Mateusz Gamrot nie będzie miał problemów z pokonaniem Ribovicsa? Gramy o 247 PLN

fot-pressfocus-navarra-mateusz-gamer-gamrot-esteban-ribovics-ufc-327

Już tej nocy będzie miała miejsce najbliższa gala UFC. Będzie ona o tyle wyjątkowa z perspektywy polskiego fana wszechstylowej walki wręcz, że na jej karcie walk znajduje się jedno nazwisko naszego rodaka. Mateusz „Gamer” Gamrot skonfrontuje się z Estebanem Ribovicsem. Ich pojedynek będzie jednym z kilku z części wstępnej. Natomiast najważniejszym wydarzeniem wieczoru będzie potyczka Jiriego Prochazki z Carlosem Ulbergiem. Wiele wskazuje, że zakończy się przed czasem…

Superbet baner na walkę Gamrota

Bonus 370 PLN za zwycięstwo Mateusza Gamrota w walce z Estebanem Ribovicsem na gali UFC 327

Jak go odebrać? Wystarczy spełnić kilka warunków, tj.:

  • Postaw pierwszy kupon po założeniu konta typu singiel,
  • Na kuponie musi znajdować się zakład z oferty przedmeczowej na zwycięstwo Mateusza Gamrota w walce z Estebanem Ribovicsem na gali UFC 327,
  • Zakład zaliczany do promocji to: Zwycięzca – 1,
  • Kupon musi zostać zawarty za środki pochodzące z salda depozytowego,
  • Kupony zamknięte opcją Cash-Out nie kwalifikują się do otrzymania bonusu,
  • Minimalna stawka kuponu to 2 PLN, ale w przypadku wyższej stawki, stawka zaliczana do promocji wynosi 2 PLN.

Mateusz Gamrot – Esteban Ribovics: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (12.04.2026 r.)

Z perspektywy obu tych zawodników będzie to konfrontacja na ustabilizowanie pozycji w UFC. Obaj ponieśli ostatnimi czasy porażki. Co prawda „Gamer” w poprzednim występie, a reprezentant Argentyny w przedostatnim. Nie zmienia to faktu, że ich obu stać na znacznie lepsze prezentowanie się niż w ostatnim okresie. Tym samym zastanawiającym staje się, kto szybciej opanuje emocje. Można sądzić, że dokona tego Polak, bo jest bardziej doświadczony.

Gamrot wraca do oktagonu UFC po tym, jak jesienią 2025 roku nie potrafił ani na chwilę zaskoczyć Charlesa Oliveirę. Brazylijczyk przed swoją publicznością wprost zachwycał! Już po 1. rundzie gołym okiem dostrzegalne były różnice w wytrzymałości kondycyjnej. Kiedy reprezentant gospodarzy dopiero się rozgrzewał, to Mateusz zaczynał zmagać się z problemami. Następna runda była zarazem ostatnią. To właśnie wtedy były podwójny mistrz organizacji KSW był zmuszony do pierwszego w karierze poddania się. Co prawda wcześniej już 3-krotnie przegrywał i to też wtedy, kiedy pojedynkował się na eventach UFC. Jednak do tych ulęgnięć dochodziło dopiero w momencie usłyszenia werdyktu (i to 2 razy niejednogłośnego) sędziów punktowych.

Z kolei Esteban był tym, który w ostatnim występie udowodnił, że nadal potrafi się odbudowywać. Dokonał tej sztuki bardzo szybko. W końcu do tamtej potyczki przystępował, będąc po przegraniu (splitem) w marcu potyczki z Nasratem Haqparastem. Natomiast już w sierpniu 2025 roku nie miał problemów z ograniem Elvesa Brenera. Choć też trzeba zaznaczyć, że wówczas nie mierzył się z przeciwnikiem klasy „Gamera”. Przez termin „klasy” rozumie się z tak wymagającym i doświadczonym oponentem. Co prawda reprezentant Argentyny słynie z tego, że uwielbia wywierać presję. Do tego wręcz stopnia, że wprost można powiedzieć, że osacza przeciwników. Jednak jak dotąd mierzył się albo z równymi sobie, albo niżej notowanymi.

