Przybysz pokona utytułowanego i debiutującego w KSW Skriversa? Gramy double z kursem 2.21

fot-alamy-sebastian-przybysz-xtb-ksw-120

Organizacja KSW wraca do Gdyni, aby w tym mieście zorganizować galę, która jest oznaczona numerem 120. W walce wieczoru dojdzie do konfrontacji mistrzowskiej. Rafał Haratyk będzie dążyć do tego, aby ponownie okazać się lepszym od Bartosza Leśki. Jednak zanim rozpocznie się main event, to dojdzie do jeszcze kilku potyczek. Laura Grzyb skrzyżuje rękawice z Raylą Nascimento a Sebastian Przybysz z Edgarsem Skriversem. Rywale biało-czerwonych będą debiutować w KSW.

STS baner KSW

Laura Grzyb – Rayla Nascimento: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (18.07.2026 r.)

Do tego pojedynku przystąpią zawodniczki, które dysponują odmiennym doświadczeniem. Co prawda obie już wielokrotnie się konfrontowały, ale w ramach różnych dyscyplin sportowych. Polka jest utytułowaną pięściarką, która dopiero co wkracza do świata wszechstylowej walki wręcz. Z kolei jej najbliższa oponentka już kilkunastokrotnie rywalizowała z rywalkami w starciach MMA. Przy czym brazylijska rozpoznawalna „India” nigdy nie wygrała przez poddanie.

Reprezentantka Polski w ostatnich miesiącach zwycięża raz za razem. Po triumfy sięgała zarówno w okrągłej klatce organizacji KSW jak i w ringu. Trudno jednoznacznie ocenić, czy właśnie w tej chwili przeżywa swój prime time, ale z pewnością można rzec, że odnalazła na nowo pasję do uprawiania sportów walki. Co prawda w konfrontacjach na zasadach MMA nie zdążyła jeszcze zbyt wiele pokazać, ale też na razie nie musiała sięgać po inne atuty niż te, które ją cechują. Analizując wyłącznie jej pojedynki toczone pod szyldem KSW, potrafiła pokonać zarówno Gabrielę Hristeę oraz Karolinę Vankovą za sprawą znakomitej stójki i pracy na nogach. Ponadto, wyprowadza szybkie i celne ciosy, dążąc do tego, by czym szybciej kontrolować starcie.

W podobny sposób swoje dotychczasowe walki próbowała prowadzić Rayla Nascimento. Co prawda nie dysponuje zachwycającym bilansem, bo wynosi on 13-11, ale nie można Brazylijce zarzucić, jakoby próbowała unikać pojedynkowania się. Też rozpoznawalnej „Indii” trzeba oddać, że bazując na już znacznym doświadczeniu, stała się rozważniejszą fighterką. Choć nadal stara się znaleźć sposoby na to, by kontrolować tempo i rytm walki, tak jednak nie dąży do tego aż tak zapalczywie, jak to miało miejsce przed laty. Ponadto, coraz częściej w trakcie konfrontowania się korzysta z umiejętności zapaśniczych. Wykorzystuje je najczęściej w 2 sytuacjach. Albo kiedy decyduje się wejść w klincz, albo wtedy, kiedy dostrzega okazję na przeniesie starcia do parteru.

Dlatego też nie można doszukiwać się przypadku w tym, że aż 7 ostatnich walk Rayli kończyło się po upływie pełnego dystansu. Co prawda Nascimento 3 z nich przegrała, ale też wówczas mierzyła się z wymagającymi rywalkami. W końcu to nie kto inny jak ona mierzyła się z Martą Waliczek, czy Viviane Pereirą. Druga z tu wyróżnionych kilkukrotnie pojedynkowała się, będąc jednocześnie zawodniczką UFC. W dodatku „India” najpierw uległa Pereirze, a później ją pokonała.

