Ostrów znów okaże się twierdzą Stali? Gramy o 199 PLN!
Przed nami dwa interesujące spotkania w koszykówce europejskiej i krajowej, które zapowiadają się bardzo emocjonująco. W Orlen Basket Lidze Stal Ostrów Wielkopolski podejmie Arka Gdynia, natomiast w EuroLeague Anadolu Efes zmierzy się z Olympiakosem, a oba mecze mogą mieć duże znaczenie dla układu tabeli w swoich rozgrywkach.
Stal Ostrów Wielkopolski vs Arka Gdynia
Skorzystaj z oferty powitalnej Superbet, dostępnej z naszym kodem promocyjnym! Stal Ostrów Wielkopolski ma za sobą bardzo udaną pierwszą połową sezonu. Jeszcze przed jego startem nie było jasne, czy klub w ogóle domknie budżet, a skład był budowany dosłownie z tego, co zostało na rynku. Mimo tych problemów organizacyjnych Stal otarła się o awans do Pucharu Polski, co już samo w sobie dależy uznać za duży sukces w realiach Orlen Basket Liga. Drugą rundę rozgrywek zespół rozpoczął od zwycięstwa nad GTK Gliwice 76:73, a kluczową postawą ponownie był Mareks Mejeris. Bardzo dobrą informacją dla kibiców Stali jest fakt, że Łotysz oficjalnie pozostanie w klubie do końca sezonu, co daje drużynie stabilizacja i lidera po obu stronach parkietu. Ogromne słowa uznania należą się również trenerowi Andrzej Urban, który przy budżecie rzędu około 2 milionów złotych potrafi wyciągnąć z zespołu maksimum możliwości. To, co Stal prezentuje na parkiecie, jest wynikiem dobrej organizacji, pracy i konsekwencji, a nie finansowej przewagi – i właśnie dlatego ten sezon w Ostrowie możnym pokoju ponadstanowy.

Arka Gdynia to bez wątpienia największe zaskoczenie sezonu, a obecny bilans 12:4 tylko to potwierdza. Ten zespół ma dziś praktycznie wszystko, by myśleć o czymś więcej niż spokojnym sezonie, zwłaszcza po wzmocnieniu składu Marcusem Weathersem. Ruch zarządu zasługuje na duże uznanie, bo był szybką i konkretną reakcją na kontuzję Einarasa Tubutisa – klub mógł pozostać przy obecnym składzie, ale wyraźnie chce wycisnąć maksimum z tego sezonu. Weathers zdążył już zadebiutować w meczu z Czarnymi Słupsk i w 18 minut zdobył 10 punktów oraz dołożył 2 zbiórki, pokazując, że może być realnym wzmocnieniem rotacji i kolejnym elementem, który jeszcze podniesie sufit tej bardzo dojrzałej drużyny.
Co typuję w tym spotkaniu?
Stal u siebie w tym sezonie jest bardzo groźna i regularnie potwierdza to wynikami. Potrafiła wygrać w Ostrowie z Treflem Sopot, Śląskiem Wrocław czy Anwilem Włocławek, a w pięciu ostatnich meczach domowych zdobywała kolejno 89, 96, 93, 104 i 92 punkty, co jasno pokazuje ofensywny potencjał tej drużyny na własnym parkiecie. Arka Gdynia z kolei na pewno nie odpuści i również będzie grać swoją szybką, ofensywną koszykówkę, dlatego wszystko wskazuje na otwarte spotkanie z dużą liczbą posiadań. Typuję, że w meczu padnie powyżej 165,5 punktu. Pamiętaj, że czekają na Ciebie tylko i wyłącznie legalni bukmacherzy!
Anadolu Efes vs Olympiakos
Sezon dla Anadolu Efes układa się jak dotąd bardzo słabo, a sytuacja Turków w EuroLeague jest wręcz alarmująca. Po fatalnym starcie i bilansie 5:10 klub zdecydował się na rozstanie z Igorem Kokoškovem i zatrudnienie Pablo Laso, jednak zmiana trenera nie przyniosła oczekiwanego przełomu – obecnie Efes legitymuje się bilansem 6:17 i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Równie rozczarowująco wygląda sytuacja w Basketbol Süper Ligi, gdzie bilans 9:7 oznacza tyle samo porażek, ile cały poprzedni sezon po 30 kolejkach. Drużyna notuje krótkie serie przegranych, przerywane pojedynczymi zwycięstwami, co tylko podkreśla brak stabilności. Całość dopełniają problemy zdrowotne, które towarzyszą zespołowi niemal od początku sezonu – poza grą pozostają m.in. Shane Larkin, Jordan Loyd, Georgios Papagiannis, Vincent Poirier oraz Erkan Yıldız, co sprawia, że Anadolu Efes jest dalekie od swojego realnego potencjału i coraz bardziej oddala się od europejskiej czołówki.
Olympiakos w tym tygodniu rozegrał bardzo ofensywny mecz z Maccabi Tel Aviv, który wygrał 100:93, jednak zwycięstwo zostało okupione problemami zdrowotnymi. Nikola Milutinov doznał wstrząśnienia mózgu po silnym uderzeniu w głowę i musiał opuścić parkiet na niespełna dwie minuty przed końcem spotkania, co jest poważnym osłabieniem, zważywszy że zakończył mecz z 13 punktami i 9 zbiórkami, będąc jednym z filarów zespołu. Jeszcze większym problemem może okazać się absencja Frank Ntilikina, który odczuwa ból w kostce i zabraknie go w dzisiejszym meczu, pozostawiając Thomas Walkup jako jedynego nominalnego rozgrywającego w drużynie trenera Georgiosa Bartzokasa. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że Francuz w ostatnich tygodniach niewiele wnosił do gry – w trzech spotkaniach zdobył łącznie 9 punktów i 6 asyst, co sprawia, że jego nieobecność sportowo może być mniej odczuwalna, niż sugeruje nazwisko.
Co typuję w tym spotkaniu?
Oba zespoły przystąpią dziś do meczu osłabione kadrowo, jednak kluczowym czynnikiem pozostaje aktualna forma. Anadolu Efes znajduje się w głębokim kryzysie – notuje 7 porażek z rzędu w Eurolidze i co szczególnie niepokojące, nie potrafi wygrywać nawet z wyraźnie słabszymi rywalami, także na krajowym podwórku. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Olympiakos, który w Basket League ma perfekcyjny bilans 14:0, a w EuroLeague wygrał 5 z ostatnich 6 spotkań, prezentując dużą stabilność i kontrolę nad meczami. Przy tak wyraźnym kontraście form i mentalności zespołów przewaga jest po stronie Greków. Typuję handicap -1,5 dla Olympiakosu. Zachęcam do regularnego obserwowania zakładki typy dnia lub do sprawdzenia innych propozycji na Zagranie!
FOT: Piotr Kieplin / PressFocus

