Liverpool – Arsenal: kursy i typy. Pretendent pokona mistrza w walce o tytuł?

Ekitike-po-strzeleniu-gola-na-stadionie-Newcastle

Liverpool – Arsenal to hitowe starcie w trzeciej kolejce Premier League. W niedzielne popołudnie na Anfield obrońcy tytułu powalczą o komplet punktów z najpoważniejszym pretendentem do mistrzowskiej korony. Jak dotąd oba zespoły mają na swoim koncie po dwa zwycięstwa, odnosząc je jednak w zupełnie odmiennych okolicznościach. W hitowym pojedynku na Anfield górą będzie szalony Liverpool czy wyważony Arsenal?

BTTS: tak

Liverpool – Arsenal: analiza typu

Po przeciętnym okresie przygotowawczym, który Liverpool zakończył przegraną w starciu o Tarczę Wspólnoty, „The Reds” chwiejnie weszli w sezon. Choć obrońcy tytułu mają na swoim koncie komplet sześciu punktów, to gra podopiecznych Arne Slota pozostawia wiele do życzenia. Liverpool zaczął sezon od wygranej nad Bournemouth, decydujące gole strzelając jednak w samej końcówce spotkania.

Szczególnej kontroli nad meczem Liverpool nie miał również na St. James’ Park, grając z przewagą jednego zawodnika całą drugą połowę. Mimo to „The Reds” wypuścili dwubramkowe prowadzenie i pozwolili zdominować się rywalowi, który grał w niedowadze. O losach spotkania ponownie przesądził rezerwowy, którym tym razem był 16-letni Rio Ngumoha. Fanów „The Reds” musi jednak niepokoić fakt, że Liverpool stracił już cztery bramki w dwóch spotkaniach.

W zupełnie innej sytuacji są sympatycy Arsenalu. Podopieczni Mikela Artety prezentują styl znacznie bardziej zachowawczy, w sporej mierze opierając się na niezwykle solidnej defensywie i stałych fragmentach gry. Tym samym Arsenal wygrał dwa dotychczasowe spotkania, dwukrotnie zachowując czyste konto i w obu meczach wynik otwierając właśnie po dograniu ze stojącej piłki.

„Kanonierom” trudno jednak odebrać ofensywnej jakości. Statystycznie Arsenal strzela średnio trzy gole na mecz, kreując wiele dogodnych sytuacji pod bramką rywali. Choć na Anfield „Kanonierzy” nie wygrali od 2012 roku, to w niedzielnym pojedynku ich wyważony styl gry i niesamowita skuteczność mogą być kluczem do przełamania fatalnej passy. Arsenal ponadto świetnie czuje się w ostatnich miesiącach w delegacjach, przegrywając tylko trzy z 22 poprzednich wyjazdowych potyczek.

Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.

Mój typ na spotkanie Liverpool – Arsenal to co najmniej jedna bramka zdobyta przez każdą z drużyn. Choć „The Reds” mają swoje problemy, to dotyczą one głównie formacji defensywnej, która w dwóch meczach przepuściła aż cztery bramki. W ofensywie za kadencji Arne Slota Liverpool strzelał przynajmniej jednego gola w 39 z 40 meczów ligowych pod wodzą Holendra. Arsenal zaś dobrze czuje się w delegacjach, tylko dwukrotnie w 22 ostatnich meczach wyjazdowych nie strzelając choćby jednej bramki. Z kodem ZAGRANIEPLUS zyskasz voucher do serwisu Canal+!

Banner-Superbet-Liverpool-Arsenal

Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.

Statystyki dla obu zespołów – dlaczego tak typujemy?

Nieodłączną częścią wartościowej analizy przed oddaniem typu jest zapoznanie się z ważnymi statystykami dla obu zespołów. Pod uwagę warto wziąć formę drużyn w ostatnich tygodniach, bilans bramek zdobytych i straconych, a także dyspozycję w starciach domowych i wyjazdowych. Wartościową wiedzą są również detale dotyczące otrzymywanych napomnień sędziowskich i wykonywanych stałych fragmentów gry. Poniżej kilka wartościowych informacji dla spotkania Liverpool – Arsenal:

  • Liverpool strzelał gole w 39 z 40 spotkań Premier League pod wodzą Arne Slota,
  • Arsenal trafiał do siatki rywali w 20 z 22 poprzednich delegacji we wszystkich rozgrywkach,
  • sześć z siedmiu poprzednich bezpośrednich pojedynków kończyło się golami autorstwa obu drużyn,
  • Liverpool nie przegrał z Arsenalem na własnym boisku od 15 spotkań, siedmiokrotnie wygrywając.

