Koniec czarnej serii stał się faktem, bo wczoraj udało nam się trafić kupon! Dzisiaj tylko trzy spotkania, na które mam dla Was dwa typy i walczymy o 366 PLN.

Skuteczność typów Zagranie na NBA w listopadzie: 17/31

Profit/Strata Zagranie na NBA w listopadzie: +128 PLN

Do analizy użyłem Skarb Typera NBA, czyli darmowy PDF zawierający ponad 120 stron statystyk, aktualnych składów, analiz, ciekawostek i wszystkich niezbędnych informacji o NBA.

Odbierz bonusy powitalne przygotowane specjalnie dla czytelników Zagranie!

Kod rejestracyjny: 1250

Zdarzenie: zwycięstwo w meczu Denver Nuggets – Houston Rockets 

Typ: Houston Rockets

Kurs: 2.25

Czy Carmelo Anthony to osoba, która psuje organizacje od środka? Nie szedłbym tak daleko, ale obecność Melo w szatni nigdy nie jest czymś, co pozytywnie wpływa na wynik, szczególnie w ostatnich sezonach.

34-latek od dwóch lat jest cieniem samego siebie, które spędził w Oklahoma City Thunder i Houston Rockets. Spędził, bo wszystko wskazuje na to, że zaliczający 13.4 punktów przy skuteczności 32.8% za trzy Anthony, opuści Houston.

W lidze panuje przekonanie, że Carmelo zagrał swój ostatni mecz jako zawodnik Rakiet. Ten epizod był krótki. Na pewno krótszy, niż się spodziewaliśmy. Ale spójrzmy prawdzie w oczy – miejsce gracza, który nie broni i nie trafia (co było jego najmocniejszą stroną), jest w Chinach.

Mike D’Antoni woli grać pierwszoroczniakiem niewybranym w drafcie niż dziesięciokrotnym uczestnikiem Meczu Gwiazd.

I paradoksalnie nieobecność Anthony’ego już sama w sobie powinna poprawić grę Rakiet. Bo do tej pory oglądamy tylko ułamek tego, do czego zdolny jest ten zespół. Chociaż… w niedzielę mieliśmy okazję zobaczyć próbkę możliwości drugiej najlepszej drużyny poprzedniego sezonu.

Rockets pokonali Indianę Pacers 115-103, chociaż wynik nie do końca oddaje, co się wydarzyło w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Pierwsze 24 minuty tego spotkania były zdecydowanie najlepszym pokazem koszykówki w wykonaniu ekipy z Teksasu od dawna. 76 punktów – tak wyglądał dorobek podopiecznych Mike’a D’Antoniego po 24 minutach. Harden był genialny i skończył z 40 punktami. Swoje zrobił też Paul, dokładając 26 oczek. Najważniejsze było jednak to, że w końcu trójki zaczęły wpadać.

Bo Rockets nadal oddawali najwięcej rzutów zza łuku w NBA, tylko że te nie wpadały. Do czasu. Indiana pozwoliła na 20 celnych prób za trzy przy 47 oddanych (42.6%).

Nie może być tak, że najlepszy zespół sezonu regularnego 2017/18 cały czas będzie ssał. Harden zaczął słabo, ale jego rzuty zaczną wpadać. To samo można powiedzieć o Paulu, Gordonie czy Tuckerze. Cały czas nie skreślałbym drużyny, która walczyła jak równy z równym w Finałach Konferencji Zachodniej z Golden State Warriors.

Wierzę, że atak wróci do stanu zbliżonego do poprzednich rozgrywek. Ważny jest na pewno skok jakościowy po drugiej stronie boiska. W listopadzie efektywność defensywna na poziomie 104.4 daje Rockets 7. pozycję w NBA i jest to na pewno pozytywna zmiana.

To było jasne, że Denver Nuggets nie mogą grać cały czas tak dobrze. Start 9-1 był czymś, co nie mogło się utrzymać.

I nie utrzymało.

