JSW Jastrzębski czy PGE GiEK Skra – kto wygra i zbliży się do strefy play-off? Gramy o 175 PLN
W weekend siatkarscy kibice wejdą, emocjonując się 2 meczami PlusLigi. Do 1. spotkania przystąpią zespoły JSW Jastrzębski Węgiel oraz PGE GiEK Skra Bełchatów. Natomiast o dwie i pół godziny później, czyli o dwudziestej rozpocznie się batalia między Cuprum Stilon Gorzów a Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa. Tym samym zmierzą się ze sobą prawie, że sąsiedzi z aktualnej tabeli. Między jastrzębianami i bełchatowianami są kędzierzynianie, a Barkom rozdziela 2. parę.
JSW Jastrzębski Węgiel – PGE GiEK Skra Bełchatów: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (13.02.2026 r.)
Kilka lat temu ich pojedynki były hitami kolejki. Jednak teraz to starcie należy zapowiadać jako walkę drużyn pragnących wejść do strefy play-off. Obecnie gospodarze tej rywalizacji są klasyfikowani na 7. miejscu, a team gości o 2 lokaty niżej. Dzielą ich raptem 3 punktu. Tym samym triumf niżej notowanych może sprawić, że za chwilę znajdują się wyżej we wspomnianym zestawieniu. Bełchatowianie są w o tyle lepszej sytuacji, że zagrali w sumie o 2 potyczki mniej.
Dla gospodarzy to spotkanie będzie okazją do tego, by odkuć się za ostatnią porażkę. Doznali jej wtedy, kiedy przed 3 dniami podejmowali u siebie zespół Piacenzy. Wówczas nasza drużyna wywalczyła raptem seta. Dokonali tej sztuki, triumfując w premierowej odsłonie do 23. Później jeszcze walczyli w 2 następnych partiach, ale w końcówkach nie byli w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. W czwartym i jak się później okazało ostatnim secie już wyraźnie jastrzębianie odstawali. Nie byli w stanie przyjęciem odpowiedzieć na zagrywki Mandiraci i Bovolenty. Ponadto, nie potrafili znaleźć sposobu na mijanie bloku, który był stawiany np. przez duet Porro-Bovolenta. Był to mecz, w którym nasz zespół podejmował się nieudanych pogoni.
Przy czym trzeba mieć na uwadze, że siatkarze JSW Jastrzębski dziś już nie zmierzą się z zespołem pokroju włoskiej Piacenzy; ani nawet z InPost ChKS Chełmem, czyli rywalem, którego ostatnio pokonali dopiero po tie-breaku. Tegoroczny beniaminek raz po raz walczy o kolejne punkty, a bełchatowianie szukają sposobu na to, jak wyjść z kryzysu. Nie wygrali ani jednego z ostatnich 6 spotkań! W dalszym ciągu ich ostatnią wygraną pozostaje pokonaniem suwałczan, czego dokonali 16 grudnia zeszłego roku. Istotne też jest to, że dzisiejsi przyjezdni ani razu nie zdobyli nawet punktu, po 3 razy ulegając do zera i do jednego. Ich coraz gorsze radzenie sobie w lidze, zbiegło się w czasie z problemami zdrowotnymi jednego z liderów – Daniela Chitigoia.
Tym samym będzie to spotkanie, do którego przystąpią drużyny, w których rzeczywiście znajduje się sporo gwiazd. Do tego do grania wrócił Alan Souza, czyli Brazylijczyk, który miał/ma stanowić o sile ataku bełchatowian w tym sezonie. Przy czym sam zainteresowany zapewnia, że jeszcze nie jest w 100% formie. Interesujące jest też to, jak trener Stelmach ustawi swój zespół. W końcu jego podopieczni w lutym zagrają raptem 2-krotnie, a później w sumie 8 razy w ciągu 22 dni. Swoje problemy z optymalnym ustawieniem mają też jastrzębianie. Kiedy przydarzają im się trudniejsze momenty, wówczas dosłownie kończy się granie, do jakiego przyzwyczaili fanów. Nie raz zdarzało się w ostatnim czasie, że prowadząc 4 oczkami, przestawali kończyć i przyjmować.
Z perspektywy stawiających typ dnia na to spotkanie, znaczenie ma też to, że wokół jastrzębian panuje ostatnimi czasy nerwowa atmosfera. Wpływ na tę sytuację ma kilka czynników. Z jednej strony zawodnicy czekają na wypłaty, a z drugiej już dziś mówi się, jakoby przesądzone były odejścia takich graczy jak: Benjamina Toniuttiego, Łukasza Kaczmarka i Nicolasa Szerszenia. Stąd też można zadawać pytania o to, ja bardzo skoncentrowani przystąpią do kolejnej potyczki.
Statystyki:
- Drużyna JSW Jastrzębski wygrywała 1. sety 8-krotnie w ostatnich 9 ligowych starciach z bełchatowianami.
