Wczorajsze typowanie to skuteczność na poziomie 3 na 4 i jedynie zwycięstwa Portland Trail Blazers zabrakło do trzeciej wygranej z rzędu. Tak czy inaczej, listopad jest na razie bardzo udany i skuteczność moich pojedynczych pozycji 8 na 9. Dzisiaj wracam do normalnej stawki i proponuję kupon złożony z trzech zdarzeń. Jakich? Przekonaj się sam w poniższej analizie. 

Skuteczność typów Zagranie na NBA w listopadzie: 8/9

Profit/Strata Zagranie na NBA w listopadzie: +519 PLN

Do analizy użyłem Skarb Typera NBA, czyli darmowy PDF zawierający ponad 120 stron statystyk, aktualnych składów, analiz, ciekawostek i wszystkich niezbędnych informacji o NBA.

Odbierz bonusy powitalne przygotowane specjalnie dla czytelników Zagranie!

Kod rejestracyjny: 1250

Zdarzenie: handicap w meczu Washington Wizards – New York Knicks -6.5/+6.5

Typ: Washington Wizards

Kurs: 1.80

Czy da się grać jeszcze gorzej? Czy można upaść jeszcze niżej? Czy można zostać jeszcze bardziej poniżonym?  

Jedno zwycięstwo w ośmiu meczach to kompromitujący wynik Washington Wizards, który stawia ich na poziomie Phoenix Suns i Cleveland Cavaliers. 

Jest źle. 

Zespół, który ma tyle talentu nie powinien tak grać. John Wall, Bradley Beal, Otto Porter i Markieff Moriss powinni być gwarancją awansu do playoffów w Konferencji Wschodniej. Koszykówka nie jest jednak taka prosta i nie działa na zasadzie sumy umiejętności. Tutaj potrzeba czegoś więcej, a tego czegoś więcej, jak na razie brakuje Wizards. 

Bo okej, talent jest, ale co z tego, jak gracze nie tworzą razem jedności? Każdy gra sobie, dba o swoje rzuty, nie do końca troszcząc się o wynik całej drużyny. Jeżeli z nadzieją oczekuje się powrotu Dwighta Howarda, to znak, że jest naprawdę słabo. 

Dwight wrócił, ale na niewiele się to zdało. Wizards zostali poniżeni na własnym parkiecie, przegrywając 111-134 z Oklahoma City Thunder. Ten mecz był rozstrzygnięty już w drugiej kwarcie. Reszta była już tylko agonią. Dla Thunder był to back to back, ale to oni wyglądali na świeższych i bardziej chcących. 

Piątkowe spotkanie było kolejnym ,,popisem” defensywy Wizards. Nie jest to oczywiście wyjątek, bo podopieczni Scotta Brooksa tracą najwięcej punktów w całej NBA – 123.9. 

Ale… to się musi zmienić. Wiem, że chemia w szatni jest problemem. Wiem, że to kompletnie nie działa. Jednak wiem też, że to dopiero osiem spotkań i wszystko może się jeszcze odwrócić. Czarodzieje mają do rozegrania 74 starcia. Nie twierdzę, że nagle staną się kontenderem do tytułu, lecz takie mecze jak dzisiaj zaczną wygrywać. 

Powoli zaczyna się panika w Waszyngtonie. Gdyby nie fakt, że Brooksowi zostały jeszcze trzy lata kontraktu, to dawno straciłby pracę. Trener jest nie do ruszenia i jeśli jakieś zmiany mają nastąpić, to będą to roszady kadrowe.  

Moim zdaniem gracze Wizards będą zdesperowani, żeby zwyciężyć. Przed nimi trudna trasa wyjazdowa i pokonanie New York Knicks na własnym parkiecie to po prostu konieczność. 

Knicks też nie grają jakieś fantastycznej koszykówki i wygrali z ogórkami: Atlantą Hawks, Brooklyn Nets i Dallas Mavericks. Szanujmy się – Washington Wizards muszą ich pokonać. 

Takie wnioski wynikają też z historycznej rywalizacji tych drużyn. Tak, wiem, historia nie ma znaczenia, co zresztą pokazał wczorajszy pojedynek Portland Trail Blazers z Los Angeles Lakers. Wizards zwyciężyli w ośmiu z dziewięciu ostatnich meczów. Co więcej, w jednym z tych spotkań Knicks roztrwonili aż 27 punktów przewagi, grając w Madison Square Garden. 

Dzisiejszy typ to trochę taki wishful thinking, ale no zwyczajnie Czarodzieje nie mogą być tak słabi przez cały czas. Potyczka ze średnimi Knicks to idealna okazja do przerwana fatalnej serii.  

Zdarzenie: handicap w meczu Phoenix Suns – Memphis Grizzlies +3.5/-3.5

Typ: Memphis Grizzlies

Kurs: 1.85

Okej, zwątpiłem w Memphis Grizzlies po raz kolejny, głosząc, że zespół w tym kształcie nie jest w stanie nic osiągnąć. Po starcie sezonu mogę wypluć te słowa, bo Niedźwiadki wróciły do swojego stylu gry: świetnej obrony, niskiego tempa i małej liczby punktów. 

