Sunderland – Liverpool: typy i kursy. Koniec walki o Ligę Mistrzów?
Sunderland – Liverpool to ciekawie zapowiadające się spotkanie w ramach 26. kolejki Premier League. Na Stadium of Light gospodarze powalczą nie tylko o podtrzymanie imponującej domowej serii, ale również i zrównanie się punktami z „The Reds”. Dla podopiecznych Arne Slota środowa potyczka będzie jedną z ostatnich okazji na włącznie się do walki o miejsce w topowej piątce. Czy „Czarne Koty” ponownie nie przegrają przed własnymi kibicami i oddalą Liverpool od Ligi Mistrzów?
Sunderland – Liverpool: analiza typu
„Czarne Koty” są w obecnej kampanii jedną z największych rewelacji Premier League. Beniaminek wrócił od najwyższej klasy rozgrywkowej z przytupem, imponując formą i budując twierdzę na Stadium of Light. Po 25 rozegranych meczach Sunderland jest już niemal pewny utrzymania, mając na swoim koncie 36 punktów. „Czarne Koty” zanotowały dziewięć ligowych zwycięstw, odnosząc również tyle samo remisów i zaledwie siedem porażek.
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Aż 26 ze wspomnianych już 36 oczek Sunderland zdobył na własnym obiekcie. W 12 potyczkach na Stadium of Light „Czarne Koty” notowały aż siedem zwycięstw i pięć remisów. Beniaminek jest jedynym zespołem w obecnej kampanii Premier League, który nie zaznał jeszcze smaku porażki na własnym obiekcie. Podczas meczów domowych gospodarze środowego starcia strzelili 21 bramek, tracąc zaledwie dziewięć! Na Stadium of Light Sunderland zatrzymywał już Arsenal czy Manchester City, ogrywając również derbowego rywala – Newcastle.
Liverpool wrócił z kolei do fatalnej formy. Podopieczni Arne Slota wygrali zaledwie jeden ligowy mecz w 2026 roku, przegrywając dwie z trzech minionych potyczek. Posada holenderskiego trenera wisi na włosku, choć źródła wokół klubu wciąż utrzymują, że Slot utrzymuje poparcie zarządu. Katastrofalna forma w Premier League nie pozostawia jednak złudzeń. Liverpool wygrał zaledwie sześć z 20 poprzednich meczów ligowych, notując w tym czasie osiem porażek i ujemny bilans bramkowy.
Największe problemy „The Reds” widoczne są rzecz jasna w delegacjach. W 12 dotychczasowych starciach wyjazdowych Liverpool zanotował tylko cztery wygrane, notując również trzy remisy i pięć porażek. Poprzednich pięć pojedynków na terenie rywali owocowało w zaledwie jedno zwycięstwo. Pocieszeniem dla kibiców „The Reds” może być tylko historia, bowiem Liverpool wygrał trzy z pięciu ostatnich wizyt na Stadium of Light.
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Mój typ na mecz Sunderland – Liverpool to co najmniej remis wywalczony przez gospodarzy. „Czarne Koty” imponują formą domową, wygrywając aż siedem z 12 dotychczasowych starć na Stadium of Light. „The Reds” wygrali z kolei tylko cztery ligowe delegacje, wracając na tarczy w pozostałych ośmiu próbach. W środowy wieczór spodziewam się zatem kolejnej wpadki podopiecznych Arne Slota.
Statystyki dla obu zespołów – dlaczego tak typujemy?
Opracowując analizę przed decyzją odnośnie typu warto zapoznać się z kluczowymi statystykami dla obu drużyn. Pod uwagę należy wziąć formę w ostatnich tygodniach, dyspozycję w starciach domowych i wyjazdowych, a także bilans bramek strzelonych i straconych. Wartościowe mogą być również informację dotyczące otrzymywanych kartek czy wykonywanych stałych fragmentów gry. Poniżej kilka wartościowych informacji dla spotkania Sunderland – Liverpool:
- „Czarne Koty” są jedynym zespołem w Premier League, który nie przegrał jeszcze domowego spotkania (7-5-0),
- Liverpool wygrał tylko cztery z 12 dotychczasowych delegacji ligowych,
- Sunderland przegrał tylko trzy z 10 poprzednich spotkań we wszystkich rozgrywkach,
- „The Reds” wygrali tylko sześć z 20 ostatnich starć Premier League.
