Maycee Barber zrewanżuje się Alexie Grasso, wygrywając przed czasem? Gramy o 211 PLN

fot-pressfocus-maycee-barber-ufc-fight-night

Już tej nocy, a precyzując po upływie 60 minut od północy polscy kibice wszechstylowej walki wręcz będą mogli emocjonować się najbliższą galą UFC. Tym razem w 2 ostatnich pojedynkach eventu największej organizacji MMA na świecie fani ujrzą byłą mistrzynię i ex-championa. Wcześniej do konfrontacji przystąpi Alexa Grasso, która skrzyżuje rękawice z Maycee Barber. Natomiast wspomniane wydarzenie zwieńczy pojedynek między Israelem Adesanyą a Joe Pyferem.

sts kod promocyjny koszulka
sts kod promocyjny koszulka
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

600 zł od trzech depozytów + 60 zł bonusu za zadania + 247 zł w akcji specjalnej

Standardowa oferta to 660 zł, a z naszym kodem zgarniasz  907 zł!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIEPROMO kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 600 zł
BONUS ZA ZADANIA: 60 zł
AKCJA SPECJALNA: 247 zł
Kod promocyjny: ZAGRANIEPROMO

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Alexa Grasso – Maycee Barber: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (29.03.2026 r.)

Niezbyt często, aby nie powiedzieć, że rzadko kiedy rewanże w żeńskim MMA budzą tyle emocji, co ten, do którego przystąpią te zawodniczki. Przy czym jest tak nie tylko z racji tego, jak im się wiedzie ostatnimi czasy. W tym miejscu trzeba dodać, że rzeczywiście Amerykanka radzi sobie lepiej od Meksykanki. To „The Future” przystąpi do tej konfrontacji, będąc na fali 7 wygranych z rzędu. Natomiast Grasso poszukuje zwycięstwa od… 2023 roku, a od tego czasu walczyła 3 razy.

Już 32-letnia Alexa nadal stara się odnaleźć w nowej dla siebie rzeczywistości. Kiedy w marcu wspomnianego wyżej roku sięgała po tytuł, była autorką jednej z większych sensacji w świecie kobiecego MMA. W końcu to ona była tą, która w trakcie gali UFC 285 zmusiła do poddania się w 4. rundzie legendarną Valentinę Shevchenko. Później, tj. we wrześniu przystąpiła do rewanżowego starcia z tą, która aktualnie dzierży pas. Ich starcie zakończyło się remisem. Prawie, że dokładnie rok później doszło do 3. starcia między nimi i wtedy Alexa już straciła mistrzowski pas. W maju ubiegłego roku próbowała się odbudować, ale ostatecznie – zostając wypunktowaną – uległa Natalii Silvie. Stąd pytaniem otwartym pozostaje, w jakiej jest formie.

Jej trenerzy i sama Meksykanka zapewniają, że Alexa nie tylko nie zatraciła, ale wręcz poprawiła swe atuty jak np. umiejętność kontrolowania dystansu, wyprowadzenie kontr i pracę w płaszczyźnie parterowej. Jednak mając na uwadze jej obecną formę, można się zastanawiać, ile jest w tym prawdy. W swych ostatni występach wyglądała na fighterkę dosłownie… ospałą. Brakowało iskry, która ją wyróżniała. Dość powiedzieć, że np. na UFC 306, czyli gali, kiedy straciła mistrzowski pas na rzecz Valentiny, zadała raptem 18 znaczących ciosów, a przecież ich pojedynek trwał 25 minut… Niewiele lepiej było, kiedy konfrontowała się z Natalią Silvą. Wówczas na dystansie 3 rund wypracowała 45 znaczących ciosów; będąc przez obie rozbijaną!

Grasso potrafiła wygrywać przed czasem i to zarówno nokautując, jak i poddając oponentki. Tyle tylko, że w ten sposób triumfowała w swoim prime time. Natomiast ostatnimi czasy „polubiła” doczekiwać do decyzji arbitrów punktowych. Natomiast patrząc na to, jak Maycee Barber wyglądała, wychodząc do 1. potyczki z Alexą, a jak prezentuje się dziś, śmiało można rzec, że praktycznie w niczym nie przypomina dawnej siebie. Lepiej radzi sobie w stójce i chętniej podejmuje się obaleń. Co prawda Grasso potrafi się przed nimi bronić, ale statystykę 54% skuteczności w obronie wypracowała, konfrontując się z nie aż tak silnymi przeciwnikami, jak Barber. Też kiedyś wyprowadzała więcej uderzeń, będąc w parterze, a dziś szuka kontroli.

