Ostatnie 3 dni typowania ze mną = 9/12 typów! Gramy double z kursem 2.16
I w PlusLidze, i żeńskich mistrzostwach Polski dobiegają końca zmagania w rundach zasadniczych. Rozpoczynanie się takich okresów, zazwyczaj wiąże się z jeszcze bardziej (względem poprzednich kolejek) zaciętą rywalizacją. Jednak takową kibice prawdopodobnie ujrzą dziś tylko w starciu UNI Opole z Metalkas Pałac. Jest tak, ponieważ te drużyny mają jeszcze o co grać przed startem playoff’ów. Z kolei teamy Asseco Resovia i Indykpol AZS już wiedzą, co je czeka.
Asseco Resovia Rzeszów – Indykpol AZS Olsztyn: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (16.03.2026 r.)
W tym spotkaniu zmierzą się sąsiedzi z tabeli. Na tę chwilę wyżej notowani są przyjezdni, lecz mają oni zaledwie 2 punkty przewagi nad gospodarzami tej potyczki. Choć też trzeba zauważyć, że team gości zdążył rozegrać o jedną rywalizację więcej od jednego z naszych reprezentantów w elitarnej CEV LM. Dlatego też jeśli ci, którzy ostatnio pokonywali drużynę Knack Volley Roeselare, triumfują i dziś, będą mieli znakomitą okazję, by skończyć rundę zasadniczą na 4. miejscu.
Rzeszowianie ostatni raz widziani w akcji byli 12 marca. Tamtego dnia sięgnęli po wyjazdowe zwycięstwo nad wyżej wspomnianym belgijskim zespołem. Co prawda wtedy przydarzyła im się przegrana 2. odsłona, ale też i wygrane 3 kolejne. Dlatego też bardziej należy ich doceniać niż ganić za zgubienie odsłony. W końcu awansowali do ćwierćfinałów CEV Champions League, tracąc właśnie raptem partię. Kiedy pełnili rolę gości, to ulegli w 2. secie, zdobywając 22 oczka; a w kolejnych triumfowali odpowiednio do: 23, 17 oraz 21. Rzeszowianom za ostatni sukces należą się tym większe brawa, że trener Botti zdecydował się na zmiany w składzie; które nie wpłynęły na krajobraz rywalizacji. Zespół Asseco Resovia dowiódł raz jeszcze, że potrafi kontrolować grę.
Natomiast olsztynianie ostatnie spotkanie rozegrali 9 marca. Wtedy w swojej hali podejmowali drużynę InPost ChKS Chełm. Przystępowali do tamtego meczu, będąc po pokonaniu 5 dni wcześniej (także w swojej hali) bełchatowian. W obu tych konfrontacjach ówcześni gospodarze tracili po secie. W 1. rywalizacji okazali się słabszymi w 2. partii, a w kolejnej w premierowej odsłonie. Oba te mecze pokazały, że dzisiejsi przyjezdni zaczęli pod koniec rundy zasadniczej mierzyć się ze starymi demonami. Znów zaczęli polegać w głównej mierze na postawie swych liderów, a kiedy im (jak np. Karlitzkowi) nie udaje się wchodzić z przytupem w grę, wówczas pojawiają się problemy. Coraz częściej brakuje im też szczelnego bloku i mniejszej liczby błędów.
W ostatnich występach olsztynianie polegali przede wszystkim na Karlitzku i Halabie. Rzeczywiście byli nie do zatrzymania, ale też tylko ich wysoka forma prawdopodobnie nie wystarczy do ogrania rzeszowian. Co prawda momentami solidnie potrafi zaprezentować się jeszcze Johannes Tille, ale coraz częściej właśnie jemu zdarzają się trudniejsze momenty. Natomiast pozostałym zawodnikom, którzy bronią barw Indykpol AZS zdarza się nie kończyć 1. ataków, kontr, ale również trafiać zagrywką w siatkę i nie przyjmować optymalnie piłek.
Statystyki:
- Drużyna Asseco Resovia wygrywała 3. sety 7 razy w ostatnich 8 domowo-ligowych grach z Indykpol AZS.
- Olsztynianie okazywali się lepszymi w 2. partiach 5 razy w poprzednich 6 wyjazdowych starciach.
- Zespół Asseco Resovia triumfował w 3. odsłonach 7-krotnie w ostatnich 8 domowych potyczkach.
