Stało się to, na co wielu kibiców FC Barcelony czekało od dawna. Ernesto Valverde przestał być szkoleniowcem katalońskiego klubu. Jego następcą został Quique Setien, który w latach 2017-19 zasiadał na ławce Realu Betis.

Tę zmianę czuło się w powietrzu już od jakiegoś czasu. Choć w ciągu dwóch i pół roku pracy Ernesto Valverde odnosił sukcesy (to przede wszystkim dwa kolejne mistrzostwa Hiszpanii w 2018 i 2019 roku) to jednak pod jego wodzą Barcelona nie zachwycała. Zabrakło także triumfu na arenie międzynarodowej, a Blaugrana dwukrotnie za kadencji Valverde kończyła przygodę z Ligą Mistrzów już w ćwierćfinale. Czarę goryczy przelały ostatnie mecze, czyli porażka 2:3 z Atletico Madryt w półfinale Superpucharu Hiszpanii przed kilkoma dniami oraz słaby okres w La Liga (trzy remisy i jedno zwycięstwo w ostatnich czterech spotkaniach).

W poniedziałek doszło do spotkania Valverde z prezesem klubu, a Josep Maria Bartomeu przekazał wtedy 55-latkowi informacje o swojej decyzji. Ogółem były już szkoleniowiec Barcelony prowadził zespół w 146 meczach, a jego bilans to 99 wygrane, 32 remisu oraz 15 porażek. Teraz miejsce Valverde zajmie Quique Setien (wśród kandydatów byli też m.in. Mauricio Pochettino czy Xavi), czyli były szkoleniowiec Realu Betis, dla którego będzie to pierwsze tak poważne wyzwanie w trenerskiej karierze. Setien w wywiadach wielokrotnie przyznawał, że inspiracją dla niego jest przede wszystkim Johan Cryuff, tak więc zdaje się, że swoim stylem będzie pasował do Katalończyków.

  • Tagi