Zarówno reprezentacja Włoch jak i Słowenii sięgnie po szybkie i wysokie zwycięstwa? Gramy o 234 PLN
Już dziś zostaną wyłonieni ostatni półfinaliści tegorocznych mistrzostw Europy. Wcześniej, tj. o godzinie 16:00 rozpocznie się konfrontacja, której zwycięzca w następnej rundzie zmierzy się z reprezentacją Polski. Dokładnie 5 godzin później będzie miała miejsce 1. akcja w rywalizacji między drużynami narodowymi Włoch i Finlandii. Mając na uwadze to, jak dotychczas radziły sobie te 4 zespoły, należy zgodzić się z bukmacherami, że triumfy Belgów i Finów byłyby sporymi niespodziankami.
Belgia – Słowenia: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (23.09.2026 r.)
Do tego spotkania przystąpią reprezentacje, które na co dzień walczą o odmienne cele. Gospodarze tej potyczki najczęściej rywalizują o punkty na zapleczu Ligi Narodów. Natomiast przyjezdni na to starcie raz po raz próbują sięgać po medale na najważniejszych imprez międzynarodowych. Również historia bezpośrednich pojedynków między tymi teamami pokazuje, kto rzeczywiście zasługuje na bycie stawianym w roli wyraźnego faworyta do awansu.
Belgowie w 1/8 finału mierzyli się z kadrą Czech. Zwyciężyli wówczas wynikiem 3:1. Triumfatorzy tamtego meczu dali się zaskoczyć wyłącznie w premierowej odsłonie, w której przegrali do 20. Później partie wygrywali odpowiednio już do 24, 14 i 15. Już same te rezultaty dobitnie pokazują, w którym momencie gospodarze tej rywalizacji „przełamali” Czechów. Przy czym akurat 3. seta nie rozpoczęli od tak wysokiej przewagi, po której rywale nie byliby w stanie się podnieść. W końcu wówczas obecni ćwierćfinaliści wyszli na 3-punktowe prowadzenia, notując wynik 3:0 i 8:5. Ostatecznie Belgowie nie wypuścili przewagi z rąk, ponieważ lepiej prezentowali się w ofensywie i dokładali punkty blokiem. Znacznie gorzej niż wcześniej grał u Czechów Patrik Indra.
Z kolei Słoweńcy w poprzedniej rundzie mistrzostw Europy nie tyle zwyciężyli, co wręcz rozgromili Serbów! Bardzo rzadko kiedy zdarza się taka sytuacja, by jedna z reprezentacji we współczesnej męskiej siatkówce triumfowała na etapie 1/8 finału tak ważnych rozgrywek w poszczególnych odsłonach do 14, 13 oraz 22. Przy czym też trzeba zauważyć, że Serbowie w 3. secie nazbierali aż tyle punktów za sprawą tego, że to Słoweńcy znacząco zwolnili. W tym miejscu można, by rzec, że tak wysoki triumf faworyzowanych był możliwy do osiągnięcia za sprawą tego, że Serbowie nie tworzą aż tak jakościowej kadry jak kilka lat temu. Tego typu stwierdzenie jest prawdziwe, lecz zarazem nie oddaje w pełni tego, jak pokazali się Słoweńcy.
Najbliżsi rywale Belgów, choćby w premierowej odsłonie starcia z Serbami wypracowali w pewnym momencie nawet 85% skuteczności w ataku; do której dołożyli 4 asy i tyle samo punktowych bloków. Ponadto, w 2. odsłonie (a zwłaszcza w jej początkowej fazie) Serbowie zdobywali oczka, kiedy to… Słoweńcy popełniali błędy własne. Tym samym z tych opisów wyłania się następujący widok: Słoweńcy wygrali seta z łatwością nawet, kiedy spuścili z tonu; a Belgowie triumfowali w odsłonach, kiedy właśnie to przydarzyło się ich ostatnim przeciwnikom.
Statystyki:
- Męska reprezentacja Słowenii wygrywała 3. odsłony 6-krotnie w poprzednich 7 spotkaniach.
- Drużyna narodowa Belgii okazywała się lepszą w 3. partiach 7 razy w ostatnich 8 startach na ME.
- Belgowie nie wygrali ani jednej z poprzednich 4 rywalizacji, granych przeciwko kadrze Słowenii.