Z perspektywy tych, którzy chcą postawić typ dnia na tę walkę, znaczenie ma coś jeszcze. To, jaki styl wyróżnia Argentyńczyka. Jest to o tyle ważne, że jest on zupełnie inny od tego, który reprezentuje Charles Oliveira. Tym samym Gamrot nie będzie musiał obawiać się wymiany uprzejmości w parterze. Nawet jeśli to Polak znajdzie się na plecach, wówczas będzie wiedział jak umiejętnie z tego wybrnąć. Natomiast Esteban jest przykładem fightera, który za wszelką cenę stara się utrzymać konfrontację w stójce.

Statystyki:

  • Esteban Ribovics konfrontował się już 17 razy. Przez ten okres wywalczył w sumie 15 wiktorii.
  • Mateusz „Gamer” Gamrot mierzył się 30 razy. Odniósł 25 zwycięstw i 4-krotnie przegrywał.
  • Esteban Ribovics za każdym razem przegrywał, zostając wypunktowanym – w ’23 i ’25 roku.
  • Mateusz Gamrot triumfował przed czasem 13-krotnie, a 8 razy za sprawą nokautowania rywali.
  • Każda z poprzednich 3 walk Estebana Ribovicsa kończyła się decyzjami, z czego 2 niejednogłośnymi.
  • U Mateusza Gamrota łącznie 15 pojedynków kończyło się decyzjami sędziowskimi i 12 wygranymi.
  • Esteban Ribovics triumfował przed czasem w sumie 12 razy i to aż 7 razy dzięki nokautom.
  • Mateusz „Gamer” Gamrot ulegał 3-krotnie werdyktami arbitrów punktowych i raz poddając się.
  • Esteban Ribovics triumfował 4-krotnie w ostatnich 5 startach. Nie pokonał tylko Nasrata Haqparasta.
  • W ostatnich 3 walkach Mateusz Gamrot 2-krotnie przegrywał, a pokonał decyzją Ludovita Kleina.
  • Średni czas walki w UFC u Mateusza wynosi 12 minut i 9 sekund, a u Estebana już 11 minut i sekundę.

Co obstawiać?

Bukmacherzy są przekonani, że Mateusz Gamrot będzie w stanie wrócić na szlak zwycięstw. Przykładowo analitycy Superbet są tak pewni słuszności tej tezy, że właśnie temu zdarzeniu przyznali znacznie niższy kurs. Potencjalną wiktorię „Gamera” wycenili mnożnikiem 1.48, a ewentualną wygraną Estebana już 2.67. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, że Ribovics jest fighterem z tzw. niższej półki. Rzeczywiście w trakcie kariery potrafił wygrywać kilka razy z rzędu. Jednak wtedy też nie mierzył się z nikim pokroju byłego podwójnego mistrza KSW.

Mateusz Gamrot wygra walkę z Estebanem Ribovics: TAK
Kurs: 1.48
Graj!

Jeśli szukać przewagi Argentyńczyka, to należy jej upatrywać w kopnięciach. Potrafi celnie, szybko i mocno nimi trafić. Z tym, że można się zastanawiać, czy będzie z nich tak chętnie korzystać, jak wcześniej. W końcu Mateusz wprost uwielbia w takich sytuacjach chwytać nogę rywala, aby go obalić i skontrolować w parterze. A jeśli już to starcie zostanie przeniesione na matę, wówczas Esteban może ulec nawet przed czasem. Podsumowując, od siebie obstawiam z kodem promocyjnym Superbet to, że rzeczywiście to Mateusz Gamrot zwycięży ten pojedynek.

Jiri Prochazka – Carlos Ulberg: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (12.04.2026 r.)

O tym pojedynku można powiedzieć znacznie mniej niż o wyżej wyróżnionym. Jest tak, ponieważ oto do tej konfrontacji przystąpią strikerzy najwyższej próby. Co prawda zdarzało im się zwyciężyć przed czasem, zmuszając oponenta do poddania się. Jednak takie rozstrzygnięcia ich starć pojawiały się epizodycznie i to dopiero wtedy, kiedy mierzyli się ze znacznie niżej notowanymi. Z kolei teraz są świadomi tego, jak wiele może zapewnić im dzisiejsza wygrana.

