Liverpool – Brighton: typy i kursy. FA Cup ostatnią deską ratunku?

Van-Dijk-prowadzacy-pilke

Liverpool – Brighton to jedno z najciekawiej zapowiadających się spotkań w ramach 1/16 finału Pucharu Anglii. W sobotni wieczór na Anfield gospodarze powalczą nie tylko o kwalifikację do kolejnej rundy, ale również i uratowanie nieudanej jak dotąd kampanii. Z podobnymi intencjami do Liverpoolu wybiorą się „Mewy”, które wygrały tylko dwa z 10 poprzednich meczów we wszystkich rozgrywkach. Kto w starciu dwóch przedstawicieli Premier League da sobie szansę na końcowy triumf w FA Cup?

BTTS: tak

Liverpool – Brighton: analiza typu

Forma podopiecznych Arne Slota wciąż pozostaje ogromną zagadką, która częściej przeradza się w rozczarowanie aniżeli zadowolenie. Liverpool słabo spisuje się przede wszystkim w Premier League, wygrywając zaledwie siedem z 21 minionych kolejek. W efekcie „The Reds” plasują się dopiero na szóstej pozycji w ligowej tabeli, wciąż walcząc o kwalifikację do przyszłej edycji Ligi Mistrzów. Jednym z potencjalnych kół ratunkowych dla Arne Slota może być wygrana w Pucharze Anglii, do której jednak daleko.

W pierwszej rundzie Liverpool nie bez problemów wygrał 4:1 z Barnsley, ale skala wyzwania w sobotni wieczór wyraźnie wzrasta. „The Reds” gościć będą przedstawiciela Premier League – Brighton. Gospodarze sobotniego meczu dość przeciętnie spisują się w ostatnim czasie na Anfield, wygrywając tylko pięć z 10 ostatnich meczów domowych. We wspomnianym czasie Liverpool poniósł też dwie porażki, tylko trzykrotnie zachowując czyste konto.

O udanej kampanii nie mogą mówić również „Mewy”. Brighton wygrało tylko dwa z 10 poprzednich meczów we wszystkich rozgrywkach, tracąc coraz większy dystans do miejsc, które gwarantują udział w przyszłej edycji europejskich pucharów. Goście sobotniego spotkania mają problemy nie tylko z regularnością, ale również i kontrolą spotkań. Brighton potrafi zdominować posiadanie piłki, nie kreując jednak wielu sytuacji bramkowych. W efekcie w trzech minionych spotkaniach „Mewy” zdobyły tylko jednego gola.

To jednak nie ofensywa jest największym kłopotem „Mew”. Wracając do wspomnianych 10 ostatnich starć – Brighton tylko w dwóch przypadkach nie znalazło drogi do bramki rywali. Znacznie gorzej wygląda to w przypadku defensywy, która w wyróżnionym przedziale czasu zdołała zachować tylko jedno czyste konto, w starciu domowym z Burnley. Chwały „Mewom” nie przynoszą również delegację, bowiem w siedmiu ostatnich meczach wyjazdowych Brighton przegrywało aż czterokrotnie.

Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.

Mój typ na spotkanie Liverpool – Brighton to bramki autorstwa obu zespołów. Gospodarze zachowali tylko trzy czyste konta w 10 poprzednich potyczkach na Anfield. „Mewy” zaś znalazły drogę do bramki rywali w aż ośmiu z 10 minionych starć we wszystkich rozgrywkach. Bramek spodziewać powinniśmy się również z racji historycznej – sześć z siedmiu ostatnich potyczek pomiędzy Liverpoolem a Brighton owocowało w trafienia z obu stron.

Statystyki dla obu zespołów – dlaczego tak typujemy?

Przygotowując analizę przed wybraniem typu warto zapoznać się z kluczowymi statystykami dla obu drużyn. Pod uwagę należy wziąć formę w ostatnich tygodniach, dyspozycję w starciach domowych i wyjazdowych, a także bilans bramek strzelonych i straconych. Wartościowe mogą być również informację dotyczące otrzymywanych kartek czy wykonywanych stałych fragmentów gry. W przypadku potyczek krajowego pucharu, cenne informacje znaleźć można również podczas starć z poprzednich rund. Poniżej kilka wartościowych informacji dla spotkania Liverpool – Brighton:

  • Liverpool wygrał tylko pięć z 10 poprzednich spotkań na Anfield,
  • „Mewy” zwyciężały w zaledwie dwóch z 10 ostatnich starć we wszystkich rozgrywkach,
  • „The Reds” zachowali tylko trzy czyste konta w ostatnich 10 potyczkach domowych,
  • Brighton zdobywało przynajmniej jednego gola w ośmiu z 10 poprzednich meczów.