- Olsztynianie nie wygrali 2. seta ani razu w ostatnich 7 ligowych potyczkach z teamem Asseco Resovia.
- Rzeszowianie okazywali się lepszymi w poprzednich 6 domowo-ligowych konfrontacjach.
- Ani razu w poprzednich 16 ligowych konfrontacjach między tymi klubami nie rozgrywano tie-breaka.
- Rzeszowianie wygrywali z przewagą przynajmniej 4 oczek ostatnich 6 domowo-ligowych meczów.
- Tylko raz na ostatnich 8 ligowych wyjazdach Indykpol AZS kluby w 1. partii zdobyły przeszło 46 oczek.
- Rzeszowianie zdobywali przeszło 22 punkty w 1. setach 12 razy w ostatnich 14 ligowych starciach z olsztynianami.
- Olsztynianie zdobywali mniej niż 95 oczek w ostatnich 6 wyjazdowo-ligowych grach z rzeszowianami.
- Drużyna Asseco Resovia zwyciężała 1. partie 9-krotnie w ostatnich 10 domowych spotkaniach.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są przekonani, że więcej przemawia na rzecz wygranej gospodarzy. Przykładowo analitycy Fortuny właśnie temu zdarzeniu przyznali kurs 1.36, a potencjalnej wiktorii przyjezdnych już mnożnik 2.99. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, że rzeszowianie w marcu, ale także jeszcze w końcówce lutego prezentują wyższą formę. Grają płynniej i skuteczniej. Do tego potrafią łączyć występowanie w PlusLidze z grami w CEV Lidze Mistrzów.
Natomiast olsztynianie, choć wygrali 2 ostatnie mecze; to jednak były to spotkanie, które kosztowały ich wiele sił. Potrafili triumfować w zaciętych końcówkach, ale też toczyli je ze znacznie niżej (od nich) notowanymi rywalami. Do tego przyjeżdżają do hali, w której ostatni raz zwyciężyli… 27 kwietnia 2022 roku. Od tamtego czasu mierzyli się z teamem Asseco Resovia w Rzeszowie 3-krotnie i raz ulegli do jednego, a potem 2-krotnie nie zdobywając ani jednej partii.
Co prawda obie drużyny mają o co grać. Olsztynianie tracą tylko 2 oczka do lublinian, czyli 3. zespołu obecnego sezonu. Mając na uwadze, jak (i dlaczego, tj. przez kontuzje) w ostatnim meczu mistrzów Polski trener Antiga zamieszał składem, trzeba przyznać, że nadal mogą awansować. Dlatego też nie można odbierać im pełni szans. Zwłaszcza, że mieli więcej czasu na odpoczynek i trening. Stąd też obstawiam jako 1. typ dnia, że w 1. secie teamy zdobędą przeszło 44 punkty.
UNI Opole – Metalkas Pałac Bydgoszcz: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (16.03.2026 r.)
Do tego spotkania przystąpią zespoły, które szukają sposobu na odbudowanie się. Jest im to potrzebne tym bardziej, że wraz z końcem rundy zasadniczej tego sezonu TauronLigi, nadal mają wiele do ugrania. Gospodynie poszukają jeszcze jednej wiktorii, aby potwierdzić, że zasłużenie są klasyfikowane na 3. miejscu w tabeli aktualnie rozgrywanych mistrzostw Polski. Z kolei bydgoszczanki jeszcze mają nadzieje na awans do fazy play-off. Teraz zajmują… 9. miejsce.
Opolanki w poprzednim występie pokonały do zera wrocławianki. Ówczesne przyjezdne pokazały, że nadal potrafią kontrolować przebieg spotkania, kiedy mierzą się ze znacznie niżej notowanymi. Raz po raz albo zdobywały punkty blokiem, albo przyjmowały ataki w taki sposób, który pozwalał tworzyć dogodne szanse do zdobycia oczek kontrami. Utrzymywały kilku, najczęściej 3-punktową przewagę. Od początku tamtej rywalizacji solidnie radziła sobie nie tylko Zaroślińska-Król, ale także Uxue Guereca i Katarzyna Połeć. Pierwsza utrzymywała wysoką skuteczność, a druga regularnie pokazywała, w jaki sposób można punktować, grając na środku.
