Ostatnie 4 siatkarskie kupony dały aż 8/8 trafionych typów! Gramy o 224 PLN
Oczy większości polskich kibiców siatkówki zostaną dziś zwrócone w kierunku Turcji i Włoch. Jest tak, ponieważ to właśnie tam zostaną rozegrane następne mecze CEV Champions League z udziałem polskich klubów. Do potyczki, która rozpocznie się o godzinie 17:00 przystąpią drużyny Eczacibasi Dynavit Stambuł, a także KS DevelopRes Rzeszów. Natomiast od godziny 20:30 awansu do kolejnej rundy wspomnianych rozgrywek będą upatrywać zespoły Itas Trentino oraz PGE Projekt Warszawa.
Eczacibasi Dynavit Stambuł – KS DevelopRes Rzeszów: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (11.03.2026 r.)
Obie te drużyny nie musiały rozgrywać spotkań w 1/8 finału tegorocznej edycji CEV Ligi Mistrzyń, aby móc podejść do ćwierćfinałowych potyczek. Znalazły się w takiej sytuacji, ponieważ okazywały się najlepszymi w swoich grupach. Przy czym to dzisiejsze przyjezdne dokonały tej sztuki z większym przytupem. To one wywalczyły w sumie 15 punktów, czyli o 5 więcej od 2. teamu grupy E. Natomiast turecki klub zdobył 14 oczek, czyli tyle samo, co drugie Vero Volley!
Siatkarki, które bronią barw Ezcacibasi Dynavit Stambuł uplasowały się na pozycji liderek grupy C, ponieważ 2-krotnie ogrywały wspomnianą wyżej włoską drużynę. W dodatku okazywały się od nich lepszymi po 5-setowych bataliach, co też pokazuje, w jaki sposób znoszą trudy rywalizacji z wymagającymi przeciwniczkami. Jest to o tyle istotne, że ten kobiecy zespół z Italii zajmuje wyższą lokatę w hierarchii klubowej siatkówki niż KS DevelopRes. Tym samym rzeszowskie „Rysice” nie będą miały nic do stracenia. Tym samym do 1. spotkania dwumeczu przystąpią, będąc w identycznej sytuacji, co np. teamy Olympiakosu, czy Zeleznicar, czyli kluby, z którymi stambulska drużyna mierzyła się we właśnie rozgrywanej kampanii CEV Champions League.
Z perspektywy tych, którzy chcą postawić typ dnia na to spotkanie, znaczenie ma coś jeszcze. To, że turecki zespół przystąpi do tej rywalizacji, będąc podbudowany ostatnimi cennymi wygranymi. W okresie miedzy 21 lutego a 7 marca siatkarki tego klubu wywalczyły 4 wiktorie. W sumie 3 z nich były o tyle cenne, że jedna odniesiona w ćwierćfinale Pucharu Turcji, a dwie ligowe w derbowych potyczkach odpowiednio z Besiktas oraz Galatasaray – z którymi nawet sąsiadują w tabeli tej edycji mistrzostw ich kraju. Szansą rzeszowianek będzie to, że z ostatnimi z tu wyróżnionych zawodniczki Ezcacibasi Dynavit stoczyły bój 5-setowy. To rodzi pytania o to, jak szybko ruszą do potwierdzenia, dlaczego to właśnie im przypisuje się rolę faworytek.
Jednak niewątpliwą przewagą tureckiej drużyny jest to, że w ostatnim czasie sprawdzała się na tle wymagających rywalek. Takich sprawdzianów nie notowały rzeszowianki. Rzeczywiście również przystąpią do tej konfrontacji, będąc na fali 4 wygranych z rzędu; ale jednak odnoszonych nad takimi zespołami jak odpowiednio: Sokół&Hagric Mogilno, #VolleyWrocław, EcoHarpoon NOWEL LOS Nowy Dwór Mazowiecki i Metalkas Pałac Bydgoszcz; czyli teamami znacznie niżej notowanymi. Takimi, spośród których tylko ostatnie z wyróżnionych nie walczyły przez dłuższy czas o utrzymanie w TauronLidze. Dlatego te 4 wiktorie (i to odnoszone bez straty seta) cieszą związanych z tym klubem, ale też rodzą pytania o aktualną dyspozycję „Rysic”.
Rzeszowianki przystąpią do tego meczu, próbując osiągnąć maksimum swoich możliwości. Tak, aby móc zrewanżować się najbliższym przeciwniczkom za to, czego doświadczały w 2023 roku. To właśnie w połowie i pod koniec marca te kluby przystąpiły do ćwierćfinałowych rywalizacji w CEV Lidze Mistrzyń. Wtedy 2-krotnie lepszym okazał się turecki team. Rzeszowianki u siebie przegrały do jednego; natomiast na wyjeździe prowadziły nawet 1:2, aby przegrać po tie-breaku.
