Wczorajszej nocy udało nam się trafić jedynie dodatkowe typy na zawodników z komentarzy. Dziś próbujemy zagrać nieco inaczej, a z pomocą przychodzi nam forbet i możliwość skorzystania z BetArchitekta. Przygotowałem dla was analizę dla dwóch dzisiejszych spotkań. W pierwszej kolejności wybierzemy się do Nowego Jorku, gdzie Knicksy zmierzą się z Toronto Raptors. Na dokładkę dobieramy starcie Dallas Mavericks z Los Angeles Lakers. Czy Nowojorczycy zaliczą dziewiąte zwycięstwo z rzędu? Przekonamy się w nocy, a w tym momencie możecie skorzystać z bonusu w forbet, który oferuje pierwszy zakład bez ryzyka do 200 PLN. Zapraszam do analizy!

Załóż konto z kodem promocyjnym 2480PLN, aby otrzymać:

2080 PLN od depozytu + 200 PLN bez ryzyka + MaxiZysk 200 PLN + 2 tygodnie bez podatku

Koszulka bukmachera forBET
Koszulka bukmachera forBET
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

2000 2080 zł od depozytu + 0 200  bez ryzyka + 200 PLN MaxiZysk + 2 tygodnie bez podatku

standardowa oferta 2200 zł. z naszym kodem: 2480 zł

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 2080 zł ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 200 zł MAXIZYSK: 200 zł BEZ PODATKU: 14 dni

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów? Dołącz do grupy Zagranie – typy, dyskusje i bonusy bukmacherskie

New York Knicks (33-27) vs Toronto Raptors (25-34) (sobota 19:00)

Przyznać się, kto od niedawna kibicuję Knicksom? Szczerze mówiąc ja bardzo, bo przecież jest to kopciuszek w całej stawce. Nikt nie spodziewał się, że ekipa Toma Thibodeau będzie w stanie rywalizować z każdym i to bez przeszkód. Julius Randle stał się liderem, który ciągnie cały wózek, wykręcając rewelacyjne wyniki. New York Knicks to ekipa z żelazną defensywą! Numer jeden pod względem straconych punktów robi wrażenie! Ich przewaga w tej statystyce jest ogromna, bo przecież wynosi praktycznie dwa punkty mniej od drugiego zespołu – Los Angeles Lakers. W swoim ostatnim starciu Knicksy podejmowały Hawks z Atlanty. Było to ich trzecie spotkanie w czterech kolejnych dniach! Wydawałoby się, że nie ma opcji, by wygrali po raz ósmy i to w dodatku, gdy są tak bardzo zmęczeni. Nic z tego, zawodnicy z Nowego Jorku wyglądali na zmęczonych, ale w dalszym ciągu głodni zwycięstw. Przez większość spotkania grali dużo gorzej w porównaniu do rywali, lecz wykorzystali swoje pięć minut idealnie. Kontuzja Trea’a Younga w dużym stopniu przyczyniła się do dogonienia wyniku i doprowadzenia do dogrywki. W dodatkowych minutach nie było mowy o żadnym zmęczeniu. Ekipa Toma szybciutko zdobyła dziesięciopunktową przewagę, której nie oddali do samego końca. Zwycięstwo po raz kolejny możemy przypisać liderowi – Juliusowi Randle’owi. Amerykanin zdobył 40 punktów, jedenaście zbiórek oraz sześć zbiórek, co w dużej mierze przyczyniło się do ósmej wygranej z rzędu. Derrick Rose oraz Immanuel Quickley pokazali pazur, wchodząc z ławki. Obaj zdobyli idealnie dwadzieścia oczek i dodali swoje parę groszy w zbiórkach i asystach. Dobry mecz rozegrał Reggie Bullock oraz RJ Barrett. Pierwszy z nich zdobył 18 punktów, trzy zbiórki oraz cztery asysty, a drugi 16 oczek, sześć zbiórek oraz pięć asyst. W defensywie na tablicy rządził Nerlens Noel, który zdobył aż dwanaście reboundów, a aż dziewięć podczas obrony własnego kosza. Czy dziś Randle sięgnie z kolegami po dziewiąte zwycięstwo z rzędu?

