Wolves – Liverpool: typy i kursy. Sprawią kolejną niespodziankę?
Wolves – Liverpool to wtorkowe spotkanie rozgrywane w ramach 29. kolejki Premier League. Walczące już tylko o honor „Wilki” gościć będą obecnego wciąż mistrza Anglii. Gospodarze są już pogodzeni z relegacją, ale mimo to mają za sobą kilka zaskakująco udanych rezultatów. Liverpool wygrał z kolei trzy poprzednie potyczki ligowe, wciąż jednak nie prezentując najwyższej formy. Czy Wolves stać będzie na sprawienie kolejnej niespodzianki i ponowne urwanie punktów faworytowi?
Wolves – Liverpool: analiza typu
Po koszmarnym początku sezonu „Wilki” krok po kroku ratują twarz. Choć Wolves niemal na pewno kolejną kampanię rozpoczną na poziomie Championship, to honorowa postawa w ostatnich tygodniach może wzbudzać sympatię nawet i neutralnych kibiców. W poprzednich pięciu kolejkach ligowych gospodarze wtorkowego meczu przegrywali tylko dwukrotnie, notując również dwa remisy i sensacyjne zwycięstwo nad Aston Villą. Jeszcze większą niespodziankę „Wilki” sprawiły jednak w potyczce z Arsenalem, remisując z liderem Premier League 2:2.
Pozytywne rezultaty z ostatnich tygodni to jednak zbyt mało, aby uratować byt w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wolves wygrali zaledwie dwa ligowe spotkania, notując również siedem remisów i aż 20 porażek. „Wilki” dysponują najmniej skuteczną formacją ofensywną, w efekcie mając również najgorszy bilans bramkowy. Łatwo się także domyślić, że żaden inny zespół nie punktuje na własnym obiekcie gorzej od Wolves. Podopieczni Roba Edwardsa zdobyli zaledwie dziewięć oczek w 15 starciach na Molineux Stadium.
Wyjazd do Wolverhampton nie musi być jednak przyjemnym wieczorem dla Liverpoolu, który wciąż szuka najlepszej formy. Nie da się jednak ukryć, że Arne Slot zdołał zwalczyć najpoważniejszy kryzys, podczas którego „The Reds” przegrali aż dziewięć z 12 spotkań. W poprzednich 10 potyczkach (biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki) Liverpool wygrywał siedmiokrotnie, notując również dwa remisy i porażkę z Manchesterem City. Choć ekipa z Anfield wciąż nie powala stylem gry, to tak regularne rezultaty notowała tylko na samym starcie sezonu.
Poprawa podopiecznych Arne Slota widoczna jest również w starciach wyjazdowych. Liverpool wygrał sześć z 10 ostatnich delegacji, notując we wspomnianym czasie tylko jedną porażkę i trzy remisy. Poza Anfield „The Reds” imponują przede wszystkim niezłą defensywą, która w 10 minionych meczach wyjazdowych zdołała doprowadzić do sześciu czystych kont. Liverpool ponadto dość nieźle czuje się na Molineux Stadium, gdzie wygrał aż osiem z 10 poprzednich bezpośrednich pojedynków.
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Mój typ na spotkanie Wolves – Liverpool to bramki tylko jednego zespołu. „Wilki” na własnym obiekcie zdobyły tylko 15 ligowych bramek, nie strzelając gola w połowie z 10 ostatnich starć na Molineux Stadium. „The Reds” wyraźnie poprawili z kolei grę defensywną, zachowując aż sześć czystych kont w 10 minionych delegacjach.
Statystyki dla obu zespołów – dlaczego tak typujemy?
Przygotowując analizę, która powinna ułatwić nam podjęcie decyzji odnośnie typu warto zapoznać się z kluczowymi statystykami dla obu drużyn. Pod uwagę należy wziąć formę w ostatnich tygodniach, dyspozycję w starciach domowych i wyjazdowych, a także bilans bramek strzelonych i straconych. Wartościowe mogą być również informację dotyczące otrzymywanych kartek czy wykonywanych stałych fragmentów gry. Poniżej kilka wartościowych informacji dla spotkania Wolves – Liverpool:
- „Wilki” nie zdobyły choćby jednego gola w pięciu z 10 ostatnich domowych spotkań,
- Liverpool wygrał siedem z 10 poprzednich meczów, mając na koncie cztery zwycięstwa z rzędu,
- tylko Crystal Palace i Nottingham strzeliły w roli gospodarza mniej bramek niż Wolves,
- w czterech ostatnich starciach Liverpool zachował trzy czyste konta.
