Moje poprzednie propozycję okazały się błędne i szczerze mówiąc, nie jest to start, jaki mogłem sobie wymarzyć. Prawdziwego experta poznaje się jednak po tym jak kończy, a nie zaczyna, dlatego ciągle do przodu i robię swoje. Dzisiaj zawitamy w dwa miejsca, na początek będzie to Francja i ATP Montpellier, natomiast wieczorem przeniesiemy się do ciepłej Argentyny i tamtejszej Cordoby. Pierwszym pojedynkiem, który weźmiemy pod lupę, będzie rywalizacja Ugo Humberta z Feliciano Lopezem, natomiast drugie starcie odbędzie się między Pablo Cuevasem a Gianlucą Magerem. Dubel przygotowany na te mecze powinien zapewnić nam pierwszy „zielony” kupon. Do trzech razy sztuka? Miejmy nadzieję!

Kliknij w link i załóż konto z kodem promocyjnym 1145PLN, aby otrzymać:
1000 PLN od depozytu + 125 PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Ugo Humbert – Feliciano Lopez 

05.02.2020r. godz. 14:00

Około godziny 14:00, a zapewne kilka minut po, rozpocznie się mecz reprezentanta gospodarzy Ugo Humberta i bardzo doświadczonego Feliciano Lopeza. Bukmacherzy bardzo wyraźnie faworyzują Francuza i wydaje się, że jest to bardzo dobra droga. Humbert od początku sezonu spisuje się naprawdę świetnie i co prawda nie wyszedł mu początkowy start podczas Challengera w Canberze, to później pokazał, że jest w wysokiej formie. Już w pierwszym, tegorocznym starcie w imprezie rangi ATP 250 zdołał sięgnąć po tytuł. W drodze po triumf pokonał między innymi Denisa Shapovalova w ćwierćfinale, następnie Johna Isnera i na koniec dużo bardziej cenionego i doświadczonego rodaka Benoit Paire. Dla zawodnika tego pokroju był to naprawdę duży sukces. Po małej przerwie na regenerację nie był w stanie wygrać meczu podczas Australian Open. W pierwszej rundzie trafił na będącego w równie wysokiej formie Johna Millmana. Mecz zakończył się w czterech setach, ale na pewno Francuz nie był zawiedziony z australijskiego tournee. Teraz wraca do swoich klimatów, a więc gry pod dachem. Ugo czuje się tu naprawdę dobrze co pokazuje bilans spotkań 73-44 na jego korzyść. Sam bilans nie zawsze odzwierciedla możliwości i umiejętności, ale patrząc na sam ubiegły sezon, to możemy znaleźć kilka ciekawych rezultatów. Wygrał dwa turnieju ATP Challenger Tour w Cherbourgu i Breście, ale co lepsze, potrafił dość do dwóch półfinałów na poziome ATP Tour 250. Było to w Marsylii i Antwerpii, gdzie nawierzchnia jest bardzo zbliżona do tej w Montpellier, o ile nie taka sama. Humbert potrafi bardzo dobrze serwować, potrafi dostosować swoją grę do rywala i jest dość elastyczny. Umie wyprowadzić uderzenie kończące, ale nie obca jest mu także techniczna gra.

Jego rywalem będzie Feliciano Lopez, a więc weteran kortów. Blisko 39-letni tenisista jest już u schyłku kariery i często brakuje motywacji i mocy. Sezon rozpoczął dość dobrze, w Auckland wygrał dwa spotkania z Pablo Andujarem i Fabio Fogninim. Warto zaznaczyć to drugie nazwisko, jednak wiemy jaki stosunek ma Włoch do poszczególnych spotkań i turniejów. Później przyszła przegrana z Hubertem Hurkaczem w trzech setach, jednak trzeba przyznać, że to „Hubi” mocno pomagał Hiszpanowi. Oglądając tamten mecz widziałem zmarnowanego tenisistę, który już nie przykłada się na 100% i nie zostawia serca na korcie. Owszem, potrafi świetnie serwować i dąży do skracania wymian, technika została, ale to już nie ten sam zawodnik co kiedyś. W Melbourne zupełnie nie powalczył ze swoim rodakiem Roberto Bautista-Agutem i podobnie jak dzisiejszy przeciwnik, zakończył tournee na Antypodach w pierwszej rundzie Australian Open. Zdążyłem już wspomnieć o taktyce Lopeza i jego grze serve & volley, jednak tutaj trzeba zaznaczyć, że groźny jest po pierwszym serwisie. Drugie podanie umożliwia returnującemu szybką odpowiedź, a w tym elemencie Humbert potrafi być konsekwentny. O ile Hiszpan dobrze porusza się do przodu pod siatkę, tak z bieganiem na boki ma już duże problemy i to będzie główna szansa Francuza. Sam tenisista, w mediach społecznościowych, zasugerował, że ma problemy żołądkowe. Nie ma na ten temat żadnej potwierdzonej informacji, a Feliciano nie potwierdził wielu domysłów. Nie wiadomo, czy nie jest to też reakcja na jakieś wydarzenie, ale z pewnością to może być małym punktem zaczepienia. Patrząc na ruchy kursów, to moje domysły mogą się potwierdzić, dlatego nie waham się zagrać na pewne zwycięstwo gospodarza.

