Trefl Sopot zdoła pokonać Mistrza Polski po raz trzeci? Gramy o 220 PLN!

Rozpoczynają się ćwierćfinały Pucharu Polski, a na otwarcie turnieju Arka Gdynia zmierzy się z Górnikiem Wałbrzych w starciu drużyn szukających przełamania i powrotu do stabilnej formy. W drugim meczu dnia Trefl Sopot podejmie Legię Warszawa, co zapowiada hit tej fazy – pojedynek aktualnego mistrza z zespołem, który już dwukrotnie znalazł na niego sposób w tym sezonie.

betclic kod promocyjny koszulka
betclic kod promocyjny koszulka
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

50 zł zakład bez ryzyka


GRA BEZ PODATKU!
Codziennie, na wszystkie sporty, bez ograniczeń!

 
Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: do 50 zł 

 
pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Trefl Sopot vs Legia Warszawa

Skorzystaj z oferty powitalnej Betclic, dostępnej z naszym kodem promocyjnym! Trefl Sopot notuje w tym sezonie bardzo nierówną formę. Potrafią zagrać fenomenalne spotkania, w których rywale nie mają większych szans – jak w meczach z Kingiem Szczecin czy Anwilem Włocławek – by chwilę później kompletnie zawieść. Najlepszym przykładem była dotkliwa porażka z Dzikami Warszawa 64:104, czyli zespołem teoretycznie słabszym kadrowo. Ostatnie tygodnie to również zmagania w drugiej rundzie FIBA Europe Cup, gdzie Trefl wygrał zaledwie jedno spotkanie w grupie. W klubie mówi się o możliwych zmianach kadrowych. Trener Larkas nie chce zdradzać szczegółów ani pozycji, na której może dojść do roszad, ale widać, że zespołowi przydałoby się odświeżenie. Czołówka ligi powoli ucieka, a niemal każda drużyna z topowej ósemki wzmacnia skład przed decydującą fazą sezonu. Jeśli Trefl chce realnie włączyć się do walki o najwyższe cele, ruchy transferowe mogą okazać się konieczne.

Legia Warszawa po wstydliwej porażce z Czarnymi Słupsk (82:87) – bo inaczej trudno to nazwać w kontekście aspiracji mistrza Polski – zrehabilitowała się w najlepszy możliwy sposób. W ostatniej kolejce wygrała na bardzo trudnym terenie w Ostrowie Wielkopolskim. A to miejsce nieprzypadkowe – Stal przegrała u siebie wcześniej tylko raz w ośmiu meczach, pokonując takie zespoły jak Anwil, Śląsk, King, Trefl czy Arka, czyli ścisłą czołówkę ligi. Legia pokazała w tym spotkaniu dużą dojrzałość i charakter. Jak na aktualnego mistrza Polski przystało, potrafiła zareagować na kryzys i odpowiedzieć na parkiecie, a nie w deklaracjach.

Co więcej, możliwy jest bardzo wyczekiwany powrót do składu. Coraz głośniej mówi się, że na Puchar Polski gotowy ma być Matthias Tass. Estończyk byłby ogromnym wzmocnieniem, bo Legii momentami brakuje fizyczności pod koszem. Pod wodzą Heiko Rannuli Tass spisywał się znakomicie – panowie dobrze się znają z reprezentacji Estonii, co dodatkowo ułatwia współpracę. Niestety środkowy pauzuje od końca października z powodu kontuzji, więc jego powrót może znacząco podnieść jakość rotacji podkoszowej. Jeśli Tass faktycznie wróci, Legia może wejść w decydującą fazę sezonu jeszcze mocniejsza niż dotychczas.

Co typuję w tym spotkaniu?

Trefl Sopot, co ciekawe, jest stawiany w roli faworyta – zapewne dlatego, że w tym sezonie pokonał już Legię dwukrotnie. Moim zdaniem trzeba jednak wyraźnie rozdzielić tamte mecze od obecnej sytuacji. Od tego czasu Legia odświeżyła skład, ustabilizowała rotację i wyleczyła większość kontuzji. Jeśli dodatkowo do gry wróci Matthias Tass, zadanie Trefla stanie się naprawdę wymagające. Skład Legii jest obecnie najdroższy w lidze i jakościowo należy do ścisłej czołówki. To zespół złożony z zawodników z najwyższej półki, bez wyraźnych słabych punktów w rotacji. Trefl natomiast wciąż zmaga się z dużą nierównością formy – potrafi zagrać świetnie, by za chwilę całkowicie zawieść. Dlatego w tym starciu skłaniam się w stronę Zielonych. Typuję handicap +6,5 dla Legii Warszawa. Pamiętaj, że czekają na Ciebie tylko i wyłącznie legalni bukmacherzy!

