Tottenham – Brighton: typy i kursy. „Mewy” dobiją „Koguty”?
Tottenham – Brighton to sobotni pojedynek rozgrywany w ramach 33. kolejki Premier League. Potyczka w Londynie ma ogromne znaczenie dla obu zespołów. „Koguty” dość nieoczekiwanie znalazły się w rozpaczliwej walce o utrzymanie, zaś „Mewy” rywalizują o udział w przyszłej edycji europejskich pucharów. Tottenham zdołał wygrać tylko jeden z 15 ostatnich meczów ligowych. Czy w sobotnie popołudnie Brighton dorzuci „Kogutom” kolejną porażkę?
Tottenham – Brighton: analiza typu
Sytuacja „Kogutów” z tygodnia na tydzień staje się coraz poważniejsza. W 15 ostatnich ligowych kolejkach Tottenham zanotował zaledwie jedno zwycięstwo. 10 minionych pojedynków to aż siedem porażek, w efekcie czego „Koguty” spadły do strefy spadkowej. Z 30 punktami po 32 rozegranych spotkaniach Tottenham plasuje się na 18. pozycji. Ratunkiem dla gospodarzy sobotniego meczu nie okazał się Igor Tudor. W jego miejsce do Londynu trafił Roberto De Zerbi – znany doskonale z Brighton.
Debiut włoskiego szkoleniowca nie należał jednak do udanych. Tottenham przegrał 0:1 z Sunderlandem, ustępując gospodarzom ówczesnego spotkania w niemal każdym aspekcie. W ogólnym rozrachunku „Koguty” zanotowały zaledwie siedem ligowych zwycięstw, dzieląc się punktami sześciokrotnie i przegrywając w aż 16 przypadkach. Żaden inny klub Premier League nie punktuje na własnym obiekcie równie słabo, co właśnie Tottenham. 16 domowych starć to tylko dwie wygrane i cztery remisy.
Do niedawna sezon Brighton moglibyśmy nazwać dość przeciętnym. Ostatnie tygodnie to jednak wzrost formy „Mew”, które wygrały aż cztery z pięciu minionych kolejek. W efekcie goście sobotniego spotkania awansowali na 9. miejsce w tabeli, tracąc już tylko dwa punkty do 6. Chelsea. W ogólnym rozrachunku „Mewy” wygrywały 12 razy, notując również po 10 remisów i porażek. Wzrost formy pod koniec sezonu jest przeciwieństwem poprzedniej kampanii. Wówczas słaba końcówka kosztowała Brighton miejsce w topowej siódemce.
Przez długi czas goście sobotniego starcia mieli ogromne problemy w delegacjach. W 13 pierwszych pojedynkach wyjazdowych Brighton zanotowało zaledwie dwa zwycięstwa. Później nastąpiła jednak seria trzech kolejnych wygranych. W efekcie do Londynu „Mewy” przylecą w dość dobrych nastrojach, finalnie gromadząc 19 punktów w 16 dotychczasowych delegacjach.
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Mój typ na mecz Tottenham – Brighton to co najmniej punkt wywalczony przez gości. „Koguty” wygrały tylko jeden z 15 ostatnich meczów ligowych. „Mewy” zaś zwyciężyły w czterech z pięciu poprzednich kolejkach, mając również na swoim koncie serię trzech kolejnych zwycięstw w delegacjach. Na obiekcie Tottenhamu spodziewam się zatem kolejnego rozczarowania kibiców gospodarzy.
Statystyki dla obu zespołów – dlaczego tak typujemy?
Podczas analizy, która powinna nam ułatwić wskazanie zwycięskiego typu, powinniśmy zapoznać się również z kluczowymi statystykami dla obu drużyn. Pod uwagę należy wziąć formę w ostatnich tygodniach, dyspozycję w starciach domowych i wyjazdowych, a także bilans bramek strzelonych i straconych. Wartościowe mogą być również informację dotyczące otrzymywanych kartek czy wykonywanych stałych fragmentów gry. Poniżej kilka wartościowych informacji dla ważnego z perspektywy walki na obu krańcach tabeli starcia Tottenham – Brighton:
- „Koguty” wygrały tylko jeden z 15 ostatnich spotkań Premier League,
- Brighton zdobyło komplet punktów w czterech z pięciu poprzednich kolejek,
- Tottenham wygrał wyłącznie dwa z 16 dotychczasowych spotkań domowych,
- „Mewy” mają na swoim koncie serię trzech kolejnych zwycięstw w delegacjach.