- Bełchatowianie okazywali się słabszym teamem w każdej z poprzednich 5 rywalizacji ligowych.
- Zespół JSW Jastrzębski triumfowali w 2. partiach 6 razy w ostatnich 7 domowo – ligowych starciach.
- Team PGE GiEK Skra Bełchattów ulegał w 2. odsłonach w poprzednich 5 starciach ligowych.
- Zaledwie raz w ich ostatnich 17 spotkaniach drużyny zdobyły mniej niż 45 punktów w 2. odsłonie.
- W ani jednej z ich poprzednich ich 5 bezpośrednich rywalizacji ligowych nie grano tie-breaka.
- Jastrzębianie zdobywali mniej niż 100 punktów w ostatnich 5 potyczkach ligowych z PGE GiEK Skra.
- Zaledwie jedno z ich poprzednich 7 meczów ligowych zakończyło po rozegraniu tylko 3 setów.
- Bełchatowianie zdobywali więcej niż 81 punktów 6-krotnie w ostatnich 8 grach ligowych z jastrzębianami.
- Drużyna JSW Jastrzębski zdobywała więcej niż 22 oczka w 1. setach 14 razy w ostatnich 15 startach.
- Siatkarze PGE GiEK Skra zdobyli więcej niż 94 punkty raz na poprzednich 11 ligowych wyjazdach.
- Bełchatowianie zdobyli więcej niż 23 oczka raz w 1. partii raz w ostatnich 9 meczach ligowych z JSW Jastrzębski.
- Jastrzębianie zdobywali przeszło 24 oczka w 1. setach 8 razy w ostatnich 9 grach ligowych z bełchatowianami.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są przekonani, że więcej przemawia na rzecz wygranej jastrzębian. Przykładowo analitycy Superbet są zdania, że triumf gospodarzy jest pewny do tego stopnia, że przyznali temu zdarzeniu kurs 1.42. Z kolei potencjalnej wiktorii bełchatowskiej PGE GiEK Skra przypisali mnożnik 2.77. Wpływ na tę różnicę – oprócz tego, co zostało wspomniane wyżej – ma jeszcze to, że to drużyna JSW Jastrzębskiego wygrywała 3-krotnie w ostatnich 5 domowych potyczkach granych przeciwko najbliższym oponentom. Choć po ostatni triumf sięgnęli w… kwietniu 2024 r.
Od siebie obstawiam wraz z kodem promocyjnym Superbet to, że ich najbliższa konfrontacja potrwa przynajmniej 4 sety. Podejmuję się tego wskazania, ponieważ żadna z drużyn nie ma aż takiej przewagi nad drugą, by triumfować do zera. W dodatku jedni i drudzy przystąpią do walki zarówno zmagając się z szeregiem problemów. Ponadto, za tym wskazaniem przemawia też to, jakimi rezultatami kończyły się ich ostatnie potyczki. W tym miejscu dość powiedzieć, że w ich poprzednich 7 konfrontacjach zaledwie jedna rywalizacja zakończyła się po zagraniu 3 odsłon.
Cuprum Stilon Gorzów – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (13.02.2026 r.)
Do tej konfrontacji przystąpią zespoły, które walczą o utrzymanie w PlusLidze. Na tę chwilę w dogodniejszej sytuacji znajdują się gospodarze, którzy są klasyfikowani na 12. miejscu. Mają raptem oczko straty do 11. teamu aktualnego sezonu mistrzostw Polski (InPost ChKS Chełm) oraz taką samą przewagę nad zajmującymi 13. pozycję (Barkom Każany Lwów). Z kolei ich najbliżsi rywale zajmują ostatnią, tj. 14. lokatę i tracą 6 punktów do najbliższych oponentów.
Gorzowianie są zespołem, który od dłuższego czasu wyrywa wygrane. W ostatnich 6 startach okazywali się lepszymi 3-krotnie. Co prawda wtedy ani razu nie stracili odsłony, ale pokonywali takie teamy jak: InPost ChKS, Barkom Każany i Ślepsk Malow. Natomiast nie potrafili znaleźć patentu na ogranie Asseco Resovia, Energa Trefl i Indykpol AZS. Przy czym gdańszczanom ulegli dopiero po 5-setowej batalii. Ich kibice z nadzieją przystąpią do oglądania tego spotkania, ponieważ gorzowianie na zmianę triumfują i przegrywają, a do tego starcia przystąpią, będąc po porażce. Ich atutami jest fakt, że zagrają u siebie, a także to, że dobrze prezentują się w ataku i na zagrywce. Potrafią też odrabiać kilkupunktowe straty i podnosić się po przegranych setach.
