fot. Xinhua

Fani futbolu z pewnością emocjonują się przede wszystkim wracającą po zimowej przerwie Ligą Mistrzów. Na ligowych boiskach dziś jednak nie zabraknie ciekawych starć, bowiem we Francji i Hiszpanii odrabiane są zaległości. W La Lidze rozegrany zostanie mecz Levante z Atlético, zaś w Ligue 1 Marsylia zagra z Niceą. Zachęcam do założenia konta w Betclic z użyciem naszego kodu promocyjnego, dzięki któremu możesz liczyć na zakład bez ryzyka oraz ciekawe bonusy. Czy dzisiejszy hiszpańsko-francuski miks przyniesie nam profit? Miejmy nadzieję. Serdecznie zapraszam!

Zagraj bez ryzyka w Betclic ze zwrotem na konto depozytowe do 50 PLN!

Nie wejdzie? Pieniądze możesz od razu wypłacić!

Kod aktywujący promocję: ZAGRANIE50

Betclic

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Levante UD vs Atlético Madryt

Rozpoczniemy od odbywającej się o godzinie 19:00 na Estadi Ciutat de València potyczki Levante z Atlético. Jest to zaległe spotkanie 2. kolejki ligowej. W trzech ostatnich sezonach ekipy te grały ze sobą sześciokrotnie: pięć razy wygrywali Los Rojiblancos, raz zaś padł remis. Ostatni mecz zakończył się wynikiem 1-0 dla podopiecznych trenera Simeone.

Podopieczni Paco Lópeza mają za sobą bardzo udany okres, w którym zanotowali 10 meczów bez porażki z kolei. Passa ta została jednak przerwana w ubiegły weekend, za sprawą porażki 0-1 z Osasuną. W tymże meczu Levante miało de facto przewagę i stwarzało sobie sytuacje strzeleckie, jednakże zabrakło mu skuteczności i tym razem trzy punkty powędrowały do Pampeluny. Niemniej jednak zespół ten w ostatnich tygodniach pokazuje się z bardzo dobrej strony, prezentując ofensywny i miły dla oka futbol, który poskutkował wspomnianą serią oraz awansem do półfinału Pucharu Króla, do którego po drodze pokonał między innymi Villareal. Na ten moment ekipa z Walencji zajmuje jedenaste miejsce w tabeli, a więc znajduje się wyżej od bardziej utytułowanego rywala zza miedzy. O ofensywnej sile swojej drużyny stanowi duet napastników: José Luis Morales oraz Roger Martí, odpowiedzialny za 19 z 31 ligowych bramek Levante w tym sezonie.

Atlético wygląda jak ekipa, która wsiadła do pociągu, na którym napisane jest „Mistrzostwo Hiszpanii” i jedzie sobie bez cienia stresu, bo przecież wykupiła bilet aż do końcowej stacji. No dobra, może trochę przesadziłem, bo przecież jeszcze przed chwilą sezon znajdował się na półmetku i przed nami jeszcze sporo gier, trzeba jednak powiedzieć, że pięć oczek przewagi nad drugim w tabeli Realem (przy dwóch meczach zaległych) i 28 zdobytych punktów na 30 możliwych w ostatnich 10 meczach ligowych to wyniki, które z muszą robić wrażenie. Negatywnym cieniem na ekipie Los Rojiblancos położyła się wpadka z trzecioligowcem, w wyniku której odpadli oni z Copa Del Rey, jednakże okres, w którym nie trzeba było dzielić ligi z europejskimi pucharami ekipa Cholo Simeone przepracowała wzorowo i umocniła się na fotelu lidera. Ofensywniej niż dotychczas grające Atleti raz za razem zaskakuje przeciwników, choć ostatnio traci ciut za dużo bramek jak na siebie, wszak pięć ostatnich wyników tej ekipy to BTTS-y. Nie przeszkadza to mu jednak strzelać więcej goli niż rywal i dzięki temu regularnie wygrywać kolejne mecze.

Co typuję?

Dość oczywistymi faworytami tego pojedynku będą piłkarze Atlético. Mimo że gospodarze są ostatnio w wysokiej formie i regularnie punktują, to ich dzisiejszy rywal jest przynajmniej o dwie klasy lepszy i prezentuje się jeszcze bardziej przekonująco. Nie zaryzykuję jednak typu na zwycięstwo ekipy Diego Simeone, a zastosuję „podpórkę”, do której dołożę over 1,5 gola. Oba zespoły grają ostatnio ofensywny futbol i jestem zdania, że spokojnie możemy spodziewać się tutaj dwóch trafień. Proponowany przez Betclic kurs na taką kombinację wydaje mi się satysfakcjonujący, dlatego chętnie pobiorę ja na dzisiejszy kupon.

