Adrian Kempe wróci do punktowania? NHL AKO 2.72!
Dzisiejsza analiza będzie złożona z trzech meczów. Zacznę chronologicznie od rywalizacji New York Rangers – Tampa Bay Lightning. Następnie przejdę do starć Los Angeles Kings – Vancouver Canucks i Vegas Golden Knights – San Jose Sharks. Zapraszam!
New York Rangers – Tampa Bay Lightning: typy i kursy bukmacherskie (29.11.2025)
Na samym początku zachęcam Cię do skorzystania z kodu promocyjnego Fortuna! Ekipa z Florydy znajduje się w trudnej sytuacji personalnej, szczególnie jeśli chodzi o formację obronną. Absencja aż czterech defensorów to poważny cios dla jakiejkolwiek drużyny w NHL, a Lightning muszą sobie z tym radzić od dłuższego czasu. Do tego dochodzi prawdopodobna absencja Brayden Pointa, czyli jednego z najważniejszych zawodników zespołu w ataku. Mimo wszystkich problemów kadrowych Tampa Bay Lightning prezentuje się ostatnio fenomenalnie. Sześć meczów bez porażki to imponująca seria, która świadczy o charakterze i głębi składu tego zespołu.
New York Rangers przeszli przez trudny okres czterech porażek z rzędu. Jednak reakcja ekipy z Manhattanu była właściwa i trzy wygrane z rzędu pokazują, że zespół potrafił się pozbierać i wrócić na właściwe tory. Zarówno Rangers, jak i Lightning zagrali wczoraj na wyjeździe, co w naturalny sposób wymusza rotację w bramce. To jeden z najważniejszych aspektów tego meczu. W systemie back-to-back bramkarze rezerwowi dostają swoją szansę, co może wprowadzić element niepewności.
Statystyki:
- J.T Miller w tym sezonie oddał 51 strzałów
- Napastnik Rangers nie oddał celnego strzału w dwóch meczach z rzędu
Co obstawić?
Ze względu na zmiany w bramkach liczę tutaj na sporo goli. Jestem zdania, że nowojorczycy będą w stanie podtrzymać swoją wczorajszą dyspozycję i zdobędą przeciwko Lightning przynajmniej dwa gole. Do tego dorzucam zakład na to, że strzelanie rozpoczniemy w pierwszej tercji, a J.T Miller w końcu odda celne uderzenie w kierunku bramki rywali. Do wieczornych zmagań tych zespołów jeszcze trochę zostało, więc przed tym może znajdziesz coś dla siebie w zakładce typy dnia.
Los Angeles Kings – Vancouver Canucks: typy i kursy bukmacherskie (30.11.2025)
Obie drużyny przegrały wczoraj swoje mecze, co stawia je w podobnej sytuacji mentalnej. Kings ulegli Anaheim Ducks, co zawsze jest bolesne, biorąc pod uwagę lokalną rywalizację kalifornijskich zespołów. Porażka z sąsiadem z południa Kalifornii z pewnością boli podwójnie i Kings będą chcieli się zrehabilitować przed własną publicznością. Vancouver Canucks natomiast polegli w San Jose, co również nie jest miłym doświadczeniem. Największym problemem Canucks jest sytuacja w bramce. Patera w swoim ostatnim występie kapitulował siedem razy, co jest katastrofalnym wynikiem dla jakiegokolwiek bramkarza w NHL.
W sytuacji back-to-back Canucks nie mają wyboru i muszą dokonać rotacji. Problem polega na tym, że Patera nie ma za sobą wielu meczów w tym sezonie, a jego ostatnie doświadczenie było traumatyczne. Adrian Kempe to absolutny lider Kings pod względem punktacji w tym sezonie. Szwedzki napastnik to kompletny zawodnik – silny fizycznie, szybki, z dobrym strzałem i inteligencją hokejową. Jednak trzy mecze bez zdobytego punktu to dla takiego gracza nieakceptowalnie długa seria. Gra przeciwko niepewnemu bramkarzowi to idealna okazja do przełamania. Kempe potrzebuje tego gola lub asysty, która przywróci mu pewność siebie i rytm.
Statystyki:
- Adrian Kempe ma na swoim koncie 7 bramek i 13 asyst
- Kempe nie punktował w trzech spotkaniach z rzędu
Co obstawić?
Liczę niedzielnej nocy na przełamanie napastnika rodem ze Szwecji, bo z kim to zrobić, jak nie z Canucks. Przyjezdni fatalnie radzą sobie w defensywie, a z Paterą w bramce wiele wskazuje na to, że Kings zdobędą kilka bramek. Liczę, że w przynajmniej jedną zamieszany będzie lider punktacji Kings.
Vegas Golden Knights – San Jose Sharks: typy i kursy bukmacherskie (30.11.2025)
Cztery porażki z rzędu dla drużyny aspirującej do playoff to alarmujący sygnał. Golden Knights to organizacja, która przyzwyczaiła swoich fanów do sukcesu i regularnych występów w fazie pucharowej. Taka passa budzi niepokój i stawia pytania o kondycję zespołu, zarówno fizyczną, jak i mentalną. Ujemny bilans bramkowy dla drużyny zajmującej miejsce playoff to niezwykle rzadka sytuacja i pokazuje, że Golden Knights mają fundamentalne problemy w swojej grze. Albo nie są w stanie wystarczająco często zdobywać bramek, albo tracą ich zbyt dużo.
W bramce Vegas prawdopodobnie zobaczymy Lindboma, i to właśnie tutaj historia staje się naprawdę niepokojąca dla fanów Golden Knights. Procent obron na poziomie 87% to statystyka daleka od standardów NHL. Co gorsza, Vegas przegrało wszystkie cztery mecze, w których Lindbom stał między słupkami. Wcześniejsze spotkanie tych drużyn zakończyło się zwycięstwem Vegas po dogrywce. Dla Sharks ta wiedza może być motywująca. Wiedzą, że potrafią konkurować z Vegas, że byli blisko zwycięstwa. Oba zespoły uczestniczą w meczach, w których pada średnio około sześciu goli. To niezwykle wysoka liczba.
Statystyki:
- Średnio w meczach Vegas Golden Knights pada 5,7 gola
- Średnio w meczach San Jose Sharks pada 5,7 gola
- 19/24 razy w meczach gospodarzy padło powyżej 4,5 bramek
- 15/25 razy w spotkaniach gości padło powyżej 4,5 goli
Co obstawić?
Idę w tej rywalizacji w łączną liczbę trafień. Gospodarze z Lindbomem w bramce radzą sobie fatalnie, a sam golkiper indywidualnie też ma problemy i ciągnie cały zespół w dół. Dlatego liczę, że zobaczymy tutaj co najmniej pięć trafień. Typy NHL, które do tej pory graliśmy, są dostępne w specjalnej zakładce na naszej stronie.
Foto. AP Photo/Etienne Laurent


