MVP poprzednich Igrzysk wygoni Niemców do domu? Single 2.55, 7.75, 12.25 i 95.00!
Wczoraj komplet faworytów pokonało outsiderów i tym samym pozostało nam jeszcze 8 zespołów, które powalczą o medale na tegorocznych Igrzyskach Olimpijskich. Dzisiaj skupiłem się tylko na jednym spotkaniu. Tak jak w meczu otwarcia, tak i teraz liczę na MVP poprzednich IO. Czy Juraj Slafkovsky po raz kolejny udowodni swoją jakość? Zapraszam do lektury!
Słowacja vs Niemcy (18.02.2026)
Na samym początku zachęcam Cię do skorzystania z kodu promocyjnego w Betclic! Tak jak już wspominałem w poprzednich tekstach Słowacja to brązowy medalista poprzednich Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Był to niespodziewany sukces i świętowanie z pewnością trwało do białego rana. Trzeba wspomnieć, że na tamtym turnieju nie oglądaliśmy zawodników z NHL, co niejako ułatwiło sprawę outsiderom, ale nie wolno umniejszać tego osiągnięcia.
Zimowe Igrzyska Olimpijskie: Słowacja vs Niemcy
- Słowacja
- Niemcy
Teraz również jest za co chwalić naszych południowych sąsiadów. Udało się zająć pierwsze miejsce w grupie, mając obok siebie takie nacje jak Finlandia oraz Szwecja, czyli kraje naszpikowane gwiazdami z najlepszej ligi świata. Ten fakt spowodował, że Słowacja mogła wczoraj odpoczywać, a i droga do ewentualnego medalu jest ułatwiona. Dzisiaj czekają już Niemcy, którzy na papierze są najsłabszą nacją, która awansowała wczoraj do ćwiartki.
Otwiera się niebywała okazja, aby znaleźć się w czołowej 4. Przypomnijmy, że 2 lata temu nasi sąsiedzi mierzyli się ze sobą w 1/8 finału i tam Ci południowi sięgnęli po pewną wygraną 4:0. Potem przyszło starcie z USA i po dramatycznej serii rzutów karnych doczekaliśmy się Słowaków w półfinale, gdzie to Suomi było ostatecznie lepsze.
To, co wyróżnia Juraja Slafkovsky’ego i jego kolegów to determinacja i wola walki. Dobrym przykładem jest ostatnia rywalizacja ze Szwedami i gol w końcowych minutach, które dało pierwsze miejsce w grupie.
W każdej drużynie potrzebne są gwiazdy z tyłu i z przodu. Jeden z najgorszych goalie w AHL Samuel Hlavaj rozegrał mecz życia z Finami i dzisiaj postara się swój występ powtórzyć, aby dać upragniony półfinał. Z drugiej strony mamy wcześniej wspomnianego Juraja, który dowozi, szczególnie w starciach z mocniejszymi rywalami. Na swoim koncie ma już 3 trafienia i 3 asysty. Czy dzisiaj poprawi swoje statystyki? Po przeczytaniu tekstu zajrzyj do innych typów na hokej!
Niemcy dosyć szybko wzięli się wczoraj do pracy w spotkaniu z Francją i można było mieć wrażenie, że taki był też plan Harolda Kreisa, aby po pierwszej tercji rozstrzygnąć losy meczu. Po 20 minutach na tablicy wyników widniał wynik 3:0 i kolejne części poświęcone były na kontrolowanie przebiegu tej rywalizacji. Niejako miało to też służyć odpoczynkowi przed dzisiejszą konfrontacją.
Trzeba jednak przyznać, że Trójkolorowi mieli swoje okazje i w bramce. Philipp Grubauer dwoił się i troił pomiędzy słupkami i koniec końców udało się stracić tylko jednego gola. Dzisiaj Niemcy są faworytami, ale z pewnością czeka ich trudniejsze zadanie.
To, za co należy pochwalić naszych zachodnich sąsiadów to poprawa skuteczności w PP oraz dyscyplina. Drużyna prowadzona przez Harolda Kreisa otrzymuje bardzo mało kar, co jest też związane ze stylem gry i brakiem większej agresji na bandach. 2 bramki strzelone w przewagach w jednym spotkaniu, to nie jest reguła w przypadku reprezentacji Niemiec.
Zabrakło tej skuteczności w rywalizacji z Łotwą i jest to przecież bardzo ważny element gry, szczególnie w play-off. Wreszcie zaczął punktować Joshua Samanski, którego znamy z występów w Straubing Tigers. Ostatnio zadebiutował w NHL i są spore nadzieje związane z tym napastnikiem. Także JJ Peterka przełamał się pod kątem strzelanych gol. Naturalnie największą gwiazdą jest Leon Draisaitl i kto jak nie kapitan powinien wziąć odpowiedzialność za losy drużyny w ćwierćfinale. Czy hokeista Edmonton Oilers znów zaliczy świetny występ? Inne typy dnia na Ciebie czekają!
Co obstawiać?
Bukmacherzy w roli faworyta stawiają na Niemców, jestem jednak zdania, że doświadczenie zebrane przez Słowaków z poprzednich Igrzysk Olimpijskich dzisiaj zaprocentuje. Widoczna jest tutaj mieszanka dojrzałych graczy z młodością i większą głębię składu obserwuję u naszych południowych sąsiadów. Nie będzie to łatwe starcie dla jednych i drugich. Przede wszystkim należy unikać kar, bo na takim poziomie rywal to wykorzysta.
Zdecydowałem się na trafienia Juraja Slafkovsky’ego. Igrzyska Olimpijskie to zdecydowanie jego turniej. Na poprzednich IO strzelił 7 bramek i został MVP wydarzeń rozgrywanych w Pekinie. Gra bezkompromisowo, skutecznie i przede wszystkim oddaje strzały nawet z trudnych pozycji. To dzięki niemu została zdobyta bramka w ostatniej minucie rywalizacji ze Szwedami, gdzie jego odbite uderzenie dobił Dalibor Dvorsky.
We Włoszech na 2/3 występy strzelił gola już w 1. tercji, więc ten zakład też jest ciekawy. Dodatkowo warto wspomnieć, że Niemcy mają w nogach 60 minut z wczorajszego meczu z Francją. Nie jest to wielki handicap, ale zawsze argument do tego, że Słowacja i tym samym Juraj Slafkovsky postrzela. Goalie rywali Philipp Grubauer się nieco napracował z Trójkolorowymi.
fot. Associated Press/Alamy



