Pawie dobiją Burnley? Kurs 2.07 z Premier League na początek weekendu!
Wracamy na angielskie boiska w momencie, w którym sezon powoli wchodzi w swoją najbardziej nerwową fazę. Jedni jeszcze marzą, inni już tylko odliczają kolejki do końca i pakują walizki przed wycieczką do Championship. Dzisiaj przyjrzymy się właśnie takiemu starciu z dołu tabeli. Miłej lektury!
Leeds – Burnley | 21:00
Leeds
Nie da się ukryć, że ostatnie dni zostawiły w ustach kibiców Leeds lekko gorzki posmak. Szansa na coś naprawdę wielkiego była na wyciągnięcie ręki, ale wymknęła się w najmniej przyjemny sposób. Chodzi oczywiście o półfinał FA Cup przeciwko Chelsea. Mecz był dosyć równy, momentami wręcz pachnący niespodzianką. Niemrawi The Blues byli do ugryzienia, ale finalnie to oni wygrali 1:0. I to właśnie ta świadomość, że rywal wcale nie był przeszkodą nie do przeskoczenia, potrafi dobijać najbardziej.
Ta porażka przerwała serię sześciu meczów bez przegranej i wylała na kibiców kubeł zimnej wody. Z drugiej strony nie można zgubić szerszej perspektywy. Beniaminkowie coraz rzadziej są w stanie odnaleźć się w Premier League, a Leeds mimo wszystko wyglądało jak zespół, który wie, po co tu przyszedł. Utrzymanie jest na wyciągnięcie ręki. Sześć punktów przewagi nad strefą spadkową i stabilna forma sprawiają, że na Elland Road mogą patrzeć w przyszłość z umiarkowanym spokojem. Matematyka jeszcze straszy, ale piłkarsko to naprawdę solidny sezon.
Po inne analizy na najlepsze mecze tego tygodnia, zapraszamy do zakładki piłka nożna. Przygotowaliśmy także analizy dla fanów innych sportów! Chcesz porównać kursy? Sprawdź listę legalnych polskich bukmacherów.
Burnley
Zupełnie inne nastroje panują w obozie Burnley. The Clarets przeszli tę samą drogę co Leeds, ale ich historia to raczej opowieść o tym, jak brutalna potrafi być Premier League dla nieprzygotowanych na nią ekip. 20 punktów w 34 meczach mówi wszystko. Mało tego, wciąż istnieje scenariusz, w którym zakończą sezon jako najgorsza drużyna ligi, jeśli dadzą się jeszcze wyprzedzić Wolves.
Trudno więc dziwić się, że doszło do zmiany na ławce. Scott Parker pożegnał się z posadą, a jego miejsce zajął Michael Jackson. Co złośliwsi i bardziej żartobliwi mogliby powiedzieć, że Burnley zechce pożegnać się z pierwszą dywizją w tanecznym stylu.
Co obstawiać?
Idę w stronę powyżej 10.5 rzutów rożnych. Leeds jest w dobrej formie i będzie chciało zamknąć temat utrzymania jak najszybciej, co powinno przełożyć się na ofensywne podejście. Z drugiej strony Burnley gra już bez presji i może pozwolić sobie na bardziej otwarty futbol. Taki miks bardzo często kończy się sporą liczbą stałych fragmentów z narożnika. Taki typ znajdziesz oczywiście w Superbet. Jeśli nie masz tam jeszcze konta, możesz założyć je z naszym kodem promocyjnym Superbet.
Kurs ze strony buka pod spodem:
fot. Alamy Stock Photo


