Ostatnie 2 siatkarskie double = 4/4 trafione typy! Gramy o 207 PLN
W nowy tydzień siatkarscy kibice wejdą, emocjonując się 3 spotkaniami. W sumie 2 z nich zostaną rozegrane pod szyldem TauronLigi, a jedno PlusLigi. W tym materiale znajdą się analizy oraz typy dotyczące meczów takich drużyn jak InPost ChKS Chełm oraz MOYA Radomka Radom. Zmierzą się one odpowiednio ze Ślepsk Malow Suwałki oraz BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. Bukmacherzy są przekonani, że w obu tych konfrontacjach lepszymi okażą się zespoły przyjezdne.
InPost ChKS Chełm – Ślepsk Malow Suwałki: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (02.03.2026 r.)
Będzie to konfrontacja między zespołami, które są klasyfikowane w dolnych rejonach stawki. Choć jedna z nich jeszcze walczy o awans do strefy play-off, a druga skupia się na obronieniu się przed spadkiem. Pierwszą z nich są dzisiejsi przyjezdni, którzy na tę chwilę ą klasyfikowani na 10. pozycji. Natomiast gospodarze są notowani od nich o dokładnie 3 lokaty niżej. Na tę chwilę te teamy dzieli różnica 5 punktów, dzięki czemu zespół gości nie może poczuć się zbyt pewnie.
InPost ChKS jest drużyną, której ostatnimi czasy brakuje szczęścia. Rzeczywiście nie zwyciężyli ani razu w poprzednich 4 występach. Jednak też żadnego nie przegrali do zera. Tę serię rozpoczęli porażką po 5-setowej batalii z JSW Jastrzębski Węgiel, a kontynuowali ulegając do jednego odpowiednio: Asseco Resovia, Barkom Każany i Energa Trefl. W każdym z tych meczów potrafili wychodzić na kilkupunktowe prowadzenia oraz toczyć (do czasu) wyrównany bój o punkty. Przykładowo w ostatnim starcie, tj. wtedy, kiedy walczyli o punkty z gdańszczanami potrafili wywalczyć seta, triumfując w grze na przewagi do stanu 26:28. Jednak też przydarzały im się wysoko przegrane odsłony kolejno do: 21, 19 i 14. Tym samym są o 4 punkty od strefy spadkowej.
W poprzednim spotkaniu chełmianie nie byli w stanie nawiązać równorzędnej rywalizacji z zespołem Energa Trefl przez to, że słabszy dzień przytrafił się ich liderowi – Pawłowi Rusinowi. Wspomniany przyjmujący wypracował raptem 40% skuteczności, choć np. w premierowej odsłonie wynosiła ona 22%. W dodatku na przyjęciu uzyskał raptem 33% i to zaledwie 4% perfekcyjnego. Tym samym Esfandiar i Kapica mogli dwoić się i troić, ale sami konfrontacji dosłownie nie byli w stanie wygrać. Tym bardziej, kiedy im też przytrafiały się gorsze minuty jak na początku 4. partii. Ich nieskuteczność skutkowała tym, że drużyna Energa Trefl błyskawicznie odskoczyła wtedy na 6-punktowe prowadzenie! A jednak od stanu 7:1 trudno odrabia się straty…
Suwałczanom w ostatniej kolejce poszło jeszcze gorzej. Wyłącznie w premierowej odsłonie potrafili dać się we znaki ówczesnym przyjezdnym, czyli drużynie Aluron CMC Warta. Jednak trzeba też zauważyć, że wypuścili z rąk wygranego seta… Niżej notowani właśnie w tamtej partii prowadzili już nawet 14:7 i 19:14, a ostatecznie i tak ją przegrali wynikiem 23:25. Do momentu rozpoczęcia końcówki odsłony, wprost bezbłędnie wykorzystywali słabości „Jurajskiej Armii”. Zawiercianie próbowali nadrobić straty silną zagrywką, ale w 1. secie suwałczanie przyjmowali ją w punkt. Z kolei im dłużej trwało tamto spotkanie, tym drużyna z Podlasia prezentowała się coraz słabiej. Przy czym trzeba też przyznać, że Aluron CMC Warta nie narzucała przesadnego tempa.
Siatkarze Ślepsk Malow Suwałki w poprzednim występie nie potrafili znaleźć sposobu na rozpędzonych liderów „Jurajskiej Armii”, jakimi tamtego dnia byli Bartosz Kwolek i Aaron Russell. W dodatku raz po raz zatrzymywany lub przynajmniej stopowany blokiem był Bartosz Filipiak. Ponadto, na parkiecie nie potrafił się w pełni odnaleźć jego jeden z głównych partnerów, jakim jest w tym sezonie Asparuch Asparuhov. Im dłużej trwał mecz, też coraz słabiej radził sobie Henrique Honorato.
