W tygodniu europejskich pucharów czwartek jest dniem, w którym rozgrywane są mecze w ramach Ligi Europy. Wielu graczy wtedy postanawia się nie logować na konta u swoich bukmacherów i przeczekać feralne rozgrywki, gdzie ilość niespodzianek wykracza poza skalę. Cytując Ferdynanda Kiepskiego, dzieją się tam „Rzeczy, o których się nawet fizjologom nie śniło”. Ja mimo to wybrałem dwa spotkania, gdzie liczę na udany kupon. Zapraszam zatem do poniższej analizy i życzę przyjemnej lektury.

Nowy bukmacher na rynku – eWinner!

Odbierz 1050 PLN w bonusie od depozytu + 150 PLN w zakładzie bez ryzyka na start!

Aż 1200 złotych na start!

Kod promocyjny: 1200PLN

Braga – Besiktas

Na pierwszy ogień idzie pojedynek portugalsko-turecki. Gospodarze tego spotkania są obecnie liderem grupy K i z dorobkiem siedmiu punktów pozostają niepokonani. W pierwszej kolejce niespodziewanie wygrali na wyjeździe z Wolves, potem zremisowali u siebie ze Slovanem Bratysława, a dwa tygodnie temu w Stambule wywieźli niezwykle cenne trzy punkty. Na krajowym podwórku Bradze idzie znacznie gorzej. Podopieczni dobrze nam znanego Ricardo Sa Pinto, zajmuje dopiero dziesiątą pozycję w tabeli. W niedzielę zremisowali przed własną publicznością z sensacją tegorocznych rozgrywek portugalskiej ligi, czyli Famalicao. Braga od 34 minuty grała w przewadze jednego zawodnika, a mimo to dała sobie wbić dwie bramki, z tego jedną w końcówce spotkania.

Goście z Turcji zajmują ostatnie miejsce w tabeli, w każdym ze spotkań schodzili pokonani, co oznacza, że przed czwartą serią gier mają zerowy dorobek punktowy. Na inauguracje rozgrywek trochę niespodziewanie przegrali z niżej notowanym Slovanem, co podcięło im skrzydła przed kolejnymi spotkaniami. W rodzimej lidze radzą sobie lepiej niż w europejskich pucharach, co prawda zajmują ósme miejsce, ale tracą zaledwie cztery oczka do lidera. Ostatnie cztery spotkania to trzy zwycięstwa i remis, więc powoli wchodzą na właściwe tory. Pytanie tylko, czy będą próbować ratować swoją sytuację w Lidze Europy, która jest beznadziejna, czy raczej skupią się już tylko na tureckiej lidze.

Statystyki

  • Bilans bramkowy Bragi to 5:3.
  • Braga ostatniej porażki w europejskich pucharach przed własną publicznością doznała w 2017 roku, gdy przegrała z Ludogortsem.
  • Braga w tym sezonie grała u siebie dziewięć spotkań i tylko w jednym nie potrafiła strzelić przynajmniej jednej bramki.
  • W tych dziewięciu spotkaniach tylko dwukrotnie zachowała czyste konto.
  • Bilans Bramkowy Besiktasu to 3:7.
  • Besiktas w ostatni weekend odniósł dopiero swoje pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie, licząc wszystkie rozgrywki.
  • Oba zespoły spotkały się już w rozgrywkach Ligi Europy, w sezonie 2011/2012. Wówczas to w 1/16 finału lepsi okazali się gracze Besiktasu.

Co obstawiać?

Mecz o życie dla Besiktasu. Jeśli wygrają to, wciąż podtrzymają szanse na awans do fazy pucharowej, ale będą musieli liczyć również na korzystne wyniki swoich grupowych rywali w kolejnych dwóch seriach gier. Braga w przypadku zwycięstwa będzie już naprawdę o krok od awansu. Myślę, że jeśli nawet Besiktas „odpuści” sobie już rywalizację w Lidze Europy i przyleci do Portugalii w okrojonym składzie, to nadal jest to zespół, który potrafi strzelać bramki. Braga natomiast to ekipa, która ma spore problemy w defensywie. Na dziewięć spotkań rozgrywanych u siebie we wszystkich rozgrywkach, stracili aż trzynaście bramek. Oczywiście to tylko „suche statystyki”, ale moim zdaniem w dzisiejszym meczu padną gole po obu stronach. Braga z chęcią zrobienia dużego kroku do awansu, plus Besiktas z nożem na gardle, zapowiada się ciekawie, a jak będzie w rzeczywistości? Pierwszy gwizdek sędziego już o godzinie 21:00.

