Liverpool i Chelsea udanie wrócą do angielskiego grania? Gramy Premier League o 217 PLN!

Enzo-celebrujacy-bramke

Po europejskich emocjach i pucharowych rozstrzygnięciach wracamy do chleba powszedniego, a jak wiadomo, Premier League potrafi być bardziej nieprzewidywalna niż niejeden ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Wchodzimy w moment sezonu, w którym jedni jeszcze marzą o wielkich rzeczach, a inni po prostu chcą spokojnie dowieźć swoje. Miłej lektury!

Superbet - koszulka do baneru
Superbet - koszulka do baneru
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

200 zł od depozytu + 35 zł darmowy zakład + 20 zł aplikacja + 350 zł w promocji

255 zł + 350 zł na start w Superbet!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 200 zł,
DARMOWY ZAKŁAD: 35 zł
APLIKACJA MOBILNA: 20 zł
PROMOCJA 350 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Brighton – Liverpool | 13:30

Mewy to w tym sezonie drużyna, którą ogląda się z przyjemnością – ale już niekoniecznie z przekonaniem, że zaraz ogra kolejnego giganta. Fabian Hurzeler kontynuuje filozofię atrakcyjnego futbolu, bawi się ustawieniem, rotuje młodzieżą i wprowadza kolejne talenty, które za chwilę pewnie znów zostaną sprzedane za dziesiątki milionów. Problem w tym, że ta zabawa nie zawsze przekłada się na tabelę. 40 punktów na tym etapie sezonu daje komfort utrzymania, ale jednocześnie jasno pokazuje, że europejskie puchary tym razem przejdą obok nich bokiem.

Nie zmienia to jednak faktu, że ostatnie tygodnie są dla Mew naprawdę solidne. Trzy zwycięstwa w czterech meczach i tylko pechowa porażka z Arsenalem, i to taka, w której liderowi trzeba było pomóc odrobiną szczęścia. Widać, że ten zespół złapał rytm i przede wszystkim odzyskał pewność w ofensywie. Brighton gra odważnie, wysoko i momentami wręcz beztrosko. Jest to zarówno ich największym atutem, jak i największym problemem. Bo kiedy wszystko działa, wyglądają jak drużyna z top 6. Kiedy nie,zostawiają za sobą autostrady do własnej bramki.

Z drugiej strony mamy Liverpool, który… sam nie do końca wie, gdzie aktualnie stoi. Arne Slot co jakiś czas przypomina, że ten projekt wciąż się buduje, ale kibice na Anfield raczej nie mają cierpliwości do słowa „proces”. Remis z Tottenhamem na własnym stadionie był dla nich ciosem, nie tylko punktowym, ale przede wszystkim mentalnym. Szansa na przeskoczenie bezpośrednich rywali w walce o Ligę Mistrzów przeszła im koło nosa i nadal tkwią na 6. miejscu.

Jednocześnie The Reds potrafią co chwilę pokazać zupełnie inną twarz. W Europie zdemolowali Galatasaray 4:0 i z przytupem zameldowali się w ćwierćfinale. Problem w tym, to wahanie formy jest coraz bardziej widoczne. Jeden mecz jak koncert, drugi jak próba generalna, na której coś wyraźnie nie gra. Do tego dochodzi napięty terminarz i perspektywa starcia z PSG oraz Manchesterem City w FA Cup. Sezon Liverpoolu wisi na włosku i każdy kolejny mecz ligowy zaczyna mieć wagę finału.

Co obstawiać?

Idę w stronę Obie drużyny strzelą. Brighton regularnie dochodzi do sytuacji i u siebie gra bardzo odważnie, a Liverpool, mimo swoich wahań, wciąż ma ogromną jakość w ofensywie. Jednocześnie obie defensywy są dalekie od ideału, co powinno stworzyć przestrzeń na gole z obu stron. BTTS’a postawisz w Superbet. Jeśli nie masz jeszcze konta u tego bukmachera, możesz założyć je z naszym kodem promocyjnym Superbet.

Obie drużyny strzelą
Kurs: 1.61
Zagraj!

Po inne analizy na najlepsze mecze tego tygodnia, zapraszamy do zakładki piłka nożna. Przygotowaliśmy także analizy dla fanów innych sportów! Chcesz porównać kursy? Sprawdź listę legalnych polskich bukmacherów.

grupa zagranie FB

Everton – Chelsea | 18:30

Jeszcze niedawno Everton świętował utrzymanie jak zdobycie trofeum. Dziś? Dziś to już zupełnie inna historia. David Moyes, stary ligowy lis, zrobił z tej drużyny coś więcej niż tylko walczącą o byt ekipę. The Toffees wskoczyli na 8. miejsce i choć realnie nie powalczą o europejskie puchary, to sam fakt, że znajdują się w górnej połowie tabeli, jest dla kibiców ogromnym powodem do dumy.

Ostatnie wyniki mogą trochę mylić. Trzy porażki w pięciu meczach nie wyglądają imponująco na papierze. Ale kiedy przyjrzymy się bliżej, obraz zaczyna się zmieniać. Przegrane z Bournemouth, Manchesterem United czy Arsenalem nie są powodem do wstydu, szczególnie że w starciu z Kanonierami naprawdę niewiele brakowało. Everton gra twardo, fizycznie i bardzo konsekwentnie. To już nie jest zespół, który łatwo się łamie.

Chelsea natomiast to zupełnie inna historia, i niestety dla ich kibiców, bardziej frustrująca niż ekscytująca. Dwumecz z PSG w Lidze Mistrzów był brutalnym zderzeniem z rzeczywistością. Porażka 2:8 i to, w jaki sposób do niej doszło, zostawiła ogromny niesmak. Szczególnie bolesny był mecz na własnym stadionie, gdzie The Blues wyglądali jak sparingpartner, a nie drużyna aspirująca do europejskiej czołówki.

Nie można jednak powiedzieć, że w tym zespole nie ma jakości. Pomysł jest, struktura gry również, ale brakuje tego „czegoś”: mentalności zwycięzców, determinacji, może nawet charyzmy z ławki trenerskiej. Liam Rosenior uchodzi za świetnego taktyka, ale na razie nie widać, aby potrafił wykrzesać z tej drużyny dodatkowy ogień. Chelsea często wygląda dobrze, aż do momentu, w którym trzeba przechylić szalę na swoją korzyść.

Co obstawiać?

Celuję w powyżej 8.5 rzutów rożnych. Everton generuje dużo stałych fragmentów dzięki swojej bezpośredniej grze, a Chelsea, poprzez kontrolę i atak pozycyjny, również potrafi nabić statystyki w tym aspekcie. Styl obu drużyn sprzyja rożnym i wydaje się, że linia jest jak najbardziej w zasięgu. Powodzenia!

Powyżej 8.5 rzutów rożnych
Kurs: 1.51
Zagraj!

Pod spodem kupon:

propozycja kuponu Superbet

fot. Alamy Stock Photo