Z perspektywy tych, którzy chcą postawić typ dnia na tę walkę, znaczenie ma coś jeszcze. Grasso zaczyna przesuwać się coraz szybciej w dół rankingu ich kategorii wagowej, a Barber awansować. Na „chwilę” przed starciem są sąsiadkami ze wspomnianej tabeli. Co prawda jeszcze wyżej klasyfikowana jest Meksykanka, ale już tylko o oczko przed Amerykanką. W była mistrzyni przystąpi do walki po 10-miesięcznej przerwie; a „The Future” ostatni raz w oktagonie była widziana w grudniu ’25, co oznacza, że nie ma aż takiej rdzy startowej, jak rywalka.

Statystyki:

  • Alexa Grasso konfrontowała się łącznie 22 razy. W tym czasie 16-krotnie triumfowała i raz zremisowała.
  • Maycee „The Future” Barber mierzyła się w sumie 17 razy. Znacznie częściej (15-krotnie) triumfowała.
  • Alexa Grasso najczęściej (łącznie 10-krotnie) triumfował za sprawą decyzji arbitrów punktowych.
  • U Maycee Barber łącznie 9 pojedynków kończyło się decyzjami sędziowskimi; 7 razy tak zwyciężała.
  • Alexa Grasso 4-krotnie ulegała werdyktami arbitrów punktowych i raz (w ’18 r.) poddając się w 1. rundzie.
  • Maycee „The Future” Barber wygrywała przed czasem 8 razy, z czego 6 razy nokautując rywalki.
  • U Alexy Grasso łącznie aż 4 z poprzednich 5 pojedynków kończyło się decyzjami sędziów punktowych.
  • Barber przystąpi do tego starcia, będąc na fali 7 triumfów z rzędu. Ostatni raz uległa… Alexie Grasso!
  • W tylko jednej z poprzednich 10 rywalizacji Alexy Grasso nie rozpoczynała się ani 3., ani 2. odsłona.
  • Średni czas walki Alexy Grasso w UFC wynosi 15 minut i 48 sekund, a u Maycee Barber – 12:23.
  • W sumie 6 z ostatnich 7 konfrontacji Barber kończyło się decyzjami sędziowskimi, a jedna nokautem w 2. rundzie.

Co obstawiać?

Bukmacherzy zgadzają się ze środowiskowymi ekspertami, co do tego, że zdecydowaną faworytką do zwycięstwa jest Maycee Barber. Przykładowo analitycy STS temu zdarzeniu przyznali kurs 1.52, a potencjalnemu triumfowi Aley Grasso już mnożnik 2.50. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, jak te fighterki się zmieniły od czasu, kiedy toczyły ze sobą 1. starcie. Wtedy z występu na występ rozwijała się Meksykanka, a dziś jest odwrotnie sytuacja. W dodatku ex-mistrzyni nie zadaje już ani aż tylu ciosów, co wcześniej, ani tyle znaczących.

Ponadto, „The Future” jest coraz pewniejszą siebie za sprawą tego, że wygrywa z występu na występ. Też wraca do oktagonu UFC po krótszej przerwie niż Meksykanka. Co prawda Maycee wróciła w grudniu ’25 r. do klatki po tym, jak – już teraz przedostatnią – walkę stoczyła w marcu ‘24 r. Patrzący na to, mogą uznać, że to pokazuje, że też nie pojedynku się za często ostatnimi razy. Tyle tylko, że jej pojedynki w ‘24 r. z Namajunas i później w maju ‘25 r. z Blanchfield były odwoływane – najpierw Barber się wycofała, a potem nie wypełniła limitu wagowego.

Maycee Barber wygra walkę z Alexą Grasso: TAK
Kurs: 1.52
Graj!

