Iwo Baraniewski sięgnie dziś po kolejną wygraną w 1. rundzie? Gramy o 228 PLN
Weekend fanom wszechstylowej walki wręcz upłynie pod znakiem gali UFC Fight Night 278. Z perspektywy polskich kibiców ten event największej organizacji MMA na świecie będzie wyjątkowy z racji tego, że do walki przystąpi popularny „Rudy”. Niepokonany Iwo Baraniewski skrzyżuje rękawice z Juniorem Tafą. Czy reprezentant Nowej Zelandii będzie pierwszym, który „zaprosi” tego naszego reprezentanta do 2. rundy? Wiele wskazuje na to, że wcale nie musi tak być…
Iwo Baraniewski – Junior Tafa: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (07.06.2026 r.)
Od sierpnia 2025 roku bardzo wiele (i to praktycznie wyłącznie pozytywnie) mówi się o „Rudym”. Jest tak, ponieważ to właśnie wtedy przystąpił do starcia z Mahamedem Aly, które miało miejsce pod szyldem Dana White’s Contender Series. Nasz reprezentant potrzebował zaledwie 20 sekund, aby triumfować! Dokonał tej sztuki dzięki widowiskowemu nokautowi. Od tamtego czasu zwycięża tylko w taki sposób, ale występując już w UFC. Wygląda na nie do zatrzymania!
W największej organizacji MMA na świecie debiutował, krzyżując rękawice z Ibo Aslanem. „Rudy” rozprawił się z nim w grudniu 2025 roku w zaledwie 89 sekund. Jeszcze mniej czasu, bo raptem 28 sekund potrzebował, aby okazać się lepszym od Austena Lane. Patrząc (i to nie tylko przez pryzmat rozstrzygnięć tych walk) na jakość tamtych przeciwników, zasadnym było twierdzenie, że Iwo dopiero będzie mierzyć się z czołowymi fighterami jego dywizji wagowej. Billy Elekana miał być tym, który stanie się swego rodzaju „zapowiedzią”. Choć nie należy on do ścisłej światowej czołówki, tak jednak uchodzi za bardziej wymagającego rywala niż wcześniej wspomniani, a też i od Juniora Tafy. Czy to sprawia, że Iwo znów powinien błyskawicznie wygrać?
I tak, i nie. Z jednej strony rzeczywiście Junior Tafa jest bardziej przewidywalnym zawodnikiem niż Elekana. Rozpoznawalny „The Juggernaut” sławę zyskał dzięki temu, że uwielbia wyprowadzać ciosy. On nie szuka okazji, lecz je stwarza. Zwłaszcza w początkowej fazie walki. Jest w zasadzie klasycznym przykładem tego, ile można osiągnąć za sprawą stójkowych technik. Jednak na tym w zasadzie jego atuty się kończą, a Iwa… dopiero zaczynają. Baraniewski sławę w UFC także zyskał dzięki nokautowaniu oponentów. Jednak również wie, jak zachować się wtedy, kiedy trzeba skorzystać z umiejętności chwytanych, czy prowadzić konfrontację w parterze. Przypomnijmy, że już niejednokrotnie triumfował, dzięki zmuszeniu przeciwnika do poddania się.
Co prawda w ten sposób zwyciężał w swych pierwszych występach, które miały miejsce na galach Babilon MMA. Jednak cały czas Iwo przygotowuje się do pojedynków w analogiczny sposób, o czym zapewniał w licznych wywiadach przed najbliższym występem. W ich trakcie „Rudy” przypominał, że przez pół tygodnia rozwija stójkowe umiejętności, a przez następne pół trenuje grappling. Choć w tym miejscu trzeba też przypomnieć, że lubi okopywać nogi rywali, a Junior Tafa nie chronił ich w poprzednich starciach.
Statystyki:
- Junior „The Juggernaut” Tafa konfrontował się 12-krotnie. Lepszym okazywał się łącznie 7 razy.
- Iwo Baraniewski pojedynkował się łącznie 8-krotnie. Do tej pory ani razu nie doznał porażki!
- Junior „The Juggernaut” Tafa za każdym razem triumfował, nokautując ówczesnych oponentów.
- Iwo „Rudy” Baraniewski za każdym razem okazywał się lepszym przed czasem i to już w 1. rundach.
- Junior „The Juggernaut” Tafa najczęściej (3-krotnie) przegrywał, będąc zmuszonym do poddania się.
- Iwo „Rudy” Baraniewski najwięcej (6) razy triumfował za sprawą nokautowania swych oponentów.
- Junior „The Juggernaut” Tafa ulegał dokładnie po razie zostając znokautowanym oraz wypunktowanym.
- Średni czas walki w UFC u Iwa Baraniewskiego wynosi 46 sekund(!), a u Juniora Tafy już 6:54.
- W ostatnim występie Junior Tafa okazał się lepszym od Kevina Christiana dzięki nokaucie w 1. rundzie.
- Junior Tafa zadaje średnio blisko 4 ciosy na minutę (3.62), a Iwo Baraniewski aż prawie 16 (15.77)!
- W tylko jednej ze wszystkich dotychczasowych walk Juniora Tafy rozpoczynała się 3. runda. Doszło do tego w kwietniu 2023 r., kiedy walczył z Mohammedem Usmanem.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są zdania, że to Iwo Baraniewski będzie się cieszyć z kolejnej wiktorii. Do swojej racji są przekonani do tego stopnia, że właśnie temu zdarzeniu przyznali kurs… 1.26. Ich zdaniem potencjalny triumf Juniora Tafy jest na tyle mało prawdopodobny, że zasługuje na wycenienie mnożnikiem 3.90. Widząc tak znaczną różnicę, można w pierwszej chwili zastanowić się, czy rzeczywiście reprezentant Nowej Zelandii jest bez szans w starciu z najbliższym przeciwnikiem. Jednak analizując jego ostatnie walki, faktycznie trudno jest dopatrzeć się jego przewagi nad Iwo.