Liverpool – Brighton: historia bezpośrednich starć

Ważnym, aczkolwiek nie kluczowym elementem analizy przed oddaniem typu jest również zapoznanie się z historią bezpośrednich pojedynków pomiędzy oboma zespołami. Znaczenie tej kwestii zmniejsza się przede wszystkim w przypadku starć pucharowych. Liverpool i Brighton mierzą się regularnie – nie tylko w Premier League, ale również i krajowych pucharach. Choć „Mewy” kojarzymy z dość solidnymi występami w starciach z wyżej notowanymi rywalami, to potyczki z Liverpoolem nie są specjalnością Brighton. „The Reds” wygrali cztery z pięciu ostatnich meczów z „Mewami”. Waszej uwadze polecam ponadto nadchodzące typy na Premier League, która wraca już w kolejny weekend!

Przewidywane składy na Liverpool – Brighton

Liverpool: Mamardashvili, Kerkez, van Dijk, Gomez, Szoboszlai, Mac Allister, Jones, Wirtz, Chiesa, Ekitike, Salah.

Brighton: Steele, Kadioglu, Dunk, van Hecke, Veltman, Milner, Gross, Hinshelwood, Mitoma, Kostoulas, Minteh.

Prawdopodobieństwo oddania skutecznego typu zwiększa się po weryfikacji zapowiadanych składów, na które zapewne zdecydują się obaj trenerzy. W przypadku starć w krajowym pucharze – przewidzenie decyzji szkoleniowców jest niezwykle trudne i zależne od wielu czynników. Zarówno Liverpool i Brighton muszą traktować Puchar Anglii na poważnie, zatem spodziewam się dość silnych składów. Mimo wszystko między słupkami obu drużyn wystąpią najpewniej rezerwowi bramkarze – Mamardashvili i Steele. Do składu gospodarzy po zawieszeniu wróci Szoboszlai. Do pierwszego zespołu wskoczy również zapewne Chiesa. Ofensywę „Mew” tworzyć mogą dynamiczni Mitoma i Minteh, których podania wykończyć spróbuje Kostoulas. Ogromną dawką braw na Anfield przywitany zostanie najpewniej James Milner.

Kontuzje oraz zawieszenia

Doprowadzenie do skutecznego typu będzie dużo prostsze, kiedy zapoznamy się z listą zawodników, których w danym spotkaniu zabraknie. Najczęściej jest to efekt kontuzji lub problemów dyscyplinarnych. W trakcie sezonu wielu zawodników cierpi również na urazy przeciążeniowe, które są efektem napiętego terminarza.

Arne Slot nie skorzysta z wielu istotnych graczy. W kadrze Liverpoolu zabraknie bowiem Isaka, Leoniego, Endo, Bradleya i Frimponga. „Mewy” przyjadą na Anfield bez Ayariego, Marcha, Tzimasa, Webstera i Wieffera. Podobnie, jak gospodarzom – gościom brakuje kluczowych graczy niemalże w każdej pozycji.

Liverpool – Brighton: kursy bukmacherskie

Zdaniem bukmacherów faworytami ostatniego sobotniego spotkania w 1/16 finału Pucharu Anglii są gospodarze. Za zwycięstwo Liverpoolu Superbet oferuje kurs w wysokości 1.56. Za remis Superbet proponuje 4.50, zaś za wygraną Brighton aż 5.30. Propozycja bukmacherów nie powinna zaskakiwać, bowiem „Mewy” mają w ostatnich tygodniach ogromny problem z wygrywaniem meczów.

Regularności w obecnej kampanii nie zaznał także Liverpool Arne Slota. „The Reds” wygrali zaledwie pięć z 10 minionych starć na Anfield, zachowując w tym czasie zaledwie trzy czyste konta. Gospodarze sobotniej rywalizacji mają ogromne problemy nie tylko w defensywie, ale również i w ofensywie. Sytuacji Liverpoolu nie poprawiają liczne kontuzje kluczowych graczy. Do starcia z Brighton „The Reds” podejdą w roli gospodarza, ale nie z takimi rywalami zespół Slota miał już w obecnej kampanii poważne problemy.

Brighton wygrało zaś tylko dwa z 10 poprzednich meczów we wszystkich rozgrywkach, mając przede wszystkim problemy w defensywie. W aż ośmiu ze wspomnianych 10 potyczek „Mewy” potrafiły znaleźć drogę do bramki rywali. O korzystny wynik było jednak trudno z racji nieszczelnej defensywy. Brighton przegrało aż cztery z pięciu ostatnich starć z Liverpoolem, często stawiając jednak trudne warunki. W aż siedmiu z ośmiu ostatnich potyczek pomiędzy oboma zespołami do siatki trafiali zarówno gospodarze, jak i goście. Podobnego scenariusza spodziewam się w sobotni wieczór. Jeśli jeszcze nie korzystasz z oferty Superbet, warto skorzystać z naszego powitalnego kodu Superbet. Dzięki niemu możesz zyskać wartościowe bonusy bukmacherskie.

Kto wygra mecz?

LIVERPOOL 0%
REMIS 0%
BRIGHTON 0%
0 Głosy
Oddaj swój głos:
  • LIVERPOOL
  • REMIS
  • BRIGHTON

Fot. Alamy.com