Real z trzecim potknięciem z rzędu? Gramy La Liga o 295 PLN!
Jak zwykle w piątek zaglądam do La Liga. Zazwyczaj w tym momencie rzucam w tym momencie, wspominam o tym, że początki weekendu służą rozgrzewce przed ciekawszymi spotkaniami. Nie dzisiaj! Na tapecie są przecież Celta Vigo z Realem Madryt!
Celta Vigo – Real Madryt | 21:00
Celta Vigo
Jeszcze na początku lutego Celta przegrała z Osasuną i wydawało się, że drużyna znów wpadnie w jedną ze swoich przeplatanych serii i wyląduje około 10-13 miejsca. Stało się jednak coś odwrotnego. Od tamtej porażki galicyjski zespół nie przegrał ani jednego spotkania. Pięć meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach sprawiło, że atmosfera wokół Balaídos zrobiła się naprawdę optymistyczna.
Warto wspomnieć o ich europejskich wojażach. Celta pokonała PAOK w dwumeczu barażowym Ligi Europy, a w rewanżu bohaterem został Williot Swedberg, który strzelił gola pieczętującego awans do 1/8 finału. Szwed niedawno był rozpatrywany w kategorii niewypału transferowego, a obecnie wygląda naprawdę dobrze. W efekcie Galicyjczycy mogą już myśleć o kolejnej rundzie, gdzie czeka ich starcie z Lyonem.
Jednocześnie drużyna nie zgubiła rytmu w lidze. W ostatnich tygodniach Celta wygląda jak zespół, który wreszcie uwierzył w swoją tożsamość. W środku pola spokój daje Ilaix Moriba, skrzydła napędzają Ferran Jutglà i Pablo Durán, a z przodu znów swoje robi Borja Iglesias. Hiszpański napastnik przebił już barierę 10 goli w lidze.
Po inne analizy na najlepsze mecze tego tygodnia, zapraszamy do zakładki piłka nożna. Przygotowaliśmy także analizy dla fanów innych sportów! Chcesz porównać kursy? Sprawdź listę legalnych polskich bukmacherów.
Real Madryt
Jeszcze niedawno Real Madryt siedział wygodnie w fotelu lidera i wydawało się, że mistrzowski wyścig zmierza w doskonałym dla nich kierunku. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Po sensacyjnej porażce 0:1 z Getafe na Santiago Bernabéu Królewscy przegrali drugi ligowy mecz z rzędu. Był to pierwszy taki przypadek od 2019 roku. W efekcie Barcelona odskoczyła na cztery punkty i nagle margines błędu Realu skurczył się niemal do zera.
Problem nie polega jednak tylko na wynikach. Znacznie gorzej wygląda sama gra. Drużyna Álvaro Arbeloi przypomina momentami zbieraninę gwiazd, które dopiero uczą się grać razem. Pomysłów taktycznych w ofensywie brakuje, pressing bywa chaotyczny, a organizacja gry w obronie pozostawia wiele do życzenia.
Nie pomaga też sytuacja kadrowa. Lista problemów zdrowotnych w Madrycie jest długa: kontuzjowani są m.in. Éder Militão i Rodrygo, a dodatkowo w meczu z Celtą zabraknie kilku defensywnych opcji, przez co Antonio Rüdiger może być jedynym w pełni zdrowym środkowym obrońcą.
Do tego dochodzi chaos komunikacyjny. Konferencje prasowe Arbeloi zaczynają przypominać powtarzającą się płytę. Trener regularnie wraca do afery Negreiry, jakby chciał zaskarbić sobie sympatię kibiców wspominaniem o rzekomych oszustwach FC Barcelony. W dodatku każdą porażkę bierze na siebie, przez co nie wypada po prostu jak mężczyzna szczery.
Co obstawiać?
Postawię na zwycięstwo Celty Vigo. Ostatnio mają naprawdę niezłą formę i myślę, że na Balaidos nie sprzedadzą skóry tanio. W tym sezonie potrafili już raz zaskoczyć Real Madryt, a biorąc pod uwagę formę i sytuację kadrową Królewskich, porażka dzisiaj nie byłaby aż takim zaskoczeniem. Wygraną gospodarzy postawię w STS, bo kurs najlepszy i zabezpiecza mnie Gamechanger. Jeśli Celta uzyska dwa gole przewagi, zakład się zazieleni. Jeśli nie masz jeszcze konta u tego bukmachera, możesz założyć je z naszym kodem promocyjnym STS. Powodzenia!
Pod spodem kupon:
fot. Alamy Stock Photo