Toronto Raptors bez problemu poradzili sobie z rezerwowym składem Brooklyn Nets. Przede wszystkim warto zauważyć, że Kanadyjczycy po raz pierwszy od dawna zaczęli spotkanie praktycznie w najmocniejszym ustawieniu. Nie ma co się rozczulać nad starciem z Nets. Raptors wygrali ten pojedynek dzięki dużo lepszej fizyczności, która była widoczna gołym okiem. Dobra skuteczność skrzydłowych napędzała kolegów, którzy bardzo często szukali rzutów zza łuku. Przede wszystkim świetne spotkanie rozegrał Pascal Siakam, który zdobył 27 punktów, dziewięć zbiórek oraz sześć asyst. Nie tylko on przekroczył poziom dwudziestu punktów, a drugim zawodnikiem, któremu się to udało, był OG Anunoby. Gracz z Wielkiej Brytanii zdobył łącznie 25 punktów, trzy zbiórki oraz asystę. Reszta zespołu całkiem solidnie. Fred VanVleet 17 punktów, trzy zbiórki i pięć asyst, Kyle Lowry osiągnął wynik 14 oczek, siedmiu zbiórek oraz pięciu oczek. Czy Toronto Raptors będzie zespołem, który przerwie fenomenalną serię New York Knicks?

Przeglądając zakłady na forbecie, nie potrafiłem zdecydować się na jeden odpowiedni zakład. W związku z tym skorzystam z możliwości łączenia kilku zdarzeń przez użycie BetArchitekta. Zagramy dziś dwa overy zawodników: Juliusa Randle’a oraz Pascala Siakama. Minimum 25 oczek lidera Knicks brzmi bardzo sympatycznie, tym bardziej, gdy w ostatnim czasie bez problemu ładuje ponad trzydzieści punktów. Randle w siedmiu kolejnych spotkaniach zaledwie raz nie przekroczył dzisiejszego minimum. Krótka regeneracja powinna dać mu zastrzyk sił, który wykorzysta w walce o dziewiąte zwycięstwo swojego zespołu. Gramy również 20 oczek Pascala Siakam, który podobnie jak jego przeciwnik notuje świetną serię zdobytych punktów. Dzisiejsze minimum przekroczył aż siedmiokrotnie w ostatnich ośmiu meczach. Jeżeli Toronto myśli o pokonaniu przeciwnika, muszą wykorzystać umiejętności Pascala. Wydaję się, że oba proponowane zdarzenia są bardzo pewne, dlatego łączymy je i korzystamy z naprawdę wysokiego kursu!

forBet
2.33
Julius Randle minimum 25 punktów oraz Pascal Siakam minimum 20 punktów

grupa_nba_promo_button_neg

Chcesz więcej typów z koszykówki? Dołącz do Typy NBA – Zagranie na koszykówkę!

Dallas Mavericks (32-26) vs Los Angeles Lakers (35-24) (niedziela 02:30)

Spotkanie rewanżowe obu ekip może być jeszcze gorętsze aniżeli pierwszy mecz. Dallas Mavericks wygrali po zaciętym pojedynku 115:110. Kluczowy występ zaliczył Luka Doncić, który po raz kolejny załadował 30 punktów, dziewięć zbiórek oraz osiem asyst. Luka to genialny zawodnik, który lubi czasem przyaktorzyć, zrobić parę płaczących min. Trzeba przyznać, że chłopak ma wizję parkietu, świetny kozioł i moc, która pozwala mu wbijać się pod kosz, kiedy tylko chce. Koszykarskie IQ Luki jest na wyjątkowo wysokim poziomie, co udowodnił w pierwszym starciu z Los Angeles Lakers. Wygrana z ekipą z Miasta Aniołów została obarczona skręceniem kostki przez Kristapsa Porzingisa, które schodząc do szatni, sugerował, że nic mu nie jest. Wydaję się, że wróci do gry bardzo szybko, lecz dziś jego obecność na własnym parkiecie jest mocno niepewna. Kristaps zdobył w tym starciu 19 punktów, sześć zbiórek oraz jedną asystę. Widać, że Łotysz rozkręcił się na dobre, co świetnie obrazują jego ostatnie meczowe statystyki. Reszta ekipy stabilnie, ale bez jakiegoś szału. Podobał mi się jedynie Dorian Finney-Smith, który trafiał ze skutecznością 80%. Szkoda, że oddał jedynie pięć prób. Czy Dallas Mavericks są w stanie po raz drugi z rzędu wygrać z Jeziorowcami?