Moja propozycja: Ugo Humbert -2,5 gema 

Kurs: 1,71

Pablo Cuevas – Gianluca Mager

05.02.2020r. godz. 21:oo

Wieczorem przenosimy się do argentyńskiej Cordoby i do starcia Pablo Cuevasa z Gianlucą Magerem, gdzie faworyta widać na pierwszy rzut oka. Jest nim oczywiście tenisista z Urugwaju, który pokazał świetną grę w pierwszym meczu, jednak przejdźmy do rzeczy po kolei. Początek sezonu Cuevasa był tragiczny, zaczął on zmagania podczas ATP Cup, gdzie wyglądał tragicznie. Było wtedy wiele dyskusji wokół jego osoby, a podczas jednego ze spotkań został upomniany przez sędziego. Chodziło o brak profesjonalnego podejścia do meczu i grania poniżej pewnego poziomu. Dyskusji na korcie nie było końca, po czym popisując się na korcie „efektownie” oddał mecz. Nie lepiej było w Adelajdzie i Australian Open. W pierwszym turnieju wygrał zaledwie mecz, natomiast w Melbourne kompletnie przeszedł obok meczu przegrywając z Gillesem Simonem. Wszystko zmieniło się podczas obecnego turnieju i zobaczyliśmy zupełnie innego tenisistę. Pablo był skoncentrowany, widać było, że mu zależy, ale dziwne by było, gdyby nie. Broni tutaj przecież punktów za półfinał. Ogólnie w najbliższym okresie ma on czego bronić, więc dobre wejście w sezon gry na mączce jest dla niego bardzo ważne. W pierwszym meczu pokonał faworyzowanego Delbonisa 7:5, 6:2, co pokazało, że możliwości są ogromne, zwłaszcza, że Federico był w niezłej formie. Początek spotkania może nie był udany, ale po kilku gemach Cuevas złapał rytm i zachwycał swoim świetnym forehandem, a potrafił też skarcić jednoręcznym backhandem. Dobrze funkcjonował pierwszy serwis, 75% wygranych piłek, i jedyne do czego można było się przyczepić to skuteczność drugiego serwisu. 55% wygranych, choć przy dobrze returnującym rywalu, to i tak dobry wynik.

Dzisiejszy rywal będzie zupełnie z innej półki. Na pewno, Gianlucę Magera, można „posadzić” niżej niż Federico Delbonisa czy też samego Cuevasa. Dla włoskiego tenisisty to już jeden z lepszych rezultatów w karierze. Przez cały poprzedni sezon nie był w stanie zagrać w głównej drabince na szczeblu ATP Tour. Wygrał 2 turnieje Challengerowe i jego najlepszymi wynikami są wygrane pojedynki z Jaume Munarem i Paolo Lorenzim. Mager potrafi grać na mączce, jednak jest to tzw. typowy „ziemniak”. Chodzi o to, że potrafi regularnie przebijać, ale nie potrafi wyrządzić dużych szkód swoimi zagraniami i tutaj na pewno nie będzie przejmował inicjatywy. W pierwszym swoim meczu, podczas tego turnieju, wygrał w trzech setach z Juanem Pablo Ficovichem. Mało znany zawodnik z niskiej półki, a jednak mecz na pełnym dystansie. To pokazuje duże braki Włocha, który potrafił jeszcze tydzień temu przegrać z tenisistą sklasyfikowaną na 344. miejscu w rankingu ATP. Szczerze mówiąc, to kompletnie nie widzę go w dzisiejszym starciu. Nie ma w swoich zagraniach mocy, serwisem też nie wyrządzi dużej szkody. Jedyne na co może liczyć, to bardzo słaby dzień Cuevasa i seryjnie popełniane przez niego błędy. W innym wypadku, Mager nie ma tutaj czego szukać i wydaje mi się, że ujemny handicap na Urugwajczyka to idealna opcja do dubla. Pewne zwycięstwo Cuevasa i Humberta daje nam naprawdę ciekawy kurs, dlatego warto z tego skorzystać.

Moja propozycja: Pablo Cuevas -3,5 gema

Kurs: 1,77

Zagranie bez ryzyka:

  • Tylko z kodem promocyjnym: 1145PLN
  • Dla nowych graczy
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie bez ryzyka!
  • Dowolny kupon, dowolne zdarzenia.
  • Stawka maksymalnie 125 PLN – zwrot z odjęciem 12% podatku na konto bonusowe.
  • Bonus o równowartości stawki kuponu, objętego bonusem zostanie przypisany do iKonta uczestnika w terminie 3 dni.
  • Jednokrotny obrót bonusem.