Różni ich to, że Prochazka preferuje realizowanie szalonej, wręcz chaotycznej taktyki, a Ulberg woli systematycznie zyskiwać przewagę. Carlos jest przykładem fightera, który woli zaczekać na okazje, a Jiri je stwarzać. Natomiast łączy ich to, że obaj sprawnie poruszają się na nogach. Z perspektywy tych, którzy chcą postawić typ MMA na ten pojedynek, znaczenie ma coś jeszcze. To, że rozpoznawalny „Black Jag” w zasadzie jeszcze nie mierzył się z kimś, kto jednocześnie należałby do ścisłej światowej elity i był w wysokiej formie. Choć w zeszłym roku pokonał Jana Błachowicza, a później Dominicka Reyesa. Jednak pierwszy z nich ma już 43 lata i jest po okresie prime’u, a drugi też nie prezentuje aż tak wysokiego poziomu, jak walcząc z Jonem Jonesem.

Co by nie mówić o stylu Prochazki, to jednak ostatnimi czasy Jiriego pokonywał jedynie legendarny już Alex Pereira. W dodatku reprezentant Czech nie raz znajdował się w trudniejszych chwilach. Takich, w których liczyło się jedynie przetrwanie do końca rundy. Oprócz starć ze wspomnianym przed chwilą, nie miał z tym problemów. Tym samym, choć nadal popełnia błędy, przez które raz po raz jest wręcz rozbijany, to wie, jak się wtedy zachować. Ulberg jeszcze nie został sprawdzony pod tym kątem.

Statystyki:

  • Jiri Prochazka pojedynkował się już 38 razy. W tym czasie raz zremisował i 32-krotnie triumfował.
  • Carlos „Black Jag” Ulberg konfrontował się 14-krotnie. Przez ten czas poniósł tylko jedną porażkę.
  • Jiri „BJP” Prochazka zwyciężał przed czasem 31-krotnie i to aż 28-krotnie nokautując rywali!
  • U Carlosa Ulberga 4 pojedynki kończyły się werdyktami arbitrów punktowych. Zawsze wygrywał.
  • Jiri Prochazka najczęściej (4-krotnie) ulegał przez K.O/T.K.O i ani razu decyzją sędziów punktowych.
  • Carlos Ulberg zwyciężał przed czasem 9-krotnie, ale tylko raz zmuszając oponenta do poddania się.
  • Jiri Prochazka przystąpi do tego pojedynku, będąc na fali 2 wygranych (przez nokauty w 3. rundach).
  • Średni czas walki u Prochazki wynosi 11 minut i 4 sekundy, a u Ulberga już 7 minut i 27 sekund.
  • W ostatnich 5 występach Prochazka poniósł 2 porażki, ale za każdym razem mierząc się z Alexem Pereirą.

Co obstawiać?

Bukmacherzy są przekonani, że main event najbliższej gali UFC w pełni zasługuje na miano jednej z najbardziej wyrównanych walk tego roku. Ich przekonanie wyłania się jak raz z wystawionych kursów. Przykładowo analitycy Superbet potencjalnemu triumfowi Jiri Prochazi przyznali mnożnik 1.87, a ewentualnej wiktorii Carlosa Ulberga już 1.95. Wpływ na tę różnicę ma to, że minimalny underdog jak raz może wykorzystać okazję do kontry. Potrafi metodycznie rozpracowywać przeciwników i wyczekać na okazję do skończenia konfrontacji przed czasem.

Jiri Prochazka wygra walkę z Carlosem Ulbergiem: TAK
Kurs: 1.87
Graj!

Tyle tylko, że Jiri też będzie tego świadomy. Jest to o tyle istotna informacja, że Czech nie stara się kończyć pojedynków na swoją korzyść tak jak przed laty. Wtedy starał się sięgnąć po czym szybsze zwycięstwo. Natomiast w 2 ostatnich występach nokautował rywali dopiero w 3. odsłonach! Wiele mówiące jest też to, że ostatecznie zmusił samego Glovera Teixeirę(!) do poddania się na 28 sekund przed końcem 5. rundy. Tym samym też obstawiam z kodem promocyjnym Superbet, że również Carlos Ulberga zamęczy kondycyjnie i okaże się lepszym.

Propozycja kuponu:

fot. Sam Navarro/PressFocus