TYP: BTTS

KURS 1.82

Baner - skubiemy bukmachera

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Wolfsburg – Gent

Na kolejne spotkanie zabieram was do miasta Volkswagena, gdzie odbędzie się pojedynek pomiędzy liderem i vice liderem grupy I. Gospodarze dzisiejszego spotkania do tej pory uzbierali pięć punktów w trzech kolejkach, raz zwyciężając i dwukrotnie remisując. Co ciekawe Wolfsburg jeszcze tydzień temu był drużyną niepokonaną, a teraz na przestrzeni zaledwie kilku dni, dwukrotnie schodzili z boiska pokonani. Najpierw w środku tygodnia w rozgrywkach Pucharu Niemiec wysoko przegrali z RB Lipskiem, a w minioną sobotę doznali smaku porażki w pojedynku z Borussią Dortmund. W Lidze Europy jednak nadal pozostają niepokonani i będą dążyć do podtrzymania tego wyniku. Zadanie będzie utrudnione, ponieważ kilku zawodników narzeka na urazy i mogą nie wystąpić w dzisiejszym meczu. Na tej liście znajduje się m.in. najlepszy strzelec drużyny Holender Wout Weghorst.

Goście z Belgii podobnie jak ich dzisiejsi rywale, również zgromadzili do tej pory pięć punktów, ale stracili o jednego gola więcej, co powoduje gorszy bilans bramkowy i oznacza dla nich drugie miejsce w tabeli. Gent ma na swoim koncie trzy porażki w tym sezonie. Obie w rodzimej lidze i jedną w rundzie eliminacyjnej Ligi Europy. Swoją drogę w tych rozgrywkach zaczęli bardzo wcześnie, bo już pod koniec lipca mierzyli się w eliminacjach, pokonując kolejno na swojej drodze: Vitorul, Larnace oraz Rijeke. W tym sezonie rozegrali już dwadzieścia trzy spotkania, a więc o sześć więcej niż Wolfsburg, więc powoli mogą odczuwać zmęczenie i niewykluczone, że w dzisiejszym meczu zobaczymy kilka zmian w stosunku do etatowej „jedenastki”.

Statystyki

  • Bilans bramkowy Wolfsburga wynosi 6:4.
  • W tym sezonie przegrali tylko jeden mecz u siebie, licząc wszystkie rozgrywki.
  • W siedmiu meczach rozgrywanych przed własną publicznością tylko w jednym nie zdołali zdobyć choćby jednej bramki.
  • Bilans bramkowy Gent to 6:5.
  • W tym sezonie w delegacjach Gent odniósł tylko jedno zwycięstwo, ogrywając amatorski zespół w Pucharze Belgii.
  • W jedenastu meczach wyjazdowych tylko w dwóch nie udało im się zdobyć przynajmniej jednej bramki.
  • W tym sezonie Ligi Europy, oba zespoły w każdym ze swoich spotkań zarówno strzelały, jak i traciły bramki.
  • Dwie drużyny już wcześniej spotkały się w europejskich pucharach, było to w 2016 roku, w ramach 1/8 Ligi Mistrzów, gdzie w dwumeczu lepszy okazał się Wolfsburg.

Co obstawić?

Pojedynek pierwszej i drugiej drużyny w tabeli. Obie nie doznały jeszcze smaku porażki. Wolfsburg złapał małą zadyszkę, bo w ostatnim tygodniu przegrali swoje dwa pierwsze spotkania. Ich przeciwnikami były zespoły grające w Lidze Mistrzów, a więc RB Lipsk i Borussia Dortmund, które po prostu mają więcej jakości, co trochę „tłumaczy” przyczyny porażek. Gent również w ostatnim tygodniu rozegrał dwa spotkania. Oba mecze grali z uznanymi i wymagającymi zespołami. Podział punktów mieli w meczu z Anderlechtem, gdzie w końcówce spotkania potrafili trafić do siatki dwukrotnie, tym samym wywalczając cenny punkt. Kilka dni później znowu musieli odrabiać straty, tym razem grając u siebie ze Standardem Liege. Koniec końców wygrali (3:1). Co ciekawe w pierwszym bezpośrednim starciu Gentu z Wolfsburgiem, belgijska drużyna przegrywała już dwoma bramkami, ale zdołała wyciągnąć remis. Bohaterem okazał się Yeremchuk, który był autorem obydwu trafień. Jedno z nich uzyskał w 94 minucie spotkania. Myślę, że w dzisiejszym spotkaniu zarówno gospodarze, jak i goście nie będą kalkulować i ponownie zobaczymy otwartą grę z kilkoma trafieniami, oczywiście po obu stronach. Początek spotkania o godzinie 21:00. Powodzenia!

TYP: BTTS

KURS: 1.69

Warunki zakładu bez ryzyka w eWinner:

  • NAJWAŻNIEJSZE! Załóż konto z kodem: 1200PLN
  • Wpłać depozyt
  • Pierwszy kupon na nowym koncie będzie objęty zakładem bez ryzyka do 150 PLN.
  • Jeśli przegrasz, pieniądze wracają na Twoje konto bonusowe.
  • Minimalna kwota zakładu – 20 PLN
  • Obrót 3x po minimalnym kursie 2.50!