Tym oto sposobem Grizzlies mają 4. bilans w lidze (5-2). Rywale rzucają im dokładnie 100 punktów w meczu i tylko Boston Celtics bronią lepiej.  

Marc Gasol i Mike Conley znowu są tą parą, która ciągnie wynik ekipy z Memphis. Gasol i Conley są zdrowi, co w zeszłym sezonie było największym problemem Grizzlies. Ale na bilans 5-2 pracuje nie tylko ta dwójka – siła tkwi w kolektywie. JB Bickestraff stawia na bardzo szeroką rotację i aż 12 zawodników zalicza co najmniej 12 minut na mecz. Jest to o tyle dobre, że jak jednemu nie idzie, to może wejść drugi i Niedźwiadki nie tracą na jakości. 

Ten zespół na pewno gra twardo, chcąc zniechęcić rywali od koszykówki. A podobno w obecnej NBA nie da się wygrywać obroną? Memphis Grizzlies są tego zaprzeczeniem. W pięciu z siedmiu spotkań rywale nie zdołali przekroczyć 100 punktów. Bilans tych pojedynków? 4-1 i jedyna porażka z Sacramento Kings. Jednym z teamów, który nie był w stanie zdobywać punktów przeciwko szczelnej defensywie Grizzlies byli Phoenix Suns. 

27 października Słońca zdobyły tylko 96 oczek. Tamten mecz był praktycznie bez historii i gospodarze z Memphis kontrolowali sytuację od pierwszej do ostatniej minuty. W barwach Słońc nie wystąpił Devin Booker, ale nie sądzę, że obecność Bookera wiele by zmieniła w tej sytuacji.  

Memhis Grizzlies są świetnie dysponowani. Phoenix Suns są… Phoenix Suns i nie spodziewaj się, że ten zespół będzie lepszy w sezonie 2018/19. Czuję, że Grizzlies wrócili do bycia sobą sprzed kilku sezonów, co oznacza, że słabszych rywali będą pokonywać swoją obroną. DeAndre Ayton był świetny w ataku, ale nie był kompletnie w stanie zatrzymać Marca Gasola po drugiej stronie parkietu. Powrót Bookera może nie być tak spektakularny, bo Mike Conley zajmie się kryciem młodej gwiazdy Suns. Kurs na zwycięstwo gości jest niezły, ale ja pokuszę się o nieco wyższe ryzyko i zagram handicap na Niedźwiadki.  

Zdarzenie: handicap w meczu Milwaukee Bucks – Sacramento Kings -10.5/+10.5

Typ: Sacramento Kings 

Kurs: 1.80

Dobra, ręka do góry, kto wierzył w Sacramento Kings? Marcin, nie kłam. Ty też, Michał, nie oszukuj.  

Jestem pewien, że takich ludzi było mało. Też należałem do grona niedowiarków i typowałem Kings do miana najgorszego zespołu w całej NBA. Cóż, wiesz pewnie, że jest trochę inaczej. 

6 zwycięstw, 3 porażki, 2. tempo w lidze, 8. atak i niezła, bo 16. obrona – to tak w skrócie. 

Pierwsza piątka Kings zagrała ze sobą 68 minut w pięciu spotkaniach i w tym czasie notuje efektywność ofensywną na poziomie 119.6 (odpowiednik 2. miejsca w NBA), a defensywną 99.4 (1. miejsce w lidze). Jaja, co? Okazało się, że dodanie Nemanji Bjelicy do tego młodego składu i ustawienie go razem z Cauley-Steinem, Foxem, Hieldem i Shumpertem daje kozackie efekty. 

Ostatni mecz pokazał, że Sacramento Kings są o poziom wyżej niż drużyny z dna ligi. 146-115 z Atlantą Hawks nawet dla mnie było zaskakującym wynikiem. Okej, liczyłem na wygraną Kings, ale nie z aż tak dużą przewagą. To była piąta wygrana z rzędu Sacramento. Ich rywale też nie byli byle jacy: Grizzlies (w formie), Wizards (z potencjałem), Heat (nie mam zdania na ich temat), Magic (ci to akurat ssą) i Hawks (ci to już w ogóle).  

Lepsze czasy nadeszły w Kalifornii. 

Milwaukee Bucks też są kapitalni – zaczęli sezon od siedmiu zwycięstw i ulegli dopiero Boston Celtics, grając w TD Garden. Ich odmieniona ofensywa funkcjonuje kapitalnie i dzisiaj spodziewaj się meczu z dużą liczbą punktów. Kusi mnie over, jednak lina jest wystawiona wysoko, nawet jak na obecne standardy w lidze. 

Myślę, że to spotkanie będzie wyrównane bardziej, niż wskazują na to kursy bukmacherów. Historycznie Kings radzą sobie nieźle w Milwaukee i w 8 z 10 ostatnich pojedynków zdołali pokryć handicap. Stawiam na podobny scenariusz dzisiejszego wieczoru.  

Właśnie, wieczoru, bo ten mecz zacznie się już o 21:30 polskiego czasu! Nic tylko oglądać 🙂  

 

Było blisko, ale nie wystarczająco. Czy tym razem dopisze nam szczęście? Taki jest plan. Trzy typy i 527 PLN. Czekam na Wasze komentarze i propozycje. Powodzenia!