Tak naprawdę Junior Tafa może pokonać Baraniewskiego dopiero wtedy, kiedy ruszy od pierwszej sekundy na Polaka, zapomni o defensywie i jeszcze trafi tzw. znaczącym ciosem. Co prawda może tak się zdarzyć, ale szansa na to jest… niewielka. W tym miejscu też trzeba przypomnieć, że Iwo swoimi poprzednimi występami w UFC wypracował status fightera, którego ciosy trzeba szanować, jeśli nie chce się skończyć pojedynku, lądowaniem na macie. Samemu obstawiam jako 1. typ dnia to, że Iwo wygra przed czasem, ale nie wybieram sposobu, w jaki tego dokona…
Belal Muhammad – Gabriel Bonfim: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (07.06.2026 r.)
O ile dla kibiców z Polski najważniejszym starciem tej gali będzie konfrontacja Iwa Baraniewskiego; tak wszyscy pozostali fani MMA czekają na main event. Jest tak, ponieważ chcą przekonać się, czy wychodzący do czerwonego narożnika będzie w stanie odbudować się. Popularny „Remember the Name” jeszcze rok temu był mistrzem UFC. Natomiast w tej chwili stara się utrzymać w ścisłej czołówce dywizji. Jest tak, ponieważ doświadczył 2 porażek z rzędu.
Zarówno Jack Della Maddalena jak i Ian Garry znaleźli sposób na to, jak pokonać Belala. Co prawda obaj dokonywali tej sztuki za sprawą decyzji sędziowskich, ale jednak były one jednogłośne. Dzięki temu były champion musi radzić sobie w zasadzie z nową dla siebie sytuacją. Można tak powiedzieć, kiedy zwróci się uwagę, że dopiero 1. raz w karierze przystąpi do walki, będąc na fali 2 ulegnięć z rzędu. W dodatku ostatni raz goryczy porażki (do starcia z Maddaleną) posmakował w 2019 roku. Wtedy nie był w stanie znaleźć sposobu na Geoffa Neala. O odbudowanie się będzie tym trudniej, że ostatni raz w oktagonie był widziany jesienią 2025 roku, a w dodatku ma już 37 lat. Ponadto, należy mieć na uwadze, że Bonfim jest młodszy o 9 lat.
Popularny „Marretinha” sławę, nie tylko w UFC, zdobył dzięki temu, jak umiejętnie i ochoczo szuka okazji do tego, by zmusić rywala do poddania się. Dotychczas triumfował w ten sposób aż 13-krotnie! W dodatku pozostaje nierozbitym fighterem. Rzeczywiście przegrał, zostając znokautowanym, ale uległ w ten sposób tylko raz. Ponadto, Muhammad nie jest aż takim specjalistą od stójkowych wymian, co Nicolas „Lokomotivo” Dalby.
Statystyki:
- Gabriel „Marretinha” Bonfim pojedynkował się już 20 razy. W tym czasie przegrał tylko raz!
- Belal „Remember the Name” Muhammad mierzył się 30 razy. Triumfował łącznie 24-krotnie.
- Średni czas walki w UFC u Belala Muhammada wynosi 15 minut i 22 sekundy, a u Bonfima 7:48.
- Belal Muhammad najczęściej (18-krotnie) zwyciężał za sprawą wypunktowywania oponentów.
- Gabriel „Marretinha” Bonfim triumfował 17-krotnie przed czasem, a 13 razy poddając rywali!
- Belal Muhammad najwięcej (4) razy ponosił porażki, zostając wypunktowanym przez oponenta.
- Gabriel „Marretinha” Bonfim uległ tylko Nicolasowi Dalby’emu, zostając znokautowanym.
- Belal Muhammad przystępuje do tej konfrontacji, znajdując się na fali 2 porażek (decyzjami) z rzędu.
- Gabriel Bonfim przystąpi do tego pojedynku, będąc na fali 4 wygranych z rzędu, z czego 2 przed czasem.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są przekonani, że nie sposób wskazać tego, kto będzie cieszyć się z wygranej w main evencie. Choćby analitycy STS potencjalnej wiktorii i Belala, i Gabriela przyznali kurs 1.88. Co prawda to „Remember the Name” częściej pojedynkował się w walkach o bardzo dużą stawkę. Rzeczywiście jego najbliższy przeciwnik dopiero dąży do tego, by nabrać właśnie takiego doświadczenia. Przy czym trzeba przyznać, że ma wprost znakomitą okazję do tego, aby wejść z przytupem do elitarnego grona tej kategorii!
Co prawda Belal sławę zyskał z tego, że ochoczo wywierał nieustającą presję. Utrzymywał wprost zawrotne (dla rywali) tempo. Jednak tak było kiedyś. Dziś jest fighterem, który poszukuje sposobu na to, by utrzymać się w ścisłym topie. W dodatku nie dysponuje aż taką siłą i różnorodnością ciosu, co Gabriel. W dodatku Bonfim jeszcze nigdy nie został ani poddany, ani nie był bliski odklepania. Dlatego też moim 2. typem MMA na dziś, który obstawiam z kodem promocyjnym STS jest wskazanie, że rzeczywiście będzie w stanie pokonać byłego championa.
Propozycja kuponu:
fot. Bradley Collyer/Alamy