Wolves – Liverpool: historia bezpośrednich starć
Ważną częścią analizy przed oddaniem typu powinno być również zapoznanie się z historią bezpośrednich pojedynków pomiędzy oboma zespołami. W przypadku spotkania ligowego warto dokonać rozróżnienia na mecze domowe i wyjazdowe. Wolves i Liverpool mierzą się w ostatnich latach regularnie – nie tylko w Premier League, ale również i krajowych pucharach. Bezpośrednią rywalizację zdominowali „The Reds”, którzy wygrali sześć poprzednich spotkań. „Wilki” udowadniały już jednak, że potrafią zaskoczyć faworyta. Co ciekawe, wtorkowy mecz zostanie „odtworzony” w piątkowy wieczór, kiedy to oba zespoły ponownie spotkają się na Molineux Stadium, ale tym razem w ramach Pucharu Anglii. Waszej uwadze polecam ponadto nadchodzące typy na Premier League!
Przewidywane składy na Wolves – Liverpool
Wolves: Sa, Toti, Bueno, Krejci, Tchatchoua, Bueno, Bellegarde, Joao Gomes, Gomes, Mane, Armstrong.
Liverpool: Alisson, Kerkez, Konate, van Dijk, Frimpong, Mac Allister, Gravenberch, Szoboszlai, Gakpo, Salah, Ekitike.
Prawdopodobieństwo oddania skutecznego typu zwiększa się po weryfikacji zapowiadanych składów, na które zapewne zdecydują się obaj trenerzy. W przypadku ciekawie zapowiadającego się starcia 29. kolejki Premier League Rob Edwards i Arne Slot z pewnością wybiorą najsilniejsze możliwe zestawienia. Po ograniu Aston Villi trudno wierzyć, aby szkoleniowiec „Wilków” zdecydował się na drastyczne roszady w składzie. Atak poprowadzi zakupiony w styczniu Armstrong. W środku pola zagrają z kolei Joao Gomes i Bellegarde. W zespole gości szansę od pierwszych minut otrzyma zapewne rekonwalescent – Frimpong. Miejsca w wyjściowej jedenastce zabraknie za to dla Jonesa i Ngumohy.
Kontuzje oraz zawieszenia
Doprowadzenie do skutecznego typu będzie dużo prostsze, kiedy zapoznamy się z listą zawodników, których w danym spotkaniu zabraknie. Najczęściej jest to efekt kontuzji lub problemów dyscyplinarnych. W trakcie sezonu wielu zawodników cierpi również na urazy przeciążeniowe, które są efektem napiętego terminarza.
Rob Edwards przed pojedynkiem z Liverpoolem nie może narzekać na poważniejsze braki. W kadrze meczowej gospodarzy zabraknie bowiem tylko Chiwome. O podobnym komforcie nie może mówić Arne Slot. Goście zagrają bowiem bez kontuzjowanych Isaka, Bradleya, Leoniego i Endo. Najprawdopodobniej holenderski trener nie będzie mógł również skorzystać z usług Wirtza.
Wolves – Liverpool: kursy bukmacherskie
Zdaniem bukmacherów faworytami wtorkowej potyczki na Molineux Stadium są goście. Z zwycięstwo Liverpoolu Superbet oferuje kurs w wysokości 1.46. Za remis Superbet proponuje 4.90, zaś za wygraną „Wilków” aż 6.00. Oferta bukmachera nie może zaskakiwać, bowiem czerwona latarnia ligi zmierzy się z aktualnym wciąż mistrzem Anglii.
Po katastrofalnym starcie kampanii Wolves krok po kroku odzyskują uznanie w oczach kibiców. Choć zespół z Molineux Stadium i tak niemal na pewno spadnie z ligi, to pod wodzą Roba Edwardsa piłkarze „Wilków” prezentują się znacznie lepiej. Obecność nowego szkoleniowca jest nadzieją na to, że przyszły sezon w Championship będzie tylko wyjątkiem od normy. W poprzednich pięciu starciach Wolves zanotowali tylko dwie porażki, urywając punkty Arsenalowi czy wygrywając z Aston Villą. Nic zatem dziwnego, że do starcia z Liverpoolem „Wilki” podejdą ze sporą dawka optymizmu.
„The Reds” złapali jednak drugi oddech. Arne Slot pozostał na swoim stanowisku i krok po kroku stabilizuje drużynę. Liverpool wygrał siedem z 10 poprzednich spotkań, notując również niezłą serię wyjazdową. W delegacjach „The Reds” imponują przede wszystkim formą defensywną, zachowując aż sześć czystych kont w 10 minionych potyczkach wyjazdowych. Rezonu kibicom Liverpoolu dodaje również historia. Ekipa z Anfield wygrała bowiem aż osiem z 10 ostatnich wizyt na Molineux Stadium. Jeśli jeszcze nie korzystasz z oferty Superbet, warto skorzystać z naszego powitalnego kodu Superbet. Dzięki niemu możesz zyskać wartościowe bonusy bukmacherskie.
Kto wygra mecz?
- WOLVES
- REMIS
- LIVERPOOL
Fot. Alamy.com