Gorąco w Londynie! Wielkie starcie Chelsea z Arsenalem i kupon na Premier League o 280 PLN!
Wczoraj Premier League uraczyło nas prawdziwym show. Mając nadzieję, że niedziela nie będzie odstawać od soboty, omawiam mecze drużyn, które z pewnością nie pozwolą nam się nudzić. Miłej lektury!
Crystal Palace – Manchester United | 13:00
Spotkanie Crystal Palace z Manchesterem United zapowiada się jako starcie stabilności z wiecznym jej poszukiwaniem. Gospodarze chcą potwierdzić dobrą formę, a goście poszukają impulsu do odbicia się po ostatnich potknięciach. Forma „Orłów” budzi podziw: punktują, potrafią narzucić tempo, a układ 3-4-2-1 działa o wiele lepiej u Glasnera niż u chociażby Rubena Amorima. Mimo wyróżniających się Matety czy Guehiego, ten zespół to przede wszystkim kolektyw. Zgranie, intencje, balans w ataku i defensywie, to są hasła rządzące na Selhust Park. Wprawdzie w ostatnim spotkaniu przegrali w LKE ze Strasbourgiem na wyjeździe we Francji, ale w Premier League wciąż uporczywie pukają do bram top 6. Czy uda im się utrzymać to do końca?
Mnie dobrego można powiedzieć o Manchester United. Czerwone Diabły otrzymały kolejną surową lekcję futbolu. W ostatnim meczu przegrali przecież 0:1 z Evertonem, mimo że The Toffees przez większość spotkania grali w osłabieniu. Co więcej, czerwona kartka nie wynikała z działań samego United, ale z faktu, że Idrissa Gueye… spoliczkował swojego kolegę z zespołu. Amorim znowu może więc wrócić do swojej posępnej miny. Kiedy bowiem Red Devils nie przegrali 5 spotkań z rzędu i wszystko zaczęło wyglądać, jakby w końcu się układało, Portugalczyk coraz częściej uśmiechał się przy linii bocznej. Po wspomnianym blamażu przeciwko ekipie z niebieskiej części Liverpoolu oraz remisie z Tottenhamem czarne chmury znowu zawisły nad Old Trafford.
Co obstawiać?
Postawię na Superbets, a konkretnie gola Crystal Palace i powyżej 1.5 gola w meczu. Zakłady tego typu znajdziecie oczywiście w Superbet. Jeśli nie macie jeszcze konta u tego bukmachera, możecie skorzystać z naszego kodu promocyjnego Superbet, aby je założyć. Orły na własnym stadionie są niesamowicie niebezpieczne i nie wierzę, aby nie stworzyli sporej ilości zagrożenia pod bramką przepełnionego niepewnością United. Z drugiej strony ekipa Amorima potrafi pokazać znaki życia od czasu do czasu i nie wykluczam, że oni moga również się odgryźć. Zaproponowany zakład uwzględnia natomiast sytuację, w której Crystal Palace wygra 2:0 lub wyżej.
Po inne analizy na najlepsze mecze tego tygodnia, zapraszamy do zakładki piłka nożna. Przygotowaliśmy także analizy dla fanów innych sportów! Chcesz porównać kursy? Sprawdź listę legalnych polskich bukmacherów.
Chelsea – Arsenal | 17:30
Po tygodniu europejskich fajerwerków Premier League dorzuca nam hit, który dla każdego kibica „kopanej” powinien być obowiązkowym punktem programu. Chelsea i Arsenal przychodzą na Stamford Bridge w świetnej formie, nakręcone ostatnimi występami w Lidze Mistrzów.
Chelsea
Ekipa ze Stamford Bridge jeszcze niedawno wyglądała jak zlepek talentów bez planu, ale dziś to coraz bardziej spójny organizm. Projekt Enzo Maresci w końcu nabiera kształtu: zespół porusza się w blokach, pressing jest zsynchronizowany, a rozegranie ma logikę, której brakowało przez ostatnie sezony. Największy postęp widać w cierpliwości. Chelsea nie szarpie, nie panikuje i potrafi kontrolować tempo gry. Jest to zasługa przede wszystkim doskonałego środka pola, wyważonego między pracowitością Caicedo, a kunsztem Enzo Fernandeza.
W ostatnim meczu Ligi Mistrzów The Blues udowodnili, że nie wymiękają już przy wielkich meczach, a zwycięstwo w KMŚ być może nie było całkowitym przypadkiem. Drużyna potrafiła przejąć inicjatywę wtedy, kiedy należało i przycisnąć rywala w kluczowych fragmentach meczu. Ten projekt dojrzewa i to widać z tygodnia na tydzień. Jeszcze niedawno The Blues potrafili przecież oddać wygrane mecze przeciwko Sunderlandowi czy Brighton. Teraz ich kibice mają przed oczami wyłącznie obraz miażdżenia FC Barcelony na każdym centymetrze boiska.
Arsenal
Arsenal powininien być natomiast przykładem dla właścicieli innych klubów, jak budować drużynę z konsekwencją. Projekt Mikela Artety miał swoje wzloty i upadki, ale obecnie wszedł w fazę, w której rzadko kiedy zdarzy się mecz, w którym nie mają pełnej kontroli. Kanonierzy dominują na każdym calu boisko, poczynając od obrony, który konsekwentnie odbiera rywalom jakiekolwiek chęci do ataku. Co więcej, nie ograniczają się do jednego stylu ataku. Potrafią zarówno cierpliwie krążyć z piłką, jak i zaatakować z szybkiej kontry, kiedy rywal za bardzo się odsłoni. Kiedy dołożymy do tego niesamowitą skuteczność ze stałych fragmentów gry, wyłoni się obraz drużyny, przeciwko której gra się po prostu nieprzyjemnie. Nie są już wyłącznie „procesem”, ale świadomym zespołem grającym z mentalnością topowego europejskiego klubu. Czy to w końcu ten moment, kiedy Kanonierzy Artety podniosą puchar Premier League lub LM?
Co obstawiać?
Postawię na Obie drużyny strzelą i powyżej 2.5 gola. Chelsea zagra u siebie i uważam, że powinni skruszyć tytaniczną obronę Arsenalu. Jednocześnie Kanonierzy są zespołem tak zdeterminowanym, że sami pewnie też zaskoczą swoich odwiecznych rywali zza miedzy. Jak już wspominałem, oba zespoły są niesamowicie naładowane swoimi występami pod europejskimi reflektorami, co zapewne przełoży się na to, co pokażą dzisiaj. Na to liczy każdy neutralny kibic!
Pod spodem kupon:
fot. Alamy Stock Photo


