Sobotnie spotkania Fortuna I Ligi przebiegły raczej pod dyktando faworytów. Korona Kielce pokonała na własnym obiekcie GKS Jastrzębie, a Bruk-Bet Termalica ograła na wyjeździe słabiutką Sandencję Nowy Sącz. Sensację sprawił natomiast GKS Bełchatów, który na inaugurację sezonu przed własną publicznością wygrał z faworyzowaną Miedzią Legnica. Dziś czekają nas dwa mecze zamykające kolejkę. Zagłębie Sosnowiec podejmie u siebie GKS Tychy, natomiast w meczu beniaminków Górnik Łęczna sprawdzi formę Resovii Rzeszów. Zapraszam do wspólnego typowania! 

Kliknij link i załóż konto z kodem promocyjnym 2230PLN, aby otrzymać:

2000 PLN od depozytu + 210PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

 

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 2000 zł od depozytu

+ 200 210 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 2220 zł, a z naszym kodem: 2230PLN

Kod rejestracyjny
2230PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 2000 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 210 zł
FREEBET: 20 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

 

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

 

Kupon płacze, gdy faworyt zawodzi…

W każdym z sobotnich pojedynków dało się wskazać faworyta spotkania. Przynajmniej na papierze, bowiem wiemy dobrze, że Fortuna I Liga jest ligą w której wydarzyć się może dosłownie wszystko. I tak też stało się w spotkaniu GKS’u Bełchatów z Miedzią Legnica, od którego to pozwolę sobie zacząć omawianie wczorajszych spotkań. Tak jak pisałem w artykule sprzed dwudziestu czterech godzin – bełchatowski GKS startu tegorocznego sezonu nie mógł zaliczyć do udanych. Porażki 1:6 z Legią Warszawa w Pucharze Polski i 3:0 w pierwszej kolejce z Górnikiem Łęczna nie zwiastowały niczego dobrego. W zgoła odmiennych nastrojach do spotkania w Bełchatowie przystępowała legnicka Miedź, która w pierwszej kolejce pewnie pokonała Sandencję Nowy Sącz 3:1. Sam przebieg spotkania potwierdzał, że to Miedź Legnica jest zdecydowanym faworytem do wygrania pojedynku. Stosunek posiadania piłka w całym meczu wyniósł miażdżące 71% po stronie Miedzi i 29% po stronie GKS’u. Dołóżmy do tego sytuacje bramkowe, których goście stworzyli 14. Cóż jednak ze statystyk, gdy wynik meczu koniec końców wyniósł 1:0 dla GKS’u Bełchatów. Zwycięską bramkę dla gospodarzy zdobył w 55 minucie Łukasz Wroński. Razem z ostatnim gwizdkiem arbitra prysły nasze nadzieje na wygrany kupon, faworyt zawiódł. Sporo do myślenia będzie miał trener Skrobacz, by zrozumieć, co w tym meczu właściwie poszło nie tak. W przyszły weekend Miedź rozgrywać będzie mecz z Resovią Rzeszów. Czy zespół z Legnicy zdoła zorganizować szyki i wrócić na ścieżkę zwycięstwa, czy może będziemy mieli do czynienia z kolejną sensacją? Czas pokaże…  