Statystyki:
- Drużyna InPost ChKS Chełm przegrywała premierowe partie 6-krotnie w ostatnich 7 meczach ligowych.
- Team Ślepsk Malow Suwałki poniósł 6 porażek w poprzednich 7 wyjazdowo-ligowych potyczkach.
- Zespół InPost ChKS Chełm ulegał w 2. setach 5-krotnie w poprzednich 6 grach domowo-ligowych.
- Raz w ostatnich 9 potyczkach Ślepsk Malow kluby w 1. partiach zdobyły mniej niż 46 punktów.
- Drużyna InPost ChKS Chełm przegrywała każdą z ostatnich 6 domowo-ligowych konfrontacji.
- Raz w ostatnich 8 wyjazdowo-ligowych grach Ślepsk teamy zdobyły w 1. secie mniej niż 46 punktów.
- W ostatnich 8 domowo-ligowych meczach InPost ChKS teamy w 1. odsłonach zdobywały mniej niż 46 oczek.
- Ich poprzednia ligowa konfrontacja zakończyła się wygraną do zera Ślepsk Malow Suwałki.
- W ich ostatniej ligowej rywalizacji team Ślepsk Malow w setach triumfował do: 23, 18 i raz jeszcze 18.
Co obstawiać?
Bukmacherzy podpowiadają tym, którzy chcą postawić siatkarski typ na to spotkanie, jakoby więcej przemawiało na rzecz wygranej przyjezdnych. Przykładowo analitycy Fortuny właśnie temu zdarzeniu przyznali kurs 1.66. Z kolei potencjalna wiktoria gospodarzy otrzymała u nich już mnożnik 2.07. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, że to po barw suwalskiego Ślepska broni więcej gwiazd światowego formatu.
Nie bez znaczenia jest też wynik ich ostatniej potyczki. Przy czym jedni i drudzy w ostatniej kolejce pokazali się z nie najlepszej strony. Siatkarze tych klubów dawali się ponieść nerwom, co skutkowało tym, że regularnie się mylili. Zagrywkami raz po raz trafiali w siatkę lub wyrzucali piłkę poza plac gry. Też z pewnością ich liderów stać na znacznie lepsze zaprezentowanie się. Zwłaszcza, że dziś przyjdzie im się zmierzyć z nie tak mocnymi teamami jak ostatnio. Dlatego też spodziewam się wyrównanej konfrontacji. Takiej, w której już w premierowej odsłonie zespoły zdobędą przeszło 44 punkty.
Podejmuję się tego wskazania, ponieważ te teamy słyną z tego, że raz po raz zdobywają przeszło 20 oczek w tych partiach. W dodatku są to odsłony, w których najlepiej sobie radzą; zwłaszcza w momencie, kiedy mierzą się z przeciwnikami na mniej więcej swoim poziomie. Ponadto, jedni i drudzy mają sporo do udowodnienia po ostatnich występach, a też żaden z teamów nie ma takiej przewagi nad rywalami, by raptownie zdeklasować najbliższego oponenta.
MOYA Radomka Radom – BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (02.03.2026 r.)
Poniedziałkowe siatkarskie granie zwieńczy rywalizacja w żeńskich mistrzostwach Polski. Do niej przystąpią drużyny, które są klasyfikowane odpowiednio na 9. i 4. miejscu. Niżej notowane są gospodynie, które też są uznawane za słabszym zespół. Jest tak, ponieważ w ich szeregach nie znajduje się aż tyle gwiazd, co po stronie bielszczanek. Z tym, że przyjezdne są już w zasadzie pewne awansu do fazy play-off. Natomiast radomianki tracą tylko punkt do 2 ekip przed nimi.
Są nimi teamy ITA TOOLS Stali Mielec i LOTTO Chemika Police. Przy czym pierwsze z tu wyróżnionych mają zarazem rozegrany o jeden mecz więcej. Dlatego też dzisiejsze gospodynie nie stoją do końca na straconej pozycji. Przy czym nie mogą sobie pozwolić na przesadne tracenie oczek, ponieważ tuż za nimi klasyfikowane są waleczne mogilnianki i wrocławianki, które mają odpowiednio: 16 i 14 punktów. Zwłaszcza, że w ostatniej kolejce otrzymały lekcję ostrożności od drugich z tu wyróżnionych. Radomianki na wyjeździe wywalczyły raptem punkt. Mimo że były faworytkami i prowadziły już 0:2 (w dodatku wysoko wygrywając te odsłony, tj. do 15 i 20), to nie utrzymały koncentracji. Jej brak skutkował tym, że wrocławianki grały coraz lepiej.
