Chelsea wbije kij w szprychy Arsenalowi? Gramy Premier League o 231 PLN!

Grafika przedstawiająca szarżujących piłkarzy.

W Premier League, jak to w Premier League, derby Londynu mamy tutaj prawie co tydzień. W tę niedzielę natomiast zobaczymy aż dwa starcia złożone wyłącznie z drużyn ze stolicy. Ja omówiłem oba z nich, każde o nieco innym ciężarze gatunkowym. Miłej lektury!

Superbet baner na Arsenal - Chelsea

Załóż konto w Superbet z kodem ZAGRANIE, wpłać 50 zł na depozyt i postaw 2 zł na gola Arsenalu lub Chelsea. Twoi faworyci wpakowali piłkę do siatki? Zgarniasz bonus 350 zł! Kliknij baner, żeby przejść do rejestracji.

Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.

Fulham – Tottenham | 15:00

Fulham od lat jest drużyną, którą łatwo zaszufladkować. Solidny środek tabeli, brak wielkich dramatów i brak wielkich uniesień. W tym sezonie przez moment wydawało się jednak, że The Cottagers mogą wyjść z tej szuflady i zapukać do drzwi europejskich pucharów. Jesień była obiecująca. Grali szybko i ofensywnie, a Craven Cottage stało się niewygodnym terenem dla faworytów.

Rzeczywistość brutalnie sprowadziła ich jednak na ziemię. Trzy porażki z rzędu podcięły skrzydła i przypomniały, że stabilność w Premier League to jednak luksus. Przełamanie przyszło dopiero w starciu z Sunderlandem. Wygrana może nie spektakularna, ale bardzo potrzebna mentalnie. Fulham jest obecnie 10. w tabeli, idealnie pośrodku, tak jak lubią. Na własnym stadionie potrafią grać intensywnie, szeroko rozciągać defensywę rywala i generować sporą liczbę stałych fragmentów gry.

Tottenham tymczasem to wciąż historia paradoksalna. W Lidze Mistrzów potrafią wyglądać jak drużyna kompletna, zdyscyplinowana i groźna dla każdego. Niestety w Anglii potrafią zagrać porządny mecz wyłącznie przeciwko… Manchesterowi City. Problem w tym, że to wyjątki. W efekcie ligowa sytuacja jest dramatyczna. Sytuacja jest dramatyczna. Tylko 29 punktów i zaledwie cztery oczka przewagi nad strefą spadkową. Według niektórych analiz ich szanse na spadek sięgają 18%. To już nie jest delikatny sygnał ostrzegawczy, to alarm.

Spurs nie wygrali w lidze od 28 grudnia. Ostatnie pięć spotkań? Trzy porażki i dwa remisy. Ofensywa momentami przypomina improwizację bez planu, defensywa gubi koncentrację w kluczowych momentach. Z pewnością nie pomagają także liczne kontuzje, bo brakuje zarówno liderów, jak i porządnych zmienników.

Co obstawiać?

Postawię na powyżej 8.5 rzutów rożnych. Fulham u siebie regularnie generuje kilka kornerów, a Tottenham, zwłaszcza w meczach wyjazdowych, często oddaje inicjatywę i broni się desperacko. Biorąc pod uwagę styl gry obu drużyn oraz presję wyniku, linia wydaje mi się jak najbardziej osiągalna. Jednocześnie przez braki kadrowe w obu ekipach brakuje finiszerów na najwyższym poziomie, przez co sporo liczba dobrych sytuacji kończy ostatecznie za linią końcową. Rzuty rożne jak zawsze stawiam w Superbet. Jeśli nie masz tam jeszcze konta, możesz założyć je z naszym kodem promocyjnym Superbet.

Powyżej 8.5 rzutów rożnych
Kurs: 1.40
Zagraj!

Po inne analizy na najlepsze mecze tego tygodnia, zapraszamy do zakładki piłka nożna. Przygotowaliśmy także analizy dla fanów innych sportów! Chcesz porównać kursy? Sprawdź listę legalnych polskich bukmacherów.

grupa zagranie FB

Arsenal – Chelsea | 17:30

Jeszcze niedawno wydawało się, że  takie derby Londynu będą mogły realnie decydować o mistrzostwie Anglii. Dziś sytuacja jest nieco inna. Arsenal odskoczył reszcie stawki i prężnie kroczy po tytuł. Drużyna Mikela Artety wygląda dojrzale, konsekwentnie i stabilnie. Oczywiście nie obyło się bez potknięć. Ostatnia strata punktów z Wolves była sygnałem, że nawet lider może się zachwiać.

Reakcja była jednak natychmiastowa. Kanonierzy szybko podnieśli się przeciwko Tottenhamowi i pokazali, że potrafią wyciągać wnioski. To właśnie cecha prawdziwych mistrzów. Nie brak wpadek, ale sposób reagowania na nie. W poprzednich sezonach jeden słaby mecz potrafił bowiem pogrążyć The Gunners na dłuższy czas. Arsenal gra intensywnie w środku pola, wysoko pressuje i potrafi zamknąć przeciwnika w jego tercji przez długie fragmenty meczu. Emirates znów stało się twierdzą.

Chelsea wchodziła w sezon z ogromnymi ambicjami. Wygrana w Klubowych Mistrzostwach Świata i solidny start w lidze dawały nadzieję, że projekt Boehly’ego wreszcie dojrzał. Top 4 miało być formalnością, a walka o mistrzostwo – realną opcją. Rzeczywistość okazała się mniej łaskawa. W połowie sezonu wszystko zaczęło się sypać, Enzo Maresca stracił posadę, a stery przejął Liam Rosenior, próbując ratować to, co się jeszcze da.

Remisy z Burnley i Leeds nie pomagają w tej misji. Chelsea spadła na 5. miejsce i zrównała się punktami z szóstym Liverpoolem. Presja rośnie, bo margines błędu topnieje z tygodnia na tydzień. Styl gry? Wciąż dużo dynamiki, sporo pojedynków 1 na 1, ale też chaos w przejściach defensywnych. Derby z Arsenalem to mecz, w którym nikt nie odstawia nogi. A przy takiej stawce trudno spodziewać się spokojnego, taktycznego szachowania.

Co obstawiać?

Zagram powyżej 23.5 fauli. Derby Londynu rzadko są meczami „na pół gwizdka”, a obecna sytuacja w tabeli tylko podnosi temperaturę. Arsenal walczy o tytuł, Chelsea o utrzymanie kontaktu z czołówką. Przy takiej mieszance ambicji i napięcia linia fauli wydaje się w pełni realna. W dodatku posędziuje Darren England, który w tak fizycznej lidze jak Premier League wykręca średnią 3.88 kartek na mecz. Facet pozwala na sporo i oby dzisiaj również nie hamował przesadnie piłkarzy. Ostatnie 4/5 spotkań to pokrycie zaproponowanej linii. W meczu, w którym to się nie stało, fauli było dokładnie 23. Powodzenia!

Powyżej 23.5 fauli
Kurs: 1.85
Zagraj!

Pod spodem kupon:

Propozycja zakładu Superbet.

fot. Alamy Stock Photo