Sunderland – Liverpool: historia bezpośrednich starć
Bardzo ważnym elementem analizy przed oddaniem typu jest również zapoznanie się z historią bezpośrednich pojedynków pomiędzy oboma zespołami. W przypadku spotkania ligowego warto dokonać rozróżnienia na mecze domowe i wyjazdowe. Sunderland i Liverpool posiadają dość bogatą historię bezpośrednich starć. Znacznie częściej wygrywali „The Reds”, ale „Czarne Koty” potrafiły zaskakiwać faworyta. Niemniej, goście środowej potyczki nie przegrali żadnego z 10 ostatnich pojedynków z ekipą ze Stadium of Light. Waszej uwadze polecam ponadto nadchodzące typy na Premier League!
Przewidywane składy na Sunderland – Liverpool
Sunderland: Roefs, Mukiele, Ballard, Alderete, Mandava, Sadiki, Diarra, Hume, Le Fee, Talbi, Brobbey.
Liverpool: Alisson, Kerkez, van Dijk, Konate, Jones, Mac Allister, Gravenberch, Wirtz, Gakpo, Salah, Ekitike.
Prawdopodobieństwo oddania skutecznego typu zwiększa się po weryfikacji zapowiadanych składów, na które zapewne zdecydują się obaj trenerzy. W przypadku ważnego starcia 26. kolejki Premier League szkoleniowcy z pewnością postawią na najsilniejsze możliwe jedenastki. W ekipie gospodarzy warto przyjrzeć się niesamowicie wybieganemu duetowi w środku pola – Sadiki – Diarra. Sporo problemów defensywie Liverpoolu sprawiać mogą również Le Fee i Brobbey. Arne Slot na prawej obronie wystawi najpewniej Curtisa Jonesa. Miejsce na skrzydłach zajmą krytykowani w ostatnich tygodniach Gakpo i Salah. W kadrze meczowej zabraknie zawieszonego Szoboszlaia.
Kontuzje oraz zawieszenia
Uzyskanie skutecznego typu będzie dużo prostsze, kiedy zapoznamy się z listą zawodników, których w danym spotkaniu zabraknie. Najczęściej jest to efekt kontuzji lub problemów dyscyplinarnych. W trakcie sezonu wielu zawodników cierpi również na urazy przeciążeniowe, które są efektem napiętego terminarza.
W składzie gospodarzy zabraknie dwóch kluczowych piłkarzy – Traore i Xhaki. O nieco większym pechu może mówić Arne Slot. Liverpool zagra bowiem bez Bradleya, Frimponga, Isaka, Leoniego i Gomeza. W efekcie na prawej stronie defensywy wystąpi nominalny środkowy pomocnik. Zawieszony pozostaje również Szoboszlai, który otrzymał czerwoną kartkę w starciu z Manchesterem City.
Sunderland – Liverpool: kursy bukmacherskie
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Zdaniem bukmacherów faworytami środowego starcia są obecni wciąż mistrzowie Anglii. Propozycja bukmacherów może jednak nieco dziwić, bowiem Liverpool ma ogromne trudności z wygrywaniem w delegacjach, zaś Stadium of Light jest jak dotąd twierdzą nie do zdobycia.
Sunderland rozegrał już bowiem 12 meczów domowych, wygrywając aż siedem z nich i nie ponosząc ani jednej porażki. Z 36 zdobytych jak dotąd punktów aż 26 „Czarne Koty” wyszarpały w roli gospodarza. Beniaminek jest największą pozytywną niespodzianką obecnej kampanii, wciąż licząc się w walce o europejskie puchary. Środowa potyczka – głównie z racji fatalnej formy gości – wydaje się idealnym momentem na przełamanie niekorzystnej serii spotkań z Liverpool.
„The Reds” są z kolei w maraźmie, wygrywając tylko sześć z 20 poprzednich spotkań ligowych. Liverpool pod wodzą Arne Slota notuje koszmarne wyniki i zdaje się, że tylko kwestią czasu jest zwolnienie holenderskiego trenera. Goście środowego meczu mają ogromne problemy w delegacjach, wygrywając tylko cztery z 12 dotychczasowych potyczek wyjazdowych w Premier League. Biorąc pod uwagę fakt, że w 2026 roku Liverpool wygrał tylko jeden mecz ligowy – trudno spodziewać się przełamania na Stadium of Light. Jeśli jeszcze nie korzystasz z oferty Superbet, warto skorzystać z naszego powitalnego kodu Superbet. Dzięki niemu możesz zyskać wartościowe bonusy bukmacherskie.
Kto wygra mecz?
- SUNDERLAND
- REMIS
- LIVERPOOL
Fot. Alamy.com