- Męska reprezentacja Belgii zwyciężyła dokładnie już 6 razy w poprzednich 7 konfrontacjach.
- Zaledwie jedno z ostatnich 9 spotkań między tymi drużynami zakończyło się graniem tie-breaka.
- Raz w poprzednich 10 meczach Belgów reprezentacje w 2. secie zdobyły przeszło 47 punktów.
- Reprezentacja Belgii zdobywała więcej niż 22 oczka w 1. partiach w ostatnich 7 grach przeciwko Słoweńcom.
- Zaledwie jedno z ostatnich 7 spotkań Belgów na mistrzostwach Europy zakończyło się po 3 setach.
- Drużyna narodowa Słowenii zdobywała więcej niż 85 punktów 7-krotnie na ostatnich 8 wyjazdach.
- Męska reprezentacja Belgii zdobywała więcej niż 76 oczek 6-krotnie w ostatnich 7 występach na ME.
- Zaledwie raz w ostatnich 9 meczach Belgów na ME drużyny zdobyły w 1. odsłonie więcej niż 45 punktów.
Co obstawiać?
Zdaniem bukmacherów musiałoby dojść do jednej z większych niespodzianek na tym turnieju, aby Belgowie byli w stanie awansować do strefy medalowej. Do takiego wniosku dochodzi się wtedy, kiedy zwróci się uwagę kursy, jakie poszczególni operatorzy wystawili na to spotkanie. Choćby analitycy STS potencjalnej wiktorii faworyzowanych przyznali mnożnik 1.37 (i 1.40 w SuperOfercie), a 3.10 (i odpowiednio 3.20) ewentualnemu triumfowi underdoga. Na rzecz tej różnicy przemawia przede wszystkim jakość, głębia tych składów oraz forma poszczególnych zawodników.
Belgowie swoich szans będą próbowali poszukiwać w polu serwisowym oraz na bloku. Potrafią tymi elementami regularnie zdobywać punkty, czego dowiedli nawet w ostatnim swoim występie. Z tym, że trzeba pamiętać, że przed kilkoma dniami nie mierzyli się z rywalami pokroju najbliższych przeciwników. Mimo że Słoweńców też w tym turnieju trapiły kontuzje. Musieli polegać nawet na transferze medycznym. W końcu to nie kto inny jak właśnie Klemen Cebulj musiał przerwać przygotowania do sezonu klubowego, aby zastąpić kapitana drużyny – Tine Urnauta.
Choć uraz stopy okazał się na tyle poważny, że właśnie musiał pożegnać się z tegorocznym siatkarskim EURO; selekcjoner Słoweńców błyskawicznie znalazł – i to przynajmniej – równie jakościowe zastępstwo. W końcu to nie kto inny jak Klemen rozegrał w reprezentacji już 213 spotkań. W dodatku zeszłej środy w trakcie sparingu Asseco Resovii z InPost ChKS Chełm był najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania, zdobywając w sumie 12 punktów przy 61% skuteczności w ataku i 43% na przyjęciu. Dlatego 1. typ dnia odnosi się do spokojnej wiktorii Słoweńców.
Włochy – Finlandia: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (23.09.2026 r.)
Konfrontacja, do której przystąpią te drużyny narodowe zapowiada się na jeszcze bardziej jednostronną niż wyżej opisane. Jest tak, ponieważ zespół Italii w ostatnich latach dosłownie regularnie sięga po medale najważniejszych siatkarskich imprez międzynarodowych. Natomiast ten skandynawski team cechuje przede wszystkim to, że dopiero zaczynają się wyróżniać na tych samych zawodach. Dla nich sam awans do ćwierćfinału tego EURO jest znacznym osiągnięciem.
Włoscy siatkarze awansowali do ćwierćfinału po tym, jak w 1/8 finału pokonali Duńczyków. Tamtą potyczkę jak najbardziej można określić mianem pojedynku bez historii. Poprzedni rywale Italii starali się zagrozić faworyzowanym na tyle, na ile byli w stanie. Ostatecznie okazało się, że byli w stanie zdobyć w poszczególnych odsłonach odpowiednio 22, 16 i 11 oczek. Rzadko kiedy liczba zdobytych punktów przez dany team tak dokładnie odzwierciedla nastawienie słabszych danego dnia. Kiedy Włosi rozkręcali się z seta na seta, to Duńczycy coraz szybciej przygotowywali się do pożegnania z tegoroczną edycją mistrzostw Europy. Takie podejście doszło do głosu za sprawą tego, że Duńczycy odbijali się od włoskiego bloku i nie zatrzymywali ataków Italii.
