Manchester City skróci dystans do Arsenalu? Gramy Premier League o 214 PLN!

Grafika przedstawiająca piłkarzy w walce o piłkę.

W Premier League nudy nie przewidujemy, bo po ostatnim „meczu formalności” Arsenalu z Wolves w tabeli może naprawdę się zagotować. Poza tym przyglądam się starciu dwóch ciekawych zespołów, które w ostatnich latach były fabryką piłkarzy dla gigantów. Miłej lektury!

Superbet baner na wygraną Manchesteru City

Załóż konto w Superbet z kodem ZAGRANIE, wpłać co najmniej 50 zł na depozyt i postaw 2 zł na wygraną City. Obywatele tryumfują? Zgarniasz 330 zł bonusu! Kliknij w baner, żeby sprawdzić szczegóły.

Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.

Brentford – Brighton | 16:00

Nie da się ukryć, że to jeden z najciekawszych projektów ostatnich lat w angielskiej piłce. Brentford miał po sezonie wyglądać jak zespół po wyprzedaży garażowej. Odeszli przecież Bryan Mbeumo, Yoane Wissa i Christian Nørgaard. Utracili kręgosłup ofensywy i środka pola. Wielu wieszczyło szybki powrót do szarej strefy tabeli. Tymczasem „The Bees” są na 7. miejscu w Premier League i tracą zaledwie cztery punkty do piątej lokaty. Cóż, wydaje się, że ten zespół po prostu ma ducha i charakter, który nie odszedł z Thomasem Frankiem.

Dużym atutem Brentford pozostaje jednak własny stadion. Gtech Community Stadium znów stało się miejscem, gdzie faworyci przyjeżdżają z duszą na ramieniu. Ostatnio przekonał się o tym Arsenal, który chciał tu zgarnąć komplet punktów, a ostatecznie z pocałowaniem ręki przyjął remis. Brentford u siebie gra bez kompleksów, agresywnie w pressingu, z dużą liczbą dośrodkowań i sporym zagrożeniem ze stałych fragmentów. Niebezpiecznie są w ich wykonaniu nawet wrzuty z autu, bo Micheal Kayode to duchowy spadkobierca Rory’ego Delapa.

Brighton przyjeżdża do Londynu w zupełnie innych nastrojach. Ostatnie pięć meczów ligowych to dwa remisy i trzy porażki. W dodatku w FA Cup dostali bolesny cios od Liverpoolu. Przegrali 0:3 i to bardzo zasłużenie. Fabian Hürzeler wciąż próbuje znaleźć równowagę między odważną grą a stabilnością w defensywie, ale ostatnio ta równowaga gdzieś się rozjechała. Mewy nadal potrafią długo utrzymywać się przy piłce, budować akcje cierpliwie i w swoim stylu, jednak brakuje konkretu pod bramką i większej dyscypliny z tyłu.

W tabeli Brighton osunęło się do środka stawki i zamiast spoglądać w górę, musi zerkać przez ramię. Problemem nie jest sama gra, ale brak wynikających z niej punktów. Nawet gdy grają przyzwoicie, czegoś brakuje w kluczowych momentach. A wyjazd na stadion tak niewygodny jak Brentford to nie jest najlepsza okazja na przełamanie. Gospodarze wiedzą, że zwycięstwo pozwoli im dalej marzyć o Europie i utrzymać kontakt z czołówką. Brighton natomiast musi w końcu pokazać, że kryzys to tylko chwilowa zadyszka, a nie początek większego zjazdu.

Co obstawiać?

Postawię na Bet Buildera, a w nim: powyżej 0.5 gola w pierwszej połowie i powyżej 1.5 gola w całym meczu. Brighton musi zdawać sobie sprawę, że na Gtech nie można przyjechać i spróbować wyczuć gospodarza, bo ten zawsze potrafi przejąć kontrolę nad mecze. Sam Brentford natomiast lubi uderzyć wcześniej i nawet przeciwko Arsenalowi potrafili zbliżać się do pola karnego. Bet Buildera złożysz w Superbet. Jeśli nie masz tam jeszcze konta, możesz założyć je z naszym kodem promocyjnym Superbet.

BetBuilder: Powyżej 0.5 gola w pierwszej połowie, powyżej 1.5 gola w meczu
Kurs: 1.50
Zagraj!

Po inne analizy na najlepsze mecze tego tygodnia, zapraszamy do zakładki piłka nożna. Przygotowaliśmy także analizy dla fanów innych sportów! Chcesz porównać kursy? Sprawdź listę legalnych polskich bukmacherów.

grupa zagranie FB

Manchester City – Newcastle | 21:00

Wieczorem przenosimy się na Etihad, gdzie trwa szaleńcza pogoń za Arsenalem. Manchester City znów włączył tryb maszyny. Każda kolejka to presja, każde potknięcie może kosztować mistrzostwo. City grają praktycznie bez przerwy i co ciekawe, niemal bez przerwy przeciwko Newcastle. Premier League, FA Cup, EFL Cup, jeśli ekipy te spotkają się jeszcze w Lidze Mistrzów to naprawdę będzie można mówić o przeznaczeniu.

Mimo natłoku spotkań Manchester City wyglądał w miarę stabilnie. Rotacje są, ale rdzeń zespołu trzyma poziom. Widać koncentrację i świadomość celu. City potrafią przyspieszyć w drugiej połowie sezonu, gdy inni łapią zadyszkę. To właśnie teraz wchodzą na swoje najwyższe obroty. Z cierpliwym budowaniem akcji, dominacją w środku pola i konsekwencją w pressingu postarają się zmniejszyć przewagę Arsenalu do dwóch punktów.

Newcastle z kolei jest w bardzo ciekawym, choć niejednoznacznym momencie. W Premier League zajmują dopiero 10. miejsce i wyraźnie widać, że granie na kilku frontach odbija się na ich regularności. W lidze brakuje stabilności, czasem świeżości, czasem koncentracji w końcówkach. Z drugiej strony w Lidze Mistrzów wyglądają znakomicie. Ostatnio przejechali się po Karabachu i praktycznie zapewnili sobie awans do fazy play-off. To pokazuje, że potencjał w tej drużynie jest ogromny. Pytanie tylko, czy starczy paliwa na wszystko.

Eddie Howe stoi przed klasycznym dla siebie dylematem: jak pogodzić europejskie marzenia z ligową codziennością. Newcastle potrafi zagrać intensywnie i odważnie, ale przeciwko City każdy błąd w ustawieniu czy w wyprowadzeniu piłki jest natychmiast karany. A na Etihad mało kto wytrzymuje tempo przez pełne 90 minut. Goście będą musieli zagrać niemal perfekcyjnie w defensywie i wykorzystać swoje momenty w kontrach.

Co obstawiać?

Postawię na powyżej 9.5 rzutów rożnych. Newcastle jest prawdziwym magnesem na rogale. Grają skrzydłami, a z drugiej strony mają dosyć staroświeckich i twardych obrońców, którzy nie wstydzą się wybić na ślepo. City pewnie usiądzie na nich od samego początku i pokryje większość proponowanej linii. Powodzonka!

Powyżej 9.5 rzutów rożnych
Kurs: 1.60
Zagraj!

Pod spodem kupon:

Propozycja kuponu Superbet

fot. Alamy Stock Photo