Statystyki:
- Drużyna Ezcacibasi Dynavit Stambuł zwyciężała każdą z ostatnich 13 domowych rywalizacji.
- Zespół KS DevelopRes Rzeszów triumfował łącznie 18-krotnie w ostatnich 19 konfrontacjach.
- Team Ezcacibasi Dynavit Stambuł wygrywał 1. sety 12 razy w ostatnich 13 domowych starciach.
- Siatkarki KS DevelopRes Rzeszów okazywały się lepszymi na każdym z poprzednich 9 wyjazdów.
- Zawodniczki Ezcacibasi Dynavit były górą w 2. partiach 13 razy w ostatnich 14 domowych występach.
- Drużyna KS DevelopRes zwyciężała premierowe odsłony na każdym z ostatnich 9 wyjazdów.
- Team Ezcacibasi Dynavit Stambuł triumfował w 3. setach 13-krotnie w ostatnich 15 potyczkach.
- Rzeszowskie „Rysice” okazywały się lepszymi w 3. odsłonach w ostatnich 6 meczach CEV LM.
- Zarówno Ezcacibasi Dynavit jak i KS DevelopRes przystąpią do tego meczu po 4 wygranych z rzędu.
- Turecki zespół ostatni raz uległ 14 lutego wynikiem 3:2, a „Rysice” 7 lutego rezultatem 1:3.
- Dotychczas te drużyny konfrontowały się 2-krotnie. „Rysice” ulegały wynikami 1:3 oraz 3:2.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są przekonani, że w ich 1. konfrontacji w tym roku, a 3. od 2023 roku ze zwycięstwa cieszyć się będą siatkarki, które bronią barw drużyny Ezcacibasi Dynavit Stambuł. Przykładowo analitycy Betclic są przekonani o słuszności tej tezy do tego stopnia, że właśnie temu zdarzeniu przyznali kurs 1.04. Natomiast potencjalnej wiktorii przyjezdnych przypisali już mnożnik 7.50. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, że turecki team jest – metaforycznie mówiąc – z wyższej półki. Dodatkowym ich atutem będzie występowanie przed własną publicznością.
Dlatego też ostatecznie obstawiam z kodem promocyjnym Betclic to, że drużyna Ezcacibasi Dynavit Stambuł zwycięży i 1. set, i w całym spotkaniu. „Rysice” stanowią dziś zespół, który rzeczywiście jest poza zasięgiem zdecydowanej większości ekip TauronLigi. Jednak zarazem taki, który znajduje się w identycznej roli jak niżej notowane kluby z tabeli mistrzostw Polski, kiedy podchodzą do rywalizacji z topowymi europejskimi drużynami w CEV Lidze Mistrzyń. W dodatku to właśnie w tej edycji w fazie grupowej tych rozgrywek, zdarzało im się wymęczać triumfy.
Itas Trentino – PGE Projekt Warszawa: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (11.03.2026 r.)
Przyjezdni na to spotkanie znajdują się w zbliżonej sytuacji do rzeszowskich „Rysic”. Oni również muszą dokonać rzeczy niezwykłej, za jaką uchodzi odniesienie wyjazdowej wiktorii nad zespołem Itas, aby awansować do kolejnej rundy CEV LM. Przy czym siatkarze stołecznego klubu nie mają już żadnego marginesu błędu. Team KS DevelopRes może ulec do dwóch, jednego, a nawet zera i jeszcze zachować tzw. matematyczne szanse, ponieważ zaczyna etap dwumeczu.
Dlatego też gospodarze tej potyczki znajdują się w bardzo komfortowej sytuacji. Zwyciężając przed tygodniem w Warszawie, dziś stają przed szansą dopełnienia formalności. Co prawda 7 dni temu potrzebowali aż wygrania tie-breaka, by sięgnąć po wspomniany triumf. Jednak też te kluby teraz znajdują się na etapie, kiedy cenniejszymi są kolejne wiktorie (a jeszcze tym bardziej wyjazdowe) niż kolekcjonowanie punktów za wszelką cenę. Ponadto, istotne jest to, że drużyna Itas Trentino wystąpi dziś przed własną publicznością. Co prawda też w swojej hali rozgrywali też swój ostatni mecz, który miał miejsce 8 marca. Wtedy podejmowali zespół Lube Civitanova. Ulegli im do jednego, ale też tamta konfrontacja toczyła się o znacznie mniej niż dzisiejsza.
