Manchester City wróci do pogoni za Armatkami? Gramy Premier League o 237 PLN!
Weekend z Premier League zaczął się od porażki Arsenalu i jeśli zakończy się zwycięstwem City, walka o mistrzostwo rozpocznie się na nowo. Zanim jednak rozpocznie się mecz weekendu, najpierw Tottenham postara się wyczołgać ze strefy spadkowej. Miłej lektury!
Załóż konto w Superbet z kodem ZAGRANIE, zaznacz wszystkie zgody marketingowe, wpłać 50 zł na depozyt i postaw 2 zł na gola Chelsea lub City. Jeśli Twoja ekipa strzeli, zgarnisz bonus 350 zł!
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Sunderland – Tottenham | 15:00
Sunderland to bez wątpienia jeden z najciekawszych dodatków do obecnej Premier League. Po ich powrocie do elity klub nie bawił się w półśrodki. Ogromne inwestycje transferowe sprawiły, że przez długi czas mogliśmy mówić o jednej z największych pozytywnych niespodzianek sezonu. Przez pewien moment naprawdę wyglądało to tak, jakby „Czarne Koty” mogły zakręcić się nawet wokół miejsc premiowanych grą w europejskich pucharach.
Te marzenia dziś są już raczej odłożone na półkę, ale nie zmienia to faktu, że kibice w Sunderlandzie mają pełne prawo do zadowolenia. Utrzymanie? Jest. I to nie wywalczone rzutem na taśmę, a osiągnięte dzięki stabilnej grze w środku tabeli. . Sunderland wygląda jak drużyna, która wie, czego chce. Grają twardo w defensywie, są zdyscyplinowani i potrafią narzucić swój rytm nawet mocniejszym rywalom.I właśnie ta defensywa może być dziś kluczowa. Sunderland nie jest zespołem efektownym, ale jest piekielnie niewygodny.
Z drugiej strony mamy Tottenham, który… cóż, co sezon szczyt komizmu nie został jeszcze osiągnięty. Jeszcze rok temu triumf w Lidze Europy, rozsądne wzmocnienia i wydawało się, że to drużyna gotowa zrobić krok do przodu. Tymczasem rzeczywistość brutalnie to zweryfikowała. O ile w Lidze Mistrzów Spurs nie wyglądali tragicznie (poza tym nieszczęsnym meczem z Atletico, który został ustawiony przez błędy Kinskiego), to liga jest dla nich kompletnym koszmarem. Tottenham oficjalnie zameldował się w strefie spadkowej i nie jest to przypadek, a konsekwencja fatalnej formy. Co gorsza, patrząc na terminarz i formę rywali takich jak West Ham czy Nottingham Forest, scenariusz spadku przestaje być abstrakcją.
W klubie, który jeszcze niedawno świętował europejski triumf, zaczyna pachnieć paniką. A to najgorsze, co może spotkać drużynę w końcówce sezonu. Światełkiem nadziei w tym ciemnym tunelu może być wyrzucenie amatora Tudora i zatrudnienie w roli trenera Roberto De Zerbiego. Włoch zrobił piękne rzeczy z Brighton, wskrzesił Marsylię i teraz postara się zrobić to samo z Kogutami. To naprawdę mocny ruch ekipy z północnego Londynu, bo manager ten był przecież kilka lat temu widziany jako następca Guardioli w Man City.
Co obstawiać?
Postawię tutaj na powyżej 8.5 rzutów rożnych. Sunderland potrafi bronić nisko i twardo, często zmuszając rywali do grania bokami. Tottenham natomiast musi atakować i będzie to robił momentami wręcz desperacko. To idealne warunki do generowania rzutów rożnych. Ekipy De Zerbiego lubią ofensywny futbol, ale w szeregach Tottenhamu jest bardzo mało pewności siebie, co powinno generować stałe fragmenty, a nie bramki. Liczę także na zamieszanie w obronie, które wykorzystają skrzętnie nieźle kontrujący gospodarze. Tę i inne linie na rogale oraz pozostałe statystyki znajdziecie w Superbet. Jeśli nie macie tam jeszcze konta, możecie założyć je z naszym kodem promocyjnym Superbet.
Po inne analizy na najlepsze mecze tego tygodnia, zapraszamy do zakładki piłka nożna. Przygotowaliśmy także analizy dla fanów innych sportów! Chcesz porównać kursy? Sprawdź listę legalnych polskich bukmacherów.
Chelsea – Manchester City | 17:30
Chelsea została w ostatnich dnia podpięta pod tlen przez Arsenal. Wyniki Kanonierów w Lidze Mistrzów sprawiają, że angielska ekstraklasa najprawdopodobniej wprowadzi do tych rozgrywek pięć drużyn, a być może nawet więcej. To oznacza, że drzwi, które jeszcze niedawno były zamknięte, znów się uchylają.
Problem w tym, że żeby przez nie przejść, Chelsea musi najpierw ogarnąć własne podwórko. A to wcale nie jest takie proste. The Blues znajdują się obecnie w bardzo trudnym momencie sezonu. Gdyby pominąć mecz z Port Vale, który był raczej formalnością, mają serię czterech porażek z rzędu. I to nie są porażki przypadkowe. To spotkania, w których Chelsea momentami wyglądała jak zespół bez pomysłu i pewności siebie.
Z drugiej strony Manchester City, który jeszcze niedawno wydawał się wypisany z walki o mistrzostwo, teraz wraca do gry. Wczorajsza porażka Arsenalu z Bournemouth sprawiła, że sytuacja w tabeli znów się zagęściła. Oczywiście trudno uwierzyć, że City wygra wszystkie mecze do końca sezonu, ale nie da się ukryć, że złapali oni wiatr w żagle.
Szczególnie ostatnie dwa spotkania robią wrażenie. Zwycięstwa nad Arsenalem i Liverpoolem w krajowych pucharach to nie jest przypadek. To sygnał, że ta drużyna wciąż ma w sobie mentalność zwycięzców i potrafi wejść na najwyższy poziom, kiedy sytuacja tego wymaga. City nadal ma swoje problemy, szczególnie w defensywie, ale ich ofensywa znów zaczyna funkcjonować jak dobrze naoliwiona maszyna. A kiedy to się dzieje, niewiele zespołów jest w stanie ich zatrzymać.
Co obstawiać?
Tutaj typuję Obie drużyny strzelą i powyżej 2.5 gola. Chelsea gra o życie i musi zaatakować, natomiast City w ostatnich tygodniach pokazuje, że potrafi zarówno strzelać, jak i tracić bramki. To zestawienie, które aż prosi się o gole. Remis nie ustawia żadnego z zespołów, a jako że obie ekipy raczej lepiej czują się w tercji ataku niż obrony, można się spodziewać, że będą szukać punktów poprzez wbicie piłki do siatki rywala niż murowaniem własnej bramki. Powodzenia!
Pod spodem kupon:
fot. Alamy Stock Photo