Legia (+6.5)

Arka Gdynia vs Górnik Wałbrzych

Arka Gdynia przeżywa ostatnio trudniejszy okres. Trzy porażki z rzędu sprawiły, że zespół kompletnie nie przypomina drużyny z początku sezonu, kiedy grał dynamicznie i z dużą pewnością siebie. Spadek formy był na tyle widoczny, że w klubie zdecydowano się na zdecydowane ruchy kadrowe. Z Marcusem Weathersem pożegnano się już po zaledwie czterech spotkaniach. Amerykanin w swoim ostatnim meczu nie trafił żadnego z sześciu rzutów z gry, a dodatkowo nie wnosił praktycznie nic po bronionej stronie parkietu. To przesądziło o szybkim rozstaniu. Wczoraj pojawiła się również informacja o rozwiązaniu umowy z Courtneyem Rameyem, który w ostatnich tygodniach był cieniem samego siebie i nie dawał zespołowi oczekiwanej jakości. Klub podobno ma już przygotowane zastępstwo, jednak nazwisko nowego zawodnika nie zostało jeszcze ujawnione.

Nie brakuje też złych wiadomości dla kibiców Arki. W Pucharze nie wystąpi Einaras Tubutis, co oznacza, że po odejściu Weathersa zespół zostaje bez następstwa na tej pozycji. Litwin ma być jednak gotowy na powrót do gry w kolejce Orlen Basket Ligi po turnieju pucharowym. Sytuacja w Gdyni jest więc dynamiczna, a najbliższe tygodnie pokażą, czy zmiany przyniosą oczekiwany efekt.

Górnik Wałbrzych w ostatnich tygodniach wyraźnie obniżył loty, przegrywając trzy z czterech spotkań. Zespół ma spore problemy z nadążaniem za rywalami grającymi szybką, dynamiczną koszykówkę, przez co często ratuje się faulami i przerywaniem rytmu gry przeciwnika. Najlepiej było to widać w ostatnim meczu z Treflem, który momentami bardziej przypominał bijatykę niż koszykarskie widowisko. Sędziowie odgwizdali aż 56 przewinień, a zawodnicy wykonywali łącznie 75 rzutów wolnych. Ostatecznie Górnik przegrał 91:100, a spotkanie obnażyło brak kontroli tempa.

Na tym jednak złe wiadomości się nie kończą. Najlepszy zawodnik zespołu, Ikeon Smith, doznał kontuzji, która wyklucza go z gry na około trzy tygodnie. To ogromny cios, bo Górnik traci swojego lidera ofensywy w kluczowym momencie sezonu. Ostatnio poza grą był także Lovell Cabbil, co jeszcze bardziej zawęża rotację. Przed wałbrzyszanami naprawdę trudny okres – bez liderów i przy nierównej formie zadanie utrzymania pozycji w tabeli staje się dużo bardziej wymagające.

Co typuję w tym spotkaniu?

Arka ma po swojej stronie jeden istotny atut – dłuższą przerwę od grania. Od ostatniego meczu minęło aż 14 dni, co dało czas na złapanie oddechu, regenerację i przede wszystkim „odświeżenie głowy” po słabszych występach. W obecnej sytuacji mentalny reset może mieć kluczowe znaczenie. Do tego Arka dysponuje kilkoma doświadczonymi zawodnikami, którzy w Pucharze Polski grali już niejednokrotnie i wiedzą, jak radzić sobie z presją turniejowej rywalizacji. Skład został też „oczyszczony” – klub zdecydował się na konkretne ruchy kadrowe, co może pozytywnie wpłynąć na atmosferę i energię w szatni. Górnik natomiast jest bez formy, a dodatkowo przystąpi do meczu bez swojego lidera Ikeona Smitha. Brak pierwszej opcji w ataku w spotkaniu o dużą stawkę to ogromne osłabienie. W mojej ocenie to Arka ma więcej argumentów po swojej stronie. Typuję zwycięstwo ekipy z Pomorza. Zachęcam do regularnego obserwowania zakładki typy dnia lub do sprawdzenia innych propozycji na Zagranie!

Arka wygra

FOT: Piotr Matusewicz / PressFocus