Kolejorz odpowie na kryzys i wywiezie punkty z Zabrza? Gramy o 228 PLN!

Przed nami interesujący dzień z Ekstraklasą, w którym nie zabraknie emocji i spotkań z wyraźnym ciężarem gatunkowym. Górnik Zabrze podejmie Lecha Poznań w starciu drużyn z czołówki, a Arka Gdynia zmierzy się z Legią Warszawa w meczu, który dla obu zespołów może mieć kluczowe znaczenie w kontekście ligowej przyszłości.

sts kod promocyjny koszulka
sts kod promocyjny koszulka
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

600 zł od trzech depozytów + 60 zł bonusu za zadania + 247 zł w akcji specjalnej

Standardowa oferta to 660 zł, a z naszym kodem zgarniasz  907 zł!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIEPROMO kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 600 zł
BONUS ZA ZADANIA: 60 zł
AKCJA SPECJALNA: 247 zł
Kod promocyjny: ZAGRANIEPROMO

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Arka Gdynia vs Legia Warszawa

Przygotowaliśmy kod promocyjny STS, dzięki któremu możesz zgarnąć atrakcyjne bonusy na start! Dla Arki dzisiejsze spotkanie będzie pierwszym występem w rundzie wiosennej. Ich mecz zaplanowany na poprzedni tydzień został odwołany z powodu awarii prądu, dlatego żółto-niebiescy rozpoczną ligowe zmagania od pojedynku przed własną publicznością. U siebie Arka czuje się w tym sezonie naprawdę dobrze – w 9 domowych spotkaniach zgromadziła aż 20 punktów, co daje najlepszą średnią punktową na mecz w całej lidze. Na własnym stadionie przegrała jedynie z Rakowem Częstochowa oraz w Pucharze Polski z Górnikiem Zabrze, co tylko potwierdza, że w Gdyni rywalom gra się wyjątkowo trudno.

W szerszym kontekście ligowym sytuacja Arki nie wygląda jednak już tak optymistycznie. Zespół zajmuje dopiero 15. miejsce w tabeli i ma zaledwie jeden punkt przewagi nad strefą spadkową. Problemem numer jeden pozostaje defensywa – gdynianie mają trzecią najgorszą obronę w lidze, tracąc aż 32 gole w 18 meczach. Co więcej, ofensywa również nie daje powodów do zadowolenia, bo Arka zdobyła tylko 15 bramek, co jest najsłabszym wynikiem w całej stawce. Trener Dawid Szwarga ma więc nad czym pracować, bo jeśli zespół chce realnie myśleć o utrzymaniu, dobra forma domowa musi wreszcie zostać poparta wyraźną poprawą gry w defensywie i większą skutecznością pod bramką rywali.

W Legii Warszawa naprawdę robi się nerwowo. Rundę wiosenną rozpoczęli od porażki 1:2 na własnym stadionie z Koroną Kielce, co tylko dolało oliwy do ognia. Sytuacja jest o tyle niepokojąca, że stołeczny klub spadł już na 17. miejsce w tabeli, znajdując się w strefie spadkowej z dorobkiem zaledwie 19 punktów po 19 kolejkach. Dla zespołu, który jeszcze niedawno celował w czołówkę ligi, to scenariusz wręcz alarmowy. Legia próbowała reagować radykalnie – zmieniono szkoleniowca, powierzając drużynę Markowi Papszunowi, a wraz z nim doszło do całkowitej przebudowy sztabu szkoleniowego. Problem w tym, że na razie efektów tych decyzji po prostu nie widać. Gra zespołu nie uległa poprawie. To szczególnie frustrujące, bo latem klub przeprowadził naprawdę głośne, „papierowe” transfery i pod względem jakości kadry Legia wciąż powinna bez problemu plasować się znacznie wyżej. Tymczasem mentalnie zespół sprawia wrażenie zagubionego, brakuje pewności siebie i liderów, którzy wzięliby odpowiedzialność za wynik. Presja z trybun i mediów rośnie z każdym kolejnym meczem, a jeśli szybko nie przyjdzie przełamanie, walka o utrzymanie może stać się dla Legii bardzo realnym i bolesnym tematem.

Co typuję w tym spotkaniu?