W zbliżonej sytuacji znajduje się Alexa. Ona również miała walczyć z Rose, tyle że w styczniu 2026 roku. Ostatecznie wycofała się ze startu na UFC 324. Przy czym w jej przypadku nie doszła do skutku w tym czasie tylko jedna walka, a nie dwie jak u Maycee. Stąd też zastanawiające jest to, która z nich lepiej zarówno zdążyła się przygotować do tego pojedynku jak i wyleczyć większe i mniejsze urazy. Mając na uwadze, że Amerykanka jest o 5 lat młodszą od najbliższej rywalki, również tu zyskuje przewagę. Stąd też moim 1. typem MMA jest wskazanie na wygraną Barber.

Israel Adesanya – Joe Pyfer: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (29.03.2026 r.)

Galę UFC Fight Night 271, która będzie miała miejsce w Seattle, zwieńczy pojedynek również byłego mistrza z tym, który aspiruje do tego, aby takowym się stać. Jak na razie znacznie wyżej klasyfikowanym w rankingu jest Israel. Kiedy on w zestawieniu jego dywizji zajmuje 4. miejsce, to jego najbliższy przeciwnik znajduje się na… 14. lokacie. Dzięki temu gołym okiem widać, ile może zyskać ten, który jest stawiany w roli underdoga. Jednak, czy będzie w stanie sięgnąć po triumf?

Bardzo możliwym jest, że Pyfer będzie olejnym, który dowiedzie, że prime time Adesanyi minął już na dobre. Co prawda bukmacherzy sądzą, że więcej argumentów przemawia na rzecz wygranej byłego mistrza. Jednak trzeba tu zaznaczyć, że znajduje się on w jeszcze trudniejszej sytuacji niż wyżej wspominana Alexa Grasso. Jest tak, ponieważ przegrywał każdą z ostatnich 3 walk, a łącznie ulegał 4-krotnie w poprzednich 5 startach. Natomiast Joe jest na podobnej fali zwycięstw, co Maycee. Co prawda krótszej, bo liczącej 3 wiktorie, ale też trzeba tu przyznać, że słabszym okazał się tylko raz w poprzednich 9 konfrontacjach. Rozpoznawalny „Bodybagz” w lutym 2024 roku uzbierał mniej punktów na kartach sędziowskich od Jacka Hermanssona.

Z perspektywy tych, którzy chcą postawić typ MMA na tę walkę, znaczenie ma coś jeszcze. To, że Israel ma już 36 lat. Tym samym jest aż o 7 lat starszym od swego najbliższego przeciwnika. Jest to o tyle istotne, że jednak z wiekiem coraz trudniej jest zbijać kilogramy do dotychczasowej kategorii wagowej oraz być tak dobrze pracującym na nogach i szybko wyprowadzającym następne ciosy. Ponadto, pod koniec kariery nie porzuci dotychczasowego stylu na rzecz stania się fighterem wiele potrafiącym w parterze. Tym samym Pyfer będzie miał przewagę. W końcu to właśnie ten Amerykanin już 4-krotnie zwyciężał, poddając rywali; a też trzeba przyznać, że w ten sposób pokonywał oponentów, którzy więcej potrafili zdziałać w parterze od Israela Adesanyi.

Byłego mistrza UFC niegdyś cechowała szybkość i wytrzymałość. Jednak patrząc na to, jak się prezentował na przestrzeni ostatnich kilku lat, wyglądała na to, że traci je coraz szybciej. Jednak jeszcze nie przegrał z kimś z poza TOP5. Dlatego też cały czas należy do światowej czołówki. Jeśli jednak Joe wykorzysta swój grappling lub siłę w umiejętny sposób, może sprawić, że Adesanya zacznie rozważać to, jak ma wyglądać koniec jego kariery. Przy czym to Israel lepiej radzi sobie od Pyfera, kiedy dane starcie trwa przeszło 10 minut; a z kolei Joe w pierwszych 2 rundach.

