Amerykanie świętują dzisiaj Super Bowl. Z tego powodu my też świętujemy, bo możemy oglądać NBA już od 19:00. Z trzech wieczornych spotkań wybrałem dla Was dwa, które przeanalizowałem. Zapraszam do sprawdzenia propozycji kuponu.  

Kod rejestracyjny: 1250

Skuteczność typów Zagranie na NBA w styczniu: 1/3

Profit/Strata Zagranie na NBA w styczniu: -150PLN

Zdarzenie:  liczba punktów w meczu Boston Celtics – Oklahoma City Thunder poniżej/powyżej 226.5

Kurs: powyżej 226.5

Kurs: 1.85

Spotkanie bardzo gorących drużyn, w którym bardzo trudno wskazać zwycięzcę. Pierwszą myślą była wygrana Boston Celtics, jednakże to, co robią OKC Thunder w ostatnich dwóch tygodniach, sprawia, że wynik tego pojedynku może pójść w obie strony. Odpuszczam typowanie triumfatora i skupiam się na zdarzeniach dodatkowych, a konkretnie na liczbie punktów. Spodziewam się, że obie ekipy zrobią sobie mały pokaz fajerwerków przed nadchodzącym Super Bowl i zaprezentują swój ofensywny potencjał. 

OKC Thunder od 12 stycznia są zespołem, którego po prostu nie poznaję. Przez większą część sezonu (nie ma większej połowy, pamiętajcie!) podopieczni Billy’ego Donovana grali bardzo fizyczny i defensywny basket, zajmując pierwsze miejsce w efektywności defensywnej. Gorzej było po drugiej stronie boiska, gdzie bardzo brakowało strzelców i Thunder utrzymywali się na ostatnim miejscu pod względem skuteczności rzutów za trzy. Sprawdzając teraz tę statystykę, widzisz Westbrooka, George’a i resztę na 17. pozycji (34.9%). Chyba wiesz, co się zmieniło – piłka w końcu zaczęła wpadać do kosza. 

Thunder zaczęli wygrywać mecze w zupełnie innym stylu i ich spotkania są teraz pełne ataku, rzutów za trzy i ładnej dla oka koszykówki. Prosty przykład. W 10 meczach od 12 stycznia statystyki Grzmotów po obu stronach parkietu wyglądają następująco: 

  • czwarty atak w NBA 
  • 22. obrona w NBA 

Widzisz, że coś tu się zmieniło.

Przede wszystkim Paul George jest kozacki i w każdym w czterech z pięciu ostatnich występów miał co najmniej 36 punktów. Nie ma już żadnych śladów po tamtej fatalnej kontuzji nogi i George wygląda jak najlepszy zawodnik w NBA po obu stronach parkietu. Jesteśmy świadkami małej zmiany warty, bo Russell Westbrook na tyle dorósł, że robi swoje, ale trochę z tylnego siedzenia.  

Atak Thunder hula aż miło. Znowu posłużę się tym samym okresem czasu – średnia punktowa w 10 ostatnich starciach to prawie 123. Z drugiej strony rywalom zdarzyły się takie występy jak 142 czy 138 punktów. Myślę, że Boston Celtics mogą iść spokojnie na wymianę ciosów. 

Celtics wygrali osiem z dziewięciu kolejnych pojedynków (Thunder są w trakcie serii siedmiu zwycięstw) i w tym czasie ich atak też funkcjonuje bardzo dobrze. Średnia jest może nieco niższa od tej Thunder, ale to i tak jest 116 punktów w każdym starciu. 

W dzisiejszym meczu zabraknie Arona Baynesa, rezerwowego środkowego Bostonu. Informacja ta jest na pierwszy rzut oka mało istotna, jednakże Baynes to jeden z najważniejszych obrońców w układance Brada Stevensa. Tego typu gracz byłby szczególnie przydatny w pojedynku ze Stevenem Adamsem, bo Al Horford nie za bardzo lubi mierzyć się z zawodnikami tego typu. W takiej sytuacji na boisko będzie musiał wyjść Daniel Theis, a to już duża obniża jakości po bronionej stronie boiska. 

Tak wczesna pora to też kolejny argument za tym, że spotkanie na parkiecie w TD Garden nie zostanie zdominowane przez defensywę. Historia rywalizacji jest może trochę underowa, jednakże w tym przypadku nie patrzę na ten fakt, typując, że liczba punktów w wykonaniu obu ekip przekroczy pułap 226.5. 

Zdarzenie:  liczba punktów w meczu New York Knicks – Memphis Grizzlies poniżej/powyżej 203.5

Kurs: poniżej 203.5

Kurs: 1.80

Jeśli chcesz wykorzystać pierwszy mecz na reklamowanie NBA, nie rób tego. Tak to jest, kiedy na parkiet wychodzą dwie najgorsze ekipy ligi w ostatnich tygodniach. New York Knicks przegrali 12 razy z rzędu, Memphis Grizzlies byli górą w dwóch z 19 ostatnich spotkań. NBA mogła się trochę bardziej postarać i dać nam nieco ciekawszy match-up na tak wczesną porę. Na szczęście godzinę później zacznie się rywalizacja na nieco wyższym poziomie, więc będziemy mogli zapomnieć o tym ,,widowisku”. 

Okej, zróbmy krótki przegląd kontuzji po obu stronach. Lista nieobecnych lub potencjalnych nieobecnych: 

  • Knicks: Emmanuel Mudiay, Dennis Smith Jr, DeAndre Jordan, Wesley Matthews, Frank Ntilikina, 
  • Grizzlies: Mike Conley (pod znakiem zapytania), Garrett Temple, Kyle Anderson, Omri Casspi, Dillon Brooks, Chandler Parsons

Wiem, że większość nazwisk nic Ci nie mówi – to nic złego. Chcę tylko pokazać skalę absencji i to, że zarówno Knicks, jak i Grizzlies daleko do optymalnego składu. 

Naprzeciwko siebie staną dwa najgorsze ataki w 2019 roku i to kolejny argument za tym, że zobaczymy underowe starcie.

Nowojorczycy nie przekroczyli 100 punktów w pięciu kolejnych występach, a suma w sześciu ostatnich meczach była niższa od linii wystawionej przez bukmacherów. Zawodnicy z Memphis są niewiele lepsi i z ośmiu ostatnich potyczek w sześciu z nich byli zatrzymywani na dwucyfrowej zdobyczy. Chociaż tu lepszym określeniem będzie, że to oni sami się zatrzymywali na takiej wartości. Ich ofensywa jest taka słaba, że nawet w przedłużonym o dogrywkę pojedynku z Minnesotą Timberwolves, Niedźwiadki rzuciły tylko 97 oczek. W 53 minuty.  

Spotkania pomiędzy tymi klubami też nie obfitują w grę po atakowanej stronie boiska. Z 10 ostatnich rywalizacji tylko w jednej padło więcej niż 204 oczek. A to właśnie taka zdobycz nas interesuje. Chcemy, żeby suma punktów w meczu rozegranym w Madison Square Garden była mniejsza właśnie od 204.