W końcu jeszcze ani w mistrzostwach Włoch, ani PlusLidze kluby nie weszły w etap walki o zajęcie ostatecznych miejsc. Dlatego też choć jedni i drudzy w weekend stoczyli wyrównane boje, tak to siatkarze naszego klubu znajdują się w trudniejszej sytuacji. Staje się ona tym trudniejsza, że będą próbowali odbudować siły mentalne. W weekend nie tylko ponieśli już 2. porażkę z rzędu, ale też znowu wypuścili szansę z rąk. Znów rozpoczynali – jak się później okazywało – ostatnią partię, będąc po spokojnym zwyciężeniu odsłony. W trzeciej okazali się lepszymi od lublinian. Aktualni mistrzowie Polski uzbierali w niej tylko 19 punktów; aby w następnej „pozwolić” stołecznemu teamowi na uzbieranie zaledwie… 12 oczek.
Wspominając poprzedni mecz tych drużyn, trzeba zwrócić uwagę na coś jeszcze. To, że siatkarze, którzy bronią barw Itas Trentino szybciej potrafili dostosowywać się do zmieniającej się rzeczywistości. Dokonywali tego głównie za sprawą szybkiej analizy ostatnich zagrań. Przykładowo, kiedy 2. seta rozpoczęli, myląc się wprost seryjnie z pola serwisowego, to w kolejnych nie podejmowali aż takiego ryzyka w momentach, kiedy pojawiała się okazja do zbudowania kilkupunktowej przewagi.
Statystyki:
- Drużyna Itas Trentino przegrywała premierowe odsłony 5 razy w ostatnich 6 domowych spotkaniach.
- Zespół PGE Projekt Warszawa poniósł porażkę w 1. starciu tego dwumeczu, ulegając po tie-breaku.
- Team Itas – podobnie jak PGE Projekt – okazywał się lepszym 2-krotnie w ostatnich 5 występach.
- Po 2 razy w ostatnich 5 spotkaniach Itas Trentino pojedynki kończyły się po zagraniu 3 i 4 setów.
- Łącznie po 2 razy w ostatnich 5 konfrontacjach PGE Projekt Warszawa rozgrywano 4 i 5 odsłon.
- W ich poprzedniej rywalizacji drużyna Itas zwyciężała sety do: 11, 25 8, a przegrywała do 17 i 19.
- Oba te kluby po ostatniej grze między sobą przystąpiły do ligowych starć, w których ulegały wynikiem 1:3.
Co obstawiać?
Bukmacherzy sugerują tym, którzy chcą postawić siatkarski typ na to spotkanie, że znacznie więcej przemawia na rzecz triumfu drużyny Itas Trentino. Biorąc pod uwagę obecne formy siatkarzy tych zespołów i sam kontekst (wraz z etapem) tej rywalizacji, trudno się dziwić takiemu przekonaniu. W końcu oto włoski zespół znajduje się wprost w wymarzonej sytuacji do tego, aby zagwarantować sobie awans do kolejnej rundy.
Natomiast stołeczny team stoi pod ścianą. Muszą w nieswojej hali dokonać sportowego cudu. Tym samym PGE Projekt stał się drużyną, która musi zagrać doskonale w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Nie mogą polegać tylko na grze blok-obrona oraz od czasu do czasu trafionych zagrywkach i Bartoszu Bednorzu. Niewątpliwie są to ich atuty, ale niewystarczające do zwyciężania takich rywalizacji. Taką konfrontację jak dziś wygrywa się, utrzymując nerwy na wodzy; czego na dziś brakuje siatkarzom tego klubu. Co z resztą było widać jak na dłoni w ich ostatnich 2 grach. W starciu z lublinianami aż 4 kolejnych zawodników wchodząc na zagrywkę, po zdobytym punkcie przez PGE Projekt, przestrzeliwało zagrywki…
Warszawianie raz po raz mają też problemy z kończeniem ataków. Jest to tym trudniejsze do wytłumaczenia, że błędy w ofensywie pojawiają się po ich stronie przeważnie wtedy, kiedy stają przed szansą skończenia klarownej sytuacji. Dziś takie pomyłki będą kosztować nie tyle podwójnie, co wręcz potrójnie. A jako, że zdarzają się stale, to sądzę, że to siatkarze Itas Trentino postawią symboliczną kropkę nad „i” i to wygrywając 1. seta z przewagą przynajmniej 3 punktów.
Propozycja kuponu:
fot. Weronika Morciszek/PressFocus