…lecz na szczęście nie zawsze zawodzi

No dobrze, jeżeli opis rozczarowania dnia mamy już za sobą możemy kilka słów poświęcić pozostałym dwóm spotkaniom. W nich dla odmiany wszystko przebiegło zgodnie z planem, to znaczy wygrał ten, co do którego mogliśmy podejrzewać, że wygra. W pierwszym z sobotnich spotkań Korona Kielce podejmowała na własnym boisku GKS Jastrzębie. Ekipa prowadzona przez Macieja Bartoszka tydzień temu w Głogowie pokazała, że nie ma zamiaru być chłopcem do bicia w I Lidze, choć takie głosy dało się słyszeć przed rozpoczęciem sezonu. Kielczanie rozsierdzeni nieuznaną zwycięską bramką w doliczonym czasie w meczu z Chrobrym byli zdeterminowani, by odnieść pierwsze w sezonie zwycięstwo. Drużyna z Jastrzębia-Zdroju z kolei sezonu z całą pewnością nie zaczęła dobrze. 4:0 w pierwszej kolejce z Arką Gdynia nie napawało optymizmem. Wynik spotkania już w drugiej minucie dla Korony otworzył Jacek Kiełb, a dwadzieścia minut później na 2:0 podwyższył Paweł Łysiak. Gdy wydawało się, że mecz będzie przebiegał pod dyktando Kielczan, w 27 minucie bramkę kontaktową dla gości zdobył Daniel Rumin. Na kolejne bramki musieliśmy czekać, aż do ostatnich minut spotkania. W 82 minucie bramkę na 2:2 strzelił Marek Mróz. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, w 89 minucie arbiter podyktował rzut karny dla Korony, a ten na bramkę zamienił Emile Thiakane. Rezultat końcowy: 3:2 dla Korony Kielce. W ostatnim sobotnim spotkaniu Sandencja Nowy Sącz mierzyła się na własnym obiekcie z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Faworytem tego pojedynku zdecydowanie był Bruk-Bet. Gospodarze rywalizację w Fortuna I Lidze rozpoczęli od wysokiej porażki z Miedzią Legnica 3:1. Dodatkowym problemem były braki kadrowe. Przed startem sezonu ekipę z Nowego Sącza opuścili podstawowi zawodnicy z Dominikiem Kunem na czele, a złą sytuację pogłębiał fakt, że trener Mandrysz nie mógł skorzystać z dwóch zawodników, którzy przebywają w izolacji po wykryciu u nich koronawirusa. Przebieg spotkania potwierdził, że zespół z malutkiej Niecieczy słusznie został wskazany jako faworyt. W całym meczu posiadanie piłki ułożyło się w stosunku 71% do 29% na korzyść Słoników. Goście stworzyli ponadto aż 20 okazji bramkowych! Dziw bierze, że to spotkanie skończyło się jedynie 0:1. Zwycięską bramkę dla zespołu Bruk-Bet Termaliki, w 61 minucie spotkania zdobył Artem Putivtsev. Tym samym zespół prowadzony przez Mariusza Lewandowskiego odniósł drugie zwycięstwo z rzędu. Ale nie przedłużając – przechodzimy do typowania niedzielnych spotkań Fortuna I Ligi!  

grupa typerska  

Zagłębie Sosnowiec vs GKS Tychy

Derby Śląska… Jedne z kilku, ale jednak derby. Obie drużyny w pierwszej kolejce nie pokazały wielkiego futbolu, a gdy przyjrzymy się pozostałym ich spotkaniom, wrażenie to zostanie podtrzymane. Ale po kolei. Zagłębie Sosnowiec. Na inaugurację Fortuna I Ligi sosnowiczanie przegrali 1:0 z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Mecz w ich wykonaniu słaby, przewaga rywali. O tym, że Zagłębie Sosnowiec nie jest w wielkiej formie informuje nas również mecz Pucharu Polski z Unią Janikowo, również przegrany 1:0. A zaznaczyć należy, że Unia to rywal, który rozgrywa swoje mecze dwie klasy niżej. Sparingi? Jeden przegrany, drugi wygrany. Porażka z Resovią Rzeszów 0:2 oraz wygrana 2:0 z Odrą Opole. Nie trudno zauważyć, że Zagłębie nie jest zespołem, który zdobywa dużo bramek. W ostatnich czterech spotkaniach tylko w jednym podopieczni Krzysztofa Dębka zdobywali bramki. Jest to dosyć wymowne. Co z dzisiejszym rywalem Zagłębia? Gra GKS’u Tychy również nie powala ostatnimi czasy. Przed tygodniem zawodnicy GKS’u bezbramkowo zremisowali ze Stomilem Olsztyn stwarzając jedynie siedem sytuacji bramkowych. Mało jak na cały mecz… W Pucharze Polski przegrana Tyszan 1:3 z Wisłą Płock. Sparingi? Dwie porażki. 1:3 z Widzewem Łódź oraz 1:2 z KKS Kalisz. GKS ewidentnie nie jest w dobrej formie. Spójrzmy na zdobywane bramki. Od pięciu spotkań ekipa z Tychów nie strzeliła więcej niż jednej bramki w meczu. Z tego wszystkiego wyłania nam się już pewien obraz i pomysł na kupon. Zarówno Zagłębie, jak i GKS swoimi wynikami ostatnio nie powalają. Można podejrzewać, że będzie to wyrównane spotkanie na niskim poziomie, bez fajerwerków. Nie podejmuję się typować kto spotkanie wygra, natomiast na podstawie liczby bramek zdobywanych przez oba zespoły w ostatnich meczach sugerowałbym postawienie, iż meczu padnie mniej niż 2.5 gola. Kurs jaki oferuje Fortuna na takie zdarzenie przyjmuje wartość 1.86. Jest to kurs warty postawiania, a i silnie osadzony w statystykach. Stawiamy!    

