– Nie mam wymarzonej rywalki. Sytuacja w Polsce w wadze kobiet do 52 kg zrobiła się ciekawa, jest kilka bardzo dobrych nazwisk, więc zobaczymy kogo zaproponuje matchmaker federacji – mówi serwisowi Zagranie.com Aleksandra Rola zawodniczka KSW.

Powoli zaczyna opadać kurz po gali GENESIS, więc rozmowę chciałbym zacząć od tego jak po kilku dniach od wydarzenia Ola Rola zapatruje się na sens takich gal?

– Jest popyt, jest podaż. Jeżeli są chętni żeby oglądać takie walki, to dlaczego nie?

Zwycięstwa serdecznie gratuluję, a patrząc na to, że z wysokości kanapy przed telewizorem nie było widać większych urazów, to może zobaczymy Cię jeszcze w tym roku w oktagonie?

– Celuję raczej w którąś z gal po Nowym Roku.

Apropos urazów to wiadomo, że po samej walce się ich nie czuje przez adrenalinę, ale dzięki kilku dniom odpoczynku pojawiły się jakieś mikrourazy?

– Jestem cała i zdrowa.

fot. Aleksandra Rola/Instagram

fot. Aleksandra Rola/Instagram

Odnośnie dni po gali, to jak spędza je Aleksandra Rola?

– Po walkach zazwyczaj zaszywam się na kilka dni w mieszkaniu i odpoczywam. Tym razem miałam dla siebie weekend, bo od poniedziałku trzeba było wracać do pracy.

Jeśli byłaby propozycja, to wolałabyś wystąpić na GENESIS 2, czy KSW 57 w grudniu?

– Raczej nie wystąpię już w formule walki na gołe pięści. Na ten moment pozostanę jednak przy MMA. Tak jak wspomniałam wcześniej: nie zamierzam walczyć już w tym roku.

Nie licząc braku rękawic, czym jeszcze różnią się walki na gołe pięści od pojedynków w formule MMA?

– Zadaniem ciosu, który trzeba zadać w taki sposób, żeby nie odnieść kontuzji takie jak np. złamanie ręki.

Większość kibiców oglądających GENESIS spodziewała się walk jak spod budki z piwem, tymczasem w zdecydowanej większości, jak nie w każdym pojedynku królował game – plan. To konsekwencja startów w innej formule?

– Zdecydowanie tak. W klatce Genesis mieliśmy okazję oglądać przecież doświadczonych zawodników. Nierozsądne byłoby rzucenie się na rywala bez planu na walkę.

Wiemy, że pierwotnym założeniem federacji GENESIS jest zestawianie elektryzujących starć, ale za kilka odsłon być może doczekamy się walk o pas. I tak się zastanawiam, czy chętniej widziałabyś na swoich biodrach pas GENESIS/KSW, czy jeden i drugi?

– Pozostaję przy MMA i jeśli jakikolwiek pas miałby zawisnąć na moich biodrach, to pas KSW.

Apropos KSW to Karolina Owczarz zmierzy się teraz z Justyną Habą na listopadowej gali i tak się zastanawiam, kto zwycięży Twoim zdaniem?

– Karolina ciągle się rozwija, ale walczy średnio raz na rok, więc bardzo ciężko przewidzieć co tym razem zaprezentuje w klatce. Z kolei Justyna jest jej pierwszą przekrojową rywalką, która walczy w tej samej kategorii wagowej, czyli do 57 kg. To starcie to taki kot w worku, ale mocno trzymam kciuki za Justynę.

Jeśli powrót do KSW to tylko na walkę z którąś ze wspomnianych pań?

– Wyżej wymienione zawodniczki walczą w kategorii do 57 kg, a ja na ten moment pozostanę w swojej wadze – 52 kg, także będę mierzyć się z innymi rywalkami.

GENESIS Rola

fot. GENESIS

Jeśli teraz czas na start w formule MMA, to wymarzoną przeciwniczką byłaby…

– Nie mam wymarzonej rywalki. Sytuacja w Polsce w wadze kobiet do 52 kg zrobiła się ciekawa, jest kilka bardzo dobrych nazwisk, więc zobaczymy kogo zaproponuje matchmaker KSW.

Nie do końca wiemy, czy Anita Bekus zostanie w FEN-ie, więc może takie starcie z nią wchodziłoby w rachubę?

– Oczywiście, chętnie zmierzyłabym się np. z Anitą Bekus.

Jedne sportsmenki się wypowiadają odnośnie strajków kobiet, drugie nie. Po której stronie jest Aleksandra Rola?

– Całym sercem wspieram strajk kobiet. Uważam, że w tej sytuacji należy znaleźć po prostu złoty środek. Nie jestem za tym, żeby aborcja była nadużywana, ale jeśli rzeczywiście jest wykrywana ciężka wada płodu lub wiadomo, że życie matki jest zagrożone podczas ciąży, to myślę, że kobieta wraz z mężem/partnerem powinni mieć prawo do decyzji.

Też sądzisz, że ci, którzy sądzą, że „kobiety to słaba płeć”, powinni przyjść do klubu i poprosić o sparing z Olą Rolą? (śmiech)

– Nie jestem z tych zawodniczek, która zaprasza na sparingi wszystkie osoby, które mają odmienne zdanie ode mnie. Dajmy sobie spokój z tymi sparingami. (uśmiech)

Dziękuję za poświęcony czas i jak zwykle na koniec proszę byś powiedziała czytelnikom, co tylko chcesz.

– Dziękuję za wywiad i pozdrawiam wszystkich kibiców.