Liverpool – Arsenal: historia bezpośrednich starć

Wartościowe z perspektywy analizy przed oddaniem typu jest również zapoznanie się z bezpośrednimi starciami pomiędzy oboma zespołami. Jeśli mecze odbywają się regularnie, warto dokonać pogłębionej analizy na spotkania domowe i wyjazdowe. Liverpool i Arsenal rywalizują ze sobą regularnie. Choć ogólny bilans bezpośrednich pojedynków pomiędzy oboma zespołami jest wyrównany, to „The Reds” czekają na ligowe zwycięstwo nad „Kanonierami” już od sześciu potyczek. Waszej uwadze polecam również pozostałe typy na Premier League!

Premier LeagueLiverpool 2:2 Arsenal1.05.2025
Premier LeagueArsenal 2:2 Liverpool27.10.2024
Premier LeagueArsenal 3:1 Liverpool4.02.2024
FA CupArsenal 0:2 Liverpool7.01.2024
Premier LeagueLiverpool 1:1 Arsenal23.12.2023

Przewidywane składy na Liverpool – Arsenal:

Liverpool: Alisson, Bradley, Konate, Van Dijk, Kerkez, Gravenberch, Szoboszlai, Wirtz, Salah, Ekitike, Gakpo.

Arsenal: Raya, Timber, Saliba, Gabriel, Calafiori, Zubimendi, Rice, Merino, Madueke, Gyokeres, Martinelli.

Szansa na oddanie udanego typu wzrasta wraz z zapoznaniem się z przewidywanymi składami, na które najprawdopodobniej zdecydują się obaj szkoleniowcy. W przypadku hitowego starcia w Premier League – nie ma wątpliwości, że trenerzy zdecydują się na najsilniejsze możliwe zestawienia. W zespole gospodarzy do składu wrócić powinien Bradley, który wyleczył już kontuzję. Mikel Arteta zaś w obliczu nieobecności kilku graczy może dać szansę debiutu Eberechiemu Eze.

Kontuzje oraz zawieszenia

Prawdopodobieństwo oddania trafnego typu wzrasta również po zapoznaniu się z listą zawodników, którzy w danym spotkaniu z pewnością nie wystąpią. Jest to najczęściej efekt problemów z kontuzjami lub kar dyscyplinarnych. W starciu Liverpoolu z Arsenalem obaj trenerzy radzić sobie będą musieli bez wielu ważnych ogniw.

W zespole „The Reds” zabraknie Frimponga, a wciąż niepewni występu są Mac Allister czy Gomez. Mikel Arteta będzie za to musiał sobie radzić bez Havertza, Jesusa i Saki. Niepewny pozostaje również występ Odegaarda, który – podobnie jak Saka – urazu doznał podczas spotkania w poprzedniej kolejce z Leeds.

Liverpool – Arsenal: kursy bukmacherskie

Zdaniem bukmacherów nieznacznym faworytem niedzielnej rywalizacji na szczycie Premier League są gospodarze. Za wygraną Liverpoolu Superbet oferuje kurs w wysokości 2.22. Za remis Superbet proponuje kurs 3.45, zaś za zwycięstwo gości 3.25. Prognozy bukmacherów nie mogą dziwić, bowiem Arsenal nie wygrał na Anfield od 15 kolejnych spotkań.

Choć „The Reds” notują powolne wejście w sezon, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że z każdym kolejnym meczem powinni wrzucać wyższy bieg. „Kanonierzy” imponują za to od startu sezonu, nie tracąc jeszcze gole i strzelając średnio trzy na spotkanie. W niedzielę jednak spodziewać powinniśmy się bramek obu drużyn, co miało też miejsce w sześciu z siedmiu ostatnich bezpośrednich potyczkach Liverpoolu i Arsenalu. „The Reds” trafiali do siatki rywali w 39 z 40 dotychczasowych starć w Premier League pod wodzą Arne Slota. „Kanonierzy” zaś nie zdobyli choćby jednej bramki tylko w trzech z 22 poprzednich delegacji. Wszystko zatem wskazuje na to, że niedzielne hit Premier League obfitować będzie w wiele zwrotów akcji i goli. Jeśli jeszcze nie korzystasz z oferty Superbet, warto skorzystać z naszego powitalnego kodu Superbet. Dzięki niemu możesz zyskać wartościowe bonusy bukmacherskie.

Fot. Alamy.com

(0) Komentarze