Big Blue Derby w Australii przyniesie sporo negatywnych emocji? Single 2.32 i 4.35!
Australia w ostatnim czasie idzie mi znakomicie, dlatego też postanowiłem dzisiaj wieczorem opisać jutrzejsze poranne derby w A-League. Victory podejmie na AAMi Park Sydney FC i obie drużyny są nieco pod formą. Czy to zwiastuje nam widowisko pełne walki? Zapraszam do lektury!
Melbourne Victory vs Sydney FC (26.01.2026)
Na samym początku zachęcam Cię do skorzystania z kodu promocyjnego w Superbet! Big Blue Derby to jedna z najstarszych rywalizacji w A-League. Nazwa wzięła się oczywiście z barw, jakie widnieją na herbach i koszulkach obu klubów. W przeszłości spotkania Big V oraz The Skye Blues przynosiły spore emocje i nie inaczej powinno być jutro.
A-League: Melbourne Victory vs Sydney FC
- Melbourne Victory
- Remis
- Sydney FC
Victory po niezłej serii 4 zwycięstw z rzędu popadło w marazm i na ten moment widzimy dwie porażki w ostatnich dwóch starciach. Ciężko jednoznacznie stwierdzić, jaki problem jest po stronie gospodarzy, ale z pewnością ekipa z Melbourne nie jest skuteczna. Wiele stworzonych szans przez Juana Matę, czy Santosa są marnowane przez Nishan Velupillay oraz Nikosa Vergosa. Obaj gracze nie znajdują się w optymalnej formie.
Brakuje zawodnika, który jednym podaniem mógłby zrobić różnicę. Takim piłkarzem był w przeszłości m.in. Daniel Arzani, ale po nieudanej przygodzie na Węgrzech wybrał się na wypożyczenie do rywala zza miedzy, a więc City.
Nadzieją na pozytywny rezultat może być bilans meczów bezpośrednich na AAMI park z jutrzejszym przeciwnikiem. Pierwsze Big Blue Derby w tej kampanii zostały jednak przegrane przez Big V. Czy przełamanie stanie się faktem? Po przeczytaniu tekstu zajrzyj do innych typów na piłkę nożną!
The Sky Blues to ekipa, która w poprzednich latach zawodziła swoich fanów. Pamiętamy przecież sezony 2016-2020, gdzie trzykrotnie udało się sięgnąć po mistrzostwo. Od tamtego czasu nie widzimy przyjezdnych ze złotymi medalami i śmiało możemy powiedzieć, że klub z Sydney to na ten moment średniak A-League.
Były zapowiedzi, że obecna kampania pozwoli przeskoczyć pewien poziom, ale wiele pokrzyżowała kontuzja jednego z liderów gości. Joe Lolley to pomocnik, który każdy zespół w australijskiej ekstraklasie przyjąłby z uśmiechem. Piłkarz ten potrafi jednym niekonwencjonalnym zagraniem dać punkty swojej ekipie.
Anglik dalej leczy kontuzję i to odbija się na poczynaniach ofensywnych The Sky Blues. W 4 ostatnich meczach padły tylko 3 gole i to tylko w 1 spotkaniu z Macarthur FC. W pozostałych 3 rywalizacjach bramkarze rywali Sydney FC zachowywali czyste konta! Niebywałe, że projekt z takim potencjałem nie potrafi poradzić sobie w ataku. Czy zmieni się to w Melbourne? Inne typy dnia na Ciebie czekają!
Co obstawiać?
Bukmacherzy nie mają jednostronnego faworyta, chociaż to Big V znajduje się w bardziej uprzywilejowanej pozycji, wszak wystąpią na własnym obiekcie. Dodatkowo chęć rewanżu za porażkę w pierwszych Big Blue Derby będzie ogromna.
Spodziewam się mało ciekawego widowiska i przysłowiowej kopaniny. Stawiam na minimum 5 kartek, a dodatkowo na czerwień. Poprzednie derby nie należały może do najostrzejszych, ale to był początek kampanii. Teraz obie ekipy znajdują się w dołku i pragną się przełamać.
W przeszłości oglądaliśmy wiele upomnień, a nawet i wykluczenia z boiska się pojawiały. Dobrą wiadomością jest sędzia Elder. Arbiter ten chętnie sięga do kieszonki i te 4-5 kartoników regularnie pokazuje. Liczę na emocje podczas jutrzejszego poranka.
fot. Australian Associated Press/Alamy