Statystyki:

  • Israel „The Last Stylebender” Adesanya konfrontował się łącznie 29 razy. Zwyciężał w sumie 24 raz.
  • Średni czas walki w UFC Israela Adesanyi wynosi 17 minut i 35 sekund, a Joe Pyfera już 8:10.
  • Israel „The Last Stylebender” Adesanya triumfował przed czasem 16-krotnie i zawsze dzięki K.O/T.K.O.
  • Joe „Bodybagz” Pyfer pojedynkował się 18-krotnie. Przez ten czas sięgnął po łącznie 15 wiktorii.
  • Israel Adesanya ulegał najczęściej (dokładnie po 2 razy) decyzjami sędziów i zostając nokautowany.
  • Joe „Bodybagz” Pyfer triumfował przed czasem 13-krotnie, przy czym 9 razy dzięki nokautom.
  • Adesanya przystąpi do tej potyczki, będąc na fali 3 porażek z rzędu, a 4 w poprzednich 5 startach.
  • Joe „Bodybagz” przegrywał dokładnie po razie na każdy możliwy sposób, a ostatnio w lutym ’24 r.
  • W sumie 4 z poprzednich 5 starć Israela Adesanyi kończyło się przed czasem, z czego 2 w 2. rundach.

Co obstawiać?

Przed laty Adesanya wydawał się wprost nie do pokonania. Raz walczył bardziej efektownie, innym razem mniej. Jednak niezmiennym pozostawało to, że regularnie po swoich występach słyszał: „and still” i czuł ciężar trofeum, jakie lądowało na jego biodrach. Był na takim poziomie, że nawet próbował zdobyć 2. pas. Jednak odkąd przegrał starcie z Janem Błachowiczem, coraz częściej ponosił porażki. W dodatku teraz ulega raz za razem i to w coraz gorszym stylu.

Jeszcze, kiedy Sean Strickland wypunktowywał w 2023 roku Adesanyę, można było sądzić, że Israelowi po prostu przytrafił się gorszy dzień. W końcu kilka miesięcy wcześniej nokautował samego Alexa Pereirę! Jednak od ‘24 r. ex-champion dywizji średniej prezentuje się coraz słabiej. W main evencie gali UFC 305 został zmuszony do poddania się w 4. rundzie. Tamto starcie, tj. z du Plessis było jego – jak dotąd – przedostatnim. Później jeszcze skrzyżował rękawice z Nassourdine Imavovem. Ich walka miała miejsce w lutym ‘25 roku. Adesanya wyglądał gorzej niż w starciu z du Plessis i ostatecznie został znokautowany w 2. rundzie po 30 sekundach od startu.

Walka Adesanya - Pyfer potrwa pełen dystans: NIE
Kurs: 1.58
Graj!

Na tę chwilę Pyfer ma to, czego brakuje Adesanyi: głód walki i chęć rozwoju. Ponadto, Israel wraca do oktagonu UFC po przeszło roku przerwy. Przystąpi do tego pojedynku, mierząc się z jeszcze bardzo dużą presją. W końcu jeśli przegra i dziś, poniesie 4. porażkę z rzędu. Atutem Pyfera jest też to, że w UFC uległ tylko Hermanssonowi. W dodatku dopiero sędziowską decyzją. Tamto starcie Joe zapamięta z tego, że rozpoczął tamten pojedynek zbyt intensywnie, przez co opadł z sił. Jednak szybko wyciągnął właściwe wnioski i wyraźnie poprawił swój game plan.

Podsumowując, obstawiam z kodem promocyjnym STS, że ich konfrontacja zakończy się przed czasem. Nie obstawiam wygranej Pyfera, bo Joe wprost słynie z tego, że imponująco prezentuje się w 1. rundzie, a z każdą kolejną słabnie coraz szybciej. Tymczasem starcie z Adesanyą jest zakontraktowane na 5… Biorąc pod uwagę okoliczności, sądzę, że albo Pyfera szybko znokautuje lub obali i podda Adesanyę lub ten wygra nokautem, bo na ceremonii ważenia wyglądał tak mizernie, że aż trudno wyobrazić sobie, by Israel był w stanie przetrwać 25 minut walki.

Propozycja kuponu:

kupon-double-alexa-grasso-maycee-barber-israel-adesanya-joe-pyfer-ufc-fight-night

fot. David Yeazell/PressFocus