Od 3. odsłony regularne punkty próbowała zdobywać Agata Plaga. Choć przyjmująca dwoiła się i troiła, to na niewiele się to zdało. Dość powiedzieć, że w pewnym momencie we wspomnianej partii wrocławianki prowadziły już wynikiem 12:4, a w następnej partii rezultatem 19:13. Na tak wysokie prowadzenia underdoga wpływ miały 2 czynniki. Po pierwsze radomianki zaczęły się coraz częściej mylić, a po drugie ówczesne gospodynie zaczęły prezentować się jak z nut. Raz po raz finalizowały ataki, a także trafiały zagrywką oraz znacząco poprawiły granie blokiem. Tym samym potwierdziło się to, co towarzyszy radomiankom w zasadzie od prawie, że początku sezonu. Kiedy są postawione pod ścianą, ulegają emocjom i porzucają dotychczasowy styl.
Natomiast bielszczanki w ostatniej kolejce wróciły na szlak zwycięstw. W swojej hali triumfowały za 3 punkty nad porozbijaną problemami zdrowotnymi drużyną ŁKS Commercecon. Łodzianki w tamtym spotkaniu wywalczyły raptem seta. Okazały się lepszymi od ówczesnych gospodyń w premierowej odsłonie. Wygrały w niej do 21, wprost bezbłędnie wykorzystując problemy bielszczanek na przyjęciu. W dodatku Sonia Stefanik w samej końcówce zdobyła 2 asy serwisowe z rzędu. Jednak im dłużej trwała tamta konfrontacja, tym bielszczanki prezentowały się coraz lepiej. Wraz z upływem kolejnych partii, coraz bardziej uporządkowywały swoją grę. Przestały przestrzeliwać ataki, a także grać mądrzej blokiem; oraz spokojniej na rozegraniu.
Tym samym pokazały, że potrafią wyciągać wnioski z poprzednich starć. W końcu to team z Kertu Laak na czele słynął ostatnimi czasy z tego, że szybko potrafił roztrwonić kilkupunktowe prowadzenia. Dochodziło do tego głównie przez brak utrzymania skupienia na właściwym poziomie; co było widać, jak na dłoni wtedy, kiedy to mierzyły się z UNI Opole i PGE Budowlani Łódź, czyli wtedy, kiedy ostatnim razem ponosiły porażki, tj. odpowiednio 15. i 8. lutego.
Statystyki:
- Drużyna MOYA Radomka Radom przegrywała 2. sety w poprzednich 5 domowych spotkaniach.
- Te teamy w TauronLidze pojedynkowały się 17-krotnie. W sumie 14 razy górą był bielski BKS.
- Zespół MOYA Radomka Radom ulegał w 2. odsłonach w poprzednich 4 domowo-ligowych grach.
- Ich poprzednia ligowa konfrontacja zakończyła się triumfem BKS BOSTIK ZGO rezultatem 3:1.
- W Radomiu te kluby konfrontowały się 8-krotnie i MOYA Radomka zwyciężyła zaledwie raz.
- Siatkarki bielskiego BKS okazywały się lepszymi od MOYA Radomka w ich ostatnich 11 ligowych potyczkach.
- W ich poprzednich 4 ligowych rywalizacjach w sumie 3-krotnie rozgrywano 4. seta, a raz tylko 3 odsłony.
- Siatkarki MOYA Radomka ostatni raz w TauronLidze pokonały bielski BKS w lutym 2021 r. wynikiem 3:1.
- W poprzednich 5 bezpośrednich konfrontacjach bielszczanki przegrywały 2-krotnie, a radomianki 3 razy.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są przekonani, że bielszczanki zagrają tak jak ostatnio, a to – ich zdaniem – ma wystarczyć do odniesienia spokojnej wygranej nad najbliższymi przeciwniczkami. Do takiego wniosku dochodzi się, kiedy zwróci się uwagę na wystawione przez nich kursy. Przykładowo analitycy Fortuny temu zdarzeniu przyznali mnożnik 1.24, a potencjalnej wiktorii MOYA Radomka już 3.55. Przy czym wpływ na tę różnicę ma nie tylko to, w jakiej formie są siatkarki tych klubów.
W ich poprzednich 8 bezpośrednich potyczkach bielszczanki za każdym razem zwyciężały, tracąc maksymalnie seta. Przy czym odsłonę straciły w 3 tego typu rywalizacjach. Mając na uwadze, że faworyzowane odpadły już z europejskich rozgrywkach i mogą skupić się tylko na mistrzostwach Polski; spodziewam się, że dokonają tej sztuki także tym razem. Stąd też 2. typem dnia stawianym z kodem promocyjnym Fortuny jest wskazanie, że raz jeszcze bielszczanki zwyciężą za 3 punkty.
Propozycja kuponu:
fot. Łukasz Sobala/PressFocus