Tottenham – Brighton: historia bezpośrednich starć
Integralną częścią analizy przed wskazaniem typu powinno być również zapoznanie się z historią bezpośrednich pojedynków pomiędzy oboma zespołami. W przypadku spotkania ligowego warto dokonać rozróżnienia na mecze domowe i wyjazdowe. Tottenham i Brighton mierzyły się w swojej historii wielokrotnie. W ogólnym rozrachunku częściej wygrywały „Koguty”. Ostatnie lata należą jednak do „Mew”. Brighton wygrało bowiem aż trzy z pięciu ostatnich bezpośrednich potyczek z Tottenhamem. W pierwszym starciu obecnego sezonu pomiędzy sobotnimi rywalami padł remis. Waszej uwadze polecam ponadto nadchodzące typy na Premier League!
Przewidywane składy na Tottenham – Brighton
Tottenham: Kinsky, Udogie, van de Ven, Danso, Porro, Gallagher, Sarr, Simons, Richarlison, Kolo Muani, Solanke.
Brighton: Verbruggen, Kadioglu, Boscagli, van Hecke, Wieffer, Gross, Ayari, Hinshelwood, Minteh, Gomez, Welbeck.
Wybór zwycięskiego typu staje się znacznie bardziej prawdopodobne po zapoznaniu się z przewidywanymi składami, na które zapewne zdecydują się obaj trenerzy. W przypadku sobotniego pojedynku rozgrywanego w ramach 33. kolejki Premier League szkoleniowcy z pewnością wybiorą najsilniejsze możliwe zestawienia. Do poważniejszych roszad dojdzie w ekipie gospodarzy. Szansę od pierwszych minut otrzymać mogą Danso, Sarr czy Simons. Na szpicy ponownie wystąpi Solanke, zaś bliżej bocznych sektorów operować będą Richarlison i Kolo Muani. Do środka defensywy obok van de Vena wskoczy Danso. W przypadku gości – po pewnym zwycięstwie nad Burnley – nie powinniśmy oczekiwać poważniejszych zmian. Do składu nie wróci Dunk, który jest zawieszony za zgromadzenie 10 żółtych kartek.
Kontuzje oraz zawieszenia
Doprowadzenie do trafnego typu jest znacznie łatwiejsze, gdy zapoznamy się z listą zawodników, których w danym spotkaniu zabraknie. Najczęściej jest to efekt kontuzji lub problemów dyscyplinarnych. W trakcie sezonu wielu zawodników cierpi również na urazy przeciążeniowe, które są efektem napiętego terminarza.
„Koguty” wciąż mierzą się z ogromną plagą kontuzji. W barwach gospodarzy zabraknie bowiem Bentancura, Daviesa, Kudusa, Kulusevskiego, Maddisona, Odoberta i Vicario. W znacznie lepszej sytuacji są goście. „Mewy” zagrają bowiem tylko bez kontuzjowanych Tzimasa i Webstera. Zawieszony za zgromadzenie 10 żółtych kartek jest z kolei Dunk.
Tottenham – Brighton: kursy bukmacherskie
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Zdaniem bukmacherów faworytami sobotniego starcia na obiekcie Tottenhamu są goście. Kursy są jednak niezwykle wyrównane, co pozwala nam oczekiwać wyrównanego starcia.
Sytuacja „Kogutów” jest dramatyczna. Tottenham wygrał tylko jeden z 15 poprzednich meczów ligowych, plasując się po 32 rozegranych meczach w strefie spadkowej. „Koguty” tracą dwa punkty do bezpiecznej strefy i nie mogą sobie pozwolić na notowanie kolejnych porażek. Silną stroną Tottenhamu z pewnością nie są mecze domowe. W roli gospodarza obecni już podopieczni De Zerbiego wygrali zaledwie dwa z 16 pojedynków. Również i przybycie włoskiego szkoleniowca nie okazało się natychmiastowym lekarstwem na problemy „Kogutów”, bowiem Tottenham rozczarował na Stadium of Light.
Brighton walczy z kolei o udział w przyszłej edycji europejskich pucharów. „Mewy” wygrały cztery z pięciu ostatnich ligowych meczów, imponując również regularnością w delegacjach. Trzy ostatnie potyczki na stadionach rywali to komplet punktów. „Mewy” ponadto dość komfortowo czują się w bezpośrednich starciach z Tottenhamem, wygrywając trzy z pięciu poprzednich bezpośrednich spotkań z sobotnim rywalem. W 33. kolejce nie spodziewam się zatem przełamania „Kogutów”, a kolejnego kroku „Mew” w stronę europejskich pucharów. Jeśli jeszcze nie korzystasz z oferty Fortuna, warto skorzystać z naszego powitalnego kodu Fortuna. Dzięki niemu możesz zyskać wartościowe bonusy bukmacherskie.
Kto wygra mecz?
- TOTTENHAM
- REMIS
- BRIGHTON
Fot. Alamy.com