Statystyki:

  • Rayla „India” Nascimento konfrontowała się 24 razy. Okazywała się lepszą łącznie 13 razy.
  • Laura Grzyb stoczyła na razie 2 walki w formule MMA. Każda z nich kończyła się jej wygraną.
  • Rayla „India” Nascimento najczęściej (9 razy) triumfowała werdyktami arbitrów punktowych.
  • Debiutancki pojedynek w KSW Laura Grzyb zwyciężyła decyzją sędziowską, a drugą nokautem.
  • Rayla „India” Nascimento najczęściej (łącznie 7-krotnie) ulegała, zostając wypunktowaną.
  • U Laury Grzyb 2. konfrontacja pod szyldem organizacji KSW zakończyła się już po 56 sekundach!
  • Rayla „India” Nascimento ostatni raz pojedynkowała się w grudniu ’25 r. i uległa decyzją sędziowską.
  • Laura Grzyb pojedynkowała się łącznie 2-krotnie w KSW w 2025 roku, tj. w kwietniu i październiku.
  • Każda z poprzednich 7 walk Rayli „Indii” Nascimento kończyła się werdyktem arbitrów punktowych.

Co obstawiać?

Bukmacherzy są przekonani, że to Laura Grzyb będzie w Gdyni cieszyć się z wygranej. Do takiego wniosku dochodzi się wtedy, kiedy zwróci się uwagę na wystawione przez nich kursy. Choćby analitycy STS potencjalnej wiktorii Polki przyznali mnożnik 1.30, a ewentualnemu zwycięstwu Brazylijki już wynoszący 3.50. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, że nasza reprezentantka już zmierzyła się z atmosferą, jaka towarzyszy gali KSW. Natomiast rozpoznawalna Rayla „India” Nascimento stoczy dziś dopiero swój debiutancki pojedynek.

Walka Grzyb - Nascimento potrwa dłużej niż 1.5 rundy: TAK
Kurs: 1.30
Graj!

Przy czym nie można zapominać, że to najbliższa rywalka byłej/wciąż obecnej pięściarki jest bardziej doświadczoną zawodniczką, jeśli chodzi o starty w formule MMA. Należy też mieć na uwadze to, że Brazylijka niejednokrotnie pojedynkowała się pod szyldami różnych organizacji. W dodatku ostatnimi czasy była fighterką np. Invicta FC, czyli tej, która również co nieco znaczą w MMA. Ponadto, potrafi analizować starcie w czasie jego trwania i dostrajać tempo. Dlatego obstawiam z kodem promocyjnym STS, że ta potyczka potrwa przynajmniej półtorej rundy.

Sebastian Przybysz – Edgars Skrivers: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (18.07.2026 r.)

Konfrontacja między tymi zawodnikami zapowiada się jeszcze bardziej interesująco niż pojedynek pań. Jest tak, ponieważ oto były mistrz KSW zmierzy się z utytułowanym przeciwnikiem. Łotysz już kilkanaście miesięcy temu mógł zasilić szeregi największej polskiej organizacji MMA, ale wtedy nie zgodził się przyjąć warunków finansowych, jakie zostały mu ostatecznie zaproponowane. Teraz spróbuje udowodnić, że najlepszy czas ma przed sobą.

O „Sebiciu” niejednokrotnie już pisano również w naszej sekcji z typami MMA, które są jednymi z typów dnia. Przybysz jest zawodnikiem kompletnym. Nie raz już wspominano, że powinien spróbować swych sił poza organizacją KSW. Nawet kiedy przegrał ostatni pojedynek, to nikt nie lekceważy jego umiejętności. Jeśli już mówi się w mediach o tamtym pojedynku, przypomina się fakt, że Sebastian przystępował do niego, zmagając się z szeregiem prywatnych problemów. Teraz – wedle medialnych informacji – jest zupełnie inaczej. Tym samym można zastanawiać się nad tym, jak zaprezentuje się ten, który regularnie daje obfitujące w emocje pojedynki. Czy zapoluje na 8. bonus za walkę wieczoru? A może 2. za najlepszy nokaut lub też 3. za nokaut?

Przy czym myli się ten, kto sądzi, jakoby Edgars miał nie zagrozić Przybyszowi. Skrivers toczył 1. walkę w MMA w 2010 roku. Jak zauważono, chociażby na portalu mymma.pl, zdobył swego czasu mistrzowski pas organizacji Superior FC. Z tym, że wywodzi się z karate. Ponadto, w zeszłym roku wywalczył tytuł mistrza świata kickbokserskiej organizacji WAKO. W dodatku jest prawdziwym obieżyświatem, ponieważ mierzył się już na Łotwie, w Chinach, Niemczech, Szwecji, Kanadzie, Azerbejdżanie, Stanach Zjednoczonych oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jest stawiany w roli underdoga z 2 powodów. Będzie dziś debiutował pod szyldem tej organizacji, a także wszedł w miejsce kontuzjowanego Brazylijczyka – Rogerio Bontorina.

