatnimi czasy można się już w tym wszystkim pogubić. Trudno określić jak powinniśmy rozpatrywać ten pojedynek. Wszystko to z uwagi na formułę, w jakiej on się odbędzie. Nie do końca wiadomo, na jakich zasadach odbędzie się będzie to starcie. Organizatorzy reklamują to jako pojedynek na zasadach “Street Style Dirty Boxing”. Zasady nie są nigdzie uregulowane, wiemy jedynie, że zawodnicy walczyć będą w rękawicach do MMA na dystansie 15 minut bez przerw. Czy można powiedzieć, że zasady te zostały niejako stworzone przez organizację FAME? Na pewno nie zostały niestety oficjalnie przedstawione. Będzie to więc nowość nie tylko dla wszystkich oglądających, ale także sędziów. Jak bohaterowie walki wieczoru zaadaptują się do tych zasad?

Norman Parke stoczył pojedynek bokserski z Maciejem Jewtuszką zaledwie 3 tygodnie temu na gali EFM Show w Bułgarii. Irlandczyk w tej walce wyglądał całkiem przyzwoicie, choć było widać, że jego forma jest daleka od perfekcyjnej. Bezapelacyjnie pokonał Jewtuszkę i wyszedł z tej walki bez najmniejszych obrażeń. Co jednak w tym starciu rzuciło się w oczy, to fakt, że Norman notorycznie ściągał głowę swojego przeciwnika rękawicą, co w boksie jest niedozwolone, w końcu dostał nawet za powtarzający się faul dostał od sędziego upomnienie. Jak jednak zapowiadał Boxdel – w Dirty Boxing Style tego typu techniki będą dozwolone. Nie ulega więc wątpliwości, że Stormin nie przygotowywał się wielce do starcia z Jewtuszką, wiedział, że wygra je z łatwością i trenował już pod Borysa. Bez wątpienia Norman Parke jest cwanym lisem, który dobrze potrafi odnaleźć się w każdej sytuacji.

grupa 40

Chcesz więcej informacji ze świata sportów walki?

Wejdź na https://zagranie.com/analizy-boks-mma/

Co tydzień znajdziesz tam analizy i omówienia najciekawszych wydarzeń MMA i nie tylko!

Przypomnę także, że obaj zawodnicy walczyli ze sobą na gali KSW 47. Wówczas niemal cała walka przebiegała w stójce. Zaczęła się ona bardzo dobrze dla Diabła Tasmańskiego, który był szybszy, celniejszy i mocno porozbijał Parka w 1R. Niestety Borys nie wytrzymał tempa, które sam sobie narzucił, i warto tu od razu zaznaczyć, że Norman Parke nie jest gościem, który kolokwialnie mówiąc wymieka, i żadne ciosy nie robią na nim wrażenia. W owym pojedynku można powiedzieć, że Borys dał z siebie wszystko, co miał. Widzieliśmy tam zarówno latające kolana, jak i superman punche. Pierwszą rundę wygrał wyraźnie, to jednak było za mało, aby przełamać Parka. W dalszej części walki Borysowi ewidentnie brakowało tlenu, coraz częściej opuszczał ręce i pozwalał dochodzić do głosu Storminowi. Końcówka 3R była natomiast bardzo wymowna, bo to Parke znalazł się w pozycji dominującej i srogo okładał bezsilnego Borysa. Już w tym momencie dochodzimy do wniosku, że Borysowi Mańkowskiemu raczej ciężko będzie skończyć przed czasem Irlandczyka – skoro nie udało mu się to wówczas, ciężko będzie tym razem. Warto tu także zwrócić uwagę na to, że Parke NIGDY nie przegrał przez nokaut, a jedyną porażkę przed czasem zadał mu Mateusz Gamrot – choć nawet wówczas to lekarz zadecydował o zakończeniu pojedynku, bo sam Stormin był ciągle w stanie go kontynuować i iść dalej do przodu. Zarówno pod kątem czysto technicznym, czy też pod kątem pracy na nogach Borys radzi sobie lepiej niż Parke. Atutem Irlandczyka jest za to nieustępliwość i kondycja. Tej nigdy nie można było mu odmówić, nawet gdy był źle przygotowany do walki. Jestem raczej przekonany, że Borys nie znokautuje Normana. Wydaje mi się także, że Borys wyciągnął wnioski z ich pierwszego pojedynku i nie będzie stosował szaleńczych ataków, a podejdzie do tego pojedynku nieco bardziej rozważnie, tym samym zostanie mu paliwa na dłużej. Ciężko powiedzieć, co punktować będą w tej walce sędziowie, bo jak wspominałem nie zostało to nigdzie oficjalnie przedstawione, jednak zarówno ilość celnych ciosów wyprowadzonych, kontrola oktagonu a także agresja z jego strony powinna być większa, tak jaka ma to miejsce zazwyczaj w jego walkach. Warto na koniec dodać, że Betclic przygotował bardzo ciekawe zakłady na ten pojedynek jakie można spotkań przy galach bokserskich, których  nie mieliśmy przy okazji wcześniejszych gal FAME. Warto się z nimi zapoznać stawiając przed postawieniem kuponu!

Mój typ Borys Mańkowski wygra przez decyzje sędziowską.

fot. Krzysztof Porebski

Zaloguj się aby dodawać komentarze