Esportowa Liga Mistrzów dobiegła końca, więc teraz czas na trochę gorszą, niechcianą, ale z dużymi aspiracjami siostrę – FLASHPOINT, czyli swoistą Ligę Europy. Przed nami dwa najważniejsze mecze, jednak o tym kto dostanie się do finału zadecyduje dzisiejsze starcie HAVU z MAD Lions. Czy Lwom uda się plan minimum? A może to Finowie znowu zaskoczą i zagrają o 500 000 dolarów?

Odbierz nawet 1499 PLN na start!

Tylko w sobotę i niedzielę, tylko u nas – 230 złotych w zakładzie bez ryzyka!

HAVU – MAD Lions

Sobota, 18.04.20 – 21:00

FLASHPOINT zapowiadało się jako wielka liga, konkurencja dla ESL Pro League. Kusił dużą pulą nagród, poukładaną wizją na rozwój i przede wszystkim dawał stabilność, której w pewnym momencie lidze od ESL zabrakło (sposób w jaki potraktowała część drużyn, które miały mieć awans do EPL-a, a ten nagle został im cofnięty). Jednak FLASHPOINT sam sobie rzuca kłody pod nogi. Tragicznie prowadzona transmisja, gdzie mieszał się dźwięk, nie tak wysoki poziom sportowy (o czym świadczy fakt, że zawodnicy, którzy walczyli o 500 000 dolarów w międzyczasie grali w Valoranta) i brak wielkich nazwisk. Pierwszy sezon nie wypadł nawet okej, a tym bardziej dobrze. 

Jednak już powoli zmierza do końca, a przed nami tylko dwa mecze. MAD Lions z HAVU na start. Lwy są zdecydowanymi faworytami i jeżeli chcą udowodnić, że wymiana Nicolai’a “HUNDENA” Petersena na Asgera “AcilioNa” Larsena nie była pomyłką, a drużynie potrzebny był dobrzy strzelec, a nie wybitny dowodzący. Wiele osób tę zmianę skrytykowało i trudno się dziwić. Zwycięstwo w FLASHPOINT może chwilowo przymknąć usta krytykom. Aby tak się stało trzeba najpierw pokonać HAVU.

Te same HAVU, które wielokrotnie uprzykrzało życie polskim drużynom, eliminując je z kwalifikacji do przeróżnych turniejów i sprawiało niespodzianki w starciach z zagranicznymi zespołami, gdzie było underdogiem. Finowie wiedzą, że nie są w lepszej sytuacji przed spotkaniem z Duńczykami, jednak w ich grze widać jakiś pomysł, a ciężka praca jaką wykonali w ostatnich miesiącach zaczyna procentować. Można ich porównać do Ajaxu Amsterdam, który dochodzi do półfinału w Lidze Mistrzów, ale na ostatniej prostej Lucas Moura krzyżuje im plany. Tutaj tym Lucasem Mourą może być Lasse “ZOREE” Uronen, aktualnie najlepszy reprezentant HAVU. W ostatnich trzech miesiącach wykręcił rating na poziomie 1.20, co jest bardzo dobrym wynikiem. 

Historia spotkań przemawia za HAVU. Te na osiem meczów wygrało aż pięć razy, co jest bardzo dobrym wynikiem. Jednak w FLASHPOINT górą było MAD Lions, które wygrało z Finami 2:0, na Mirage’u 16:10, a na Trainie 16:8. Czy tak samo będzie także tym razem? Trudno stwierdzić, spotkanie zapowiada się na bardzo wyrównane, jednak nieco większe szanse wydaje się mieć MAD Lions i to też na nich stawiam swój typ. STS oferuje na ten mecz kurs 1.65. Z kolei w przypadku HAVU jest to 2.25.

Moja propozycja: zwycięstwo MAD Lions

Kurs: 1,65

Monstars – Swole Patrol

Niedziela, 19.04.20 – 00:00

Drugim spotkaniem jakie weźmiemy pod lupę jest mecz Monstars z Swole Patrol. Powiedzieć, że SP jest faworytem to jak nic nie powiedzieć. Amerykanie zaprezentowali się dość dobrze podczas ESL Pro League, gdzie zaskoczyli m.in. w meczach z Team Liquid i FURIĄ Esports. Obydwa starcia wygrali 2:0, a jeszcze wcześniej zdążyli napsuć krwi 100 Thieves, któremu urwali mapę. Swole ma wszystkie argumenty za sobą, aby ograć Monstars. Zaczynając od o wiele wyższej pozycji w rankingu HLTV, po większe doświadczenie i ogranie na scenie, po lepszych zawodników. Bilans spotkań między tymi zespołami również przemawia za Swole Patrol. Amerykanie zmierzyli się z Monstars tylko raz, podczas zamkniętych kwalifikacji do DreamHack Masters Malmo. Wtedy wygrali 2:0, najpierw ograli rywali na Nuke’u do trzech, a później na Overpassie do sześciu. Dochodzi także do tego ranga meczu, gdzie Swole musi go wygrać, jeżeli chce się przebić na stałe do tier 2. Z kolei Monstars wie, że jest underdogiem i jedyne co, to może sprawić niespodziankę.

Za faworytami również przemawia to, że system w zamkniętych kwalifikacjach do DreamHacka opiera się na meczach BO3. W nich trudniej jest zaskoczyć przeciwnika dość losowymi pistoletówkami i wygrać starcie przypadkiem. Ryan “freakazoid” Abadir i jego zespół muszą wreszcie pokazać, że stać ich na więcej. Tym bardziej, że mają dużo przebłysków formy, a umiejętności zawodnikom nie można odmówić. Występ na DreamHack Masters dla Swole Patrol powinien być planem minimum. STS oferuje na te spotkanie ciekawe kursy. Na to, że wygra SP wynosi 1.37. Z kolei w przypadku Monstars jest to 2.80. Ja jednak swój typ kieruję w stronę zespołu freakazoida i w połączeniu z MAD Lions da nam to ponad dwukrotność stawki, a w przypadku 100 złotych będzie to 198 PLN. 

Moja propozycja: zwycięstwo Swole Patrol

Kurs: 1,37

Zasady promocji:

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 230 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.