Natomiast Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa jest przykładem drużyny, która już zaczynała się odbudowywać, ale znaleźli się w takim momencie sezonu, kiedy trzeba grać z czołowymi zespołami poszczególnych rozgrywek. Kiedy do nich przystąpili, okazało się, że są w stanie powalczyć tylko z gorzej grającym niż na jesieni Indykpol AZS. Wtedy faktycznie grali wprost niebywale, jak na ich możliwości w tym sezonie. Zaprezentowali agresywną zagrywkę, równo stawiany blok i precyzyjnie kończone ataki. W dodatku raz po raz dawali sobie szansy na granie kontr za sprawą solidnego przyjęcia. Jednak następni ich dwaj rywale, czyli Aluron CMC Warta i Milano wiedzieli, jak się obronić; i wtedy już częstochowianie nie wywalczyli ani odsłony.
Jeden i drugi zespół słynie z waleczności. Już nie są tzw. drużynami do bicia. Potrafią odrabiać kilkupunktowe straty, ale również odnalezienie się w sytuacji, kiedy gra toczy się punkt za punkt. Kiedy przegrywają do zera, to mierząc się z teamami z czołówki. Przy czym w dalszym ciągu brakuje im tego, czego najbardziej potrzebują, tj. punktów. Spotkania tego typu, jak to ich dzisiejsze jest do tego znakomitą okazją. Lepszym okaże się ten, kto dłuższymi momentami utrzyma wyższy poziom przyjęcia i popełni mniej błędów własnych.
Statystyki:
- Drużyna częstochowskiego „Norwidu” przegrywała 2. sety 8-krotnie na ostatnich 9 ligowych wyjazdach.
- Team Cuprum Stilon Gorzów ulegał 12 razy w ostatnich 14 domowo – ligowych potyczkach.
- Zespół częstochowskiego „Norwidu” ponosił same porażki na ostatnich 9 ligowych wyjazdach.
- Tylko raz w poprzednich 7 konfrontacjach ligowych gorzowskiego Cuprum grano tie-breaka.
- Raz w ostatnich 10 wyjazdowych starciach częstochowian kluby w 2. partii zdobyły mniej niż 46 oczek.
- Siatkarze Cuprum Stilon zdobywali przeszło 22 oczka w 1. setach 10 razy w ostatnich 11 grach ligowych.
- Zaledwie jedna z poprzednich 8 konfrontacji wyjazdowych częstochowian zakończyła się po 3 setach.
- Drużyna Cuprum Stilon zdobywała mniej niż 98 punktów w ostatnich 6 domowo-ligowych grach.
- Te kluby dotychczas mierzyły się w mistrzostwach Polski 5 razy. Raz częściej górą byli gorzowianie.
- Częstochowski „Norwid” w wyjazdowych rywalizacjach z Cuprum przegrywał po tie-breakach.
- Zaledwie raz w ostatnich 7 ligowych potyczkach gorzowian kluby wywalczyły więcej niż 187 oczek.
Co obstawiać?
Bukmacherzy podpowiadają, chcącym postawić siatkarski typ na tę grę, że więcej ma przemawiać na rzecz wygranej gospodarzy. Przykładowo analitycy Superbet temu zdarzeniu przypisali kurs 1.68, a potencjalnej wiktorii przyjezdnych już mnożnik 2.15. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, że Cuprum jest drużyną, która u siebie jeszcze ani razu nie przegrała z częstochowskim „Norwidem”. Z tym, że po te triumfy sięgali dopiero po 5-setowych bataliach, czyli takiej, jaka też miała miejsce w tym sezonie, tj. w listopadzie 2025 r.
Nie bez znaczenia jest też fakt, że przyjezdni jeszcze ani razu w tym sezonie nie wygrali wyjazdowego meczu PlusLigi. Co prawda tylko raz nie zdobyli ani seta (w starciu z Aluron CMC Warta, do którego doszło 1 listopada ’25 r.), ale też w dalszym ciągu takie spotkania wygrywali tylko wtedy, kiedy występowali w rozgrywkach Challenge Cup. Ich ostatnią wyjazdową potyczkę sympatycy tego klubu mile wspominają. Częstochowianie wtedy rzeczywiście walczyli do końca o każdą piłkę. Gdyby zwyciężyli 1 lutego, nie uchodziłoby to za nic nadzwyczajnego.
Będzie to potyczka, w którym o tym, kto zwycięży będą decydować detale jak np. forma dnia. Jedni i drudzy bardziej niż natychmiast potrzebują kolejnych punktów, ale mają identycznej jakości składy, a także są w zbliżonej formie. Ponadto, w ostatnich kilkunastu dniach wypracowali umiejętność pozostawania odpornymi względem zmieniających się (częściej na minus) sytuacji. Dlatego zakładam, że dojdzie do wyrównanego spotkania. Takiego, gdzie już w 1. secie drużyny zdobędą przeszło 44 oczka, czyli tak jak to miało miejsce 3 razy w ich 5 starciach.
Propozycja kuponu:
fot. Artur Kraszewski/PressFocus


