LASK dokona niemożliwego i odrobi straty? Gramy o 195 PLN!
Przed nami decydujące rewanże – LASK spróbuje odrobić trzybramkową stratę do Celticu w walce o fazę ligową Ligi Mistrzów. W LaLidze czeka nas natomiast starcie Valencii z Realem Betis – gospodarze po bezbramkowym remisie z Celtą podejmą zespół, który sezon rozpoczął od zwycięstwa nad Realem Sociedad.
Valencia vs Real Betis
Skorzystaj z oferty powitalnej Superbet, dostępnej z naszym kodem promocyjnym! W tym okienku transferowym w Valencii nie działo się zbyt wiele. Klub nie poniósł większych strat, ponieważ większość zawodników wracających z wypożyczeń nie znajdowała się w planach zespołu. Jedynym odejściem, które może boleć, jest zakończenie wypożyczenia Largiego Ramazaniego, który w poprzednim sezonie był całkiem przydatnym elementem zespołu. Valencia chciałaby jednak sprowadzić go ponownie, a problemem pozostają przede wszystkim warunki transferu. Jeśli chodzi o ruchy przychodzące, również postawiono raczej na spokojne uzupełnienie kadry. Do zespołu dołączył między innymi dobrze znany z LaLigi Pablo Maffeo, a także za około 4 miliony euro sprowadzono Japończyka Ryunosuke Sato. Pierwszy mecz sezonu nie dostarczył jednak kibicom Valencii zbyt wielu powodów do zachwytu. Spotkanie z Celtą Vigo zakończyło się bezbramkowym remisem 0:0, a ofensywa gospodarzy przez długie fragmenty wyglądała bardzo niemrawo. Valencia ma więc jeszcze sporo do poprawy, szczególnie w ataku. Początek sezonu na razie nie zachwyca, ale nowi zawodnicy potrzebują czasu, by w pełni wkomponować się w zespół.

Real Betis naprawdę ciekawie wzmocnił się tego lata, przede wszystkim na pozycjach, które od dłuższego czasu stanowiły problem. Mowa przede wszystkim o napastniku, ponieważ klub nie zdecydował się na przedłużenie umowy z Cedriciem Bakambu. W jego miejsce za około 20 milionów euro sprowadzono Troy’a Parrotta z AZ Alkmaar. Irlandczyk ma za sobą znakomite dwa sezony w Holandii, w których zdobył łącznie 51 bramek, a jego transfer ma zwiększyć rywalizację z Cucho Hernandezem o miejsce w podstawowym składzie. Drugą pozycją wymagającą wzmocnienia był lewy obrońca. Z klubem pożegnał się Ricardo Rodriguez, a Junior Firpo w poprzednim sezonie nie prezentował poziomu, jakiego oczekiwano. Betis wykorzystał więc okazję na rynku i sprowadził Frana Garcię z Realu Madryt za około 4 miliony euro. Pierwszy mecz sezonu może napawać optymizmem. Betis pokonał Real Sociedad 1:0, zachował czyste konto, a przede wszystkim stworzył sobie sporo dogodnych sytuacji bramkowych. Teraz do zespołu dołącza jeszcze Parrott, który powinien dać Pellegriniemu kolejną opcję w ofensywie.
Co typuję w tym spotkaniu?
Valencia bardzo blado zaprezentowała się w pierwszym meczu sezonu. Bezbramkowy remis z Celtą nie był przypadkiem – gospodarze stworzyli niewiele konkretów i oddali zaledwie dwa celne strzały. Teraz czeka ich jeszcze trudniejsze zadanie, ponieważ na Mestalla przyjeżdża Real Betis, który rozpoczął sezon od zwycięstwa 1:0 nad Realem Sociedad. Betis z sezonu na sezon robi wyraźny progres i nie bez powodu w tych rozgrywkach zobaczymy go również w Lidze Mistrzów. Do tego ofensywa może wyglądać jeszcze lepiej po dołączeniu Troy’a Parrotta, który jest już w kadrze na spotkanie z Valencią. W pierwszym meczu Betisowi brakowało przede wszystkim skuteczności, bo okazji pod bramką Realu Sociedad nie brakowało. Typuję Betis lub remis (X2). Pamiętaj, że czekają na Ciebie tylko i wyłącznie legalni bukmacherzy!
LASK vs Celtic
LASK Linz w zeszłym sezonie sprawił ogromną niespodziankę i rzutem na taśmę sięgnął po mistrzostwo Austrii. Po 61 latach wrócili na ligowy tron, zdobywając dopiero drugie mistrzostwo w historii klubu, a nagrodą za ten sukces jest walka o fazę ligową Ligi Mistrzów. Losowanie nie było jednak dla Austriaków łaskawe. Na ich drodze stanął Celtic Glasgow, który również ma za sobą niezwykle emocjonujący sezon. Szkoci przez większość rozgrywek nie byli liderem, ale w ostatniej kolejce wykorzystali potknięcie Hearts, pokonując ich bezpośrednio 3:1 i tym samym zapewniając sobie piąte mistrzostwo z rzędu.
Pierwszy mecz, rozegrany w Glasgow, zakończył się wynikiem 3:0 dla Celticu, choć rezultat zdecydowanie nie oddaje tego, co działo się na boisku. LASK miał swoje okazje, a nawet dwukrotnie trafił do siatki, jednak oba gole zostały anulowane z powodu pozycji spalonej. Austriacy potrafili stworzyć sporo zagrożenia, ale Celtic był zdecydowanie bardziej skuteczny i bezlitośnie wykorzystał swoje szanse. Przed rewanżem sytuacja LASK-u jest więc niezwykle trudna. Tym bardziej że mistrzowie Austrii rozpoczęli sezon znakomicie pod względem ofensywnym, zdobywając aż 16 bramek w pierwszych spotkaniach. Problem w tym, że przy wyniku 0:3 potrzebują teraz niemal perfekcyjnego meczu, a jedna bramka zaliczki z Glasgow z pewnością bardzo by im pomogła. Szanse na odrobienie strat są niewielkie, ale LASK z pewnością nie ma zamiaru poddać się bez walki.
Co typuję w tym spotkaniu?
LASK z pewnością od pierwszych minut ruszy do odrabiania strat i będzie musiał zagrać bardzo ofensywnie. Austriacy mają spory potencjał w ataku, co pokazali już w pierwszym spotkaniu, jednak Celtic również udowodnił, że potrafi wykorzystać najmniejszy błąd rywala. Spodziewam się więc otwartego spotkania, w którym obie drużyny powinny mieć swoje okazje. Typuję BTTS, ponieważ LASK nie ma już czego bronić i będzie musiał zaryzykować. Do tego dokładam awans Celticu – przy wyniku 0:3 LASK musiałby zdobyć co najmniej cztery bramki i jednocześnie zachować czyste konto. Wydaje się to niemal nierealnym scenariuszem. Zachęcam do regularnego obserwowania zakładki typy dnia lub do sprawdzenia innych propozycji na Zagranie!
FOT: PressFocus