Opolanki w ostatnim występie pokazały również, że nadal potrafią zwyciężać wyrównane końcówki, a także swymi zagrywkami nadawać i kontrolować rytm rozgrywania poszczególnych akcji. Jest to istotne tym bardziej, że właśnie tego ostatnimi czasy brakuje bydgoszczankom. Dnia 6 marca uległy „Rysicom”. Co prawda większość obserwujących była przekonana, że Metalkas Pałac będzie tą drużyną, która nie okaże się lepszą od rzeszowianek. Jednak przegranych pierwszych 2 setów aż do 12 niewielu się spodziewało… Tamta gra pokazała, jak na dłoni, że nie da się powalczyć z wyżej notowanymi, jeśli dobrze radzi sobie tylko Nowakowska.
Do Poli z czasem dołączyła jeszcze np. Dominika Witowska, Gabriela Dębowska; a w 3. secie także Wiktoria Makarewicz i Monika Głodzińska. Jednak one zaczęły regularniej zdobywać punkty wtedy, kiedy mniej agresywnie zaczęły grać rzeszowianki. Tym samym rzeczywiście np. w 3. partii bydgoszczanki potrafiły remisować po 9, czy 16, ale też nie potrafiły narzucić swego stylu grania. Ponadto, nie wykorzystywały błędów „Rysic”, których było pod dostatkiem, zwłaszcza pod koniec 3. odsłony.
Statystyki:
- Drużyna UNI Opole przegrywała premierowe odsłony 5-krotnie w ostatnich 6 domowych meczach.
- Bydgoszczanki w ostatnich 5 grach ulegały 3 razy: „Rysicom” i PGE Budowlani (do zera) i do dwóch ŁKS.
- Zespół UNI okazywał się lepszym 2-krotnie w ostatnich 5 grach. Do zera ogrywał BKS i wrocławianki.
- Bydgoszczanki zanim przegrały z KS DevelopRes, to pokonały do zera wrocławianki i jednego policzanki.
- Siatkarki UNI ostatnio ulegały: ŁKS Commercecon (3:1), LOTTO Chemik (1:3) oraz PGE Budowlani (2:3).
- Najczęściej (3-krotnie) ostatnie mecze drużyny Metalkas Pałac kończyły się rozegraniem 3 setów.
- W ich poprzednich 5 bezpośrednich rywalizacjach team opolskiej UNI triumfował 4-krotnie.
- Te kluby w TauronLidze mierzyły się 9-krotnie. O raz częściej lepszymi okazywały się opolanki.
- W ich poprzednich 5 bezpośrednich i ligowych konfrontacjach w sumie 3-krotnie grano 4. odsłonę.
Co obstawiać?
Bukmacherzy podpowiadają tym, którzy chcą postawić typ na to spotkanie, że więcej przemawia na rzecz wygranej gospodyń. Są tak pewni słuszności tej tezy, że np. analitycy Fortuny właśnie temu zdarzeniu przyznali kurs 1.20. U tego samego operatora mnożnik triumfu przyjezdnych wynosi już 4.25. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, że opolanki są zespołem, który prezentuje lepszą i stabilniejszą siatkówkę. Nawet w ostatnim okresie.
Natomiast bydgoszczanki są drużyną, która w głównej mierze opiera grę na swej liderce. Dlatego ich schematy związane z rozwiązaniami danych akcji stają się zbyt czytelne dla rywalek. W dodatku Metalkas Pałac stanowi w tym sezonie TauronLigi doskonały przykład tego, jak wygląda gra teamu, kiedy dają się ponieść negatywnym emocjom. Im więcej akcji nie wyjdzie, tym szybciej się frustrują i popełniają błędy własne, zaczynając od zagrywki, przez przyjęcie, po atak.
Dlatego też moim 2. siatkarskim typem, który obstawiam wraz z kodem promocyjnym Fortuny, jest wskazania na to, że opolanki zwyciężą za 3 punkty. Na rzecz tego faktu przemawia, że jeszcze nadal potrzebują punktów, a zmierzą się u siebie z jedną z drużyn, która postawiona pod presją, najczęściej ulegają. Ponadto, bydgoszczanki w Opolu wygrały raz, a doszło do tego w grudniu… 2022 roku; czyli wtedy, kiedy UNI stanowiły zupełnie inną drużynę niż w tej chwili.
Propozycja kuponu:
fot. Piotr Matusewicz/PressFocus