Z kolei Finowie w 1/8 finału tegorocznych mistrzostw Europy pokonali reprezentację Grecji. Przy czym triumfowali, rozgrywając uprzednio 5-setową batalię. Ich poprzedni przeciwnicy okazali się lepszymi w premierowej i trzeciej partii, które zwyciężali do 22. Z kolei ta skandynawska drużyna narodowa wygrywała dane sety kolejno do 16, 23 oraz 13. W tym miejscu należy też zauważyć, że jednak grecki zespół nie prezentuje się na co dzień aż tak znakomicie jak kadra Italii. Dlatego też dla Finów będzie to spotkanie, w trakcie którego najpewniej odbiorą lekcji siatkówki jak Rumuni od Francuzów.
Statystyki:
- Męska reprezentacja Finlandii wygrywała 3. sety za każdym razem w ostatnich 6 grach wyjazdowych.
- Drużyna narodowa Włoch okazywała się lepszą łącznie 9-krotnie w ostatnich 10 spotkaniach.
- Finowie zwyciężyli dokładnie 15 z ostatnich 16 konfrontacji, przy czym 6 grali w roli przyjezdnych.
- Zespół narodowy Włoch wygrywał premierowe partie 6-krotnie w ostatnich 7 domowych starciach.
- Męska reprezentacja Finlandii zwyciężała 1. sety 5-krotnie w ostatnich 6 wyjazdowych występach.
- Zaledwie raz w poprzednich 13 konfrontacjach Włochów zespoły zdobyły mniej niż 134 punkty.
- Za każdym razem w ostatnich 11 meczach Finów na EURO drużyny zdobywały przeszło 133 oczka.
- Raz w poprzednich 7 konfrontacjach Włochów reprezentacje w 1. partii zdobyły mniej niż 44 punkty.
- Męska reprezentacja Finlandii zdobywała więcej niż 72 oczka łącznie 36 razy w ostatnich 37 startach.
- Zaledwie 2 razy w ostatnich 15 spotkaniach Włochów teamy w 2. setach zdobywały mniej niż 44 oczka.
- W ostatnich 9 wyjazdowych spotkaniach Finów teamy w 2. partiach zdobywały mniej niż 46 punktów.
- Kadra Italii dokładnie po 2 razy triumfowała wynikami 3:0 i 3:1 w poprzednich 5 rywalizacjach.
- Męska reprezentacja Finlandii zdobywała więcej niż 21 oczek w 1. setach 8 razy w ostatnich 9 konfrontacjach.
Co obstawiać?
Kiedy dostrzega się wystawione – przez operatorów – kursy na ten mecz; można odnieść wrażenie, że bukmacherzy podzielają zdanie środowiskowych ekspertów i zdecydowanej większości kibiców. Ono głosi, że musiałoby dojść do sportowej sensacji, aby kadra Italii nie awansowała do strefy medalowej tegorocznych mistrzostw Europy. Analitycy STS twierdzą, że potencjalny triumf Włochów jest na tyle prawdopodobny, że zasługuje na wycenienie mnożnikiem 1.08. Z kolei ewentualnej wiktorii Finów przyznali oni mnożnik o wysokości 8.00.
Moim 2. siatkarskim typem, który obstawiam wraz z kodem promocyjnym STS jest wskazanie, że Włosi nie tylko zwyciężą, ale również nie stracą ani seta. Podejmuję się tego wskazania, mając na uwadze więcej niż jakość i głębię składów tych reprezentacji, a także formy poszczególnych zawodników. Włoska reprezentacja jest jedną z najbardziej doświadczonych, tj. ogranych na imprezach międzynarodowych. Jest to o tyle istotne, że są świadomi tego, jak ważne jest stracenie czym mniej sił w tego typu spotkaniach; po to, aby jak najlepiej zagrać w półfinale z Francją.
Propozycja kuponu:
fot. IPA/PressFocus