 

Typ: Zagłębie Sosnowiec vs GKS Tychy, poniżej 2.5 gola w meczu

Kurs: 1.86

 

Górnik Łęczna vs Resovia Rzeszów

W przeciwieństwie do poprzedniego pojedynku starcie Górnika Łęczna z Resovią Rzeszów powinno przynieść nam więcej emocji. Obie drużyny w ostatnim czasie prezentują bardzo dobrą dyspozycję, co może przełożyć się na ciekawy, pełen walki mecz. Przyjrzyjmy się ostatnim wynikom obydwu zespołów. Górnik Łęczna. W inauguracyjnej kolejce Fortuna I Ligi ekipa prowadzona przez trenera Kamila Kieresia ograła GKS Bełchatów 3:0. Mocne wejście w pierwszą ligę. W ostatnim tygodniu Górnik rozegrał spotkanie Puchary Polski z Polonią Nysa, gdzie bardzo długo wiało sensacją, jednak trzy bramki w końcówce sprawiły, że drużyna z Łęcznej gra dalej.  Sześć bramek w dwóch spotkaniach to rezultat, który z całą pewnością robi wrażenie. Spójrzmy jeszcze na bramki zdobywane przez Górnik, bowiem będzie nam to użyteczne w tej analizie. W ostatnich dziesięciu spotkaniach tylko dwa razy zdarzyło się, że ekipa z Łęcznej nie strzeliła, choć jednej bramki w spotkaniu. Daje nam to ważną wskazówkę… Co jednak z Resovią? Rzeszowianie również bardzo dobrze zainaugurowali rozgrywki Fortuna I Ligi pokonując na wyjeździe 0:3 Puszczę Niepołomice. W Pucharze Polski było trochę gorzej, ale na usprawiedliwienie można powiedzieć, że beniaminek I Ligi trafił nie na byle kogo, a na Wicemistrza Polski – Piasta Gliwice. Mecz zakończył się przegraną drużyny z Rzeszowa 0:4. W sparingach gra Resovii wyglądało już o wiele lepiej. Odnieśli oni dwa zwycięstwa zakończone wynikiem 2:0 – z Zagłębiem Sosnowiec oraz z Hutnikiem Kraków. W ostatnich pięciu spotkaniach zawodnicy z Rzeszowa zdobyli aż osiem bramek. Moja sugestia na ten mecz jest następująca: obydwie drużyny strzelą bramkę. Kurs jaki oferuje Fortuna na takie zdarzenie wynosi 1.71. Gramy!    

 

Typ: Górnik Łęczna vs Resovia Rzeszów, obie drużyny strzelą gola

Kurs: 1.71

  Fortuna I Liga - 2. kolejka - kupon

 

Zagranie bez ryzyka:

  • Tylko z kodem promocyjnym: 2230 PLN
  • Dla nowych graczy
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie bez ryzyka!
  • Dowolny kupon, dowolne zdarzenia.
  • Stawka maksymalnie 210 PLN – zwrot z odjęciem 12% podatku na konto bonusowe.
  • Bonus o równowartości stawki kuponu, objętego bonusem zostanie przypisany do iKonta uczestnika w terminie 3 dni.
  • Jednokrotny obrót bonusem.