Luke „The Nuke” Littler weźmie się do roboty w Premier League? Gramy o 235 PLN!
Czas na czwartą noc w Premier League. Tym razem przeniesiemy się do Belfastu. Czeka nas pierwsza kolejka, którą będziemy mogli śledzić z polskim komentarzem, dlatego nie skupie się tylko na spotkaniach ćwierćfinałowych, a propozycji na całą noc. Serdecznie zapraszam!
Luke Littler zwycięzcą czwartej nocy Premier League?: typy i kursy bukmacherskie (26.02.2026)
Za nim pójdziemy dalej, zachęcam Cię do skorzystania z kodu promocyjnego Betclic! Belfast wraca na mapę Premier League i wraz z nim wraca jedno z ciekawszych pytań tego sezonu: czy Luke Littler w końcu pokaże pełnię swoich możliwości na tej prestiżowej imprezie? Młody Anglik przyjeżdża do stolicy Irlandii Północnej z bagażem mieszanych doświadczeń, ale też ze świeżym zastrzykiem pewności siebie po ostatnim sukcesie. Analizujemy, czy czwarta noc będzie tą, w której „The Nuke” odpali z pełną mocą. W poprzedniej edycji Belfast okazał się dla Littlera miejscem brutalnej weryfikacji. Odpadł w ćwierćfinale, pokonany przez Michaela van Gerwena. Jednak tuż przed czwartą nocą Premier League Littler zaliczył triumf na European Tour rozgrywanym w Krakowie. To ważny kontekst, którego nie można zbagatelizować. Zwycięstwo w turnieju tego kalibru zawsze buduje rytm rzucania i pewność siebie. Drabinka wylosowała mu w ćwierćfinale Jonny’ego Claytona i teoretycznie powinno to być dla Littlera stosunkowo łatwe otwarcie wieczoru. Na papierze jest zdecydowanym faworytem. Clayton to solidny zawodnik, ale nie ktoś, kto regularnie plasuje się wśród absolutnej elity Premier League.

Powinien być do pokonania dla gracza pokroju Littlera, przynajmniej gdy ten jest w formie. Właśnie tu pojawia się pułapka, bo zeszłej nocy Clayton rozbił Littlera w półfinale. To nie był przypadkowy wynik, to było zdecydowane zwycięstwo i Clayton pokazał, że potrafi zdominować tego konkretnego rywala, gdy okoliczności mu sprzyjają. Jeśli Littler pokona Claytona, w półfinale może czekać na niego Luke Humphries. To byłoby starcie dwóch Luków i zderzenie dwóch kompletnie różnych temperamentów. Z drugiej strony drabinki sytuacja też jest interesująca. Wszystko wskazuje na to, że Gerwyn Price lub Gian van Veen może zameldować się w finale, bo obaj mają swoje argumenty. Jeden wygrany mecz w Premier League. To jest liczba, którą trzeba powiedzieć głośno, żeby w pełni docenić skalę problemu. Przy talencie, jaki posiada Littler, przy jego średnich, przy tym co pokazał na European Tour i w innych turniejach, jeden wygrany mecz w Premier League brzmi jak informacja z równoległego wszechświata. A jednak taka jest rzeczywistość.
Co obstawić?
Liczę, że wygrany turniej w Krakowie pobudzi Littlera również w Premier League i ten dopisze trzy zwycięstwa w Belfaście, a co za tym idzie, wygra całą noc. Dlatego moja propozycja pada właśnie na triumf „The Nuke” w całej kolejce. Do wieczornych zmagań jeszcze trochę zostało, więc przed tym może znajdziesz coś dla siebie w zakładce typy dnia.

Foto. Alamy
