Nowa era Anwilu – czy to początek odbudowy? Gramy o 202 PLN!
Kontynuacja 14. kolejki Orlen Basket Liga przynosi dwa bardzo interesujące starcia – osłabiona kontuzjami Legia Warszawa podejmie rozpędzony MKS Dąbrowa Górnicza, a Anwil Włocławek zmierzy się z jedną z rewelacji sezonu, czyli Dziki Warszawa. Oba mecze zapowiadają się jako konfrontacje zespołów na zupełnie różnych biegunach formy, gdzie kluczowe będą detale, intensywność i aktualna dyspozycja dnia.
Anwil Włocławek vs Dziki Warszawa
Skorzystaj z oferty powitalnej Superbet, dostępnej z naszym kodem promocyjnym! Dzisiejszy mecz będzie dla Anwil Włocławek szczególnie ważny, bo symbolicznie kończy się okres „przejściowy”, w którym zwolniony już Grzegorz Kożan prowadził zespół jeszcze przez dwa spotkania. Od tego momentu drużynę oficjalnie poprowadzi Ronen Ginzburg, a ciekawostką jest fakt, że Kożan pozostaje w strukturach klubu i będzie pełnił rolę asystenta trenera – podobnie jak miało to miejsce przed laty. Anwil w ostatnim czasie wzmocnił się także kadrowo, bo przedłużająca się kontuzja Mate Vuciia wymusiła sprowadzenie Tylera Wahla. Amerykanin zdążył już zadebiutować i od razu pokazał, że może być graczem jakościowym -11 punktów, 4 zbiórki, 2 asysty oraz aż 5 przechwytów w pierwszym meczu to bardzo obiecujący sygnał i dowód na to, że był to wartościowy transfer na tym etapie sezonu.

Dziki Warszawa kontynuują solidną serię dobrych występów, a przede wszystkim regularne zwyciężanie, które wyniosło ich już do ligowej czołówki – obecnie z bilansem 8:5 są w topowej czwórce tabeli. Styl zespołu pod wodzą Legovicha może się podobać: Dziki grają szybko, dużo biegają, narzucają tempo i potrafią fizycznie „zajechać” rywala, co było doskonale widać w ostatnim meczu ze Stalą Ostrów Wielkopolski. Oczywiście nie brakuje też słabszych momentów – porażka ze Śląsk Wrocław czy męczarnie przez cztery kwarty z Czarnymi Słupsk pokazały, że to wciąż zespół w procesie. Niemniej ogólny obraz jest bardzo pozytywny, a jednym z głównych powodów takiego stanu rzeczy jest fenomenalna forma Landriusa Hortona. Amerykanin jest prawdziwym objawieniem sezonu, liderem ofensywy i zawodnikiem, na którego coraz śmielej spogląda już połowa Europy – transferowy strzał w dziesiątkę i symbol obecnej siły Dzików.
Co typuję w tym spotkaniu?
Anwil Włocławek miał ostatnio wyraźny dołek formy, ale wraz z nadejściem nowego trenera może wejść w nowy etap sezonu już w odmienionej wersji. Potencjał kadrowy Anwilu w skali ligi jest bardzo wysoki — problemem nie była jakość zawodników, lecz brak odpowiedniego poukładania gry i spójnej wizji. Ronen Ginzburg to szkoleniowiec, który potrafi porządkować struktury zespołowe i wyciągać maksimum z dostępnych zasobów, więc są solidne podstawy, by wierzyć w poprawę. Dodatkowym impulsem jest nowa twarz w składzie – Tyler Wahl może nie zastąpi bezpośrednio kontuzjowanego Mate Vucić, ale wnosi brakującą energię, wszechstronność i jakość po obu stronach parkietu. Jeśli Anwil szybko złapie rytm pod wodzą nowego trenera, powinien wrócić na zwycięską ścieżkę – typuję wygraną Anwilu. Pamiętaj, że czekają na Ciebie tylko i wyłącznie legalni bukmacherzy!
Legia Warszawa vs MKS Dąbrowa Górnicza
W MKS Dąbrowa Górnicza naprawdę nie ma nudy. Gdy tylko wyniki zaczęły iść w górę – zespół pod wodzą Artura Gronka wygrał dwa kolejne spotkania, najpierw z Twardymi Piernikami Toruń, a następnie z Kingiem Szczecin – pojawiły się poważne problemy kadrowe. Dominic Green po raz kolejny wypadł z gry na dłuższy czas i będzie musiał przejść operację, co było prawdziwym ciosem dla zespołu, zwłaszcza że informacja spadła jak grom z jasnego nieba tuż przed kolejnym meczem. Co ciekawe, klub zareagował błyskawicznie i – niemal po cichu – przeprowadził już transfer zastępczy. Do Dąbrowy Górniczej trafił Justin Gray, dobrze znany polskim kibicom z występów w Spójnia Stargard. Amerykanin zdążył już zadebiutować w meczu z Kingiem, choć na razie spędził na parkiecie zaledwie cztery minuty. Mimo to sam fakt tak szybkiej reakcji klubu zasługuje na uznanie – pokazuje to, że MKS chce wykorzystać dobrą passę i nie zamierza hamować rozpędu nawet w obliczu poważnych przeciwności.
Legia Warszawa nie ma ostatnio łatwego życia i przechodzi wyraźnie trudniejszy okres w Orlen Basket Liga – tylko dwie wygrane w siedmiu ostatnich meczach najlepiej oddają skalę problemów. Główną przyczyną są poważne kłopoty kadrowe, które mocno ograniczają pole manewru sztabu szkoleniowego. Od października zespół jest pozbawiony Matthiasa Tassa, zawodnika dającego fizyczność i stabilność w strefie podkoszowej, a w ostatnich tygodniach wypadł także kapitan drużyny Michał Kolenda. Dodatkowo występy Ojārsa Siliņš niemal za każdym razem stoją pod znakiem zapytania, a decyzje o jego grze zapadają dopiero tuż przed rozgrzewką. Problemy zdrowotne odbiły się również na formie Andrzeja Pluty, który po urazie nie jest w stanie trenować na pełnych obrotach i wyraźnie nie gra na swoim optymalnym poziomie. W efekcie Heiko Rannula ma naprawdę twardy orzech do zgryzienia – rotacja jest ograniczona, stabilność gry zachwiana, a presja wyniku rośnie z każdym kolejnym spotkaniem.
Co typuję w tym spotkaniu?
Legia Warszawa w ostatnim meczu z Arką Gdynia została po prostu przejechana, co tylko uwypukliło skalę problemów zdrowotnych, które od tygodni wyniszczają zespół i mocno ograniczają rotację. Kontuzje zrobiły swoje, choć nawet w takim stanie nie można odmówić Legii jakości indywidualnej i doświadczenia na ligowych parkietach. MKS Dąbrowa Górnicza z kolei z pewnością nie odpuści – będzie napędzony ostatnimi zwycięstwami i wyraźnym impulsem po zmianie trenera, a energia oraz tempo gry mogą sprawić problemy osłabionemu rywalowi. Spodziewam się ambitnej postawy MKS-u i wyrównanego przebiegu spotkania, dlatego typuję handicap +9.5 dla MKS Dąbrowa Górnicza. Zachęcam do regularnego obserwowania zakładki typy dnia lub do sprawdzenia innych propozycji na Zagranie!
FOT: Piotr Kieplin / PressFocus