Typ: X2/+1,5 gola

Kurs: 1,60

Grupa Zagranie

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Olympique de Marseille vs OGC Nice

O godzinie 21:00 na Stade Vélodrome odbędzie się natomiast zaległe starcie 11. kolejki Ligue 1 pomiędzy Marsylią a Niceą. Na przestrzeni trzech ostatnich sezonów drużyny te rozegrały ze sobą pięć starć i w każdym z nich górą było OM. Ostatni mecz zakończył się wynikiem 2-1.

Ekipa z Marsylii w dalszym ciągu nie może dźwignąć się z kryzysu. Niedawne zwycięstwo 2-0 z drugoligowym Auxerre w 1/32 finału Coupe de France nie podniosło morale tej ekipy i w ubiegły weekend zagrała ona kolejny bezbarwne zawody, remisując bezbramkowo z Bordeaux. Był to kolejny z siedmiu ligowych meczów bez zwycięstwa i zaledwie trzeci zanotowany punkt w tychże starciach. Tak oto z ekipy, która ma chrapkę na sprawienie psikusa Paryżanom i włączenie się do walki o najwyższe cele, Marsylia w krótkim, acz intensywnym okresie czasu (w którym doszło do zmiany trenera) stała się ekipą środka tabeli. Zespół prowadzony dziś przez Nassera Largueta na ten moment jest bowiem dziewiąty w tabeli, a jego strata do lidera wynosi aż 21 punktów. Trzeba jednak dodać, że ma on aż dwa mecze zaległe, z których jeden rozegrany zostanie właśnie dziś. Les Olympiens wciąż mają ogromne problemy ze skutecznością, a Arek Milik, który miał być remedium na kłopoty ofensywy Marsylii i zdążył już zanotować jedno trafienie, wciąż zmaga się z kontuzją uda i dziś także nie wystąpi.

Zespół przyjezdnych brałem ostatnio na warsztat przy okazji sobotniego meczu z Paris Saint-Germain. Jest to ekipa, która gra mocno w kratkę, o czym świadczy jej aktualna, czternasta pozycja w tabeli, która biorąc pod uwagę potencjał tej drużyny, ma prawo stanowić rozczarowanie. Na nic zdało się zwolnienie trenera Patricka Vieiry i zastąpienie go rumuńskim szkoleniowcem, Adrianem Urseą, bowiem Nicea w dalszym ciągu miewa słabe mecze i popełnia błędy w obronie. We wspomnianym starciu z PSG pomimo porażki 1-2 nie wyglądała ona jednak źle i mogła ona realnie liczyć na przynajmniej punkt. Orlęta wróciły do domu jednak z niczym, przez co ich nadzieje na włączenie się do walki o europejskie puchary są coraz mniejsze. Teraz jednak przed nimi starcie ze znajdującą się w ogromnym dołku z Marsylią i jeżeli zagrają one przynajmniej tak jak w ubiegły weekend, to mają prawo myśleć nawet o komplecie punktów.

Co typuję?

Opisując rywalizujące w tym meczu ekipy, odkryłem już nieco przemyśleń na temat ich bezpośredniego starcia, Mimo że zdaniem ekspertów nieco większe szanse na zwycięstwo tego pojedynku ma Marsylia, to w moim przekonaniu warto będzie zagrać tutaj w stronę Nicei. Uważam, że znajdujący się w ogromnym dołku Les Olympiens nie zdołają się dziś z niego wygrzebać, a ich indolencja pod bramką rywala nie pozwoli im na zanotowanie zwycięstwa. W moim przekonaniu jedyne, na co mogą w tym przypadku liczyć gospodarze, to jeden punkt. Moim typem na ten mecz będzie więc „podpórka” na Niceę. Sądzę, że mający spory ofensywny potencjał goście pokażą się dziś z dobrej strony i zrobią krok w górę ligowej tabeli.

Typ: X2

Kurs: 1,66

Warunki otrzymania bonusu w formie zwrotu na konto główne:

  • 🎯Zarejestruj się z linku: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
  • 🎯Użycie w procesie rejestracji kodu ZAGRANIE50
  • 🎯Minimalny wymagany depozyt: 10 PLN
  • 🎯Kupon na dowolne zdarzenie prematch lub LIVE
  • 🎯Maksymalna kwota zwrotu to 50 PLN, żeby ją otrzymać trzeba zagrać za 57 PLN
Link do rejestracji: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
Kod promocyjny: ZAGRANIE50
kupon double la liga-ligue 1, 17.02.2021
Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!