Jest to informacja tym istotniejsza, że „Sebić” musiał dostosować przygotowania do nowego oponenta. Było to tym większe wyzwanie, że w tym samym czasie zdecydował się przeprowadzić do Warszawy. Były mistrz KSW w wypowiedzi, która została umieszczona na stronie internetowej tej organizacji, przyznawał że: „To jest absolutnie inny przeciwnik, więc dużo trzeba było zmienić działań treningowych. (…) Mieliśmy dobrego parterowca. Teraz mamy bardziej stójkowicza. (…) Moim zdaniem jest lepszy niż poprzedni”.

Statystyki:

  • Sebastian „Sebić” Przybysz stoczył już 20 walk. Triumfował w sumie 14 razy, a przegrywał 5-krotnie.
  • Edgars „The Bearslayer” Skrivers walczył 22 razy. W trakcie kariery lepszym okazywał się 17 razy.
  • Sebastian „Sebić” Przybysz najczęściej (4-krotnie) przegrywał, zostając wypunktowanym.
  • Edgars Skrivers najczęściej (4-krotnie) ulegał, zostając wypunktowanym na kartach sędziowskich.
  • Sebastian Przybysz zwyciężał przed czasem 10-krotnie, po 5 razy przez poddania i nokauty.
  • Edgars Skrivers okazywał się lepszym przed czasem 13-krotnie; 8 razy nokautując oponentów.
  • Sebastian Przybysz przegrał przed czasem tylko raz. W ’24 r., poddając się w starciu z Kubą Wikłaczem.
  • Edgars Skrivers uległ przed czasem tylko raz. Poddał się w walce, toczonej w ’16 r. z Maxem Cogą.
  • Sebastian Przybysz przystąpi do tej konfrontacji, będąc po przegraniu niejednogłośną decyzją.
  • Edgars Skrivers przystąpi do tego pojedynku, mając na koncie 2 porażki (decyzjami) w ostatnich 3 startach.
  • Łącznie 2 z poprzednich 3 rywalizacji Sebastiana „Sebić” Przybysza kończyły się werdyktami arbitrów punktowych.

Co obstawiać?

Zdaniem bukmacherów Sebastian „Sebić” Przybysz jest największym faworytem gali XTB KSW 120. Przykładowo w STS kurs na jego wygraną wynosi raptem 1.22. Analitycy tego operatora potencjalnej wiktorii Edgarsa Skriversa przyznali mnożnik… 4.25. Czy ta różnica wiarygodnie oddaje to, ile dzieli tych zawodników? Sam Wojsław Rysiewski, czyli dyrektor sportowy organizacji KSW w licznych wywiadach zaznacza, że dysproporcja jest zdecydowanie przeszacowana. Występuje, ponieważ Łotysz będzie między innymi debiutował w KSW.

Jednak on już wielokrotnie mierzył się poza granicami swojego kraju. W dodatku większość tych pojedynków wygrywał. Co prawda ostatnimi czasy spisywał się nieco słabiej. Nie dość, że przegrał 2 z 3 poprzednich walk, toczonych w formule MMA, to jeszcze coraz częściej zaczął przystępować do pojedynków, które były rozgrywane w ramach innej dyscypliny sportowej. Przy czym nie można mu odmówić serca do walki oraz tego, jak umiejętnie, tj. szybko i precyzyjnie uderza dłońmi, łokciami, stopami oraz kolanami. Dlatego też będzie niewygodnym oponentem.

Walka Przybysz - Skrivers potrwa pełen dystans: NIE
Kurs: 1.70
Graj!

Z pewnością Edgars byłby uznawany za większe wzmocnienie kategorii koguciej, gdyby dołączył do KSW kilka lat temu. Wtedy mógłby nawet z marszu być ustawiany do walki o mistrzowski pas. W tej chwili na taką szansę musi zaczekać, tj. na nią zasłużyć. Można rzec, że w zasadzie nie ma ku temu lepszej sytuacji niż stanięcie w szranki z byłym championem. W dodatku, kiedy ex-mistrz wiele zmienia zarówno w przygotowaniach jak i życiu prywatnym. Dodając do tego to, jakimi stylami oraz jak eksplozywni są ci fighterzy, obstawiam, że ich starcie zakończy się przed czasem.

Propozycja kuponu:

fot. Igor Kralj/PIXSELL/Alamy