Wielki powrót Anthony’ego Davisa, który nie był wielki! Lider Jeziorowców zagrał jedynie siedemnaście minut! Można śmiało powiedzieć, że zagrał mecz na przetarcie. Nie warto nawet wspominać o jego statystykach, które nie porwały ani trochę. Mam nadzieję, że dziś już zagra na swoim poziomie albo przynajmniej zbliżonym. Jego lepsza dyspozycja podniesie poziom i rangę dzisiejszego spotkania. Lakersi zagrali słabo, a mimo to byli bardzo blisko przeciwników. Kyle Kuzma zniknął nam z radarów, przez co jego statystyki błagają o litość. Zaledwie osiem punktów, sześć zbiórek oraz cztery asysty nie porwały ani trochę. Kyle nie rzucał z czystych pozycji, unikał odpowiedzialności. Jednym słowem zagrał kiepsko! Cieszy dyspozycja Andre Drummonda, który zdobył 14 oczek i aż 19 zbiórek! Zachwycił Dennis Schröder, który zdobył 25 punktów i trzynaście asyst oraz Kentavious Caldwell Pope, który okrasił swój występ 29 punktami. Czy dziś zobaczymy lepszy występ Anthony’ego Davisa?

Krótko i na temat. Lecę w kierunku zwycięstwa Los Angeles Lakers (z dogrywką). Dlaczego taki typ? Przede wszystkim niepewny występu jest Kristaps Porzingis, który w ostatnim czasie dominuję w ekipie Mavericks. Jego świetna dyspozycja pomaga Luce, który może pozwolić sobie na chwilę odpoczynku. Jeziorowcy będą mogli dziś skorzystać z Anthony’ego Davisa, który powinien zagrać nieco lepiej. W jakim stopniu? Przekonamy się dopiero w nocy, lecz jestem dobrej myśli. Biorąc pod uwagę, że dzisiejszy mecz jest rewanżem, tym bardziej jestem przekonany, że Lakers będą chcieli wyjść z tych starć z remisem. Dodatkowym elementem jest bilans i piąte miejsce Los Angeles Lakers. Jeziorowcy nie są pewni swojego miejsca, a tuż za nimi panoszy się właśnie Dallas Mavericks. Zwycięstwo gości pomoże im osiągnąć delikatny spokój, który pod koniec sezonu jest niezwykle potrzebny. Pamiętajcie, że możecie skorzystać z kodu promocyjnego forbetu, dzięki czemu możecie zagrać ten zakład bez ryzyka aż do 200 PLN! Powodzenia!

forBet
2.12
Los Angeles Lakers wygra (z dogrywką)

ForBET – 200 PLN bez ryzyka:

  • Zwrot za pierwszy nietrafiony kupon przysługuje osobom, które zarejestrowały konto na www.iforbet.pl z kodem promocyjnym 2480PLN
  • Zwrot przysługuje TYLKO za pierwszy zagrany kupon po rejestracji
  • Kupon musi być zagrany ze środków z salda głównego
  • Jeśli kupon będzie przegrany otrzymasz zwrot postawionej stawki do maksimum 200 PLN
  • Zwrot nastąpi w środkach bonusowych. Bonusem trzeba obrócić 4-krotnie z kursem minimalnym zdarzenia 1,2
  • Aby otrzymać zwrot, napisz na adres marketing@iforbet.pl i podaj swój login. W tytule maila wpisz „Zakład bez ryzyka”
  • Kurs minimalny kuponu 2,00.
  • Przed postawieniem zakładu zapoznaj się z opiniami na temat tego bukmachera.

nba kupon 24.04

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Zaloguj się aby dodawać komentarze