Tym razem w środku tygodnia nie będziemy świadkami ligowych kolejek. Z misją ratunkową przychodzi nam Carabao Cup, który przygotował dla nas kilka ciekawych rywalizacji z udziałem zespołów Premier League. We wtorkowy wieczór czekają na nas dwa starcia. Na początek derby Londynu pomiędzy Arsenalem i West Hamem, a równolegle odbędzie się bitwa na King Power Stadium, gdzie zagrają Lisy z  piłkarzami Pepa Guardioli.

Szukasz najlepszych bonusów bukmacherskich? Skorzystaj z bonusu bez depozytu od Fortuny przygotowanego specjalnie dla czytelników Zagranie. Zaraz po rejestracji otrzymasz darmowe 20 PLN.

Oferta tylko z kodem promocyjnym: 20free

baner fortuna najlepsze kursy na piłkę nożną

ODBIERAM BONUS 20PLN

Powyższa opcja należy do najlepszych bonusów bukmacherskich na rynku. Pamiętaj jednak, że wybór jest spory i decyzja należy do Ciebie – sprawdź ranking bonusów bukmacherskich dostępnych u legalnych operatorów i wybierz coś dla siebie!

Bonusy bukmacherskie – dowiedz się więcej

West Ham

Młoty podejdą do tej rywalizacji na fali po ostatnich wynikach. Drużyna Davida Moyesa złapała wiatr w żagle, czego efektem jest awans w tabeli. Nie tak dawno mieli do czynienia z Kanonierami. Dokładnie tydzień temu w środę, oba zespoły zmierzyły się na Stadionie Olimpijskim. Spotkanie zakończyło się remisem, ale Chicharito do teraz musi pluć sobie w brodę jak mógł zmarnować taką okazję do wygranej. W poprzednich meczach z bardzo dobrej strony pokazał sięAdrian, który zastąpił w bramce Joe Harta. Teraz trener zapowiedział powrót Anglika do bramki i jestem bardzo ciekawy jego dyspozycji. W tej sezonie 30-latek bronił w 14 spotkaniach i wpuścił w nich 30 bramek. Do tego dorobku dopisał trzy czyste konta. Nie są to liczby powalające na kolana, a  sam piłkarz z pewnością inaczej wyobrażał sobie swój powrót na Wyspy.

Arsenal

Jeśli chodzi o Kanonierów to gracze Arsene’a Wengera w poprzedniej kolejce w końcu się przełamali. Wymęczone zwycięstwo u siebie nad Newcastle dał im Mesut Ozil. Zła passa została zażegnana, choć bardzo istotnym czynnikiem był fakt odbywania meczu na Emirates Stadium. Na wyjazdach radzą sobie zdecydowanie gorzej, na czym mocno cierpi ich pozycja w tabeli. Niemiec ewidentnie wraca do wysokiej formy, czym pomaga drużynie, bo Alexis w ostatnim czasie tylko przeszkadza. Ciężko określić jak potoczą się losy tego gracza latem, ale na ten moment zasługuje na przedłużenie umowy. Sęk w tym, czy on sam tego chce. Arsene Wenger w tym meczu na bank da szansę rezerwowym.  Wśród nich może się znaleźć Jack Wilshere, który wraca do wysokiej formy. W poprzednim sezonie prezentował się bardzo dobrze w ekipie Bournemouth, ale teraz zaczyna nosić na swoich barkach numer 10 w Arsenalu. Który zespół ma lepszych zmienników? Okaże się już jutro, a początek meczu o 20:45.

Statystyki:

  • Poprzedni mecz obu drużyn to 0-0 w minioną środę.
  • W poprzedniej rundzie Młoty wyeliminowały Tottenham
  • Arsenal nie przegrał od czterech spotkań.
  • WHU nie odniosło porażki od trzech starć, w każdym z nich nie stracili nawet gola.
  • Arsenal wygrał cztery z pięciu poprzednich gier przeciwko West Hamowi u siebie.

Zdarzenie: Arsenal vs West Ham

Typ: -2,5 gola

Kurs: 2.22

Manchester City

Drugą parę stworzą zespoły, które w ostatnim czasie są w bardzo dobrej formie. O Manchesterze City chyba już wszystko zostało powiedziane. Fala zachwytów nie ma końca, jednak nie może być inaczej. Kluczowym elementem układanki Guardioli stał się Kevin de Bruyne. Belg pewnie zmierza po statuetkę dla najlepszego piłkarza całego sezonu. Moim zdaniem jeśli nic poważnego się nie stanie to ma ją w kieszeni. Były piłkarz Chelsea zasuwa w defensywie niczym Ngolo Kante. Bacznie śledziłem jego grę przeciwko Spurs i trzeba powiedzieć, że był pierwszym, który dawał znak do pressingu. W rywalizacji z Leicester prawdopodobnie dostanie wolne, więc Lisy mają jeden problem mniej. Mimo wszystko nie mają się z czego cieszyć, bo tacy zmiennicy jak Toure, Gundogan czy Bernardo Silva tylko czekają na swoją szansę. Ciekawi mnie również kwestia tego, czy Pep zdecyduje się na walkę na czterech frotnach. Może być to ryzykowna zagrywka. Carabao Cup to najmniej istotny z wszystkich pucharów, więc możemy zobaczyć mniejszą motywację City do wygranej w tych rozgrywkach, ale to tylko dywagację. Guardiola wygrał ze swoim zespołem po raz 16 z rzędu w rozgrywkach Premier League i wyrównał swoje osiągnięcie z czasów w La Liga, kiedy wraz z Barceloną wygrał 16 gier z rzędu i goni serię 19 wygranych w Bundeslidze z Bayernem Monachium.

Leicester City

Lisy w poprzedniej kolejce Premier League zostały upolowane przez Orła z Selhurst Park. Takiego wyniku nie spodziewał się chyba nikt, jednak Wilfried Zaha show wprawił cały stadion w osłupienie. Dobra forma Leicester została powstrzymana w najmniej spodziewanym momencie. Wcześniejsza porażka tego klubu miała miejsce właśnie przeciwko Manchesterowi City na King Power Stadium. Dobrą dyspozycję w poprzednich tygodniach prezentował Riyad Mahrez. Algierczyk wraca do swojej formy z sezonu mistrzowskiego, ale za nim musi pójść również reszta zespołu. Sam może zrobić różnicę, ale ciężko będzie mu wygrać mecz. Mecz z City to dla niego kolejna dobra okazja, żeby potwierdzić swoją wartość. Nie od dziś wiadomo, że liczy na transfer do mocniejszej drużyny. Lisy nie pozwalają mu spełnić swoich aspiracji, a młodszy już nie będzie. Oba zespoły mają  wiele cech wspólnych, na przykład to, że przegrały jedno z pięciu poprzednich starć. Będzie to rywalizacji drużyn w dobrej formie i nawet klęska graczy Puela z Crystala Palace nie może tego zmienić.

Statystyki:

  • Oba zespoły przegrały jedno z pięciu poprzednich spotkań.
  • City wygrało dwie ostatnie rywalizacje z Lisami.
  • W trzech poprzednich meczach Leicester padło powyżej 2,5 gola.
  • W przypadku City ta liczba wynosi siedem starć.
  • Leicester nie zremisowało od pięciu spotkań, a City od pamiętnego starcia z Evertonem na początku sezonu.

Zdarzenie: Leicester City vs Manchester City

Typ: BTTS

Kurs: 1.69