Ma dopiero 19 lat, ale już teraz pokazuje ogromną dojrzałość, której wielu mogłoby się od niego uczyć. Zion Williamson przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych, że pokryje płace wszystkich pracowników hali Smoothie King Center, w której na co dzień grają New Orleans Pelicans, a w której przynajmniej w najbliższych kilku tygodniach nie odbędzie się żadne wydarzenie. Williamson to kolejny gracz NBA, który wykonuje tak wspaniały gest.

Nie od dziś wiadomo, że organizacja spotkań w NBA to ogromne przedsięwzięcie. Przymusowa przerwa – która ma potrwać co najmniej 30 dni – spowodowana wykryciem koronawirusa u dwóch graczy Utah Jazz spowodowała, że w najbliższym czasie żaden mecz się nie odbędzie. A to oznacza, że mnóstwo ludzi straci główne źródło swojego dochodu i w kolejnych tygodniach nie będzie miało jak zarobić. O pracownikach pomagających przy organizacji meczów bardzo szybko myślał więc już Marc Cuban, czyli właściciel Dallas Mavericks, a pierwszym zawodnikiem, który przeznaczył 100 tys. dolarów na wynagrodzenia tych pracowników okazał się Kevin Love. Jego śladem poszli kolejni zawodnicy:

  • Giannis Antetokounmpo obiecał 100 tys. dolarów,
  • Khris Middleton przekazał 100 tys. dolarów,
  • Blake Griffin także przeznaczył na pomoc 100 tys. dolarów,
  • Golden State Warriors (właściciele, gracze i trenerzy) przekażą łącznie milion dolarów.

Wiele innych klubów pracuje nad rozwiązaniami, dzięki którym pracownicy nadal będą mogli być opłacani pomimo przymusowej przerwy od NBA. Sprawy w swoje ręce wziął również Zion Williamson, który obiecał pokryć płace wszystkich pracowników Smoothie King Center. Skrzydłowy New Orleans Pelicans poinformował o takim geście na swoim instagramie, gdzie napisał, że ludzie Nowego Orleanu od samego początku jego przygody z NBA okazali mu ogromne wsparcie. Jak podkreślił, ludzie organizujący spotkania oferują wielką pomoc i tworzą idealne środowisko do rozgrywania meczów, stąd też pierwszoroczniak zdecydował się podjąć taką właśnie decyzję.

Tymczasem na ten moment nie ma w NBA kolejnych przypadków zarażenia koronawirusem. W piątek pojawiły się informacje, że negatywnie testy przeszli prawie wszyscy zawodnicy Toronto Raptors, choć klub cały czas czeka na wyniki jeszcze jednego testu. W kolejnych dniach należy spodziewać się, że także inni zawodnicy będą przebadani pod kątem obecności koronawirusa w organizmie. Na ten moment jedynymi zarażonymi zawodnikami pozostają więc Rudy Gobert oraz Donovan Mitchell, czyli koledzy z Utah Jazz.