Arka Gdynia u siebie prezentuje się solidnie, jednak Legia Warszawa jest dziś w takim położeniu, że nie może sobie pozwolić na kolejną porażkę. Wojskowi w końcu muszą się odblokować, bo jakość w kadrze oraz na ławce trenerskiej jest zdecydowanie większa, niż pokazuje to obecna pozycja w tabeli. Mecze z Arką zawsze miały dla Legii dodatkowy ciężar gatunkowy, także ze względu na relacje między klubami, dlatego motywacji tym razem na pewno nie zabraknie. Spodziewam się, że Legia podejdzie do tego spotkania maksymalnie skoncentrowana i zagra pragmatycznie, bo stawka jest ogromna. Typuję, że Legia Warszawa wygra lub zremisuje, a w meczu padnie poniżej 3.5 bramki. W końcu będzie to kolejne starcie w tym sezonie pomiędzy Markiem Papszunem a jego byłym podopiecznym Dawidem Szwargą, a obaj szkoleniowcy dobrze się znają i raczej postawią na kontrolę ryzyka niż otwartą wymianę ciosów. Pamiętaj, że czekają na Ciebie tylko i wyłącznie legalni bukmacherzy!

X2/-3.5
Kurs: 1.65
Zagraj w STS!

Górnik Zabrze vs Lech Poznań

To, że Górnik Zabrze po rundzie jesiennej będzie walczył o pozycję lidera ligi, wydawało się scenariuszem kompletnie nie do przewidzenia. Tymczasem zespół z Zabrza ma obecnie tyle samo punktów co prowadząca Wisła Płock i z pełnym prawem może mówić o sobie jako o jednym z największych pozytywnych zaskoczeń sezonu. Rundę wiosenną Górnik rozpoczął w znakomitym stylu, pokonując na własnym stadionie Piasta Gliwice 2:1, choć wynik ten nie do końca oddaje przebieg spotkania. Drużyna trenera Gasparika mogła ten mecz spokojnie zamknąć wyższym, nawet dwu- lub trzybramkowym prowadzeniem, bo sytuacji pod bramką rywala nie brakowało.

Zimą w Zabrzu doszło jednak do lekkiego przemeblowania składu. Przede wszystkim z klubem pożegnał się fenomenalny Ousmane Sow, który w ramach transferu gotówkowego przeniósł się do Brøndby, zostawiając po sobie ogromną lukę w pomocy. W ataku również dokonano kilku roszad, próbując na nowo poukładać hierarchię i role poszczególnych zawodników. Jeśli nowa ofensywna układanka zaskoczy, Górnik może realnie myśleć o utrzymaniu się w ścisłej czołówce aż do końca sezonu.

Lech Poznań rozpoczął nowy rok w sposób wręcz katastrofalny. Dwa pierwsze mecze po zimowej przerwie, teoretycznie z rywalami wyraźnie słabszymi, zakończyły się dwiema porażkami, które mocno zachwiały pozycją „Kolejorza” w tabeli. Najpierw przyszła bolesna, domowa przegrana z Lechią Gdańsk aż 1:3, a następnie wyjazdowa porażka z Piastem Gliwice 0:1. W obu spotkaniach Lech potrafił dochodzić do sytuacji bramkowych, momentami nawet dominował, jednak skuteczność pod bramką rywala kompletnie zawiodła. Z kolei defensywa również nie stanęła na wysokości zadania, popełniając proste błędy, które bezlitośnie wykorzystywali przeciwnicy.

Efekt jest taki, że Lech traci już siedem punktów do lidera, a przed nim w tabeli znajduje się aż osiem zespołów. To położenie dalekie od oczekiwań klubu, który przed sezonem jasno deklarował walkę o najwyższe cele i europejskie puchary. Jeśli poznaniacy nie otrząsną się szybko i nie zaczną punktować seriami, rywale odjadą jeszcze bardziej, bo konkurencja w lidze nie zamierza się oglądać za siebie. Dla Lecha to ostatni moment, by złapać rytm i wrócić na właściwe tory, zanim sezon na dobre zacznie im uciekać.

Co typuję w tym spotkaniu?

Górnik bezsprzecznie prezentuje się obecnie jako zespół lepszy, jednak Lech znajduje się raczej w chwilowym dołku formy niż w realnym kryzysie. „Kolejorz” ma w kadrze na tyle dużo jakości, że prędzej czy później musi się otrząsnąć i wrócić do gry na swoim poziomie. Dwie zimne prysznice na starcie rundy wiosennej to sygnał ostrzegawczy, ale trudno uwierzyć, by poznaniacy chcieli dopuścić do trzeciej porażki z rzędu. Górnik nie jest też ekipą nie do przejścia, a ich defensywa regularnie dopuszcza rywali do sytuacji bramkowych – w sześciu ostatnich domowych spotkaniach za każdym razem padało BTTS. Dlatego dziś również spodziewam się otwartego meczu i typuję, że obie drużyny strzelą gola. Zachęcam do regularnego obserwowania zakładki typy dnia lub do sprawdzenia innych propozycji na Zagranie!

BTTS
Kurs: 1.57
Zagraj w STS!

FOT: Krzysztof Porebski / PressFocus