Bryłki przegrały trzy razy z rzędu, w tym dwa razy na własnym parkiecie. Obrona zaczęła funkcjonować trochę gorzej, czego najlepszym przykładem był mecz z Milwaukee Bucks, w którym Brook Lopez (tak, ten Brook Lopez) rzucił… osiem trójek. Takie rzeczy nie mogą się dziać, ale dzieją się, jeśli Twoim przeciwnikiem jest Nikola Jokic. Serb stara się w obronie, jednak pewnych braków atletycznych nie jest w stanie przeskoczyć.

Dzisiaj jego rywalem będzie Clint Capela i z nim powinno być mu łatwiej, bo ten gra jedynie pod koszem. Z drugiej strony Szwajcar to niesamowity atleta, który potrafi dobrze kryć na obwodzie, więc tutaj przewaga Jokicia nie będzie widoczna.

Obawiam się też o to, co z Nikolą zrobi James Harden. Rockets opierają swoją grę na akcjach dwójkowych między Hardenem i Capelą i to połączenie może być nie do zatrzymania dla obrony Denver Nuggets.

Historia starć potwierdza moją opinię. Zespół z Houston ma serię siedmiu zwycięstw nad Nuggets, a trzy z nich miały miejsce w zeszłym sezonie. Do ośmiu razy sztuka? Nie sądzę.

Zdarzenie: handicap w meczu Cleveland Cavaliers – Charlotte Hornets +6.5/-6.5

Typ: Charlotte Hornets

Kurs: 1.85

Kevin Love, Sam Dekker, George Hill, Cedi Osman i Kyle Korver – tak wygląda lista nieobecnych graczy po stronie Cleveland Cavaliers w dzisiejszym meczu przeciwko Charlotte Hornets.

Colin Sexton, Rodney Hood, JR Smith, Tristan Thompson i Larry Nance Jr, a w obwodzie Ante Zizic, Jordan Clarkson, David Nwaba i Andre Harrison – tak wygląda lista aktywnych graczy po stronie Cleveland Cavaliers w dzisiejszym meczu przeciwko Charlotte Hornets.

Łatwo można zbudować narrację, że pięciu najlepszych zawodników Cavaliers nie wystąpi dzisiaj z Hornets. Ten zespół jest żartem. Już po niecałym miesiącu rozgrywek wiemy, że celem tej ekipy będzie walka o kolejnego Lebrona Jamesa w nadchodzącym drafcie, nie o playoffy.

Będąc przy Jamesie, Hornets mieli serię miliona porażek z Kawalerią, ale to też musiało się skończyć razem z odejściem Króla. 3 listopada Kemba Walker mógł wreszcie zrewanżować się za lata upokorzeń, łez, smutku i bólu.

Szerszenie pokonały Cavaliers u siebie 126-94. Niewiele powinno się dzisiaj zmienić. Cavs przegrali dziewięć z dziesięciu ostatnich spotkań, w tym pięć z rzędu. Tam nie ma po prostu kto grać.

W Charlotte nastroje są dużo lepsze. Hornets dopiero co pokonali w świetnym stylu Detroit Pistons w ich hali. Oglądałem ten pojedynek i to, co mnie uderzyło, to świetna ławka, jaką dysponuje James Borrego. Widać też było, że zawodnicy lubią i chcą grać ze sobą, wzajemnie się nakręcając. Kto by się spodziewał, że Tony Parker będzie tak dobry? Ja prawie o nim zapomniałem, a Francuz z Pistons miał 24 punkty. Ale jego obecność na boisku to jedno – duże znaczenie ma też doświadczenie i prezencja w szatni, a tego akurat Parkerowi nie można odmówić.

Zwycięstwo w Detroit może mieć kolosalne znaczenie w kwestii playoffów, bo Tłoki to bezpośredni rywal Szerszeni w walce o ósemkę. Bilans 7-6 jest niezły, ale trzeba kolekcjonować wygrane, żeby wystarczyło do awansu. Takie mecze jak ten z Cleveland Cavaliers po prostu muszą padać łupem zespołu, którego właścicielem jest Michael Jordan.

366 PLN do wygrania we wtorek. Dajcie znać, co sądzicie o moich typach.

Powodzenia!